Alynkaaa Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 chyba z 15 minut czekalm az mi sie otoworzy galeria Cerberka.... no ale dla cierpliwych sa nagrody i oto jestem z wami:) Cerberek sliczniutki jak zawsze:) i dobranoc papa:) Quote
Marta_Ares Posted November 18, 2006 Posted November 18, 2006 oo a dziewczyny juz spac poszly zamiast nowe fotki wstawiac :mad: :mad: :mad: DOBRANOC :* :* :* Quote
samograj Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 WSZYSTKIE FOTKI PIĘKNE (QRCZE JA NIE POTRAFIĘ TAK SWOICH OPRAWIĆ I PODPISAĆ JESTEM ANTYTALENT OBRÓBKOWY) ALE MODEL JEST PRZEŚLICZNY!!!!:loveu: Quote
milena182 Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Luiza masz juz ognie kolejny powód do robienia imprezy:smilecol::laola::chlup::drink1::morning::drinka::popcorn::knajpa::cunao::pepsi::beerchug::BIG::BIG: Quote
Cerber Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 Witam was kochani moi, ja w sumie tylko na chwike, bo i tak już jestem spóźniona. Heh znowu mnie dziś wzięło, ale tym razem przez mojego głupiego ojca...:-( :-( jak ja tego człowieka nienawidze, jezu, chciałabym mieć innego... wiem, ze głupoty wygaduje, ale ja mojego ojca nienawidze, jest taki prostacki i wogóle, wszystko robi co każe mu jego żona, a ja sie muszę słuchać bo oni są starsi i niby to mądrzejsi. Powiedzcie mi czy wyście z założenie, że Cerber ma dzis do nih jechać na cały dzień (bo ja jade do chrzenego), jet złe???? bo mój ojciec ze swoją żoną stwierdzili, ze nie warto jest go brać do siebie, bo szkoda im kasy i że onido niego przyjadą 2 razy i go wyprowadza... no dla mnie takie myslenie to jak dziecka z 2 klasy podstawówki... ehhh nie chce, żeby Cerber siedział cały zdień w domu, obawiam się, ze znou będę misała przekochany dzień i gdzieś w kacie u chrzesnego będę ryczała...:-( :-( :-( :-( kr... jakie to życie popier.... wale to wszystko....:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( Quote
Tina.Sara Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 :glaszcze: :buzi: :calus: nie płacz tylko :buzi: Quote
Agushka Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Witaj Luizko :calus: Nie smutaskuj się od rana bo cały dzień sobie zepsujesz.. Zobacz, ojciec chociaż przyjedzie wyprowadzić Cerbera to i tak nie jest taki najgorszy. Mógłby się całkiem wypiąć... Wiem, że niefajnie jest Ci skazywać Cerberka na całodzienne siedzenie w domu ehhh A może wróć po prostu wcześniej od chrzestnego. Uśmiechnij się chociaż troszkę. Quote
haska_12 Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Luiza ja myślę, że możesz zostawić Cerberka a sama pojechać do chrzesnego.Przecież niedługo wrócisz :) I wogle 3maj sie :calus: Quote
Usia Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Cerber dobrze ze w ogole wpdanie z nim wyjsc.Nic mu sie nie stanie jak pobedzie z drugiej strony troche sam.Po za tym skoro ty nie lubisz tak swojego ojca to Cerberek tez moze nie lubić i bedzie wolał byc sam u siebie w domku;) a tak po za tym to dziendobry Quote
Ola&Kora Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Luizka trzymaj się, kochana :calus: :calus: :calus: Teraz dopiero naprawdę wiem, jak ci ciężko, ale musisz dać radę... proszę nie poddawaj się ;) W końcu wszystko się jakoś ułoży... Pogadamy jeszcze wieczorkiem na gg, a teraz życzę miłych odwiedzin u chrzesnego i wielu fotek Puszka ;) Quote
Marta_Ares Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 hejka Luiza :* Cerberkowi napewno sie nic nie stanie dobrze ze przynajmniej Twoj ojciec przyjedzie go wyporowadzic na spacer, mam nadzieje ze dojechalas bez problemu do kowala nie smutaj sie juz <przytul> Quote
furciaczek Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 witam Luizko :) ja jak zwylke spozniona:shake: niebede ci pisac zebys nie niemartwila itp bo i tak tego juz nie przeczytasz:eviltong: Quote
Alynkaaa Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 [quote name='furciaczek']witam Luizko :) ja jak zwylke spozniona:shake: niebede ci pisac zebys nie niemartwila itp bo i tak tego juz nie przeczytasz:eviltong: tez tak se pomyslam.....wiec teraz zostalo nam czekac na Luize nowe opowiesci i zdiecia puszka:) i Cerberka:loveu: Quote
:: FiGa :: Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Luizko spędz miło dzień u chrzestnego i wracaj tu do nas i Cerberka :calus: Cerberuś poczeka na Ciebie, przecież to wspaniały i grzeczny psiak :calus: Ja mieszkam sama z ojcem, no piętro niżej jest jeszcze babcia [BABCIA?! nie znam tej osoby :evil:]. Moja mama pracuje za granicą, wraca tylko na święta :( Z ojcem się nie dogaduję a z babką jestem w stanie wojny już od roku, kiedy ją widzę na moje "dzień dobry" odpowiada "Wredna świnia", no cóż ja się juz nauczyam z tym żyć i jakoś sobie radzę i Ty też musisz :calus: Więc po troszku wiem co możesz czuć do swojego taty, choć nie znam Cię dobrze i nie wiem o co tak naprawdę w tym wszystkim chodzi :calus: Kiedyś jak miałam starcia z babką chciałam uciekać, do cioci. Później dowiedziałam się że ciocia której ufałam powiedziała mojej mamie że sprowadzam jej córkę na złą drogę i żebym do kuzynki się nie zbliżała, to był cios w plecy... :( A to wszystko było przez babkę, która naopowiadała cioci jaką to nie jestem dziw**a i kretynką :( Achh tak mi się coos na zwierzenia wzięło :-( Ja żyje tylko dzięki Figuni która w złych chwilach zawsze ze mną była, dzięki niej wiem że mam dla kogo żyć :loveu: :calus: Quote
Alicja Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Hey Luizko .Chmurki precz ;) Wiesz tak myślę ze lepiej niech ojciec przyjedzie Cerberka wyprowadzić i nich psinka siedzi w swoim bezpiecznym domku niż tam gdzie go nie chcą ;) Quote
Cerber Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 Witam was kochane, ehhh wszystkie mi piszecie, żebym Cerberka zostawiła u siebie w domu, ale mi jest ciężko go zostawiać samego. On i tak dużo cierpi, bo ja codziennie chodząc do szkoły zostawiam go na pół dnia samego... :-( :-( :-( :-( ehhhh wiecie za bardzo pisac nie mogę, bo jestem nadal u chrzesnego, a on ma wirusa w kompie. To jest wogóle sukces, ze dałam radę wejść na forum i cokolwiek przeczytać na mojej galerii.. jak wrócę to nadrobię wszystkie zaległości zarówno u siebie jak i u was, teraz idę z puszkiem na spacer... Ppapapapapa kochani... jak wrócę od chrznego to wstawię kilka foteczek Puszka.... :*:*:*:* Quote
milena182 Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 :multi:P:multi:U:multi:S:multi:Z:multi:E:multi:K:multi: Quote
haska_12 Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 To super :multi: Czekamy na fotki pieska :loveu: :multi: :loveu: Quote
leemonca Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 [quote name='Alicjarydzewska']Hey Luizko .Chmurki precz ;) Wiesz tak myślę ze lepiej niech ojciec przyjedzie Cerberka wyprowadzić i nich psinka siedzi w swoim bezpiecznym domku niż tam gdzie go nie chcą ;) zgadzam się z Alą, szkoda że nie mieszkam bliżej, bo chętnie wzięłabym go do siebie :lol: dzieńdoberek :multi: Quote
haska_12 Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 A ja to czekam na fotki Puszka :evil_lol: :loveu: :evil_lol: Quote
Cerber Posted November 19, 2006 Author Posted November 19, 2006 no właśnie wróciłam do domku i jestem zadowolona ogólnie z pobytu u chrzesnego... heh tam u niego czułam się o wiele lepiej niż u siebie... miałam z kim pogadać i wogóle. Pojechałam tam i trochę odsapnęłam od tego szarego życia jakie jest tu u mnie w domu... Heh jak tylko zawitałam do ich domu u progu przywitał mnie puszek, zupełnie inny pies niż kiedyś, ale nadal machał do mnie ogonkiem i prosił, żebym go na rękę wzieła co oznacza, ze mnie pamięta i chyba lubi... cały zdień się z nim bawiłam, praktycznie nie odstępował mnie na krok... on jest cudowny, w piątek skończy pół roku. Zmienił się niesamowicie, ma bardzo długą sierść i sporo urósł... heh co ja wam opowiadam, pokaże wam fotki to sami się perzekonacie...:) teraz nadrabiam zaległości... Karola - już za poźnio, rano niestety się poryczałam, ale teraz już jest dobrze... Agushka - heh co ja mogę powiedzieć... wiesz jakby Tobie ojiec po śmierci matki obiecywał, ze bedzie na każde Twoje skinienie i że jeśi będzie trzeba to pomoże i weźmie w razie czego Cerbera do siebie, a teraz się wykręcał to też byłoby inaczej nie prwadaż.... haska - to nei jest łatwe wierz mi, mnie boli kiedy Cerber cierpi... a na pewno nie jest mu przyjemnie kiedy siedzi calutki dzien sam i nikt się nim nie opiekuje... Usia - ,,Cerber dobrze ze w ogole wpdanie z nim wyjsc.Nic mu sie nie stanie jak pobedzie z drugiej strony troche sam.Po za tym skoro ty nie lubisz tak swojego ojca to Cerberek tez moze nie lubić i bedzie wolał byc sam u siebie w domku;-) a tak po za tym to dziendobry'' on miał go wziąć do siebie... on mi to obiecywał kiedy moja mama jeszcze leżała w szpitalu, to po pierwsze, po drugie Cerber i taaaak jest baaaardzo biedny, bo on całymi dniami siedzi sam, chociaż w weekendy powinien z kimść cały zdień być, a po trzecie mój Cerber w przeciwieństwie do mnie bardzo lubi ojca... :/ i tu juz zaczynają się schody... Ola - ehhhh żałuję, że musiałaś to zobaczyć na własne oczy... :( Marta - emmmmm mówicie, ze dobrze, że wogóle ojciec wychodzi z Cerberam, on nie ma innego wyjścia, bo wie, ze jeśli tego nie zrobi to go jeszcze bardziej znienawidze... on wie, ze Cerber jest dla mnie najważniejszy na świeice i juz z góry mu zał0ożyłam, ze jeśli w wigilie Cerber nie bedzie mógł siedzieć w domu u mnie siedział przy nogach to ja zostaje w domu i to kategorycznie, ja sobie po prostu nie wyobrażam, żeby Cer mógł siedzieć na mrozie wtedy kiedy ja sie z innymi dzielę opłatkiem... Figa - ojej rzeczywiście, też masz dziwną tą sytuację rodzinną... ehhhh nie wiem co powiedzieć... ale ja tez tylko żyję dla Cerbera... Ala - juz chmury sobie poszły... heh w sumie to masz rację, ale w twkim razie nigdzie go nie chcą... :-( :-( :-( i co ja aw takiej sytuacji mam zrobić...:-( :-( :-( leemonca - dziękuję Ci kochana :*:* wiem, ze na was mogę liczyć, bo juz na własną rodzinę nawet nie... :/ Quote
Vogue Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Cerberek pewnie byl szczesliwy,gdy wrocilas. Dobrze,ze juz jestescie znow razem:loveu: A teraz czekamy na fotki Puszka:lol: Quote
wiq Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 hej! nie przejmuj sie tak... wiem, ze czasem jest ciezko olewac innych marmolenie, ale albo Ty ich, albo oni Ciebie..;) trzymaj sie! Quote
furciaczek Posted November 19, 2006 Posted November 19, 2006 Luizko jak sie ciesze ze juz wrocilas :multi: i ze dzionek mialas w sumie udany :) i czekam z niecierpliwoscia na foteczki puszka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.