Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chyba nie o to chodzi, są takie programy, które sie instaluje na komputerze i można przez nie ściągać muzyke, filmy, obrazki i programy. Ja mam program o nazwie "eMule". I zapomocą tego programu ściągłamsobie program do bannerków. Marudko, jak chcesz ten program do bannerków, to ja Ci mogę przesłać na mail. Albo mogę Ci zrobić bannerek... Ale nie wiem kiedy znajdę czas, zresztą jeszcze nie umiem ładnych robić. Tu na dogo są osoby, które chętnie Ci zrobią i ładne bardzo:) Gdzieś był taki wątek.

Posted

[quote name='black_sheep']Marudko wysyłam Ci mój program na mail, tylko spakowany w "WinRar" mam nadzieję, że masz program ten program:)
Dzięki, mam win-rara. Będe próbować chyba juz jutro, bo teraz musze iść na spacerek z juz od 6 godzin moją zupełnie niezwykłą sunią...:loveu:

Posted

[quote name='ma_ruda']Dzięki, mam win-rara. Będe próbować chyba juz jutro, bo teraz musze iść na spacerek z juz od 6 godzin moją zupełnie niezwykłą sunią...:loveu:

O jak cudnie:):loveu: Macie jakiś wątek?Gratuluje Marudko nowej pociechy!:multi:

Posted

black_sheep napisał(a):
O jak cudnie:):loveu: Macie jakiś wątek?Gratuluje Marudko nowej pociechy!:multi:


Moja sunia jest w cieniu swoich dzieci:-( na wątku Perfidnych szczeniaków. I nikt tam się nie cieszy, że jest już w domku:eviltong: , ale za to sunia juz zaczyna odwzajemniać moją miłość:loveu:

Posted

black_sheep, Kasiu
dopiero dzisiaj zabrałam sie na powaznie do czytania watku Twojego Deniska
jestem tu od 06.30 i przeczytałam wszysciutkie posty
cudowne jest czytanie historii smutnej gdy zna sie już zakończenie
Twoja praca z Deniskiem i wytrwałosc - nieprawdopodobna
a Denis - piekny, naprawde piekny
lsniąca siersć, zadowolomy pychol - osiagnęliscie bardzo wiele
zastanawiam sie jedynie, czy na te trudniejsze zachowania i dni nie pomogłaby ponowna konsultacja z weterynarzem,
wiem, zę denis bierze tabletki, ale czy są one rzeczywiscie skuteczne?
nie znam sie na zachowaniach psów - walczymy jedynie nieustająco z gronkowcem naszej leksy i czasem jest tak, ze leki pomagaja tylko na chwile, albo wcale nie pomagają - wtedy zmieniamy i znów próby...

podejrzewam, ze z psychika - zarówno ludzka jak i psią jest podobnie - trzeba utrafic na odpowiednią kuracje

nie miej mi za złe powyższych uwag - po prostu moze byłoby Ci łatwiej..:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

Aniu:)
Dziękuje za zanteresowanie:)
Denisek już dawno nie bierze tabletek, nie dlatego, że się skończyły, ale dlatego, że po pierwsze: skubaniec je zawsze wyczuł i było bardzo trudno mu je dać, po drugie, jestem przeciwnikiem szpikowania się tabletkami. Tym bardziej, że nie są tą tabletki takie jak na grypę, tyko mocne tabletki na głowę, boje się, że są ogłupiające. Chcę, żeby wszystko do czego Denisek doszedł, było zasługą właśnie jego, a nie tabletek.
No i w sumie po trzecie - niewiele one dawały.
Wiem, że było by mi łatwiej, gdyby pomogał mi jakiś specjalista, ale u nas raczej ciężko o takiego, a po drugie, ja sama utrzymuję Deniska, kupuję mu jedzonko i inne rzeczy, więc nie wiem, czy wyrobiłabym finansowo:(
Zresztą może moje metody wychowawcze nie dają takich efektów, jak specjalistyczne, ale jakieś dają. I może nie są zbyt szybkie, ale dają efekty:) Denisek jest innym pieskiem niż był, nie boi się głośnych kroków tak bardzo jak kiedyś. Kiedy go wołam, przychodzi, choć bardzo się boi, czy go czasem nie rąbne, skrada się powolutku i liże moją rękę czy but.
Ja kocham Deniska, takim jaki jest, gdyby się zmienił, to przecież nie byłby to już Denisek:)

Posted

wiem kasiu, wiem- -Twoja praca, miłość i cierpliwosc to chyba najlepsze leki i terapia dla Deniska

ja nie chciałam Cie w zaden sposób namawiać na jakies drogie kuracje u psiego psychologa, broń boże - czasem naprawde szkoda na to czasu i pieniedzy - ale myślałam o jakiejs wizycie przy okazji...
moze jednak masz racje - nie ma sensu meczyc psiaka prochami, jeśli jest w swoim chrakterze niepowtarzalny i takiego go kochasz:loveu:

wyczytałam jeszcze o łapce, która Denisek gryzie
czy robi to nadal?
my mielismy ten sam problem z leksa
poniewaz nasza suńka ma bardzo dużą skłonnosc do alergii wiec wygryzała sobie przy każdym ataku poduszkę z przedniej nogi do krwi!!!
lekarz powiedział, ze przyczyną własnie byał przede wszystkim alergia, ale również tesknota (gdy np. wychodzilismy do pracy albo gdzies wieczorem - po powrocie zawsze noga była wyjedzona :cool3: ). To wszystko nakładało sie jej jakos w głowie i biedula gryzła i lizała nogę.. Teraz z upływem czasu to wszystko minęło - moze dlatego, ze pilnujemy tej alergii, a moze tez suńka przywykła do naszych nieobecnosci...
moze Denisek po prostu teskni za Toba gdy go opuszczasz wieczorem? moze po jakimś czasie zauwazy, ze nie ma Cie tylko przez jakis czas a potem znów wracasz do niego i przestanie sie denerwowac i tesklnic?
trzymamy z grubasem kciuki za Was!! mocno!!:loveu:

A zdjecia sliczne - zawsze i nieustająco zadziwia mnie, jak pieknieja psy we własnym domu:shake: :crazyeye:

Posted

black sheep, a przeskanowalas swoj program do robienia bannerkow programem antywirusowym?
bo jak ja sciagnelam to wyskoczyl mi alarm ze w srodku jest robal....

Posted

kiwi napisał(a):
black sheep, a przeskanowalas swoj program do robienia bannerkow programem antywirusowym?
bo jak ja sciagnelam to wyskoczyl mi alarm ze w srodku jest robal....


Nie ale mam zainstalowany anty vir, i jakbym włączyła i był wirus, to by dzwoniło, ale na wszelki wypadek przeskanuje

Posted

AniaB napisał(a):


ja nie chciałam Cie w zaden sposób namawiać na jakies drogie kuracje u psiego psychologa, broń boże - czasem naprawde szkoda na to czasu i pieniedzy - ale myślałam o jakiejs wizycie przy okazji...
moze jednak masz racje - nie ma sensu meczyc psiaka prochami, jeśli jest w swoim chrakterze niepowtarzalny i takiego go kochasz:loveu:

oj przecież wiem, że mnei nie namawiasz, chętnie odbieram wszystkie rady, po to mam ten wątek, to nie jest blog czy coś w tym rodzaju, pisze to wszystko, żeby w razie czego, jak ciotki coś zauważą zaraz mi doradzały:)

AniaB napisał(a):

wyczytałam jeszcze o łapce, która Denisek gryzie
czy robi to nadal?
my mielismy ten sam problem z leksa
poniewaz nasza suńka ma bardzo dużą skłonnosc do alergii wiec wygryzała sobie przy każdym ataku poduszkę z przedniej nogi do krwi!!!
lekarz powiedział, ze przyczyną własnie byał przede wszystkim alergia, ale również tesknota (gdy np. wychodzilismy do pracy albo gdzies wieczorem - po powrocie zawsze noga była wyjedzona :cool3: ). To wszystko nakładało sie jej jakos w głowie i biedula gryzła i lizała nogę.. Teraz z upływem czasu to wszystko minęło - moze dlatego, ze pilnujemy tej alergii, a moze tez suńka przywykła do naszych nieobecnosci...
moze Denisek po prostu teskni za Toba gdy go opuszczasz wieczorem? moze po jakimś czasie zauwazy, ze nie ma Cie tylko przez jakis czas a potem znów wracasz do niego i przestanie sie denerwowac i tesklnic?
trzymamy z grubasem kciuki za Was!! mocno!!:loveu:



Z łapką to raczej było na tle nerwowym, pierwszy raz, jak go wziełam ze schroniska, no napewno się strasznie zdenerwował, nie wiedział co się dzieje, bał się. A w domu, no to zdarzyło się kilka razy, na początku ozywiście częściej. Raz jak goście byli, a Denis szedł sobie po podwórku kulejąc, wszyscy mówili, że "chwyta mu łapy";) Gryzł się, jak miał spać w domu, bo on nie lubi zamkniętych pomieszczeń. I raz się pogryzł najmocniej, ale nie wiem czym to było spowodowane ani w jakich okolicznościach. Z tęsknoty, raczej nie. Bo nie raz to robił przy mnie. Np. nagle na podwórku, (ale to było na początku), albo własnie, jak spał w domu. Wtedy byłam z nim i go musiałam usypiać, żeby w końcu zasnoł.

Dzięki za wszystko! Lexa jest prze-piękna!

Posted

Nie mam do tego wsręciucha siły! Razwala wszystkie po kojei miski! Dwa dni miał najnowszą:( Dziś patrzę i pęknięta na pół! A te metalowe takie drogie! Wymyśliłam, że kupię mu zwykłe miski metalowe, to może da im spokuj?:) Nie wiem, dlaczego on woli bawić się miską, niż zabawkami!

Posted

moze nie umie niczym innym?:-(

leksa ma zabawki, ale bawi sie jedynie plastikową butelka...:shake:

moze jednorazowy wydatek na metalowa miske bedzie mniejszy niz co chwile na plastikową...:lol:

Posted

Też myślę, że Denisek kochany mój, nie umie się niczym innym bawić, bo w schronisku nie zraz obserwowałam go i bawił się miską biedak kochany... Jedną mam miskę, jeszcze w czerwca plastikową i to jedyna, której nie razwalił, nie wiem czemu, skoro inne idą w dwa dni:) Wczoraj kupiłam mu metalowe, więc na razie spokój:)

Posted

black_sheep napisał(a):
.
Wczoraj kupiłam mu metalowe, więc na razie spokój:)


a teraz bedziesz miała efekty dźwiękowe, hehe:lol: (ma na myśli np. toczenie sie metalowej miski po kostce brukowej:cool3: )

Posted

Deniś był trzymany ba sznurze w oborze i jadł z koryta, więc napewno nie miał innych zabawek, ani pewnie nawet miski:(
Deniś nie raz tak w nocy hałasuje, że się boję co to może być... A on tymi miskami na prawo i lewo rzuca:) Staram się mu je wyciągać na noc. A w dzień, musiał by się bardzo nudzić, żeby bawić się miską, on ciągle coś tropi:)

Posted

a cóz takiego tropi? mam nadzieję, ze nie świnkę morską:evil_lol: :evil_lol:


oj kasiu, Denisek to chyba naprawde czekał właśnie na Ciebie w tym schronisku - tylko i wyłacznie na Ciebie

kto by sie tak o niego troszczył, kto by sie nim tak opiekował i cieszył z kazdego nowego pomysłu...:loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...