black sheep Posted July 7, 2006 Author Posted July 7, 2006 :):):) jak zwykle pochlebstwa... oj rozpuszczacie mnie. Dzis nie napisze ani zdania o Denisie bo w koncu musze sie zajac innymi bestyjkami, przywiozlam duzo zdj z krakowa, mn. nowe Tea, Toga, i inne i musze wszystko wklejac. Powiem tylko ze jak mama przywozila mnie z busa z krakowa mowila, ze Denis nie chce podejsc do nikogo, ale jak mnie słodki pyszczek zobaczyl od razu przybiegl i chowal sie za mna przed innymi, jest uroczy:) Slodki jaka wata cukrowa:) Zuziu co z twoimi fotkami ze slubu?;) Quote
black sheep Posted July 8, 2006 Author Posted July 8, 2006 Wiedźmo droga! Leży ledwo żyw. Od rana udaję "zdechłego". Dużo pije i chowa się w takim pół garażu, tam ma cień i chłodek. Za to wieczorem ożywa potrójnie. Goni i szczeka jak szolony:) Lubie bawić się z Denisem, i wiem że ni ugruzł by mnie w zabawie, ale on myslac ze mnei to nie boli szczypie mnie zabkami, wiem, ze mam piszczeć, ale kiedy zapiszcze on sie boi, i wtedy ja sie boje, ze nie bedzie sie chcial bawic. A ja jestem cała pogryziona:( Dzis cały dzien malowałam Denisiowi kojec na kolor brzoskwiniowy:) Farbe mam wszedzie, we włosach też, a tu jeszcze trzeba bedzie bude malowac!!! :) Quote
AgaG Posted July 8, 2006 Posted July 8, 2006 Brzoskwiniowy kojec tak!!! świetny pomysł,będzie inny niż wszystkie a na budzie może zrób serduszka (ja wcale nie żartuję) :loveu: :loveu: Fajna będzie taka buda w serduszka, albo w różyczki. Tylko potem wklej proszę koniecznie fotki!!! a deniska kochanego miziaj ode mnie i powiedz mu na uszko że ma super pańcię- mamusię:loveu: Quote
Faro Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 " Buda w serduszka" :multi: - super pomysł. Wtedy wystarczy zapytać o dom , przy którym jest "buda z serduszkami" i łatwo będzie do Was trafić w odwiedziny .......... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
shirrrapeira Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Black_sheep buda cudo,a Denis po prostu przeuroczy.Jak ja lubie czytac o Twoim psiaku. Sliczny jest Quote
black sheep Posted July 9, 2006 Author Posted July 9, 2006 Kojca zdjec chyba nie dam, bo go nie lubie, Denis jest przyzwyczajony, ale i tak zamykamy go tam tylko gdy trzeba, np. gdy mamy duzo gosci i ciagle jezdza auta, no i na noc. A buda w serduszka??? Myslałam ją lakierem bezbarwnym pomalować... Eh... no i jeszcze dach nie wiem z czego. Serduszko moze jedno na koncu umieszcze;) ale nie wiecej, bo tata i tak mowi ze zupelnie zwariowałam wiec nie chce kolejnych powodow mu dawac. Farbe z wczorajszego malowania mam dalej we wlosach, i nie chce zesc z skory, mam jej troszke na nogach i rekach, mylam sie w jakichs ropuszczalnikach, ale nadal troche jest, a tu zaraz trzeba do kosciola isc... jak ja bede wygladac. Wszystko przez Denisia:):):) Quote
Wiedźma Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 Biedny futrzaczek! Z powodu upałów oczywiście, bo tak w ogóle to szczęściarz z niego. Brzoskwiniowa, wytworna buda... Mmm... Pani w kolorze kompatybilnym... A jesli chodzi o wystąpienie w kościele, mam dziwną pewność, że dla Pana Boga ta brzoskwiniowa farba na Tobie nie będzie powodem zgorszenia. Zaś ludzie... Sensowni zrozumieją, a o innych nie warto dbać. Jedna z moich ulubionych anegdot o naszym Byłym Wielkim JP II opowiada, jak... pobłogosławił pieska, który podbiegł do niego w czasie audiencji na placu Św. Piotra! Quote
black sheep Posted July 9, 2006 Author Posted July 9, 2006 :) JPII to niesamowity człowiek:):) Mam dosyc tych upałów, Denis tez, nawet wody mu sie nie chce pić, jesc tez. Lezy jak trup. Ide robic obiadek dl niego;) Quote
AgaG Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 a ja myślę, że Denis chce budkę w serduszka :eviltong: Quote
Faro Posted July 9, 2006 Posted July 9, 2006 .... a my znajdziemy i na Tatę sposób ;) (by uległ czarowi Deniska) :evil_lol: Quote
black sheep Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 TATA juz chyba uległ Denisowi! To dla mnie szok, ale przestał nazywać do Reksem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kiedy usłyszałam jak mówi do niego Denis aż serce mi podskoczyło. Troszczy sie też, żeby miał wode, i żeby zamykać zawsze dokładnie bramke:) Quote
kiwi Posted July 10, 2006 Posted July 10, 2006 tatowie tylko tak gadaja;) moj mi zabrania zwozenia psow na tymczas a jak jakis jest to nic tylko go tłamsi ;) i mowi ze mam nie robic z domu azylu, ale jak juz uslyszy ze pewnie niebawem (czytaj w blizej nieokreslonej przyszlosci) wyprwadze sie z domu i zabiore wtedy psa to robi takie oczy:crazyeye: Quote
black sheep Posted July 10, 2006 Author Posted July 10, 2006 Hehe chyba tak jak ja jesteś "córeczka tatusia" ale mój tata czasem jak się zaprze to nie da rady. W zyciu by nie pozwolił wziąść bidy na tymczas, zreszta ja mieszkam troche od krakowa. Resk to byl jego ukochany pies i cały czas porównuje Denisa z nim. A jak dla mnie, kazdy jest i byl niezwykły, nigdy nie powiem, że któregoś bardziej kocham. Reks umarł we wrzesniu 2001, ale kiedy o nim pomysle, od razu zbiera mi sie na placz, bardzo za nim tesknie. A teraz ide z Denim na spacerek!!!!!! :) Quote
black sheep Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 Bylam przed chwilką na spacerku z Denisem, to mi sie chumor poprawił, cały dzien czekałam żeby w koncu sie tym z kimś podzielić, bo z nikim porozmawiać nie można, nie wielu ludzi to obchodzi... Wczoraj jak jechałam nad rzeke, widzialam dużą reklamówke na drodze. Pierwsze pomyslałam, że to moze być zabite zwierze, ale potem zobaczyłam że to naszcześćie TYLKO reklamówka. Dzis znowu jadąc nad rzeke, zobaczyłam tą reklamówke już rozjechaną. I niestety nie była to TYLKO reklamówka. Wystawał z niej ogon, jakieś resztki futra, mieso i wyciekała krew. To był pies. Na 90%. Za duży był na kota i na inne zwierze. Ogon tez był psi, taki ładny, szary, puchaty. Jestem zła na siebie, że wczoraj nie stanełam, ze nie zaglądnełam, że nie sprawdziłam, moze jeszcze żył... Choć pewnie nie, bo nic sie nie ruszało, musieli go wczesniej zabić i tak się pozbyć ciężaru, jechali pewnie nad morze, pływać i opalać się, wypoczywać, wiec by im tylko zawadzał. Chcialabym jakoś przemówić do tych debili, żeby tego nie robili, żeby oddali jak juz muszą do schroniska, cokolwiek, byle by nie zabijali. Takich ludzi powinno się łapać i robić im to samo. Przywiązywać do drzew, wsadzać do reklamówek. Nienawidze ludzi, za to, że są gorsi od zwierząt. Quote
black sheep Posted July 11, 2006 Author Posted July 11, 2006 Przepraszam ze tak zasmucilam, jutro napisze cos o spacerkach naszych, bo juz dzis nie mam humoru...:( Quote
AgaG Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Horror to co opisałaś....ja też wielu ludzi nie znoszę, na szczeście jest troche tych porządnych...ale o wiele o wiele za mało..:-(:-(:-(:-( Quote
Faro Posted July 11, 2006 Posted July 11, 2006 Takie uśmiercanie zwierząt w sświetle ustawy jest karalne :mad: :mad: - tylko trzeba "wskazać" winnego i udowodnic mu winę:angryy: :angryy: Quote
zuziaM Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Straszna historia :placz: ! Ale pewnie i wczoraj bylo juz za pozno na pomoc..... nie obwiniaj sie za krzywdy wyrzadzone przez innych..... Ja zawsze sie boje wlasnie takich sytuacji....kiedy widze cos w oddali przypominajace lezace zwierze - juz sie intensywnie zastanawiam, co to jest , czy zyje, czy bede mogla mu pomoc ? ? ? Serce wali, jak mlot ! I wreszcie kiedy sie okazuje, ze to tylko jakis porzucony sweter - kamien spada z serca - to na szczescie nie to, co myslalam............. Quote
black sheep Posted July 12, 2006 Author Posted July 12, 2006 Zuziu ja tez zawsze tak mam, jak widze jakis śmieć na drodze, i tak bylo wtedy... Kiedys pomoglam pieskowi ktory lezal w rowie, to bylo niesomowite, zawiozlam go do weta, potem do strazy miejskiej, tam sprawdzili numerek i zawiezlismy do razem do domu. Cały dzien byłam dumna z siebie:) Ale z tak okrutną sprawą spotkałam się po raz pierwszy. Niedawno mój chłopak opowiadał mi jak ktos znalazł psa przywiązanego do drzewa, "najśmieszniejsze" było to, że wszyscy wiedzieli czyj to pies, bo ten kochający własciciel nawet niepofatygował się, żeby przywiązać go gdzieś dalej od swojego miejsca zamieszkania (dzięki Bogu!) Quote
black sheep Posted July 12, 2006 Author Posted July 12, 2006 Faro bardzo bym chciała znaześć tego własciciela i ukarać go (w świetle prawa) a wcześniej skopać mu tyłek;) ale to jak szukanie igły w stogu siana, nic sie nie da zrobić... i to jest najgorsze. Faro, dzis podzuce ksiazke do sklepu, o ile nie zapomne jak zwykle...;) Quote
black sheep Posted July 12, 2006 Author Posted July 12, 2006 A teraz o spacerkach naszych co dziennych z Denisiem:) Denis juz tak sie wycwanił, że jak widzi szeleczki i smycz skacze po mnie jak wariat, ciązgnie za smycz, ciągnie nawet jak juz jest zapiety, wyglada jakby sam siebie prowadził na spacerek. Zawsze chodzimy podobną trasą, więc on juz ją doskonale zna. Mam nadzieje, ze gdyby uciekł, pójdzie własnie tamtędy, choć pewnie znająć Denisia, pójdzie tam gdzie nie zna. Denis na spacerach merda wesoło ogonkiem, i szczeka na "coś", przed wczoraj np. szczekał na lewą strone, wczoraj na stary, nieczynny ul :) Musze go pochwalić bo jest co raz grzeczniejszy. Dawniej gdy na noc zamykałam go do kojca, musiałam długo prosić by do mnie przyszedeł. A teraz nauczył się, ze jak widzi mnie wieczorem, ok 22-23 jak ide z garnkiem w strone kojca, sam biegnie i do niego wskakuje i czeka juz przy misce:) Aniołek!!! Ostatnio mój brat mi napędził strachu, pojechał po kuzyna na lotnisko i tak mu sie spieszyło, ze nie zamknął bramy! Ja myślałąm ze to zrobil i oglądałam sobie w spokoju MTV, a tu patrze za oknem sobie biega jakis piesek po naszym ogródku. Pomyslałam pierwsze: aż ten Denis, nic nie pilnuje domu, obce psy sobie chodzą... A potem zaświeciła mi czerwona lampka! JAK ON TU WSZEDŁ!!! Wybiegłam zrozpaczona a tu brama otwarta, wołam : Deniś, Deniś, a tu nic!!!!! Dzwonie do mamy, biegam jak oszalała, oczy zapłakane, nie wiem co robić, biegne po rower żeby go szukać, a tu CO widze... Deniś sobie leży w krzaczkach i ani myśli się ruszyć... Łotr! Ale tak go wyściskałam, że nigdy w zyciu tak nie ściskałam nikogo, podżucałam nim do góry i nosiłam na rękach:) Quote
Faro Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 No,no .... "autystycznego' psa podrzucać :question: :nono: :evil_lol: :evil_lol: Quote
AgaG Posted July 12, 2006 Posted July 12, 2006 Po prostu love story bardzo piękne:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
black sheep Posted July 12, 2006 Author Posted July 12, 2006 Faro! Oczywiscie zapomniałam wźiąść tej ksiązki... jestem zakręcona! Byłam pewnba że dziś nie zapomne... eh... Moze napisze Ci, jak już bedzie pożucona:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.