Ola&Kora Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Luizo, wszystkiego najlepszego z okazji imienin!!! najpierw uścisk :calus:, potem torcik :tort:, i pijemy za twoje zdrowie :drink1: :knajpa: P.S. ona miała prosić...:oops: Quote
Cerber Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 Ta, a jak Cerber miał urodzinki miesiąc temu to mu nikt nie złożył życzeń :-( a przecież to forum o pieskach, znaczy głównie o pieskach. Ale to nic, ja mu kupiłam prezencik składający się z szelek, grzebienia i obroży przeciwpchelnej :D. Cerbuś był w niebowzięty, szczególnie na widok grzebiena, bo on uwielbia jak go czeszę. PS. Zaraz dodam new fotki, robione w domku, mam nadzieje, że się wam spodobają. Quote
Cerber Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 Dobra dodajemy new foty cerberusiatka. Po tych fotach, zrobimy sobię krótką przerwę i w przyszłym tyg. dodamy foty z ciechocinka :D Popisywanki cerbera i wyjemy do księżyca Cerber i jego kolega shih-tzu o imieniu Mako Cerber na spacerku i cerberek w domku To ostatni prezencik jaki dostałam od mojej mamuni w życiu ;( dostałam to 1 czerwca na dzień dziecka, a 5 moja mamusia już była w szpitalu na intensywnej terapi. Przed tym nie wiem czy wspominałam, ale mamusia zrobiła mi na 18 urodziny remont całego pokoiku, co było dla mnie najlepszym prezentem na ściecie i tym samym ostatnim prezentem urodzinowym ;( (właściwie najlepszym prezentem byłaby moja mamusia teraz, nic bym nie chciała tylko ją, oddałabym wszystko, żeby móc ją zobaczyć, przytulić i strasznie mocno ucałować ;( ) Myśliciel... Dobranoc wszystkim To narazie wam wystarczy, następna porcja będzie po powrocie z ciechocinka :) Quote
Juszes Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 Fajniusie te nowe fotki, a jakiego ślicznego Cerber ma kolegę :D Quote
leemonca Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 To ostatni prezencik jaki dostałam od mojej mamuni w życiu ;( dostałam to 1 czerwca na dzień dziecka, a 5 moja mamusia już była w szpitalu na intensywnej terapi. Przed tym nie wiem czy wspominałam, ale mamusia zrobiła mi na 18 urodziny remont całego pokoiku, co było dla mnie najlepszym prezentem na ściecie i tym samym ostatnim prezentem urodzinowym ;( (właściwie najlepszym prezentem byłaby moja mamusia teraz, nic bym nie chciała tylko ją, oddałabym wszystko, żeby móc ją zobaczyć, przytulić i strasznie mocno ucałować ;( ) :-( :-( :-( :-( :-( wiesz, to taki slogan - czas leczy rany, ale z perspektywy czasu, to ma sens. Ja straciłam TATĘ, 03.09.2005r to bardzo boli nawet dziś, ale trochę inaczej niż przed tem. Życie się toczy dalej, i nie można SIE OGLĄDAĆ WSTECZ. Na pewno Twoja Mama chciałaby abyś swoje życie wygospodarowała w 100%, i była również w 100% szczęśliwa Więc ciesz się każdą chwilą, minutą i sekundą swego życia z myślą, że Mama tak chce i żąda tego od Ciebie!!!! Quote
Cerber Posted August 26, 2006 Author Posted August 26, 2006 leemonca napisał(a):wiesz, to taki slogan - czas leczy rany, ale z perspektywy czasu, to ma sens. Ja straciłam TATĘ, 03.09.2005r to bardzo boli nawet dziś, ale trochę inaczej niż przed tem. Życie się toczy dalej, i nie można SIE OGLĄDAĆ WSTECZ. Na pewno Twoja Mama chciałaby abyś swoje życie wygospodarowała w 100%, i była również w 100% szczęśliwa Więc ciesz się każdą chwilą, minutą i sekundą swego życia z myślą, że Mama tak chce i żąda tego od Ciebie!!!! Jak mogę nie oglądać się wstecz. Nie rozumiem, mam zapomnieć o osobie, z ktrą przeżyłam 18 lat i którą kochałam najbardziej na świecie, którą kochałam za dwoje rodziców, bo ojciec nas zostawił i miał w dupie moje wychowanie. Ja ojca nigdy nie będę kochała tak jak mamunię, nigdy! a o mamie będę pamiętała do końca swojego życia i nigdy nie przestanę patrzeć w stecz, nigdy! Nie wyobrażam sobie niczego bez mamy. Nie wyobrażam sobie jej 57 urodzin, których nie będzie obchodziła, nie wyobrażam sobie jej imiein, nie wyobrażam sobie święta zmarłych bez niej. A czego najbardziej na świecie sobie nie wyobrażam to gwiazdki i dnia matki. Dla mnie dzień matki przepadł jak kamień w wodę, przez 18 lat właściwie razem z mamą go obchopdziłam, bo ona była moją mamą a ja jej jedyną córką. Dla mnie dzień matki raz na zawsze przestał istnieć i to boli najbardziej, kiedy inne dzieci będą robiły swojej mamie laurkę, a te starsze będą kupowały prezent lub nawet kwiatek, ja będę siedziała na cmentarzu przy grobie mojej mamy i będę wpatrywała się w tablice z wygrawerowanym jej imieiem i nazwiskiem i jedyne co będę mogła jej podarować to znicz. Jeden prosty znicz i nic więcej. I to samo z gwiazdką, co roku dawałam mamie prezent i co roku jeśli było to możliwe i ile odłożyłam to dawałam jej lepszy. W tym roku miałam odkładać na jakiegoś robota kuchennego lub coś co by mamie ułatwiło prace, lub o czym ona marzyła, a tak normalnie w zwykły dzień nie mogła sobie tego kupić, bo jej nie było stać. Teraz niestety nie będzie jej nawet ze mną przy stole wigilijnym i już nigdy nie podzielę się z nią opłatkiem. A jeszcze w tą wigilię życzyłam jej żeby była zdrowa i żyła jak najdłużej. Nie potrafię nic robić bez mamy, po prostu nie potrafię. Codziennie o niej myślę i codziennie wyobrażam sobie, co by robiła o danej porze gdyby żyła. Nie ma takiego dnia kiedy by tak nie było. Strasznie za nią tęsknię i naprawdę nie potrafię przestać patrzeć w stecz. Quote
leemonca Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 przepraszam, ale źle mnie zrozumiałaś. Ja nie mówiłam, że masz zapomnieć o Mamie!!!!!!!, nigdy w życiu!!!!. Mamę masz nosić w sercu i myśleć o niej!!!, Ale pomyśl także o tym, że Mama nie chciałaby abyś była nieszczęśliwa i to właśnie miałam na myśli! Że masz sobie ułożyć życie tak jak gdyby była przy Tobie, bo jest z Tobą zawsze i wszędzie będzie bo jest w Twoim sercu Quote
Cerber Posted August 27, 2006 Author Posted August 27, 2006 Aha to w takim razie ja przepraszam :( No właściwie to masz racje, ale spójrz, ja nawet gwiazdki nie będę mogła spędzić we własnym domu, tylko u ojca, co dla mnie jest przerażające :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( ja w tej chwili żyje właściwie gwiazdką i strasznie się jej boję :-( :-( :-( :-( :-( :-( :-( ja nie chcę, żeby było tak jak będzie, aja chcę tą gwiazdkę spędzić z mamą, moją ukochaną mamą:-( :-( :-( :-( Quote
Alicja Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Cerberek śliczny :loveu: Pisałam już wczesniej o tym ,że mojem mamie w bardzo wczesnym dzieciństwie umarła mama .....nie zapomniała o niej , kogoś tak kochanego nie da sie zapomnieć i nie bój sie tego , ona zrobiła tak ,że TA niezyjąca BABCIA , TA której nie znałam była i jest dla mnie tą prawdziwą ...tak nam o niej mama zawsze opowidała że była ona na codziń w naszym życiu. Wiem ,że jest ci bardzo ciężko , wiem,że ni można ulżyć twojemu cierpieniu , tęsknocie ...jestes tak młodą osobką ze jeszcze chciałabys przytulić sie do mamy ....mam syna tylko rok młodszego od ciebie i ni wyobrażam sobie zostawionego w wielkim świecie .......... Mama będzie z Tobą zawsze ......:calus: Quote
leemonca Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 cześć Luiza, nawet gdy nic nie piszemy to i tak jesteśmy z Toba!!! Quote
Cerber Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 Ja wiem, że jesteście ze mną, odczuwam to. W sumie nie potrzebnie wam zawracam głowę swoimi problemami. To moje życie i niestety muszę przez to wszystko przejść sama :-( :-( ale nie ważne. Byłam w niedzielę z Cerberem w Ciechocinku i było super. Mam tylko kilka fotek z tej pordóży, ponieważ samemu Cerberowi fotek robić nie mogłam - za dużo ludzi chodziło i musiałam trzymać go na smyczy. Po południu dodam jego foty z Ciechocinka i kilka fotek małego Puszka - pekińczyka mojego chrzesnego, który teraz bardzo mi pomaga i będzie pomagał długo. Pozdrawiam wszystkich i dzięki za posty. Quote
Alicja Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Luiza , to nie tak ....to nie jest zawracanie głowy ......nie jestesmy tu tylko po to by zachwycać się nawzajem pieskami .....pieski to nasze wspólne zainteresowanie i miłostka ;).Tutaj nawiązują się przyjaźnie ,znajomosci , często osoby niedawno obce pomagają sobie nawzajem .....i nie bój sie ,ze ktoś ci powie ze zawracasz mu głowe problemami:razz: Quote
Ola&Kora Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Alicjarydzewska ma rację. Łączy nas wspólna pasja - miłość do psów. Ale nasze życie nie składa się wyłącznie ze spacerów z nimi, zabaw itp. Mamy swoje problemy i powinniśmy się z nimi dzielić. Nikogo nie zanudzasz swoimi postami. To dobrze że nie dusisz tego w sobie. Umarła najdroższa tobie osoba i mogę sobie tylko wyobrażać co czujesz, kiedy siedzisz sama w domu. W zeszłym roku straciłam babcię. Lecz czuję, że ona nadal jest ze mną. Czasami rozmawiam z nią i wiem, że ona mnie słyszy. Pamiętaj, że w każdej chwili twoja mama jest z tobą i że nigdy cię nie opuści. Mimo że jej nie wiedzisz, nie możesz dotknąć, przytulić, ona zawsze będzie przy tobie. Nie wahaj się pisać o uczuciach, jakie czujesz po śmierci mamy. Naprawdę czasem pomaga wyżalić się, nawet komuś, kogo nie widziałaś nawet na oczy. Pamiętaj, zawsze jesteśmy z tobą. Quote
Cerber Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 O matko na śmierć zapomniałam o fotkach. Już kilka wstawiam na początek piękne widoki w podczas jazdy do Ciechocinka: o a tu już na miejscu, dokładnie na tężniach. Za Cerberem i drzewami widać prześwity tężni. Niestety u Cerbera widać żebra. Ja się chyba zapłaczę przez tego psa :-( Na szczęście Cerber od dwóch dni je i już mu się robią piękne boczki :) A tu Cerber i Goldenek o imieniu Igor. Ja myślałam, że goldeny są sporo wyżesze od Cerbera dopóki nie spotkałam Igora. Cerber stał bardzo bliso Igora i dlatego porównałam sobie wielkości. Cerber jest równiutki z goldenem, tyle, ze goldeny są sporo masywniejsze. Igor był boski, w końcu to golden nie. a Tu paw, oczywiście w parku - dla tych, którzy nie wiedzą, w ciechocińskim parku są pawie ;d a Tu fotka byłaby piękna, gdyby nie te wystające żebra:-( Wiem, ze strasznie to wygląda, ale ja naprawdę nie głodzę Cerbera, ja strasznie bym chciała, żeby on przytył. a Tu moja kruszyna była tak spragniona, że pani musiała za 5 zeta kupować 0,5 l mineralną wodę, żeby ugasić pragnienie. W końcu pragnienie nie ma szans co nie ;) Cerber miał wielką ochotę popływać w wodzie, ale niestety tam wrzuca się pieniążki, które tak jak i onsą bardzo cenne :D:D:D:D:D No i już wracamy do domciu Właśnie przekrozyłam 200 post, no super. Teraz będzie już tylko lepiej mam nadzieję.:) Quote
Alicja Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 ale ciekawski;) Poczekaj Cerberek przytyje ;)pewno mu pachniały panienki, a poza tym zmienia się pogoda wtedy też psiaczki gorzej jedzą :razz: Quote
Cerber Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 być może masz racje, ale powiedz sama, że Cerber strasznie wygląda z tymi wystającymi żebrami Quote
bellatriks Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 rety, ależ dawno mnie nie było w Cerberkowej galerii! A tu takie piękne fotki:loveu: buziaczki dla Cerbcia :buzi: Quote
Juszes Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Ale piękne fotki, a żeberkami się nie przejmuj na pewno ieługo psinka przytyje :) Quote
Marta_Ares Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 a moj Ares to chyba od Cerbera sie zaraził i tez przestał jeść:evil_lol: Dzisiaj ugotowałam mu ryż z marchewką i miąskiem a ten tylko podszedł do miski powąchał i sobie poszedł:mad: :mad: Super fotki z Ciechocinka witać ze Cerberek zwiedza Polske, piekny jak zawsze i nie przejmuj sie jesli zaczal jesc to juz powinno byc lepiej Quote
leemonca Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Jakby mój Haker miał jeszcze ciut dłuższą mordziachę to wyglądaliby jak bracia!!!:evil_lol: kolorki mają rzeczywiście takie same. I jeszcze te szeleczki czerwone, z których Haker niestety wyrósł :loveu: Quote
Alicja Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 [quote name='Cerber']być może masz racje, ale powiedz sama, że Cerber strasznie wygląda z tymi wystającymi żebrami:razz:nie jest tak źle , może on po prostu taki już szczuplejszy będzie , w końcu geny też mają coś do powiedzenia Quote
Ola&Kora Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Nie masz się co przejmować. Może w okolicy jakaś sunia ma cieczkę. Pies mojej cioci nie jadł przez 5 dni, jak suczka sąsiada dostała rui. I Cerber nie wygląda wcale tak źle. , a jak zaczął jeść to na pewno szybko mu żeberka znikną :p Quote
Cerber Posted August 31, 2006 Author Posted August 31, 2006 [quote name='bellatriks']rety, ależ dawno mnie nie było w Cerberkowej galerii! A tu takie piękne fotki:loveu: buziaczki dla Cerbcia :buzi: No w sumie masz rację, ale ja też bardzo dawno u Ciebie nie byłam, z resztą nie wiem czy wogóle byłam. Tak przyznaję się ja do nikogo właściwie nie zagląda, ale postaram się poprawić i prznynajmnioej raz dzinnie do odwiedzających moją galerię będę zaglądała. Nie obiecuję na 100% ale postaram się. [quote name='Juszes']Ale piękne fotki, a żeberkami się nie przejmuj na pewno ieługo psinka przytyje :) dzięki wielkie. Ty non stop zaglądasz do mnie, a ja nawet nie znam Twoich psiaków, nie mówiąc już o zaglądnięciu na tTwoją galerię. Może podasz link czy coś, żebym mogła przejżeć Twoją galerię? [quote name='Marta_Ares']a moj Ares to chyba od Cerbera sie zaraził i tez przestał jeść:evil_lol: Dzisiaj ugotowałam mu ryż z marchewką i miąskiem a ten tylko podszedł do miski powąchał i sobie poszedł:mad: :mad: Super fotki z Ciechocinka witać ze Cerberek zwiedza Polske, piekny jak zawsze i nie przejmuj sie jesli zaczal jesc to juz powinno byc lepiej Hehehehehehe, no widzisz jedziemy na tym samym wózku prawie, bo cerber od trzech dni je to co mu daje i zjada ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu całą miskę żarcia, dosłownie czubata miskę żarcia. A co do zwiedzania, to naprawdę nie za daleko Cerber jeździ. Fakt, że zwiedził połowę mojej rodziny i od strony ojca i od strony mamy, był w bardzo wielu domach i wogóle. Ale jeśli chodzi o mista to Cerber najdalej był właśnie w Ciechocinku i to wogóle po raz pierwszy wyjechał tak daleko. [quote name='leemonca']Jakby mój Haker miał jeszcze ciut dłuższą mordziachę to wyglądaliby jak bracia!!!:evil_lol: kolorki mają rzeczywiście takie same. I jeszcze te szeleczki czerwone, z których Haker niestety wyrósł :loveu: Masz rację, są podobne kolorystycznie :) [quote name='Alicjarydzewska']:razz:nie jest tak źle , może on po prostu taki już szczuplejszy będzie , w końcu geny też mają coś do powiedzenia No ja mam nadzieję, narazie, obyy nie zapeszać Cerber wcina wszystko i już boczki są ładniejsze, ale jeszcze trzeba czasu, żeby wrócił do swojej dawnej wagi. Ja ja dla nie widzących i dla ciekawskich powiem, że kiedy Cerber jest na głodówce, może schudnąć nawet 10 kg. i to w bardzo krótkim czasie, mówię całkiem poważnie. Świadkami są moi znajomi - Cerber z prawie 30 kg. schodzi przeważnie do 23 kg. ale zdaża się, że 20 kg. też waży. Quote
Juszes Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Cerber napisał(a): dzięki wielkie. Ty non stop zaglądasz do mnie, a ja nawet nie znam Twoich psiaków, nie mówiąc już o zaglądnięciu na tTwoją galerię. Może podasz link czy coś, żebym mogła przejżeć Twoją galerię? Dziękuje za miłę chęci, ale ja dopiero za jakiś czas dołącze o grona posiadacyz psów. Czekam aż moja siostra się wyprowadzi :P Mieszkam w bloku i poprostu na psa mam za mało miejsca, będe moze mieć w przysżłym roku,a le jakby coś to poinformuję cię :D Quote
Cerber Posted August 31, 2006 Author Posted August 31, 2006 O ja zapomniałam na śmierć o fotkach Puszka - pekińczyka mojego ukochanego chrzesnego. Już daję trochę fotek: Mój ukochany Puszorek :) wszystkie psiaki jakie są w rodzinie są traktowane przeze mnie jak moje, dlatego też nie dziwcie się, że napisałam mój ukochany puszorek. Puszek jest moikm ukochanym Puszorkiem, a Cerber jest moim ukochanym Cerbuszkiem :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.