black sheep Posted June 25, 2006 Author Posted June 25, 2006 Cioteczki, jest problem z Denisem,:Help_2: nie zabardzo wiem co robic. Denis bez przerwy gryzie sie po tej nodze, juz nie wiem co robic. Wczoraj byli goscie i ogladali Denisie, glaskali, bo im sie bardzo podobał, a on cały czas kulał na tą nogę, i juz nie wiedziałam co wymyslac, czemu on tak chodzi. Przeciez nie powiem że sam sie gryzie. Ale dlaczego??? Nigdzie nie moge znaleść odpowiedzi. W srode dopiero mam czas, to pojde do weta, moze sa jakies spraje, nie wiem, co kolwiek, zeby tego nie gryzł. Tak jest bardzo spokojny, i normalnie sie zachowuje. Mnie tez czasem podgryza, ale tak w zabawie, nic nie boli to, nie wiem czy to ma jakis zwiazek. nie raz go obserwowałam, jak on to robi: leży, potem zaczyna patrzec sie na ta noge, i zaczyna grysc, jak sie poruszy, albo od razu, lezy i nagle gryzie. Szlak mnie trafia! Głaszcze go po tej nóżce, że nóżka jest dobra i nie wolno gryźć. Nie wiem juz co robic. Druga sprawa, jak szybko psy po schronisku zmieniają wagę? Bo Denis był dosyć gruby, jest u nas 2 tygodnie i wyraźnie schudł. Czy to od biegania? Bo bez przerwy jest wolno puszczony w ogródku. Jadłospis ma takie: rano mleko z chlebkiem, o 14.00 ryż lub makaron, ale głownie ryż z jakims miesem, czasem jakas kosc, czasem cos z obiadu, np. zupa, a wieczorkiem troszke suchej karmy. Wydaje mi sie, że to nawet za dużo, ale w ksiazce przeczyatałam, ze psą aktywnym daje sie raczej dwa razy, ja mu daje trzy, ale sniadanie i kolacje w małej ilości. Chyba że jadł duzo na obiadek, to juz mu nic nie daje. Trzecia sprawa, szczekanie, juz troche lepiej, Denis wczoraj i przedwczoraj ie szczekał prawie wogóle!:) Zabawki bardzo lubi, uwielbia szarpac poduszke, i bawic sie ta ósemką. To tyle z waznych informacji, najgorzej jest z tą łapką. Cieżka sprawa...:( Quote
akucha Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Z noga do weterynarza, to pewne. Kasiu nie wiem czy mleko z chlebem, to dobry pomysł... mój weterynarz nie każe dawać mleka nawet kotom. Niektóre psy mogą być uczulone na mleko... Czy on na tej nodze ma jakąś ranę??? Quote
AgaG Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Na pewno go odrobacz, jesli sama tego nie robiłaś niedawno, a od gryzienia nogi odwracaj uwagę i idź do weta i to samo pytanie: czy jest tam rana? Quote
black sheep Posted June 25, 2006 Author Posted June 25, 2006 Odrobaczam go, 2 tyg temu, ale mogl nie połknąć tabletki, a jaki to ma zwiazek??? Co do mleka, mama raz mu dała, i bardzo mu smakowało... Wiem, ze nie powinno sie dawac, ale mleko jest dobre, i moj kotek i moj piesek bardzo je lubią... Co do rany, nie ma żadnej, żadnego kolca, TYLKO podłużną cieńką blizne, raczej małą. Do weta pojde dopiero w srode. Jego uwage odwracają te zabawki, ale mino to też gryzie. Jak zaczyna gryźć przy mnie, poprostu wyciagam mu ta lape z pyszczka. Quote
AgaG Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 chudnięcie może mieć zwiazek z robakami, nerwowosć też. Odrobaczenie musi być pewne. Ja kasnowę ze schronu krakowskiego odrobaczałam dwa razy. Robaki miał i po tym orbaczeniu skończyła się krew w kale. Inny mój pies, jak miał robaki to był bardzo nerwowy. Jesli rany na nodze nie ma to dobrze, nagradzaj za kazdym razem gdy zostawia nogę a gryzie zabawkę. Quote
black sheep Posted June 25, 2006 Author Posted June 25, 2006 Aha, ale skad wziasc te tabletki, chyba u nas u weterynarza beda? Jeszcze z nim skonsultuje to, czy to napewno to, tylko nie za bardzo dam rade jechac tam z Denisem, ale jesli trzeba to pojade, jak myslicie, trzeba? Quote
akucha Posted June 25, 2006 Posted June 25, 2006 Trzeba!!!! Obowiązkowo!!!! Jeśli masz problemy z podaniem tabletek, to wet powinien je podać i dobrać odpowiednią do jego wagi dawkę. A dotykałaś tej podłużnej blizny na nodze??? Może tam coś tkwi, pod skórą i to go tak drażni... Quote
black sheep Posted June 25, 2006 Author Posted June 25, 2006 Sprawdzałam dokładnie, nic tam nie ma. To wezme go, i przy okazji zapytam o taka kulke na brzuszku, tez jakies dziwne to, ale mial to juz od pierwszego dnia, wiec i mial w schronisku, wiec pewno mu to badali. Quote
Faro Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 albo, co jest bardziej prawdopodobne - WCALE o niej nie wiedzieli. Quote
rk66 Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Co do łapki, wet powinien doradzić i oczywiście zbadać. Jeżeli to na podłożu psychicznym to może być bardzo trudno go oduczyć, ale wytrwałość i czas powinny pomóc. Dobrze by było żeby z psem prawie zawsze ktoś był, ale to chyba nie realne.:shake: Mleko zawsze jest odradzane w stosunku do psów i kotów bo większość zwierząt go nie toleruje (biegunki + problemy gastryczne). Dodatkowo może powodować alergie, egzemy itp.. Ale są zwierzeta które bardzo lubią mleko i nic im nie jest. Ja kotu nie daję, bo natychmiast ma s....kę, ale poprzedni pies pił litrami i nic mu nie było :lol: Powodzenia i proszę o wygłaskanie i wyprzytulanie ode mnie Deniska.:loveu: Quote
black sheep Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Denisek leży teraz calymi dniami, wiec narazie nie gryzie sie po łapach, bo przez ten upał ledwo żyje. Pytałam dziś koleżanki, która zna sie troszku na psach o tą łape, i mówi, wiem że to oczywiste, ale do mnie jakos nie docierało, ze to z nerwów, wiec musze znowu zaczac wciskac mu te tabletki, i bedzie codzienna wojna. Ale musze, bo one uspokajają, jak bedzie uspokojony, nie bedzie sie denerwować i gryść. Ojoj. Co do tej kulki na brzusiu, to faktycznie mogli o niej nie wiedziec, nie wiem czy tak dokladnie ogladaja te psiory. Wczoraj wyciaglam Denisiowi 2 kleszcze, kotu co dzien jakiegos wyrywam, kurde prawdziwa zaraza, co mam robic nie wiem, bo kota caly czas pryskam czyms odstraszajacym, i ma 2 obroze na kleszcze, ale te kleszcze mu nawet pod ta obroza siedzą. Prawdziwa zaraza! Biedny Denis, tak ciezko znosi te upały, lezy tylko jak trup i ludzi straszy. Sasiadka sie obrazila na nas, za szczekanie. Nie wiem juz co robic. Katastrofa. Od jutra bede miec luzniejszy tydzien, to musze cos wykabinowac, bo zaczynam sie bac, ze ktos go moze otruc, napewno nie nasza sasiadka, ale jak takiemu nie calkiem dalekiemu sasiadowi otruli??? To tylko 3 domu dalej!!! Boje sie. Dzis jak usłyszałam petarde, to myslalam ze ktos Denisia zastrzelił. Ale zachwile zaczol szczekac, wiec odetchnelam. Jak wytłumaczyc psu, ze to szczekanie moze sie dla niego zle skonczyc??? PS. Faro, kiedy podzucic Ci ksiażke? Quote
black sheep Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Akucha wiesz ze na dogo jestes 1 dzien dluzej odemnie?;p Ja od walentynek, ale romantycznie:) Quote
black sheep Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Zamieszczam foteczki, żebyscie nie mowili, ze Denisia nie widujecie:) To zdjecie pokazuje figure Denisia po 2 tygodniach u mnie, mam nadzieje ze jest ok(?) " class="ipsImage" alt=""> Uśmiech prosze!:) " class="ipsImage" alt=""> Deniś przyłapany (z balkonu), zjada buty mojej mamy " class="ipsImage" alt=""> To jest to ODWRACANIE UWAGI Denisia od jego nózki - gryzienie mojej:evil_lol: " class="ipsImage" alt=""> A to zabawy z ósemeczką (a raczej tym, co z niej zostało) " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
black sheep Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Dodam jeszcze zdjęcia moich pozostałych pociech, nie moge sie powstrzymac... prawda, że też ładne...:razz: " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
black sheep Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 " class="ipsImage" alt=""> " class="ipsImage" alt=""> Quote
akucha Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Śliczna parafia cała :multi: :multi: :multi: Koty też kocham :loveu: Świnka się mi podoba!!! :lol: A Denis na fotach :calus: :calus: :calus:, nie wygląda na psa z problemami nerwowymi, śliczny jest i tyle, figura niczego sobie :evil_lol: Kasiu do weta z nim trzeba bezwarunkowo pójść, brzuch obejrzeć musi musowo!!! Czy on był szczepiony na choroby wirusowe??? Jeśli przebywaja razem, to kot też musi być szczepiony. A jakie Ty mu tabletki dajesz na uspokojenie??? Oj to szczekanie, nie wiem, co doradzić... taka psia natura, jak będzie na zewnątrz, to będzie szczekał... pilnuje Was... Quote
black sheep Posted June 26, 2006 Author Posted June 26, 2006 Dzieki, sliczną mam trzodke! Byly jeszcze kiedys rybki. A kiedys mialam chomiki (16 jednoczesnie!!!) Ale to bylo przed świnką. Kot raczej z Denisiem nie przebywają razem, raczej sie mijają szerokim łukiem. Deniś jest na wszystko wyszczepiony. Tabletki na uspokojenie - promazyna. Do weta pojde, spokojna głowa, ale strasznie nie mam czasu, ciagle jestem w krakowie i wracam po poludniu z bolami glowy. W srode chyba czasu nie wynajde. Wiec chyba dopiero piatek albo sobota. Ale Deniś jeszcze nie umiera, wiec chyba nie ma pospiechu. Moja świnulina tez ma taką kulke, i wet powiedział że to tłuszczak, nic groźnego. A ta jej kulka zajmuje ok 5 % jej ciałka.... Tymczasem Denis ma procentowo dużo mniejszą, taką gdzieś jak kciuk. Moze to przepuklina? Nie znam sie. Quote
AgaG Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 denis bardzo wypiękniał, jest szczęśliwy, to widać... :loveu: Quote
rk66 Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 Śliczny, śliczny zwierzyniec :multi: :multi: :multi: A Denisek nie do poznania! Dopiero na tych zdjęciach widać jaki jest piękny. :loveu: :loveu: :loveu: Quote
black sheep Posted June 27, 2006 Author Posted June 27, 2006 rk66 Denis zawsze byl piekny, jak go zobaczylam uznalam, ze to najpienkiejszy pies na swiecie, to byla milosc od pierwszego wejrzenia!!!:):):) Te zdjecia tylko odkrywają jego wspaniałą nature i wrodzony urok:) Quote
black sheep Posted June 28, 2006 Author Posted June 28, 2006 Z tego upału żyć sie nie chce. Denis leży jak zdechły, dzis go troszku podlałam konewką, żeby bida sie nie przegrzała. 2 dni spokoju były ze szczekaniem, bo lało w nocy i Denis spał w domu, dzis chyba tez tak bedzie, wiec sasiedzi odpowiadają mi na "dziendobry" Zuzia wspomniała u siebie o tym, że Inusia zgryzła swój koszyk do spania. Denis wogole nie chce wejść do swojego, wrecz boi sie go. Watpie żeby to sie zmieniło... Łapy nie widzialam zeby gryzł juz 3 dni, moze sie mu znudziło. Bać, nadal się boi wszystkiego, ale juz chetniej podchodzi. Zauwazyłam, ze mniej sie boi jak kucne, czyli jak jestem jego wielkosci:) Wtedy przybiega, a jak mnie zauwazy bardzo szybko do mnie biegnie, i cały czas liże, po rękach, nogach stopach ( i okropnie obslinia). Denis uwielbia szarpać swój kocyk do spania i poduszke. Strasznie zabawny jest, bo podskakuje jak sarenka, i trzepie głową na wszystkie strony:) Ale ozywa gdzies koło 19-20, pobiega do góry na dół i wszystkich zaczepia. Ma taką zabawe: jak moja mama leży na kocu, wyciąga jej poduszke i goni z nią po ogródku, szarpiąc i śliniąć. Albo koc próbuje wyciągnąć... skrada sie pocichutku i łapie ząbkami i ciągnie... mama sie strasznie z tego śmieje:) Quote
jotpeg Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 mmmm, jeszcze, jeszcze! uwielbiam takie historie! a Denis przepiekny! wielkie brawa dle Ciebie, Black_Sheep, ze zaryzykowalas, uparlas sie, i zabralas psa ze schroniska, z nienajlepsza opinia. Brawo! Quote
akucha Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Kasiu, Denis się bawi, bawi :multi: :multi: :multi: Piękna wiadomość :lol: Cieszę się, że może już posypiać w domu. Wymiziaj go ode mnie i szepnij w uszko, że go bardzo, bardzo lubimy :loveu: :loveu: :loveu: Quote
shirrrapeira Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 Bardzo piekny Denisek i sliczne zdjecia pozostalej ferajny. Piekne, swinka morska jest ekstra, a ten jeden kot cudny. Quote
AgaG Posted June 28, 2006 Posted June 28, 2006 No jak Deniska rodzinka wpuszcza do domku gdy leje, to potem będzie wpuszczać już wtedy gdy lać nie będzie...:loveu: :loveu: Podkreśl tacie, że denisiątko wtedy nie szczeka ...że tak jest lepiej dla wszystkich Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.