kakadu Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 w piatek 27 sierpnia wracalismy do domu z pracy; byla godzina 17:00; skrecilismy juz w nasza ulice i nagle zobaczylam wielkiego rudego psa lezacego w trawie przy jezdni; wrzasnelam do tz-ta: o boze! potracony pies!!!; tz zatrzymal sie doslownie w miejscu; wyskoczylam z samochodu nastawiona na jakas masakre, ale pies chwiejnie wstal i machajac przyjaznie ogonem podszedl do mnie; byl przerazliwie chudy i wylysialy; tz wyciagnal dyzurne puszki z bagaznika i zaczelo sie karmienie; nie moglam przestac go karmic choc wiedzialam, ze to nie jest rozsadne; na szczescie mialam tylko 3 male puszki; pies zjadl wszystko w wielkim pospiechu; zostawilismy go na chwile samego, pojechalam do domu sie przebrac i zadzwonilam do schroniska w jozefowie; pani bozena powiedziala, ze to nie jej rejon, ale jesli zadzwonie na policje, ze pies stwarza zagrozenie i oni zglosza to oficjalnie do gminy plus raport, ze pies zostal odwieziony do schroniska, to moge go przywiezc; nie bede opisywala co sie dalej dzialo; w skrocie - przyjechala policja (za co bardzo panom policjantom dziekuje, bo podeszli do sprawy powaznie), jakims cudem wsadzilam psa w samochod; podczas "zaladunku" byl wystraszony, ale nie probowal gryzc, tylko plakal ze strachu..., potem polozyl sie grzecznie na tylnym siedzeniu i tak dojechalismy na miejsce czyli do jozefowa; byla godzina 20:30 wiec oddalam go pracownikom schroniska i wrocilam w te pedy do domu; pies jest juz poki co bezpieczny, ale w kiepskiej kondycji; w niedziele zawiozlam mu kleik ryzowy z ryba, dowalilam do niego oliwy z oliwek i siemienia lnianego; pani wanda odpchlila go i odrobaczyla; te lyse placki to prwadopodobnie uczulenie na pchly; pies jest niezwykle przyjacielski; drogie ciotki, oto PIĄTEK: i nowe zdjecia: wiecej zdjec na stronie 5 - zapraszamy Quote
kakadu Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 juz sa zdjecie, bo mialam jakis problem ze wstawieniem oto ciag dalszy: tu juz w schronie je kleik Quote
Beta&Czata Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Boże, jaka chuda bida....Owczarkowaty trochę. Zapisuję wątek. Jeśli trzeba się bedzie dołożyć do lepszej karmy, czy specjalistycznego zdiagnozowania (tfu, tfu, na psa urok) - możesz na mnie liczyć. Ta biała końcówka ogona jest słodka. pozdrawiam Elżbieta Quote
kakadu Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Beta&Czata napisał(a):Boże, jaka chuda bida....Owczarkowaty trochę. Zapisuję wątek. Jeśli trzeba się bedzie dołożyć do lepszej karmy, czy specjalistycznego zdiagnozowania (tfu, tfu, na psa urok) - możesz na mnie liczyć. Ta biała końcówka ogona jest słodka. pozdrawiam Elżbieta strasznie strasznie dziekuje elzbieto... :loveu: Quote
iwna5702 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Odwiedzilam watek - zeby chociaz poszedl troszke w gore. Dobrze ze na te deszcze Piateczek ma dach nad glowa i jakas karme.:roll: Quote
kakadu Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 bardzo dziekuje za odwiedziny :) tak to prawda - teraz mialby naprawde przechlapane z tymi golymi pleckami na takim okropnym zimnym deszczu... no i karmiony jest 2 razy dziennie Quote
kamilawa Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Biedak. Zrobię jakieś banerki, żeby do chłopaka ciotki zajrzały. Quote
kakadu Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 [quote name='kamilawa']Biedak. Zrobię jakieś banerki, żeby do chłopaka ciotki zajrzały.[/QUOTE] byloby super - dzieki :kiss_2: Quote
What May NN Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 piękny pies z niego będzie jak wydobrzeje.. biedaczek.. Quote
kakadu Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 [quote name='What May NN']piękny pies z niego będzie jak wydobrzeje.. biedaczek..[/QUOTE] wlasnie weszlam na watek, zeby zmienic w tytule, ze on ma potencjal w sobie, a tu taki wpis :) on naprawde bedzie piekny, jak tylko mu odrosnie siersc no i boczki sie zaokragla ;) Quote
Kociabanda2 Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 biedak... dobrze, że już jest bezpieczny. Kakadu, z tego co teraz przeczytałam na pierwszej to Pani Dyrektor w Józefowie nie koniecznie przyjmie mi pieska jak go tak po prostu przywiozę do schronu? Zgadza się? U mnie na osiedlu (za OBI i Kauflandem) od kilku dni jest taki niewielki, kulawy psiak... Nie wiem co z nim zrobić :( Chciałam założyć mu wątek, ale coś go spotkać nie mogę by zrobić mu jakieś zdjęcia. Wiem, że nadal gdzieś się po osiedlu kręci, bo sąsiedzi go widzieli, ale ja akurat ani wczoraj ani przedwczoraj na niego nie trafiłam. Jest u nas na osiedlu co najmniej od niedzieli. Chyba ma złamaną łapę :( Bardzo kuleje :( W niedzielę i w poniedziałek próbowałam go karmić kiełbasą, a potem keksem, ale nic nie ruszył :( Taki na wpół dziki jest. Boję się o niego trochę, bo u mnie na osiedlu tyle co miłośników psów tyleż i przeciwników. Niektóre baby z dziećmi mają hopla. W ich oczach każdy pies to zagrożenie - nawet taki mały, uśmiechnięty jak mój Fąfel... Naprawdę histeryczki :( Nie wspomnę już o tym co się dzieje na forum osiedlowym... Ktoś nawet napisał, że kopną psa, który był z właścicielem, ale bez smyczy. Kopną go bo tak. Bo nie lubi psów i już. Więc będzie wszystkie kopał... Kurde boję się, że ktoś się w końcu przypierniczy do tego psiaka... Tylko co ja mam z nim zrobić? Może też powinnam odwieść go do Józefowa?? Jak myślisz? Tam w ogóle jest jeszcze jakieś miejsce, po tym jak zaczęłaś zbierać u nich w schronie wszystkie dni tygodnia? :D :D :D Quote
beka Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Piesio piękny. mam nadzieje ze ta skóa to tylko uczulenie na pchły i szybko biedak dojdzie do zdrowia. Quote
kamilawa Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 [quote name='kakadu']byloby super - dzieki :kiss_2:[/QUOTE] Będą na pewno, tylko później. Bo z doskoku na kompie jestem. Quote
kakadu Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 kociu drogi ja nie wiem czy go przyjma; moze przyjma bo to ich rejon; jak maly to moze gdzies zmieszcza... sama nie wiem, naprawde; bede jutro u chlopakow po pracy wiec jak bedzie pani bozena to zapytam i dam ci znac; Quote
Kociabanda2 Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 [quote name='kakadu']kociu drogi ja nie wiem czy go przyjma; moze przyjma bo to ich rejon; jak maly to moze gdzies zmieszcza... sama nie wiem, naprawde; bede jutro u chlopakow po pracy wiec jak bedzie pani bozena to zapytam i dam ci znac;[/QUOTE] Dzięki. Złapać go też nie będzie łatwo w razie czego :( Quote
kakadu Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 w razie czego to bedziemy probowac :) Quote
kakadu Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 bylam w piatek u piatka, dalam mu porcyjke jedzenia, wtrzachnal az milo bylo popatrzec :)ma w kojcu kolezanke; duza i bardzo zaborcza, piatek sie jej boi; ale moze nie zrobi mu krzywdy; szkoda ze jest jeszcze za wczesnie zeby wychodzic z piatkiem na spacerki...; ciekawe czy on w ogole potrafi chodzic na smyczy... Quote
Kociabanda2 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 o kurcze... :( Mam nadzieję, że ta koleżanka z kojca nic mu nie zrobi... :( Quote
kakadu Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 dzieki kociu ze zagladasz do piatka... tez mam nadzieje ze jest bezpieczny a ja za gorami za lasami mam teraz problem bo znalazlam kotka na srodku ruchliwej ulicy; kot ma poparzone przednie lapki i przypalone wasy; ma ze 4 tygodnie; nie wiem co z nim zrobic, jutro jade do weta, ale co dalej? zabrac go nie moge, nie ma zadnej dyskusji z moim tztem... 3 psy i kot mu wystarcza; naprawde jestem w kropce... Quote
kakadu Posted September 13, 2010 Author Posted September 13, 2010 kocio zostal u mojej cioci :) lapki sie goja, mysle, ze bedzie tam szczesliwy (ciocia ma juz dwa przyjaznie nastawione koty) musze upichcic jakies jedzonko i pojechac do piateczka w weekend; tak bym chciala, zeby mozna juz bylo wychodzic z nim na spacery... Quote
Kociabanda2 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Bardzo się cieszę, że kocię już bezpieczne :) Mam nadzieję, że Piątek też dochodzi do zdrowia i odpowiedniej wagi.... Ja w weekend ze spacerków odpadam... Zaczynam drugi tydzień siedzenia na zwolnieniu lekarskim :/ Coś się doleczyć nie mogę :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.