black sheep Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 Dokładnie, on mówi "nie chce biegać po ogródku tylko kopać dzióry, mogę??" Faro dzieki za książke:) Quote
shirrrapeira Posted August 11, 2006 Posted August 11, 2006 Piekny jest Denisek taki urodziwy jak czarny ON Quote
black sheep Posted August 11, 2006 Author Posted August 11, 2006 bo on jestem ON-kiem (według mnie...;) ) tylko że w mniejszej wersji:) ludzie mówią na niego "szczeniak owczarka", w schronisku tez tak mówili na Deniska:) Quote
black sheep Posted August 13, 2006 Author Posted August 13, 2006 Cioteczki, ale Deniś narozrabiał:( Ta wydeptana ścieżka, która była na zjdeciach, teraz jest błotną ciapą:( Popadało wczoraj, a Deniś biegał i biegał... Jest cały z błota, cała brama i droga z błota, wszystko brudne! Co ja mam z tym draniem! Ale i tak go kocham:) Quote
AgaG Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 No to masz co robić: wielkie kąpanie,wielkie sprzątanie...a Denisek jak widac nie tylko ma wygląd szczeniaczaka ale i zachowanie:loveu: Quote
black sheep Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 No i właśnie się zastanawiam, ile on może miec lat, moze jest młodszy niz mówili... Rok byl w schronisku. W ksiazeczce ma wpisane ze urodzony 2004. Nie wiem jak to jest. Bo podobno ma 3 lata. Nic sie nie zgadza. Quote
kiwi Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 black sheep, jesli rok byl w schronisku i jak przyszedl to nie byl szczeniakiem to pewnie mial ok roku i wpisano mu 2004 - prosty rachunek mlodszy niz 2 lata byc nie moze, bo trudno pomylic psa ponizej roku z takim powyzej ;) oczywiscie granica jest plynna a te podobno 3 lata to skad sie wziely? skoro ma wpisane w ksiazeczce 2 to trzymaj sie tego, w takim wieku jeszcze szalenstwa w glowie Quote
black sheep Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 :):):) skoro szaleństwa w głowie, no to by sie zgadzało:):):) A denisek nic tylko szaleje!!! Skacze, brudzi, kopie, goni:) Moich rodziców nie było 3 dni w domku, wiec mialam otwarte drzwi i Denisek sobie wchodził do nas. Ale teraz juz wiem, ze nie nadaje sie do domu... Przy zjadaniu kiłbaski, prawie zdemolował kuchnie:) Łobuziaczek! Szczekał na zegar z kukułką, ale telewizor to całkiem mu sie spodobał:) Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 on jeszcze niejednym nas zaskoczy... :evil_lol: Quote
black sheep Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 Wczoraj miałam nie miła przygode, wczoraj o tym nie pisałam, bo nawet nie chciałam sobie tego przypominać:( Jechałam autem, i byłam świadkiem wypadku, w którym facet jadąc z duża prędkością potrącił psa:( Leżał sztywno i dostał drgawek, miał zakrwawione oczy. Uderzenie było tak silne, że z auta odpadła tablica. Natychmiast zebrało się tylu życzliwych ludzi, którzy poradzili panu, by wrzucił psa do rowu i sie nie przejmował. Krzyczeli, że nic mu nie będzie, i że zaraz wstanie i pójdzie!!! Nienawidze takich ludzi! Natychmiast wyskoczyłam z auta, i zaczełam krzyczeć, żeby sobie poszli i dali mu spokuj. Oni zciągneli psa za ogon z drogi. Po mojej, tzn psa, stronie były też dwie panie, wczasowiczki z ...Krakowa. Wezwałyśmy policje i weterynarza. Ludzie rozeszli się, a pan wzioł swoją tablice rejestracyjną i odjechał w siną dal. Te panie to były mama i córka, które przechodziły z pieskiem na spacer. Córka, starsza dużo odemnie, strasznie płakała na ten okropny widok konającego psa, to były naprawde wspaniałe i miłe panie, gdyby nie one, sama bym sobie z tym tłumem nie poradziła:( Policja przyjechała nawet szybko, weterynarz jechał z daleka, wiec byl dopiero po godzinie. Pies cały czas leżał, z pyska leciała mu ślina, miał rane nad okiem, napewno dostał wylew krwi, bolało go też z tyłu. Weterynarz powiedział, że jeśli ma złamaną miednice, to trzeba będzie go uśpić!!!:(:(:(:( Policjant spisał nasze dane, i powiedzial ze w razie jakiegos procesu bedziemy świadkami. Mam nadzieje, że temu bandycie się nieźle oberwie. Nie rozumiem dlaczego ludzie są tak podli, bezwzględni dla psów. Nigdy nie zapomne tych gęb, wykrzykujących: głupi pies, niech zdycha, do rowu go wrzućcie, zaraz wstanie i pójdzie... Niezapomne tego grubego faceta, który wybiegł z domu, patrzyć się i wykrzykiwać te rzeczy:( Tej koloni dzieci! Niektórzy z nich tez tak krzyczeli! To było okropne. Nie potrafiłam wziąć nr. telefonu do tego weterzynarza, żeby zadzwonić i spytać co z psem. Bałam się. Teraz żałuję. Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Tylu wrednych ludzi ...a to biedactwo nawet nie wiadomo, cz ktos w ogóle zechce go ratować... Quote
kiwi Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 nie black sheep, moze cie zmartwie ale gwarantuje ci ze nikt nie poniesie zdanej kary Quote
black sheep Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 Kiwi znam życie na tyle, że biore to pod uwage, tylko nie jestem pewna czy te babki odpuszczą, bo mówiły, że napewno nie. Nie wiem. Jak dostane wezwanie do sądu, będę bardzo szczęśliwa i napewno zaraz o tym napisze. Quote
black sheep Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 Cioteczki! Wy mnie tak chwalicie, a prawda jest troche inna:( Co prawda z Deniskiem jest duża poprawa, ale Denis zawsze będzie Denisem:( Co to znaczy? Ma stare nawyki, czasem pogryzie się w łapke, dalej "podszczypuje". Niestety, z bólem serca muszę stwierdzić, że nie podołałam zadaniu:( Mineło już 2,5 miesiąca! Wiem, że Denis zawsze będzie inny. Ze będzie inaczej się zachowywał. Tak długo mażyłam o piseku, a teraz dalej z zazdrością patrze na ludzi spacerujących ze swoimi pociechami. Denis nigdy nie będzie nawet spacerował tak jak inne psy. Nie umie chodzić na smyczy! Ciągle się wyrywa, gdy tylko widzi auta, a jak nie ma aut, to prawie nie chce iść, bo ciągle coś wącha. Spacer z nim to męczarnia nie na moje siły. Ludzie pukają się w głowe jak nas widzą. Czy jest możliwość, żeby jakoś go wyleczyć? Ja chocbym 100 ksiązek przeczytała, nie umiem do niego dotrzeć. On jest w innym świecie. Chociaż czasem się "łaczy" ze mną, zachwile nic nie pamięta. Gdy go wołam, często nie biegnie do mnie, tylko przed siebie. Ręce opadają. A ja tak go kocham. Tak bardzo bym chciała, żeby był tylko moim pieskiem, żeby mnei słuchał i chociaż zdawał sobie sprawe z mojej obecności. Wy piszecie, że nieraz rozłąka z jakimś psem wzbudza w psu smutek, nie wiem czy Denis by się skapnął, że mnie nie ma:( Quote
Jagienka Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Indywidualista Ci się trafił!!! Jednak myśle, że troszkę by się zmartwił jakby Ciebie zabrakło. Chociaż wiesz jak to jest z facetami... tłumią uczucia :cool3: Quote
black sheep Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 W sumie przez ostatnie dni przyglądałam się zachowaniu Deniska dosyć uważnie... I odniosłam pozytywne wrażenia:) Pierwszy raz od kąd mam Deniska, dwa dni temu zdarzył się cud:) Denis usiadł, oparł głowe na moje kolana i ... PRZEZ 5 MIN się nie ruszał, a ja go głaskałam i przytulałam!:) A potem jak zwykle, szaleństwo, gryzienie itp... Ale to było coś! Wczoraj jak usypiałam Deniska (wiem, że to nienormalne, ale czasem nie może zasnąć...:roll: ) chwilami zachowywał się bardzo grzecznie, ładnie leżał na posłanku i się nie wiercił. Muszę z nim spędzać jak najwięcej czasu, żeby wiedział, że może mi zaufać. Jeszcze boi się ludzi. Mnie czasem też:shake: , ale jak się skapnie, że to ja, to podchodzi. Robi tak: widzi mnie i stoi, obserwuje. Zawołam go: Denis, zaczyna biec szybko, z taką miną wesołą, jak psy w reklamie chapi. Widze szeroki uśmiech na tej najpiękniejszej mordzie mojej. a potem zatacza kółko zarz przedemną, aż w końcu podchodzi. Tylko nie tak "normalnie". Właściwie się "przyczołguje":) Czasem też, jak go zawołam, przyczołguje się, z tego miejsca, w którym był, ale jest to przyczołgiwanie w stylu "leże- podskakuje- leże" bardzo śmieszne:) Jednak co do tęknoty, pytałam mame, mówi, że nie widac po nim, żeby tęsknił, kiedy mnie nie ma:( Quote
black sheep Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 Aha, kuzyn mi mówi, że Denis znowu zgrubnoł, nie myślicie, że jest za bardzo puckowaty? Quote
black sheep Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 nie przytył, tylko wrócił do wagi w której był, jak przyszedł ze schroniska. Bo napoczątku jak był u nas schudnoł, a teraz znowu grubas Quote
zuziaM Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Oj, cos nasza dzielna black_sheep 26 sierpnia miala strasznego "dola" :mad: ! Swiat sie jawil w czarnych barwach :cool3: i nie wierzyla w siebie :cool3: i w to, ze moze dokonac wszystkiego, czego sie podejmie :cool3: ...... ale juz minelo ? ? ? ? ? Mysle, ze tak ! I to jest wspaniale :lol: ! Denisek, jak wyczytalam z jego historii, jest pieskiem specyficznym.... innym..... a to znaczy, ze innym we wszystkim - co robi, co czuje ..... a wiec i ..... kocha inaczej ... i teskni inaczej ... i okazuje to inaczej. Twoje zadanie, to probowac to rozpoznawac - a ja widze, ze juz to potrafisz doskonale, black_sheep :lol: ! Ty, swoim cudownym podejsciem do Deniska, potrafisz wniknac w niego i czujesz wszystko, co on chce Ci powiedziec, pokazac..... Przeciez wszyscy, ktorzy czytamy Twoje opisy roznych sytuacji z Waszego zycia, nie jestesmy slepi ! ! ! Kazdy widzi to , co ja ! Czy sie moze myle .... ???????????????? I mam nadzieje, ze powodem nastepnych "dolkow" nie bedzie juz Denisek :mad: ! Za to Denisek ma byc lekarstwem na te "zle dni " :lol: ! Quote
Jagienka Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Widziałaś black_sheep?? Denis ma brata: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27281 Quote
black sheep Posted August 31, 2006 Author Posted August 31, 2006 [quote name='Jagienka']Widziałaś black_sheep?? Denis ma brata: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27281 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: jestem w SZOKU! Są identyczni! Quote
black sheep Posted August 31, 2006 Author Posted August 31, 2006 Tylke że to inteligentna wersja Deniska... Quote
Jagienka Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 black_sheep napisał(a):Tylke że to inteligentna wersja Deniska... No wiesz, sama mówiłaś, że na poczatku, każdy stwarza takie wrażenie ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.