Miga Posted July 19, 2006 Posted July 19, 2006 No tak, nie jezdze Jord-Busem :) Myslalam, ze moze sie przesiadasz po drodze ;) Ja `podrozuje` Wad-Busem, Comfortem, badz Bako, czy Jankiem ;) Kicia lubi sobie obserwowac :) Jeszcze sie zdaza przyzwyczaic do siebie :) Quote
black sheep Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 No tak, musze cos napisac o moim Denisku, bo zaniedlugo o nim zapomną wszystkie cioteczki:( Strasznie mam zawrot glowy w tym tygodniu, a jest to zwiazane z moimi urodzinami... Pozniej cos napisze, bo mi spieszno do kosciola, a potem pewnie do babci pojade. Eh, powiem tylko tyle, ze Deniś mnie ślicznie ugryzł w pupcie, dokladnie w urodziny, i mam taki piekny ksieżyc na tyłku, ah Denisiu, bardzo Ci dziekuje!!!;) Quote
Wiedźma Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 :Rose:WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN!!!:Rose: Nie ciesz się, o Denisku nie zapomnimy; właśnie miałam domagać się kolejnych fotografii. Co do podgryzania: powiedz mu, że molestowanie jest prawnie zabronione, niech sobie nie myśli! Quote
akucha Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Moc urodzinowych serdeczności!!!! :buzi: :Rose: :Rose: :Rose: Pociechy z Denisa, wielu wspólnych niezapomnianych chwil!!! A ten półksiężyc, to na szczęście :evil_lol: Oj Denisku, twoja miłość jest taka namacalna :gent: Quote
black sheep Posted July 23, 2006 Author Posted July 23, 2006 Dziekuje za życzenia bardzo mocno:) Niestety, jestem bardzo smutna... A to za sprawą ślicznego gołąbka. Jechalismy z nad jeziora, z rodzicami, kiedy zobaczylam ze na drodze lezy goląb, jeszcze zywy. Kazalam sie mamie zatrzymać (zrobila to nie chetnie) i wzielam biedaka, bo zaraz by go ktos rozjechal. Mial numerek. Ledwo żył słodki ptaszek. Zawiezlismy go do domu i dalam mu pic. Poszlam z Deniskiem szukać naszego znajomego, ktory jest gołebiarzem. Mial go wziac i dokarmic, myslelismy ze jak odzyska sily to odleci w swoja strone. Takie golebie lecą do wyczerpania sił, a potem odpoczywaja i leca dalej. Ten jednak byl na skraju wyczerpania. Pil wode, wiec myslelismy ze szybko odzyska sily... Byl taki ladny, wszyscy byli dumni ze go uratowalismy... No i wlasnie jak wrocilam z poszukiwań, już nie zył. Strasznie mi przykro... co dzien ginie tyle golebi, ale ja tak wierzylam ze bedzie dobrze... Płacze teraz, i mam nadzieje, że kiedys chociaż sie przyzwyczaje i juz płakać nie bede. ['] Tu u mnie na kolanach w aucie: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> A tutaj juz w domu, probowalam go jakos podkurowac... " class="ipsImage" alt=""> Quote
akucha Posted July 23, 2006 Posted July 23, 2006 Biedne maleństwo, tak mi przykro!!! Nie smuć się, zrobiłaś dla niego wszystko, co mogłaś... musiał być bardzo wyczerpany i ktoś go pewnie wczesniej potrącił. Mój tata wiele lat hodował gołębie pocztowe, wystawiał na loty... wiem, jakie to piękne i dzielne ptaki... Zawsze wracaja do domu, czasami po wielu miesiącach. Na obrączce są numery, po których możesz dotrzeć do hodowcy i powiadomić go o smierci ptaka, oni swoich gołębi wypatrują wiele dni. Na pewno będzie Ci bardzo wdzięczny. Pozdrawiam... Quote
black sheep Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 Akucha wiem, ale tata juz zrobil mu pogrzeb... wiem tylko ze byl z Polski:( Nie zapisalam numerku, źle zrobilam. Ale i tak nie wiedzialabym jak dotrzec do chodowcy. Strasznie mi przykro, bo byl wyjatkowo dzielny. Nie bal sie mnie. Jak umieral tata jeszcze probowal go ratowac, polewal wodą, mówi, że cały sie trzepał. Jak jechalismy, cały czas patrzyłam w druga strone, aż nagle obruciłam się i zobaczyłam go... To bylo przeznaczone, uratować go... Nie udało się:( Quote
AgaG Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 black-sheep najlepsze życzenia urodzinowe. :loveu: :loveu: :loveu: Rzadziej zagladam ale tylko dlatego, ze bardzo źle znoszę upały...cisnienie mam tak niskie, ze się przewracam...moje psy też ledwo żywe... Quote
black sheep Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 Aga dziekuje, ja tez zadko juz zagladam, przynajmniej na wątek Denisa, bo szkoda czasu na pisanie o zdrowym i wesołym piesku, Denis jest przekochany, wszyscy go kochamy do szaleństwa, jestem przeszczesliwa ze jest z nami i nigdy bym go nie wymieniła. Jestesmy dla siebie stworzeni! Juz to pewnie ze 100 razy pisałam;) Quote
Rauni Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Black_sheep, na początek chciałam napisać, że Denis ma wielkie szczęście, że trafił do Was! To wspaniałe, że macie dla niego tyle serca i cierpliwości i jesteście zdecydowani być z nim zawsze na dobre i na złe. Ale czy próbowaliście się kontaktować z jakimś specjalistą szkoleniowcem lub behawiorystą odnośnie zachowania Denisa? Z opisu wygląda na to, że on jest jednak bardzo silnie znerwicowany, oprócz leków może mogłaby pomóc też terapia behawioralna? Na odległość niebezpiecznie jest radzić, ale gdyby udało się mu pomóc, to i on byłby szczęśliwszy i Wam z nim byłoby łatwiej i może po jakimś czasie udałoby się odstawić leki? Widać, że go bardzo kochacie i chcecie dla niego jak najlepiej, ale dla psa całuski i głaskanie to nie jest to samo, co dla człowieka i tak naprawdę psa najbardziej cieszy, gdy może coś robic dla swojego człowieka, gdy człowiek jest w stanie zapewnić mu jakieś sensowne zajęcie typu trening posłuszeństwa, zabawy w tropienie etc. Szkoleniowcy mówią: zmęczony pies to szczęśliwy pies - i coś w tym jest. Szkolenie umacnia też więź psa z człowiekiem, pies nabiera większego zaufania, uczy się polegać na swoim przewodniku i to wszystko razem (zmęczenie psychiczne, lepsze oparcie w przewodniku) może przyczynić się do zmniejszenia lub zaniku objawów nerwicowych. Tymczasem - jestem laikiem, mogę się mylić - ale wydaje mi się, że niektóre Wasze reakcje (głaskanie, uspokajanie) na patologiczne zachowania Denisa na dłuższą metę mogą nasilać problem. p.s.A skoro Denis ma tak dużo energii jak szczeniak, to może spróbujesz go nauczyć aportowania? Quote
black sheep Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 A wiec tak, Rauni dziekuje ze troszczysz sie o Denisa, ale sytuacja jest troszke inna. Po pierwsze jakies takie terapie nie zabardzo wchodza w gre, 100 razy pisalam ze mieszkam na wsi, i to raczej nie jest mozliwe, poza tym ile by to kosztowalo... Ale mysle ze nie jest to konieczne, kazdy pies po wyjsciu ze schroniska jest nerwowy, a u Denisa nastepuje z dnia na dzien poprawa:) Nie jest tez tak, ze ja nic nie wiem o tego typu rzeczasz o ktorych piszesz. Nie glaszcze Denisa kiedy mnie uszczypie ząbkami, tyko np. piszcze i widze ze on juz co raz mniej to robi, kiedys jak chwycil za spodnice, trzeba bylo mu ja siła wyciagać z pyszczka, a teraz wystarczy zapiszczec i puszcza. Reaguje na imie, juz prawie umie na komende siadać:) W nocy prawie nie szczeka!:):): A tabletki? Juz dawno je odstawilam. Denis nie jest juz lękliwy, czasem boi sie nowego, ale wystarczy powiedzieć: Denisiu, to juz wie ze jestem przy nim i nie boi sie. Mam nadzieje ze niedlugo przyjdzie czas, kiedy to on bedzie mnie bronic a nie ja jego:) Quote
Rauni Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 No to dobrze, mam nadzieję, że dalej będzie się Wam świetnie układać i coraz lepiej :lol: Quote
zuziaM Posted July 25, 2006 Posted July 25, 2006 Rauni napisał(a):No to dobrze, mam nadzieję, że dalej będzie się Wam świetnie układać i coraz lepiej :lol: Pod taka wspaniala opieka ? ! Jestem pewna, ze Denis wyjdzie z tego stanu i bedzie normalnym psem, ktorego - wiadomo - zadaniem jest obrona swojego terytorium. Predzej, czy pozniej, przy takiej ogromnej cierpliwosci, jakiej poswieca mu black sheep, wszystko wroci do normy. Pomyslec strach, co by bylo, gdyby taki piesek, jakim jest Denis, trafil w rece nieodpowiedzialnego czlowieka ! W najlepszym wypadku czekal by go powrot do schroniska ( ale to - w najlepszym ! ). Jestes naprawde wspaniala, poswiecajac sie dla psiaka, ktory jeszcze przez jakis ( pewnie dluzszy ) czas, nie bedzie Ci sie za to odwdzieczac ( tzn. przynajmniej w sposob - w jaki robia to zdrowe psiaki ). Quote
black sheep Posted July 25, 2006 Author Posted July 25, 2006 Dziekuje Zuziu, i dziekuje ze mialas czas tu zaglądnąć po tych wszystkich przejsciach:) Denisek jest w najlepszych rękach na świecie, kocham go przeogromnie, tego moje łoduzika słodkiego. Denis jest prawie normalny juz, nikt nigdy sie nie domysli, co o nim mówiono w schronisku... Ci państwo którzy go wzieli przedemną ze schroniska, a potem oddali, bo jak mowili zjadał kamienie, pewnie to wymyslili (bo Denisek lubi miekkie rzeczy;p) ale bardzo im dziekuje, bo mam najsłodszego psiorka na Świecie:) Quote
black sheep Posted July 25, 2006 Author Posted July 25, 2006 zmodernizowałam troszku pierwszą strone:) Quote
black sheep Posted July 29, 2006 Author Posted July 29, 2006 Dzis jade na 3 dni pod namiot, nie wiem jak moje zwierzatka to przezyją... Aha, bo teraz mam wiecej o jedno... o kanarka. Jego panstwo wyjechali na wakacje, i zamiast go wypuscic w pole, ja go przygarnełam, jest słodki, ślicznie śpiewa:) Tylko ze zaczyna juz od wczesnych godzin porannych... A zatem, do poniedzialku... Quote
AgaG Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 black_sheep napisał(a):zmodernizowałam troszku pierwszą strone:) pODOBA SIę POdOBA i to bardzo. denisek takie ma oczka wesołe!!!:loveu: Quote
zuziaM Posted July 31, 2006 Posted July 31, 2006 Podoba sie bardzo - a Denis - jaki on jest piekny :lol: ! ! ! ! I rzeczywiscie - jego oczka sa takie usmiechniete :lol: ! Ja mialam tez kiedys kanarka - slicznie spiewaja ( przykrywaj klatke na noc ciemnym materialem, wtedy Cie nie bedzie budzil o swicie ). Quote
black sheep Posted July 31, 2006 Author Posted July 31, 2006 Zuziu dziekuje za rade! Moze jeszcze cos cennego wiesz o kanareczku? Czy one zrzucają piórka? Bo ten jakis golutki... A co lubią jeść? Dzis przyjechałam, ok 21, nie bylo mnie 3 dni... Denis o mało mnie nie zagryzł, jak mnie zobaczył, zaraz pojawił się kotek, świnka kwikała a kanarek, mimo że mam go tak krótko, tez zaczoł fruwać, tak mnie te moje zwierzęta kochają. Ja sie tak strasznie o nie martwiłam! W nocy nie spałam! Było fajnie, ale co chwiel dzwoniłam do mamy, jak tam Denis i kompania:) A tak wogole, to dzien przed moim wyjazdem krotkim, Denis dał noge z ogrodka! Nie było mnie w domu, i jak jechalam juz z powtorem, tata powiedzial ze mu uciekl, bylam wsciekla! Naszczescie szybko sie znalazł, biegal po drodze za autami!!!!!!!!!!!!!:( Quote
black sheep Posted August 3, 2006 Author Posted August 3, 2006 Wstawie jakies foty, bo zapomnicie o moim skarbie...; LUBIE BIEGAC MOKRY PO DESZCZU:) I LUBIE SPACERKI NA SZELECZKACH, DLATEGO CIĄGLE ICH PILNUJE:) LUBIE TEŻ KOMPIELE W RZECZCE Z MOJĄ PANIĄ:) Quote
AgaG Posted August 3, 2006 Posted August 3, 2006 Black-sheep jak u Was pięknie!!! jak w raju, a Denisek prześliczny i to pycho zadowolone:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::multi::multi::multi: Quote
zuziaM Posted August 4, 2006 Posted August 4, 2006 Alez u Ciebie jest przepieknie ! I ta rzeczka .... wspaniale miejsce ! Moja Ina dwa tygodnie temu dowiedziala sie, ze umie plywac ... i juz nie wychodzila z wody :loveu: !. Odplywala za swoim panciem daleeeeeko, ze musial caly czas zawracac do brzegu, bo sie balismy, zeby nam z sil nie opadla ! A ona co wyszla na brzeg, to sie otrzepala i znowu - HOP ! - do wody ! Zazdroscimy Deniskowi, ze ma basenik dla siebie... Quote
black sheep Posted August 4, 2006 Author Posted August 4, 2006 Zuziu... pięknie to jest tylko na zdjęciu, woda jest tak brudna i syfiasta, że po kompieli w niej nie tylko ja, ale i Denis myliśmy się jeszcze raz... Zasze jak zamocze w niej choćby nózke, mam wysypke, ale poświecam się czasem dla Deniska, bo on tak lubi wode:) Widać było, że ma z nią kontakt 1 raz, nie umiał na początku pływać, po 1 min juz się nauczył. I zdziwiony był, że się cały "zapada" i troche spanikowany, że nie ma "podłogi":) Ale pierwsze trzymałam go za brzuszek, a potem juz sam ślicznie pływał:) Dzis jeszcze zadbałam o moje najnowsze zwierzątko... o kanareczka. Wypuściłam go w pokoju, żeby sobie polatał... a tu co! Mój kanarek nie umie latać:(:(:( Pewnie u poprzednich włascicieli nigdy nie był wypuszczany, albo jest to związane z brakiem piórek, bo łysawy troszke jest ale bardziej pod piórkami. Wstawie jego fotke, bo to jedyna moja pociecha, której foty tu nie ma:) A to w koncu rodzeństwo Deniska:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.