filodendron Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 Jara napisał(a): Natomiast nie rozumiem co daj codzienne kąpanie psa kiedy ktoś jest alergikiem (na psa?)? Bo to nie sierść, a ślina, skóra, mocz uczula. Najczęściej uczula naskórek. Chodzi o to, żeby na bieżąco pozbywać się złuszczonego naskórka (wyschniętej śliny czy innych wydzielin też), którego drobinki fruwają wraz z wypadającą sierścią, osiadają na dłoniach przy głaskaniu, na tapicerkach, dywanach itp. Quote
AnIeLa Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 Nasz jeśli nie ma żadnych wpadek-tarzanek kąpany jest raz w roku w wannie do tego od wiosny do jesieni kąpie się w rzekce, stawie lub jeziorze. Quote
evel Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 [quote name='Jara']Natomiast nie rozumiem co daj codzienne kąpanie psa kiedy ktoś jest alergikiem (na psa?)? Bo to nie sierść, a ślina, skóra, mocz uczula.[/QUOTE] Codzienne to nie wiem, ale ja kąpię sukę wtedy, kiedy zaczyna się robić brudna w moim odczuciu - średnie raz na miesiąc - dwa, wraz z kąpielą spłukiwane są wszelkie pyłki i inne syfki, z którymi pies ma do czynienia codziennie. Do tego regularne szczotkowanie i od czasu do czasu spłukiwanie samą wodą i da się żyć nawet z alergią i to nie tylko na psy ;) Quote
tala24 Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 suki mają 7-8 miesięcy i ciężko mi stwierdzić co ile ,planowana kąpiel była jedna a nadprogramowe cztery lub pięć;) lubią tarzać się w różnych smrodkach :mad: Quote
tala24 Posted September 14, 2012 Posted September 14, 2012 zapomniałam ,że miałam dopisać specyfik i rasę :oops:więc kąpie je w szamponie over zoo dla szczeniaków ale czas na zmiany bo taki sobie jest a rasa najpopularniejsza czyli kundelek polski:evil_lol: Quote
filodendron Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 [quote name='evel']Codzienne to nie wiem, ale ja kąpię sukę wtedy, kiedy zaczyna się robić brudna w moim odczuciu - średnie raz na miesiąc - dwa, wraz z kąpielą spłukiwane są wszelkie pyłki i inne syfki, z którymi pies ma do czynienia codziennie. Do tego regularne szczotkowanie i od czasu do czasu spłukiwanie samą wodą i da się żyć nawet z alergią i to nie tylko na psy ;)[/QUOTE] Przy silnej alergii (obojętne czy to na naskórek czy na pyłki, roztocza, które na psie osiadają) wyszczotkowanie psa bez uprzedniej kąpieli jest niemożliwe. Moja znajoma miała fazę takiego zaostrzenia objawów astmy, że niestety pies musiał zaliczać codzienne kąpiele. Tylko jeden, krótkowłosy. Drugi, nieliniejący - nie. Różnie bywa. Quote
evel Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 [quote name='filodendron']Przy silnej alergii (obojętne czy to na naskórek czy na pyłki, roztocza, które na psie osiadają) wyszczotkowanie psa bez uprzedniej kąpieli jest niemożliwe. Moja znajoma miała fazę takiego zaostrzenia objawów astmy, że niestety pies musiał zaliczać codzienne kąpiele. Tylko jeden, krótkowłosy. Drugi, nieliniejący - nie. Różnie bywa.[/QUOTE] Oczywiście, alergia to bardzo indywidualna sprawa. Dlatego nie powinno się negować częstych kąpieli "dla zasady", myślę, że każdy właściciel psa się kieruje zdrowym rozsądkiem jeśli chodzi o kąpiele ;) Quote
filodendron Posted September 15, 2012 Posted September 15, 2012 No bardzo indywidualna. Ja mogę czesać nawet brudnego psa, a przy strzyżeniu wykąpanego i czyściutkiego mam silne objawy - bez zyrtecu nawet się za to nie zabieram. I bądź tu mądry :niewiem: Quote
Pysia Posted September 21, 2012 Posted September 21, 2012 Nowofundland mieszkajacy w bloku- raz do roku i zawsze pachnący i czysty w dotyku. Ten sam mieszkajacy w domu z ogrodem ( w sumie w domu, ale ogród ma ;) ) - już 3 razy do roku. W bliku były wielorazowe spacery pod kontrolą a w ogrodzie..... No cóż . Są wykopki pod tujami a potem wizyta w oczku wiodnym lub co gorsza na odwrót ;) Swojej suni przemywam też raz na 2-4 tygodnie wewnętrzna strone ud aż po psioszke bo siura jak pies a przyżądu odpowiedniego do tego nie posiada i posikuje portki. Puli kąpana co pół roku konkretnie. Można nawet raz do roku. Warunek jest taki, że obcinamy brzuchol i wewnętrzna strone ud oraz wsio pod ogonem ;) I co dwa tygonie podmywamy dziewczyne bardzo mocno rozcieńczonym szamponem. W ten sposób mamy ciągle pachnącego mopa :) Ogólnie kąpię psy wtedy gdy zachodzi taka potrzeba i tyle. Ale zauważyłam że czym częściej to robię tym szybciej łapią brud i zapachy nie odpowiadające mi ;) Kiedy niuf ma sierść zdriową i jest odpowiednio karmiony to jest czysty i pachnący. Długie dredy puli nabierają z czasem piach i kurz. Jak już brudzę ręce przy miziankach to piorę ( dosłownie) dolne 5 cm jak szmate i tyle. Potem wykręcam w recznik i sobie schnie. Szampony? Ostatnio stosuję z FM uniwersalny szampon dla psów. Pierze dobrze i sierść po kąpieli nie leci. No i psiny się nie drapią po nim. A moja niufka to starowinka i delikatna sie zrobiła. Quote
Rose_ Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 Mam ośmioletnią sunię w typie shih-tzu. W lato kąpię ją co tydzień, w zimę raz na 2 tygodnie. Aktualnie używam jakiegoś taniego szamponu, kupionego w Kauflandzie 15 minut przed zamknięciem sklepu (sytuacja była kryzysowa, Jessie 'wykąpała' się w błocie, następnie zafundowała sobie zieloną panierkę z skoszonej trawy i wiór po cięciu drewna). Specyfik jest rewelacyjny, nie dość, że kolor zielony zniknął natychmiastowo, to sierść Jess jest pachnąca i cudownie miła w dotyku. A tak to kupujemy Hiltona dla psów długowłosych i też bardzo go sobie cenimy. :) Jeżeli J. ma tylko brudną sierść, nie śmierdzącą, to wystarczy woda i tyle. Quote
zakonna Posted September 22, 2012 Posted September 22, 2012 potwór numer 1 czyli w typie labradora jest kąpany rzadko, kiedy się w czymś wytarza, średnio cztery razy w roku. Potwór numer 2 sucz rasy kundel polski jest jest również kąpana tylko po wytarzaniu się w czymś śmierdzącym ale to jest mega rzadko, raz na dwa lata :D. Psów nie kąpie dla samego kąpania, w moim odczuciu nigdy nie są brudne, czasami spłukujemy łapki prysznicem jak jest mega błoto. Ogólnie to dla mnie zdrowy, nie wytarzany w niczym pies nie wymaga kąpieli wcale Quote
przemek555555 Posted November 24, 2012 Posted November 24, 2012 Witam mam pytanie a co ile można kąpać młodego kochanego yorczka? Tak zeby mi to nie zaszkodziło.? Quote
Jara Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Im rzadziej tym lepiej. Poza tym zapewne jak będziesz z nim chodził do fryzjera to przy okazji będzie kąpany. Quote
amanda-1a Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 przemek555555 napisał(a):Witam mam pytanie a co ile można kąpać młodego kochanego yorczka? Tak zeby mi to nie zaszkodziło.? Znajoma hodowczyni (afganów, co prawda, nie yorków - ale włos podobny) mawia: "kąpię psa dzień przed wytworzeniem się kołtunów" - co oznacza kąpiel co tydzień, maksymalnie co dwa. Niekoniecznie im rzadziej tym lepiej! To zależy od struktury włosa psa. Jeśli Twój york będzie ścięty na krótko, to oczywiście można rzadziej kąpać. Quote
bognik Posted November 25, 2012 Posted November 25, 2012 Jara napisał(a):Im rzadziej tym lepiej. Na pewno nie yorka (w długim włosie). Przemek555555, jeśli ten york ma długi włos, to najlepiej kąpać go co tydzień, lub co dwa tygodnie, używając dobrych kosmetyków (szampon + odżywka). Quote
2karma_pl Posted November 30, 2012 Posted November 30, 2012 Jestem zdania, że psa wystarczy kapać 4 razy do roku. No chyba, że zachodzi potrzeba- bo np pies wpadł w błoto, to można częściej. I należy używać kosmetyków przeznaczonych tylko dla zwierząt. Godnym polecenia jest do intensywnej pielęgnacji psa i kota VetriDerm Intensiwet. Quote
Trosik Posted December 19, 2012 Posted December 19, 2012 Mój stary owczarek kąpany był raz do roku, ewentualnie w sytuacjach gdy był naprawdę brudny. Zazwyczaj jednak biegał po czystej trawie i po prostu sam mył się poranną rosą :) Quote
evel Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 Agatka123 napisał(a):yorki mają naturalny włos A wszystkie inne psy mają sztuczny :evil_lol: Quote
filodendron Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Agatka123 napisał(a):Możesz się śmiać ale widać że nie jesteś w temacie. Twój piesio ma sierść a yorki mają włos - różnią się strukturą włosa. Twój ma podszerstek a yorki go nie mają. Twój pies się leni co sezon a yorkowi włos rośnie całe życie - ot cała filozofia... Każdy pies ma sierść. Sierść składa się z włosów - mówimy "sierść" umownie o całokształcie włosów na zwierzęciu, a nie na człowieku. Typy włosa są różne, ale zazwyczaj każdy długi wcześniej czy później się kołtuni - więc trzeba czesać. A wypranego psa, potraktowanego odpowiednimi odżywkami, czesać znacznie łatwiej i przyjemniej. I to jest cała filozofia. Jeśli psa trzeba czesać intensywnie, to oczywiście lepiej dla niego i dla nas, żeby miał czystą, dobrze odżywioną sierść, bo jest łatwiejsza do rozczesania. Jeśli ktoś strzyże yorka "po domowemu", na króciutko, to wcale nie musi kąpać go co tydzień, choć od samego strzyżenia rodzaj sierści się nie zmienił, prawda? Jeśli jednak strzyże go maszynką, to zapewne będzie go jednak kąpał przynajmniej przed strzyżeniem, ze względu na to, żeby za szybko nie zniszczyć ostrzy maszynki - no ale to też ze strukturą włosa ma niewiele wspólnego. Tak czy inaczej częstotliwość kąpieli dobiera się indywidualnie, wg potrzeb, a nie konkretnie ze względu na rasę psa. Quote
cockermanka Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 Agatka123 napisał(a):Możesz się śmiać ale widać że nie jesteś w temacie. Twój piesio ma sierść a yorki mają włos - różnią się strukturą włosa. Twój ma podszerstek a yorki go nie mają. Każdy pies ma sierść...nie każdy ma podszerstek. Ot,cała filozofia... ;) Quote
slawi Posted December 30, 2012 Posted December 30, 2012 cockermanka napisał(a):Każdy pies ma sierść...nie każdy ma podszerstek. Ot,cała filozofia... ;) Yorki mają włosy nie sierść:shake:, różnią sie budową, yorkowy włos jest podobny do ludzkiego, rzeczywiście rośnie przez całe życie, yorki nie linieją, nie gubią włosów, włosy brudzą sie tak samo jak nasze - kąpiel co 7-10 dni Quote
cockermanka Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 slawi napisał(a):Yorki mają włosy nie sierść:shake:, różnią sie budową, yorkowy włos jest podobny do ludzkiego, rzeczywiście rośnie przez całe życie, yorki nie linieją, nie gubią włosów, włosy brudzą sie tak samo jak nasze - kąpiel co 7-10 dni KAŻDY pies ma sierść. Różnią się gatunkiem. Yorkowa sierść brudzi się szybko od ludzkich rąk. :P Zdecydowanie widzę zależność - im bardziej taki yorkowy pies traktowany jest jak torebkowo-nakolankowa maskotka,ciągle noszony na rękach, tym częściej trzeba go kąpać. Quote
amanda-1a Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 Właśnie tak zaczęłam się zastanawiać - włos czy sierść i czym to się różni... W sumie nitkowaty, zrogowaciały wytwór naskórka to włos. Generalnie u psów mamy włos okrywowy i podszerstek. I właśnie: włos okrywowy plus podszerstek tworzą sierść. Są rasy bez podszerstka (np. yorki, afgany oraz krótkowłose - np. whippety, charciki włoskie) i z bardzo obfitym podszerstkiem (np. alaskany, samoyedy...). Idąc tym tropem - to york czy afgan mają sam włos okrywowy... Dobra, koniec offu ;) Quote
filodendron Posted December 31, 2012 Posted December 31, 2012 amanda-1a napisał(a):Właśnie tak zaczęłam się zastanawiać - włos czy sierść i czym to się różni... Tradycją językową. Umownie o sierści mówimy gdy mamy na myśli zwierzę, o włosach, gdy człowieka. Można przypuszczać skąd się wzięło to określenie "włosy" na sierść yorków - z podobieństwa w fakturze i gładkości oraz z potrzeby uprzystępnienia szarym Kowalskim idei psa nieliniejącego - bo to się pojawiło wraz z tą niewiarygodną falą yorków i modą na nie. Wcześniej w Polsce przecież też były psy nieliniejące, którym włosy rosną cały czas i wypadają z częstotliwością podobną do ludzkich włosów - pudle - a jakoś nikt wtedy nie używał tego określenia: "włosy" (może dlatego, że w naszej szerokości geograficznej stosunkowo rzadko ludzie mają aż tak kędzierzawe włosy). Zygmunt Jakubowski (polski "spec" od pudli) pisze normalnie - "sierść", ew. "szata". Quote
amanda-1a Posted January 1, 2013 Posted January 1, 2013 filodendron napisał(a): Można przypuszczać skąd się wzięło to określenie "włosy" na sierść yorków - z podobieństwa w fakturze i gładkości oraz z potrzeby uprzystępnienia szarym Kowalskim idei psa nieliniejącego - bo to się pojawiło wraz z tą niewiarygodną falą yorków i modą na nie. O! Właśnie! Nawet byłabym skłonna twierdzić, że to typowy "chwyt marketingowy" pseudohodowli (że pies ma włos - a nie sierść - więc nie linieje, nie uczula, dobry dla alergików, itp. - to i łatwiej się sprzeda...). I w sumie określenie "szata" chyba najbardziej mi pasuje. W jęz. angielskim hodowcy mówią "coat" (płaszcz, okrycie) i nikt się nie kłóci, czy chodzi włos, czy sierść ;) cockermanka napisał(a):Yorkowa sierść brudzi się szybko od ludzkich rąk. :P Haha, to prawda. Mój afgan najbardziej brudzi się na głowie - od głaskania! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.