Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Grunge to proszę dowiedz się, gdzie jest ten hotel.
Ja osobiście uważam, że ten w Częstochowie byłby dobrym rozwiazaniem- fakt nie jest to tanio, ale w kupie siła i napewno byśmy nie zostawili suni

Nie ma co dzisiaj gdybać, ja jutro zadzwonię do Częstochowy, a Ty jeśli możesz załatw kwestie z kierownikiem, Ty z nim jednak masz dobry kontakt :razz:

Mosi, jeśli nasz wyjazd byłby już zapięty na ostatni guzik, to czy jesteś w stanie nas tam "przywitać" :cool3:

Posted

Dzwoniłam dzisiaj do hoteliku w Częstochowie i rozmawiałąm z panią Kamilą zdaje się.
Sytuacja wygląda następująco: zaczyna się duży ruch i wg pani Kamili, to zły pomysł żeby umieszczać sukę w hotelu, bo nawet jesli się ją podkuruje, zadba, to nikt nie będzie miał na tyle czasu, żeby się jej na maksa poświęcić. Także pani odradziła mi ten pomysł. Stwierdziła, że nikt napewno nie weźmie jej z hotelu, bo wie, jak to jest ze starymi psami, a później przyjdzie zimno i co dalej? :shake: :shake: :shake:
Wobec tego teraz już nie wiem co robić
Najlepiej, to byłoby dać jej dom, normalny dom tymczasowy, którego narazie nie ma :placz: :placz: :placz:

Posted

podnosze malutką.......... to jak z tymi plakatami. mam rozwieszac.....? teraz to nie wiem bo jak bedzie ten hotelik to trzeba zmienic kontakt :(

Posted

Małgośka z Boksą napisał(a):

Najlepiej, to byłoby dać jej dom, normalny dom tymczasowy, którego narazie nie ma :placz: :placz: :placz:

tylko jak to zrobić, jam my wszyscy jesteśmy zapsieni na maxa?
Tz nie zgodzi mi sie na 4 psa a 3 wymagającego częstych wizyt u weta :placz:
Może chociaż jakieś imię nadajmy tej bidulce, żeby nie była tylko schronowym numerkiem :-(
Może Gandzia?

Posted

A ja uważam, że hotel to i tak dobre rozwiązanie - zawe 100 razy lepsze od schronisk! To co, że ktoś w pełni nie będzie w stanie się jej poswięcić? I tak będzie miała lepszą opiekę niż w schronisku...

Posted

Bodziulka napisał(a):
A jeżeli p.Kamila nie ma obecnie miejsca i to jest problem, a nie chciała mówić tego wprost, to przecież to nie jedyny hotelik... trzeba tylko posprawdzać.


Bodziulka, ja myślę, że to nie był nadrzędny powód: brak miejsca.
Pani Kamila zdaje sobie sprawę z tego, że suka ma bardzo małe szanse na adopcję i po prostu przyznała, że nie wyobraża sobie sytuacji, że musiałaby ją uśpić ( co tu dużo mówić, ona jest w złym stanie). Sama powiedziała, że ma słabość do starych psów, ale realia są jakie są.
Ona ją przyjmie, tylko radziła się zastanowić czy ma to sens.
Dla mnie oczywiście, to jest sensowne rozwiązanie

Jeśli chodzi o inny hotelik, to proszę podać jakąś propozycję, bo w tej kwestii zupełnie się nie orientuję.
CZęstochowa jest na tyle komfortowym rozwiązaniem, że mój mąż pracuje całymi dniami i nie wiem czy dałby radę ją zawieźć na drugi koniec Polski,a do Częstochowy mamy stosunkowo blisko.

Posted

Małgośka z Boksą napisał(a):
Bodziulka, ja myślę, że to nie był nadrzędny powód: brak miejsca.
Pani Kamila zdaje sobie sprawę z tego, że suka ma bardzo małe szanse na adopcję i po prostu przyznała, że nie wyobraża sobie sytuacji, że musiałaby ją uśpić ( co tu dużo mówić, ona jest w złym stanie). Sama powiedziała, że ma słabość do starych psów, ale realia są jakie są.
Ona ją przyjmie, tylko radziła się zastanowić czy ma to sens.
Dla mnie oczywiście, to jest sensowne rozwiązanie

Jeśli chodzi o inny hotelik, to proszę podać jakąś propozycję, bo w tej kwestii zupełnie się nie orientuję.
CZęstochowa jest na tyle komfortowym rozwiązaniem, że mój mąż pracuje całymi dniami i nie wiem czy dałby radę ją zawieźć na drugi koniec Polski,a do Częstochowy mamy stosunkowo blisko.
,
Wiesz wydaje mi się, że nawet jeśli miałaby umrzec to lepiej w hotelu niż sama w schronisku.
Ja z Deszczową w zeszłym roku pojechałyśmy do Olsztyna po Maję. Wiedziałyśmu, że nie jest z nią dobrze ale to co zobaczyłyśmy przeszło nasze najgorsze wyobrażenia. Miałyśmy nadzieje, ze uda się ja uratować. Niestety odeszła następnego ranka w hotelu ale nie w znimnej klatce, opuszczona, w samotności tylko wśród ludzi, którzy chciali jaj pomóc i dla których coś znaczyła.

Posted

Ss, póki nic jeszcze nie doszło do skutku, jak najbardziej możesz rozwiesić plakaty.
Tej suni przyda się każda pomoc.
Teraz musze lecieć do pracy, będę wieczorem. Mam mętlik w głowie, bo mam (y) takie małe spektrum możliwości pomocy tej bieduli.
Gdybym mogła ją wziąść do siebie, to problem byłby rozwiązany.

Posted

Dziewczyny zgadzam się z Wami w pełni i rozumiem też panią Kamilę. Najbardziej nie rozumiem tego skur..., który ją tak załatwił.

Więc jeśli będą pieniądze na hotel, to ja ją oczywiście tam zawiozę

Mam świadomość, że tylko tyle mogę dla niej zrobić. Ja jej nie pomogę finansowo, bo nie mam takiej możliwości.

Posted

Dołożymy się wam do hotelu tylko zabierzcie ją (myślimy że nie można chyba specjalnie długo czekać ). My jej niestety nie weźmiemy ( 3 psy + zaadoptowana suczka (właśnie taka wyeksploatowana) + 1 szczeniak (który został z 7 które miała w środku jak ją wzięliśmy)...
Napiszcie ile kosztuje doba hotelu i gdzie przesyłać pieniądze...

Ona wcale nie musi być taka stara ...

Posted

Tych co watpią w sens wyciagania staruszki ze schroniska odsyłam do tematu Buldziaka vel Bolo
Jak patrzę na to jej zdjęcie w budzie to tak jakby paluchowy Buldo patrzył na mnie - tylko "w innych barwach ".
Jak zobaczyłam Buldziaka w gabinecie lekarza schroniskowego to ..... oniemiałam bo w zyciu nie widziałam psa w takim stanie (ta sunia przy jego wyglądzie to "całkiem grubiutka" ) Teraz też mozna stracić mowę widząc jak sie zmienił, a bałam się czy tydzień przeżyje.

Wierzcie mi - wyciągnięcie jej ze schronu - to danie jej jakiejkolwiek szansy. Teraz są letnie miesiące - więc może mieszkac w kojcu , tylko trzeba jej zapewnic właściwą opieke medyczną i żywienie.
I dla takiej "trochę podreperowanej staruszki" łatwiej będzie znaleźć dom
(dołożę sie do hotelu w razie potrzeby - ale dopiero po 10.07)

Posted

Faro - to nie musi być wcale staruszka ... nasza sunia też była małociekawa (ta z avataru) - po trzech miesiącach jest zupełnie inną suczką - super radosny psiak ... Jak idziemy z trzema buldożkami na spacer - to wszyscy zachwycają się nią ... a nie naszymi (pieszczonymi, hołubionymi przez trzy lata) i jeszcze mówią ... "o macie nowego pieska" - nikomu nie kojarzy się z tą bidą, którą była na początku.

TRZEBA DAĆ BOKSI SZANSĘ

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...