Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

hehe, może i tak, ale jakoś nie widze Denisa SŁUCHAJĄCEGO mnie, a juz napewno nie dającego łape, czy reagującego na polecania "siad" i inne: Ale są naprawde bardzo podobni, identyczni.

Posted

Oj black-sheep coś ostatnio rzeczywiście smutki cię dopadły, a ja Ci powiem, ze takie inne psy daja samą swoją obecnością wiele satysfakcji...:lol: i na pewno kochają... ja też kiedyś byłam rozczarowana troszkę, że mój kasanowa mi buzi nie daje i w ogóle nie liże po rece, a nawet się czasami odsuwa, ale on taki jest.. staruszek z humorkami jednak gdy czasem wyczuwa mnie i patrzac tymi niewidzącymi oczami szuka mnie i idzie tak na oslep, żeby się przytulic, to wiem, że mnie kocha... ja nigdy nie usłysze jak on szczeka bo jako głuszaczek tez nie szczeka, nie mam co liczyć na długi spacer z nim, boi jest słabiutki i boi się , ale i tak jestem z niego bardzo zadowolona. Twój Denisek jest inny no i co z tego? jest przecież słodki .:loveu::loveu:

Posted

Deniś jest cudny, kocham go strasznie, taki mnie dołek dopadł wtedy:( Czasem ma się żal, że Denisek " nie posiedzi" że nie chce się przytulać, że gryzie, ślini, goni, ale przecież jest młody, to może się wszystko zmienić. Niech się wyszumi:) Na starość pewnie będzie troszke inny:) Może nawet ZMĄDRZEJE :) Denisek jest nawet grzeczny jak go zaczynam szczotkować, stoi chwile, jakieś 3 min bez ruchu:) Aga, Zuzia, dzięki za słowa otuchy!:)
Za to ma straszny apetyt, poprosatu załamka! Moze jakieś dania dietetyczne, nie wiem co mu dawać, ciągle głodny, i taki grubas jest że szok. Ledwno chodzi, a na początku to nawet wyszcuplał. W sumie to ja lubie takie grube zwierzątka, kotek jest narazie chudy, ale w zimie bije wszystkie rekordy:) Świnka też, pęka w szwach:)

Posted

jesli denisek tyje, to albo dawaj mu specjalną karmę dla grubasów (o ile lubi suche jedzenie) albo tylko ryż a marchewka i chudy kurczak a cały rosół odlewaj. Ja tak moje grubaski karmię. :lol:

Posted

jesli denisek tyje, to albo dawaj mu specjalną karmę dla grubasów (o ile lubi suche jedzenie) albo tylko ryż a marchewka i chudy kurczak a cały rosół odlewaj. Ja tak moje grubaski karmię. :lol:
i i tak sa grubiutkie :iloveyou:

aga mnie zabije:scared:

Posted

no bo im ulegam czasem:oops: np. mój slodziutki Zahirek wyprasza serki różne: topione i białe, czasem pączki, no i różne takie tam... pychotki:loveu:

Posted

A ja na wszystkie smutki i doły napiszę tylko jedno zdanie :
Nie jest sztuką osiągnąc wiele z psem madrym , bezproblemowym - sztuką jest osiągnąc troszeczkę z psem trudnym, sprawiającym problemy (wiem to ze swojego 23-letniego doświadczenia pedgogicznego - ale przecież psy to tak troche jak dzieci - trzeba znaleźć odpowiedna "drogę" do każdego z osobna)

Ty takie sukcesy osiagasz każdego Waszego wspólnego dnia !!!!

Posted

AgaG napisał(a):
jesli denisek tyje, to albo dawaj mu specjalną karmę dla grubasów (o ile lubi suche jedzenie) albo tylko ryż a marchewka i chudy kurczak a cały rosół odlewaj. Ja tak moje grubaski karmię. :lol:

Denisek lubi suchą karme, nie wiem tylko czy mama zgodzi się NIE DAĆ mu rosołku, bo ona strasznie chce żeby Denisek "dobrze wyglądał" :) Tak jak to z mamami bywa...:evil_lol: Ale zobaczymy:) To starszne, że Dnisek pęka w szwach, a niektóre pieski głodują:shake:

Posted

Ale nadal jestem mamuśką nadwrażliwą...
Dziś w nocy było ciepło, ale wiał mocny wiatr (halny). Denisek spał na polu, w kojcu. A ja cały czas się martwiłam, że może za bardzo wieje, nie wiem, że może mu się coś stać. Do 2.30 w nocy nie mogłam zasnąć. Kręciłam się, nadsłuchiwałam, czy aby nic złego się nie dzieje, czy Deniskowi nic się nie stało. No i nie wytrzymałam. Doszłam do wniosku, że nie zasnę, dopóki nie będę pewna że wszystko jest ok. Oczami wuyobraźni widziałam, jak Denisek boi się, albo że coś mu spadło na śliczny łebek:( Wstałam, poszłam do kojca, o dziwo Denis spał jak zabity (kto by pomyślał...) wziełam to 100 kilo na ręce i zaniosłam do domku, na jego domowe posłanko. Nie był zbyt zachwycony, ze go budze i przenosze:) ALe przynajmniej ja mogłam zasnąć spokojnie:) (do czasu, jak za oknem nie usłyszałam strasznych miałków kocich... a może to moja kotka jest w niebezpieczeństwie? I znowu to samo...)

Posted

Oj Black-sheep to Ty oczek nie zmrużysz, jak zima przyjdzie :eviltong::evil_lol: No ale nie ma co dyskutowac z miłością matki:eviltong: te Twoje zwierzaki to mają opiekę widzę całodobową, tragaża, kucharza... tak. a skoro denisek taki grubasek to może o jakiś lektyce trzeba będzie pomysleć:eviltong::lol:

Posted

Faro napisał(a):
A czy Denis dostaje makaronik ? (bo jesli tak to sie nie dziw , ze jest kluseczką)


Staram się unikać makaroniku:) Raczej nie dostaje, choć zdaje się wczoraj jadł makaron...:roll: Je raczej domowe jedzonko, albo takie psie puszki, 1,25 kg, ale raczej pół na dzień, tylko ze oprócz tego sniadanko i kolacyjke. Na śniadanko zazwyczaj mleczko pije, i coś do tego, na obiadek coś domowego, albo tą puche z karmą, a na kolacyjke to też różnie. Chyba odżywia sę dobrze, bo ma ładniutkie qupki i ładną, błyszczącą sierść:) Ale co tam, fajny jest taki tłuścioszek do przytulania:) (tylko żeby sie jeszcze chciał przytulać)

Posted

pozdrowienia dla gwiazdora!!! i jego kochanej pańci :loveu::loveu:

Posted

Byłam wczoraj z Deniskiem na spacerku, w lesie:) I... jak szliśmy spowrotem do domku, spusciłam Deniska ze smyczy:) Pierwszy raz! Byłam stasznie zadowolona, bo łądnie szedł, gonił co prawda, ale trzymał się mnie, i jak go zawołałam, przyszedł:)
Dziś powtórzyłam wycieczke, tylko że spuściłam Deniska juz w drodze do lasu. Denisek długo ładnie szedł, ale w pewnym momencie poprostu uznał, że wraca do domu! I zawrócił. Wołałam: Denisku, Deniseczku, Denisiu! I nic. Szadł sobie zwolna do domku. Musiałam biec za draniem, dosyć kawał. Dał mi popalić... Ale jak sobie przypomnę, jak skakał przez trawe! Jak sarenka:) Takie susy robił:) Bo trawa wysoka, i nie było go widać, i on też nic nie widział, i musiał podskakiwać, żeby coś zobaczyć. Potem, jak wrócliliśmy, wymęczyłam go głaskaniem i noszeniem na rękach, więc na 5 min poleżał:) Co ja mam z tym wariatem!

Posted

No to Kiwi po egzaminie te smyczki przekaż, bo wcześniej Ci się przydadzą... na profesora....no a w jaki sposób to już jak uwązasz, ale w przypadku mężczyzn to smycz ogólnie nie jest niczym złym tytlko musi być krótka:diabloti::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...