Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ciotki prosze nie wciskajcie mi psów, bo przecież ja sama wszystkim wciskam. Gdyby to było możliwe ja bym z 10 wzieła, bo uwielbiam wszelkie stworzonka.
Denisek jest troche owczarkiem niemieckim, więc o drugim takim Denisku nie ma mowy;) Ale już jest Denis, a o następnym psie tata nie chce słyszeć. Tak tylko kombinujemy z mamą, że widok smutnego psa w schronie zmiękczy jego serce. Zdjęcia w kompie to nie to samo co na żywo...

Tata faktycznie na sztuce się nie zna;) Ja jako domowa artyska jestem niedoceniana!:D

Aha, mama się zgodzi na każdego psa. Wiecie u nas jest tak, że to tata rządzi i mama raczej nie ma nic do gadania, nawet gdyby się nie wiem jak upierała...:P

Posted

to ja tu reklamuje Deniska jako pieska z nieodkryrtymi (a moze juz odktyrtmi, tylko nie ujawnioymi światu przez kasie) talentami
a tu mnie takie przykrości spotykają..:shake: :eviltong:

Posted

Mielismy kiedyś pieska, budowy i postawy taki jak Denis. Uszy, morda wielkość (może chudszy był);). Tylko kolor inny: biały w rude łatki, jak krówka. Gdybym takiego psa znalazła... Tata go strasznie kochał. Miał na imię Reks, tata czasem tak mówi do Denisa. Wiem, że nie chciał innego psa, bo on tylko Reksa. To był najinteligentniejszy pies na ziemi. I teraz, tata się troche zawiódł. Bo Denisek, choć go przypomina, wcale Reksiem nie jest:(

Posted

AniaB napisał(a):
to ja tu reklamuje Deniska jako pieska z nieodkryrtymi (a moze juz odktyrtmi, tylko nie ujawnioymi światu przez kasie) talentami
a tu mnie takie przykrości spotykają..:shake: :eviltong:


Jak to nieodkrytymi, wszystko odkryte! Denisek ma wspaniałe talenty a jak! Ma świetny węch i umie tropić;) Doskonale też umie po9dżucać miskami:) A przedewszystkim jest mistrzem w brudzeniu się;) Lecz chyba najlepszą dyscypliną Deniska jest doprowadzanie do niepochamowanego śmiechu, czy też do niekończącej się rozpaczy;)
Dam mu kredki i papier, może plastycznie też jest uzdolniony?:)

Posted

Ja miałam dziś noc, mówie wam ciotki, prawie cała nieprzespana. Była taka burza straszna, pioruny dosłownie po naszym podwórku szczelały. Co chwile słychać było syreny strażackie. Do tego ten wiart! A jak się błyskało, to było jasno jak w dzień. Grzmoty były strasznie głośne i długie. Strasznie się bałam, że Denisek się bardzo boi, a on taki gruby i może zawał dostanie... Gdyby nie te pioruny to bym po niego poleciala, i chyba po kołdrą bym go schowała;)

Posted

black_sheep napisał(a):
Ja miałam dziś noc, mówie wam ciotki, prawie cała nieprzespana. Była taka burza straszna, pioruny dosłownie po naszym podwórku szczelały. Co chwile słychać było syreny strażackie. Do tego ten wiart! A jak się błyskało, to było jasno jak w dzień. Grzmoty były strasznie głośne i długie. Strasznie się bałam, że Denisek się bardzo boi, a on taki gruby i może zawał dostanie... Gdyby nie te pioruny to bym po niego poleciala, i chyba po kołdrą bym go schowała;)


I nie schowałaś Deniska pod kołdrą?! Nieładnie, nieładnie :eviltong:

W Krakowie też huraganowo-burzowa noc... Rudek też nie spał tylko przeżywał :smhair2:

  • 2 weeks later...
Posted

Kilka fotek z dzisiaj:D:D:D Denisek kocha śnieg!

Denisek grzecznie czeka, aż pańcia się ubierze:D


I hop do śniegu




Czyż nie jest śliczny;) I jaki poważny:D


Śnieżny potwór:D



Taki jestem grzeczny:)


I hopkanie w śniegu:)




Posted

black sheep - czy ja dobrze widze na tym pierwszym zdjęciu -denisek czeka na ciebie w domu????:crazyeye: :multi:

ale on kocha snieg!!
chyba wszystkie psiaki uwielbiaja takie śniezne zabawy..!

Posted

Oj Aniu, czasem Denisek nas odwiedza, nie jest tak źle:) Przyzwyczaił się już, bo jak byłam chpra często mnie w domu odwiedzał:D Wie już, gdzie kotek ma miske, i ciągle mu wyjada:D Tylko na kafelkach się ślizga, i boje się że nogi połamie:(

Zingaro, Denisek to tak naprawde kurdupelek, tylko gruby:) Ale nie raz na spacerze ludzie uciekali jak go widzieli:D Więc troche obronny jest:)

Posted

a wejdźcie na link w moim podpisie odnosnie pseudoschroniska w ligocie
tam dopiero jest koszmar
psy chore, okaleczone, głodne
pracownicy pijani...:angryy:
pomoc bardzo potzrebna!!
przepraszam za off...

Posted

Denisek staje się coraz grzeczniejszy. Super mi się z nim bawiło, dziś 2 godziny tarzałam się z nim w mokrym śniegu. Oboje przemokliśmy. Ja już nigdy nie wyzdrowieje! Przeganiałam go, żeby dał mi spokuj, to nie chciał mi dac do domu iść. Ciągnoł, gryzł, zaczepiał. Morda moja kochana jest bardzo:)

Posted

No poprostu z dnia na dzień, Deniś mi się grzeczniejszy wydaje. Spacerki z nim, robią się co raz przyjemniejsze. Nie wiem, czy to ta pogoda na niego działa, może chory, dlatego taki grzeczny, usłuchliwy, nie wiem naprawde;)
Za to kotka jest chora napewno, czasami tak kaszle, jak stary chłop. Kiedyś miała angine, bo ma wrażliwe gardełko, za zimne mleczko piła. Od tego czasu zawsze jej podgrzewamy;) Była wtedy okropnie chora, leża z rozwartą gębą, ciekły jej śliny i charczała jak gruźlik. Dbajmy o kocie gardełka:)

Posted

Denis absolutnie nie jest salonowym pieskiem, ponieważ ma zbyt ludzkie zachowanie. Gdy coś zje, nigdy się nie zdarzyło, żeby się mu po tym nie odbiło. I to bardzo głośno! A jakie głośne bąki puszcza... Często takie przygody zdarzają się na spacerze, i co? Myslicie, że jak ktoś to usłyszy, pomyśli: piesek sobie pojadł, czy coś takiego. NIE. Wszyscy myślą, że to JA. Mam naprawde kiepską opinie:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...