Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak rosołek z kaczki jest dobry tylko strasznie tłusty ,my z mężem jesteśmy mało mięsożerni ;) ,ale faktem jest że mamy dostęp do świeżego drobiu,idziesz do gospodarza we wsi i po godzinie masz do odbioru oskubaną i wypatroszoną gęś , kaczkę ,indyka czy co tam chcesz z drobiu.Może Agniest kiedyś uda nam się spotkać droga podobna jak do mosii więc trafiłabyś spoko przyjechałabyś do nas na obiadek i przy okazji byśmy się wybrały do ciotki mosii bo ona to chyba już zapomniała jak Gapa i Żabula wyglądają:evil_lol:
Menrzuś chopy tak mają Huzar w lesie też żre co mu w pysk wpadnie zachowuje się jak dzik,a największa frajda to jak leży drzewo wtedy wie że można je obłupać z kory,potrafi przy tym aż buczeć tak to lubi:p ale na szczęście nie szkodzą mu te zabawy albo tak dobrze trawi ,albo dokładnie wypluwa:evil_lol:

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

credita napisał(a):
tak rosołek z kaczki jest dobry tylko strasznie tłusty ,my z mężem jesteśmy mało mięsożerni ;) ,ale faktem jest że mamy dostęp do świeżego drobiu,idziesz do gospodarza we wsi i po godzinie masz do odbioru oskubaną i wypatroszoną gęś , kaczkę ,indyka czy co tam chcesz z drobiu.Może Agniest kiedyś uda nam się spotkać droga podobna jak do mosii więc trafiłabyś spoko przyjechałabyś do nas na obiadek i przy okazji byśmy się wybrały do ciotki mosii bo ona to chyba już zapomniała jak Gapa i Żabula wyglądają:evil_lol:
Menrzuś chopy tak mają Huzar w lesie też żre co mu w pysk wpadnie zachowuje się jak dzik,a największa frajda to jak leży drzewo wtedy wie że można je obłupać z kory,potrafi przy tym aż buczeć tak to lubi:p ale na szczęście nie szkodzą mu te zabawy albo tak dobrze trawi ,albo dokładnie wypluwa:evil_lol:


A ja taaaaak daleko :shake:.....i kaczkę też lubię.
Sylwa to sobie dobrze radzi z patykami - do tej pory nic jej nie zaszkodziło, tylko czasami trawa sznurkami z poopy wychodzi i jak nie chce wyjść, to szału dostaje :evil_lol:

Posted

:lol: :lol: widać wszyscy mamy podobne doświadczenia :evil_lol: patyczki, sznurki trawiaste :evil_lol:
potem trzeba z papierem toaletowym za nimi biegać i .... pomagać :evil_lol:


Creditko bardzo dziękuję za zaproszenie ;) ale teraz paskudna pogoda, poczekamy na wiosnę ( i na dzidziusia ;) chętnie ponoszę na rękach takie maleństwo - ostatnio się naoglądałam zdjęć maluszków i mam dziwny "kryzys", mąż mi dokucza że się starzeję i chęć posiadania drugiego dziecka jest związana z chęcią odmłodzenia się :diabloti: - facet nigdy nie zrozumie kobiety).

Posted

Agniest napisał(a):
:lol: :lol: widać wszyscy mamy podobne doświadczenia :evil_lol: patyczki, sznurki trawiaste :evil_lol:
potem trzeba z papierem toaletowym za nimi biegać i .... pomagać :evil_lol:


Creditko bardzo dziękuję za zaproszenie ;) ale teraz paskudna pogoda, poczekamy na wiosnę ( i na dzidziusia ;) chętnie ponoszę na rękach takie maleństwo - ostatnio się naoglądałam zdjęć maluszków i mam dziwny "kryzys", mąż mi dokucza że się starzeję i chęć posiadania drugiego dziecka jest związana z chęcią odmłodzenia się :diabloti: - facet nigdy nie zrozumie kobiety).


Ale te sznurki to specjalność Sylwy - Argon jak się za dużo nażre, to wtedy zwraca.....w najmniej odpowiednim miejscu :evil_lol:

Taaaaaaa......facet jest goopi.....i nic nie rozumie:shake:.....eeeeech

Posted

no Manrzuś bo Cię tak daleko wywiało , mógłbyś bliżej mieszkać :lol: no a historie z życia wzięte trawę też przerabiam od czasu do czasu :evil_lol:

Agniest ja trzymam za słowo wiosną jak będzie ciepło naprawdę się do nas wybierz :p , a z tym maluszkiem to fajnie pewnie do czasu a póżniej już wszyscy mają dość i chcą żeby dzidziuś już miał 5latek no i proszę mi tu nie narzekać masz pięknego samodzielnego synusia,więc cóż chcieć więcej ;)

Posted

nie narzekam :) mam ślicznego, wrażliwego, zdolnego, pomysłowego, pełnego energii synka - (chyba każda mama mówi tak o swoich dzieciach :evil_lol:) i masz rację, jest już na tyle samodzielny, że to bardzo ułatwia nam życie.
Ale nie chciałabym żeby był jedynakiem, bo pomimo moich starań zawsze będzie trochę samolubny i egoistyczny...... jak to jedynak.

pozdrawiam ;)

Posted

Agniestko na jedynaków to są 2 teorie ;) mój tata jest jedynakiem a jest naprawdę dobrym człowiekiem,czasem się dziwię jak wytrzymał tyle lat z moją mamą :evil_lol: Wierzę w to że twoje dziecko też jest fantastyczne w końcu ma dobrych rodziców :p pozdrawiamy

Posted

credita napisał(a):
jutro idę do szpitala jak mnie nie zostawią już do końca to w czwartek będę w domku :p staram się myśleć pozytywnie więc do czwartku :p


No to mam za kogo trzymać kciuki ;)

Posted

witam jestem na przepustce :roll: w poniedziałek wracam do szpitala :shake: i już nie wyjdę teraz walka o utrzymanie dzidziusia jak najdłużej,strzeliło mi biodro, będę miała cesarskie cięcie,spodziewałam się bardziej pozytywnych wrażeń,ale trzymam się i nie poddaję musi być dobrze :p dziś i jutro trochę posiedzę na dogo bo długo mnie nie będzie :roll:

Posted

credita napisał(a):
witam jestem na przepustce :roll: w poniedziałek wracam do szpitala :shake: i już nie wyjdę teraz walka o utrzymanie dzidziusia jak najdłużej,strzeliło mi biodro, będę miała cesarskie cięcie,spodziewałam się bardziej pozytywnych wrażeń,ale trzymam się i nie poddaję musi być dobrze :p dziś i jutro trochę posiedzę na dogo bo długo mnie nie będzie :roll:


biedactwo :glaszcze:.....trzymaj się jakoś i za szybko nie rozsypuj.
Jak Ci biodro strzeliło, to jak Ty do domu tafiłaś? :crazyeye:

Może Ciebie i długo nie być, grunt żebyś ze zdrowym potomkiem i sama cało tu powróciła;)

Posted

gruchnęło ino raz, mam cały staw lużny nic na razie się nie da zrobić oprócz ściągającego pasa ortopedycznego,mało tego ciężar robi swoje przed ciążą ważyłam 47kg teraz waga 69kg:oops:,5lat temu miałam wypadek samochodowy leżałam 3 tygodnie na urazówce właśnie na biodro i odcinek szyjny kręgosłupa,ale ja sobie nie zdawałam sprawy z jednej rzeczy że to kiedyś się odezwie,mało tego jeżdziłam konno co dodatkowo też powodowało ciągły uraz,jak udało mi się zajść w ciążę to przerwałam jeżdziectwo ale problem z biodrem się nie rozwiązał,teraz wyszło dopiero bo wszystko się rozciąga,ale kichać byle mały będzie zdrowy :p

Posted

credita napisał(a):
gruchnęło ino raz, mam cały staw lużny nic na razie się nie da zrobić oprócz ściągającego pasa ortopedycznego,mało tego ciężar robi swoje przed ciążą ważyłam 47kg teraz waga 69kg:oops:,5lat temu miałam wypadek samochodowy leżałam 3 tygodnie na urazówce właśnie na biodro i odcinek szyjny kręgosłupa,ale ja sobie nie zdawałam sprawy z jednej rzeczy że to kiedyś się odezwie,mało tego jeżdziłam konno co dodatkowo też powodowało ciągły uraz,jak udało mi się zajść w ciążę to przerwałam jeżdziectwo ale problem z biodrem się nie rozwiązał,teraz wyszło dopiero bo wszystko się rozciąga,ale kichać byle mały będzie zdrowy :p


O małego się nie martw - wszystko jest pod kontrolą. Wykonam te same czary, co nad Asiorką :razz: - Jej pomogły, to i Tobie pomogą

Nie mów tylko, że Ciebie skóra do kupy trzyma......
Dbaj o siebie - długie lata będziesz komuś potrzebna :roll:

Posted

he he dobre z tą skórą :p trzyma mnie sztywny pas ortopedyczny który się zakłada jak musisz wstać, mam jeszcze kule w domu żeby móc się przemieszczać,ale teraz sobie uświadomiłam jak jestem ciężka,no a w twoje czary jak najbardziej wierzę :loveu:

Posted

credita napisał(a):
he he dobre z tą skórą :p trzyma mnie sztywny pas ortopedyczny który się zakłada jak musisz wstać, mam jeszcze kule w domu żeby móc się przemieszczać,ale teraz sobie uświadomiłam jak jestem ciężka,no a w twoje czary jak najbardziej wierzę :loveu:


No to teraz mam pełne wyobrażenie jak wyglądasz - obraz nędzy i rozpaczy:-o
Wiara góry przenosi....ponoć:razz:.....ale dobre czary pewniejsze :p

Posted

credita napisał(a):
Cały czas liczę na twoje czary :p ja właśnie skończyłam prasowanie malutkich ubranek, pieluch tetrowych,itp idę spać padam pa


Trzymaj sie dziewczyno -wszystko na dobrej drodze. Jeszcze o tym pogadamy, bo jest o czym. Sam tego nie rozumiem

Dobrej nocki Wam ;)

Posted

no i oczywiście doszukałam się przyczyny czemu Gapulka utyka,myślałam że to na zmianę pogody bo nie zawsze ją tak kręci,ale nie dawało mi spokoju to że przychodziła do mnie żebym jej masowała nogę "zaznaczam że ona kocha najbardziej mojego męża" w pachwinie wyczułam guza który jest w środku,chyba daje jakiś ucisk i dlatego powłóczy łapką,teraz mam stresa bo wszystkie guzy które były duże rosły na zewnątrz a ten jest w środku :shake: Mój mąż w tym tygodniu jedzie z nią do naszego weta mam nadzieję że to nic złośliwego,ale o stanie zdrowia poinformuję was jak wrócę ze szpitala,jestem dobrej myśli ,ale to taka staruszka :iloveyou:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...