Agnieszka P Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Zula dzisiaj ma badania krwi ,i jaslli beda dobre a tka mamy nadziję ,w srode bedzie miała zabieg Quote
Aga_Mazury Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Trzymam zatem kciuki za dobre wyniki...i żeby Zula miała już operację...tak długo na nią czeka.....niech już...ją nie boli... :happy1: Quote
przyjaciel_koni Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 No to w środę nerwowy dzień !!! Oby te wyniki już były jak trzeba. Zulcia - trzymaj się !!!!!! Quote
Agnieszka P Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Wyniki dobre jutro zabieg:kciuki: Quote
Toska Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Zulka :loveu: , bądź dzielna , wszystko będzie dobrze !!!!:lol: Trzymamy kciuki !!!:lol: :lol: :lol: Quote
Ksera Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Wyniki są ok, jutro po południu zabieg i Zula wyremontowana szuka domku!!! Quote
retka1976 Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Trzymamy mocno kciuki za Zuleczkę! Quote
Aga_Mazury Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 czekam z drżeniem serca na wiadomości....po zabiegu...jak się czuje nasza piękność Quote
Ksera Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Zula po zabiegu, nie pisałam bo już nie wyrabiam, moja sunia jest po operacji na raka :placz: . Zula w porządku, wszystko na swoim miejscu, dwóch lekarzy uporało się z nóżką szybciutko. Oczywiście staw jest troszkę zniszczony i nigdy nie będzie już tak sprawny jak druga łapka, lecz najważniejsze, że nie będzie bolało i psina może normalnie chodzić. Powinna dostawać już dożywotnio Artroflex. Najbardziej baliśmy się narkozy, która jest zawsze ryzykowna u psiaka w tym wieku. Zula powinna szybko dojść do siebie i tak naprawdę już powinna szukać domu, w którym zostanie na zawsze. Chciałybyśmy aby zamieszkała w domku z ogrodem, na niskim piętrze lub w bloku z windą. Jest łagodna do ludzi i zwierząt, chyba, że ją dręczą i namawiają do zabawy to pokazuje ząbki, ale to raczej straszenie niż agresja. Proszę, pomóżcie szukać Zuleńce domku w którym ta starsza już sunia spędzi spokojnie resztę życia. Fotki zrobię jak dojadę w odwiedziny. Quote
Toska Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 ufff, cieszymy się , że już po wszystkim :lol: :loveu: teraz Zulka nareszcie będzie zdrowa :Cool!: :Cool!: :Cool!: niech się wszystko dobrze goi i suńka wraca do formy !!! głaski dla dzielnej dziewczynki !!!! Quote
Emma2 Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 A niech to muszę tutaj zaglądać aby sie dowiedzieć ,że Zula jest juz po operacji. :mad: . A nie łaska powiadomic o tym na forum rottka ;) . Bardzo się ciesze ,że jest juz po zabiegu i że wraca tak szybciutko do siebie . Życze Zuli dużo zdrówka , a wam dziewczyny dodatkowych rak do pomocy ;) , Wika Quote
Emma2 Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Magda głaski tobie przesyłam a twoim dziewczynom -wszystkim / szt 4/ całusy w nochale. Trzymajcie sie wszystkie . Smutne ,że Pusia ma raka :-( . A niech to juz sama ryczę . Pagłaskaj ja ode mnie - ciesze sie ,że przynajmniej miałam okazje Pusie poznać. Wika Quote
Aga_Mazury Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 :multi: :multi: :multi: :multi: :drink1: :multi: :multi: :multi: :multi: Zuleńko bardzo się cieszę........:loveu: Ksera mam nadzieję, że Twoja suńka powróci do pełni sił... :happy1: Quote
przyjaciel_koni Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Przykro mi Ksera z powodu Twojej suczki. To zdecydowanie mąci radość z udanej operacji Zulci !!!! Ale życzymy obu suczeńkom powrotu do zdrowia. No a Zuli dodatkowo dobrego domu !!!!! Quote
przyjaciel_koni Posted September 28, 2006 Posted September 28, 2006 Przykro mi Ksera z powodu Twojej suczki. To zdecydowanie mąci radość z udanej operacji Zulci !!!! Życzę obu suczeńkom powrotu do zdrowia. No a Zuli dodatkowo dobrego domu !!!!! Quote
Ksera Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Zula całkiem dobrze, chodzi sama, oczywiście kuleje i stawia łapkę jakby z niedowierzaniem, ale jak tylko rana się zagoi powinno być całkiem dobrze. Ania u której jest podaje kroplówki na przepłukanie nerek po narkozie. Poza moją Pusia mamy kolejny problem. Ania miała na domu zastępczym Honde (rottkę z Dłużyny), która miała guza sutków i przeszła dwie operacje, histopatologia wykazała złośliwego nowotwora, Ania postanowiła Hondę zatrzymać w związku z tym. Po kilku miesiąca wydęło jej brzuch, był to ogromny przerzut do śledziony, znowu kolejna operacja uratowała Hondzie życie. Od kilku dni Honda zaczyna mdlęć, głównie na spacerach, niestety rokowania kilku lekarzy nie są najlepsze, oczywiście zrobimy badania, ale to najprwdopodobniej kolejny przerzut :placz: . Tak więc Ania ma teraz szpital, ale dzielnie opiekuje się Zulą i Hondą. Quote
przyjaciel_koni Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Czytając o tych kolejnych nieszczęściach zastanawiam się jak Ania to znosi psychicznie. To strasznie dołujące i przykre. Trzeba bardzo kochać zwierzęta, by robić dla nich tak wiele. Fakt - Ania jest Wielka !!!! Quote
przyjaciel_koni Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Co słychać u pięknej Zulci ?????? Jak sobie radzicie ????? Quote
Ksera Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 U Zuli wszystko ok, choć jest jeden problem. Jak już wyżej pisałam, Honda (rottka Ani u której na tymczasie jest Zula) jest bardzo chora, wczoraj miała zabieg, ale niestety są przerzuty na wielu narządach. Dopóki jej nie boli i nie cierpi Honda nie zostanie uśpiona. Czasami pomimo leków ma ataki padaczki, Zuli to się nie podoba i dochodzi do spięć, Honda też może mieć zawirowania umysłowe i może nie poznawać. Ze względu na dobro obu suczek pilnie szukamy domku zastępczego lub stałego dla Zuli. Quote
Emma2 Posted October 13, 2006 Posted October 13, 2006 Magda jak zwykle dam ja na allegro ale musze mieć nowe fotki . Bo te które mamy sa juz robione dawno jak Zula była bardzo szczupła.Napewno wyglada juz inaczej niz na tych fotach. Szkoda Hondusi , a przy takiej chorobie musi miec juz spokój . Sama mam sunie z atakami padaczki i dlatego zawsze jak widze tyle rottków w potrzebie mam dylemat czy brać jakiegoś na dom zastepczy.Bo tez obawiam sie ,że ten drugi pies nie bardzo bedzie wiedział co sie dzieje z Emmą i może mi ja zagryśc jak mnie nie ma w domku. Wika Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.