BUDRYSEK Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 to jakby rudy klon mojego Portoska biedactwo maleńkie :( musi się wszystko udać!!!! Quote
gonia66 Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):Może jest i bliżej, ale liczy sie jeszcze wiele innych istotnych spraw. Przede wszystkim koszty. cena pobytu w klinice mikołowskiej horrendalna,jak na nasze warunki. Wiele pszczyńskich psiaków czeka na ratunek przed wiadomym. (w ludzkim na szpitalu geriatrii jest taniej.) koszt badań też wysoki, myślalam też o konkretnym lekarzu. Słuszna jest uwaga o tym czy podróż nie będzie stresujaca czy szkodliwa dla psiaka. Myślałam tym, i nie wiem czy nie byłoby sensowne przeprowadzić tych badań po sąsiedzku tak jak proponowałam u dr. OLENDER i wtedy z wynikami i spokojnym sercem zawieżć psiaka do dr. Marka. gdziekolwiek by nie próbować jest kawałek drogi i musimy to jakoś zaryzykować. Napewno znajdziemy jakieś cioteczki z Opola lub okolic które nam odwiedzą naszego pacjenta.Oczywiście, ze to najlepsze wyjscie...dziewczyny, pamiętajcie, ze pies cierpi i nikt nie wie jakie ma obrazenia- to moze kazdy dzien się liczyc...tym bardziej, ze lekarz wskazany przez tereskę jest w stanie poczekac na kase...odleglosc nie jest az taka duza-kiedys trzeba nam bylo zawiesc Onke Lusie prawie niezywa, z przetraconym kregoslupem, bez diagnozy konkretnej..ok .400 km do Krakowa...i dojechala-byla w zasadzie bez rokowan na zycie- dzis hasa dzieki Biafrze i jest szczesliwa dziewczynka w swoim domku!Ja mysle, ze nie mamy nic do stracenia- mozemy tylko zyskac(piesio znaczy), a kazdy dzien zwloki- dla niego bol i..i nie wiemy co jeszcze..przeciez on prawdopodobnie się nie zalatwia!:(:(... Quote
rytka Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Panaceum w Tychach , hospitalizuja psy,pełna diagnostyka . tel (032) 227 07 77 790 524 432 Quote
TERESA BORCZ Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 dzwoniłam, dyżur całodobowy. Bardzo sympatyczny dyżurny udzielił kilku informacji, zgodnych zresztą z przewidywaniami. wszystko zależy od wielkości psa. doba hotelowa i szpitalikowa kształtuje się różnie od 30, 40 zł do 150 i wiecej, zaleznie od wymaganej opieki. wizyta dzienna 42 zł, nocna 90,00 plus diagnostyka , zdjęcie pierwsze klatki i brzucha 50 zł, każde następne 35,00, przykladowo. potrzebne będzie badanie krwi, usg , rtg itp. rano zadzwonie też do dr. OLENDER po koszty diagnostyki. Rozmawiałam na wszelki wypadek z wujaszkiem Nikusem, gdyby wypaliło jednak to Opole, jest bardzo zajęty ale jest możliwość że pomoże z transportem popołudniowa porą gdybby zaszła taka potrzeba. Jest opcja pomocy w transporcie od jednej cioteczki żywieckiej, ale dopiero w piątek. szukajmy dalej optymalnego wyjścia. Sprawdzę jeszcze Zabrze. Quote
rytka Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 kurcze w poprzednie wakacje siostra zawiozła tam chora sunie swoja-sobota po 23.00.zrobili jej badania ,rtg-wykazało ,ze płuc prawie nie ma -zaawansowany rak.sunie na miejscu uspiono waga 14 kg. koszt cały wizyty 90zł.obsługa bardzo miła, sunia zasnela na na kolanach pani. wychodzi,ze wzieła wtedy lekarka tylko za wizyte bez badan ,rtg , eutanazji. Quote
Javena Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Moze Oswiecim ? Lista firm dla: Weterynaryjne lecznice Oświęcim Twój czworonożny przyjaciel nie czuje się najlepiej? Twoje zwierzątko potrzebuje pomocy lekarskiej? W tym katalogu znajdziesz lecznice weterynaryjne czynne przez całą dobę. Kliniki i przychodnie dla zwierząt. Lecznice dla zwierząt, które zaoferują ci kompleksowe usługi weterynaryjne. Pogotowie weterynaryjne pełniące całodobowy dyżur. Najlepsi lekarze weterynarii i miła obsługa. Wszystko dla Twojego pupila. Na skróty: "Błonie" S.C. Lecznica Weterynaryjna, Jaworowska Joanna Gabinet Weterynaryjny "Błonie" S.C. Lecznica Weterynaryjna Oświęcim, ul. Nideckiego 26 tel. 33 8432720 Wizytówka Słowa kluczowe firmy: WETERYNARZ Jaworowska Joanna Gabinet Weterynaryjny Oświęcim, ul. Dąbrowskiego 147 tel. 33 8472082 To duzo blizej. Trzeba by może zadzwonic? Quote
kado Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Cioteczki witam z Opola:) Gdybyście się zdecydowały na pobyt Rudego w Opolu to służę pomocą. Do dr Tymowicza mam przysłowiowy rzut beretem od siebie ( następna ulica). Tak więc w razie "w" bardzo chętnie będę go odwiedzać i doglądać:) Quote
mikoada Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Drogie Cioteczki bardzo dziękujemy za tyle propozycji i takie zaangażowanie w sprawę Rudaska, jesteście wspaniałe :) Pragnę Was poinformować, że Rudasek pojechał dzisiaj do jednej z lecznic w Bielsko-Białej. Wszystko się działo bardzo szybko dosłownie ok. godz. 16 pojawiła się ta opcja szybko organizowałyśmy transport, oczywiście Klaudia musiała się skontaktować z osobą, która zajmuje się psiakami w Punkcie czy w ogóle nam go wydadzą, na szczęście o 18 udało się zabrać Rudego. O 19 już był w lecznicy, zajęła się nim bardzo miła Pani Doktor, jutro będą robione kompletne badania dzisiaj Rudasek dostał jakieś leki przeciwbólowe i chyba przeciwzapalne, ale w tym temacie najlepiej niech się wypowie Klaudia, ma większą wiedzę ode mnie :) Z tego co wiem koszty będą wyglądały następująco: ok. 20zł/dobę + leczenie. Myślę, że na chwile obecną było to najlepsze rozwiązanie dla Rudaska, zobaczymy co jutro powiedzą lekarze, jakie są rokowania i będziemy podejmować kolejne decyzje. Wiadomo, że najlepiej by było, aby psiak nie musiał zbyt długo przebywać w lecznicy... Quote
Mysia_ Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 o ranyyy... jak dobrze, że już została mu udzielona pomoc... Kamień z serca! Quote
Cajus JB Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Dobrze, że już nie ma Go w tej budzie. Czekamy w takim razie na diagnozę. Quote
IVV Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 ufff nareszcie chlopak ma cos przeciwbolowego !!!!! trzymam kciuki za jutro !!!! Quote
Klaudus__ Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Ja również chciałabym bardzo serdecznie podziękować za szukanie pomocy. Wiem,że propozycja Pani Tereski jest nioceniona, jednak w Pszczynie pomagam Ja i Ada - obie jesteśmy bez auta, odbieranie psów nie odbywa się wtedy kiedy ja chcę, tylko wtedy kiedy mi pozwolą... Obie z Adą musiałyśmy załatwić sobie kierowców do Punktu, bo obie mamy tam ok 15 km i kierowcę który zawiózł nas z chłopakiem do Bielska - dzięki uprzejmości i pomocy Bubu jest możliwość przetrzymania Go kilka dni w Lecznicy w Bielsku, jednak to wyjście chwilowe, na czas wszelkich badań tam zostanie, potem trzeba Go zabrać. Potrzebne pieniążki, bo same nie wydolimy z utrzymaniem Go... Wstępnie dowiedzieliśmy się,że to staruszek, ma ok 10 lat... Ma guza na powiece - dość sporego - najprawdopodobniej o podłożu nowotworowym... Bardzo słabo słyszalne serducho... Kaszle, próbuje odchrząkać. W aucie wymiotował. Cały jest pokołtuniony i w rzepach, będzie trzeba Go całego poobcinać... :roll: W lecznicy zaczął chodzić. To bardzo spokojny piesek. Panie doktor dzisiaj zaczną pełny pakiet badań - w godzinach popołudniowych już coś będzie wiadomo... Guz: Rudy :) Quote
gonia66 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Jesssssoooo..jak dobrze!!! NAjważniejsze dziewczyny, ze zostal wyciagniety z tej budy i ktos sie Nim zajął..to bez dwoch zdan- sen z oczy mi spedzala ta bida:( Dogo wczoraj padlo i tej wiadomosci o tym, ze juz jest bezpieczny nie zdazylam nawet doczytac...i z bólem brzucha otwierałam watek.. Wprawdzie wiadomosci optymistycznie nie wyglądaja...ale mimo tego, poczulam ogromną ulge- a coz dopiero Rudzieńki... Jesli ON wstawal wczoraj i chodzil, to moze i w tej budzie jednak wstawal, ale w nocy, kiedy nikt nie widzial..?? ZE strachu, stresu..??Moja Salmusia tez w schronie sie nawet nie ruszala..jadla i zalatwiala sie tylko w nocy, kiedy nikogo nie bylo- chciala zniknąc:( Skoro wstawal, to kregosłup pewnie jest ok..i to jest bardzo wazne.. Bardzo Wam dziękuję dziewczyny za wszystko, co zrobilyscie juz...bo to kawal dobrej roboty.. Czekamy na dalsze wiesci, diagnozy i rokowania dla psiunia... Z kasa u mnie bardzo krucho..ale 10 zł jednorazowo póki co mogę wysupłać...wiem, ze to nic..ale szkola...3 dzieci w "kieszenie siedzi":) Quote
kado Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Cieszę, że Rutek już bezpieczny i pod fachową opieka. Bardzo się ucieszyłam, że będę miała okazję poznać go osobiście w Opolu, zaopiekować się nim i wymiziać, ale najważniejsze jest dobro piesia:loveu: Quote
mikoada Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Na koncie Rudego pojawiły się pierwsze pieniążki od cioteczek- bardzo dziękujemy :) Dagmarka888 - 20 zł Teresa Borcz - 50 zł Razem 70 zł Quote
Avilia Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Dziewczyny jesteście wspaniałe! Co do pieniążków,mi z deklaracji na Finkę zostało 90 zł,zapytam na wątku czy dziewczyny zgodziłyby się abym te pieniążki przelała na Rudego.Mi są te pieniążki niepotrzebne.Finka ma już wszystko czego potrzebowała zrobione (szczepienia,sterylka). Quote
nombre Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 dzieki bogu ze jest juz pod opieka weta. Nie mozna patrzec bylo na jego cierpienie. Bez wzgledu na to ile mu zycia zdostalo to trzeba mu zapewnic maksimu milosci i ciepla. Prosze o numer konta ja tez sie doloze do leczenia Quote
mikoada Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Avilia napisał(a):Dziewczyny jesteście wspaniałe! Co do pieniążków,mi z deklaracji na Finkę zostało 90 zł,zapytam na wątku czy dziewczyny zgodziłyby się abym te pieniążki przelała na Rudego.Mi są te pieniążki niepotrzebne.Finka ma już wszystko czego potrzebowała zrobione (szczepienia,sterylka). Avilia bardzo dziękujemy :) nombre napisał(a):dzieki bogu ze jest juz pod opieka weta. Nie mozna patrzec bylo na jego cierpienie. Bez wzgledu na to ile mu zycia zdostalo to trzeba mu zapewnic maksimu milosci i ciepla. Prosze o numer konta ja tez sie doloze do leczenia Masz rację musimy postarać się o to aby Rudasek poczuł, że jest kochany. Zobaczymy jaki jest stan jego zdrowia i będziemy się zastanawiać co robić dalej...Bardzo dziękujemy za pomoc, nr konta już wysłany :) Quote
Ania102 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Poproszę o nr konta to też zaraz coś prześlę Rudaskowi! Quote
mikoada Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Ania102 napisał(a):Poproszę o nr konta to też zaraz coś prześlę Rudaskowi! Bardzo dziekujemy nr juz wyslany :lol: Quote
Ania102 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Przelałam 35 zł tyle tylko mogłam. Powodzenia Rudasku.Trzymam kciuki! Quote
andegawenka Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Diabeł hula i ręce zaciera...:shake::-( Biedula ma jakąś zmianę na oku bo to nie z wypadku?:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.