Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Bez wątpienia by nie chciała widzieć mnie smutnej. Ja nie raz powtarzam, że mama okrzyczałaby mnie jakby tylko mogła, gdyby żyła i widziała co odstawiam. Są jednak takie dni, którymi wogóle nie potrafię się cieszyć bez Mamci. Wiesz ja też tak zawsze mówiłam, że nie wyobrażam sobie bez niej życia i to się potwierdziło. Nie wyobrażałam sobię, że moje życie będzie wyglądało tak jak wygląda, że zostanę sama (właściwie tylko z psem, który mnie kocha i wice wersa), że nikt w około mnie nie będzie cały czas latał, i ze zostanę sama jak palec ze swoim cierpieniem. Przede wszystkim zawsze myślałam, że mama doczeka upragnionego zięcia i wnuka. Ona bardzo tego pragnęła, a ja jej tego, że tak powiem nie dałam :-( :-( :-( :-( jest mi strasznie smutno z tego powodu. Ona musi być teraz smutna z tego powodu, serce mi aż pęka jak myślę, że mojej mamuni jest teraz smutno. Serce mi pękało, kiedy mamusię zabrano do szpitala i kiedy ta mnie wyganiała z oddziału, bo tak strasznie cierpiała. I kiedy mamusię tak bolał żołądek, to mnie rozrywało w środku, tak bardzo, że płakałam, a kiedy mamusia umierała, moje serce po części umarło razem z nią, ponieważ teraz nie bije już dla nikogo (no moze dla cerbera, ale to nie to samo). Nie ma takiej osoby na świecie, którą bym równie mocno kochała. To jest straszne uczucie. Szukam kogoś kogo mogłabym pokochać. Próbuję na siłę ojca pokochać, ale on mi nie daje szans, ja nie potrafię go pokochać. On nie jest taki jaka była mama. Ona miała zawsze dla mnie czas. Kiedy płakałam, potrafiła mnie przytulić, pocałować i powiedzieć, że będzie dobrze. Ojcec natomiast po dłużyszym nie widzeniu się ze mną, nawet mnie nie przytuli :/ ogarnia mnie złość z tego powodu. Poza tym ojcem muszę się dzielić, bo mam jeszcze siostrę przyrodnią i on ją bardziej kocha. Po pierwsze ja nie jestem biologiczną córką moich rodziców, po drugie ojciec mieszka od początku zycia mojej siostry z nią, no i ona jest jego biologiczną córką ( w sumie cieszę się, ze Lidka ma normalny dom i wolałabym jej odstąpić ojca w całości, ona bardziej tego potrzebuje, bo jest młodsza). Ojciec ma dla niej więcej czasu i więcej miłości jej okazuje, to co on niby czuje do mnie, to nazywa się u nas ,,troskliwym tatusiem'' No ale nic, nie ważne. W każdym bądź razie jak już mówiłam, bardzo tęsknię za mamą i z wielu rzeczy powinnam się u niej rozgrzeszyć.:-( :-( :-( :-( :-( :-( :-(

  • Replies 9.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

chciałam ci trochę dodać otuchy, napisałam długiego posta i dogo zaczęło mi fikać i post zniknął zanim go wysłałam :shake: . Luiza, musisz być silna i pamiętaj o tym co już wcześniej napisałam: co nas nie zabiło to nas wzmocni

a klasówka zaraz po rozpoczęciu roku szkolnego :shake: ?!?! będę trzymać kciuki

Posted

Witam wszystkich. Wiecie co, nie wiem czy powinnam o tym pisać na forum, ale nie mam nikogo takiego zaufanego, co bym się mu mogła zwierzyć, a bardzo prognę wylać swoje myśli na papier, lub na komputer, bo muślę o tym i nie mogę przestać.

Codzi o to, że jestem świeżo po spaniu i przypomniało mi się jaki miałam sen. Śniło mi się, że ta cała śmierć mojej mamy to kłamstwo. Zapytujecie więc w jakim sensie i daję już wam odpowiedź. Śniło mi się, że mama do mnie wróciła kiedy ja byłam święcie przekonana, że onanie żyje. Wróciła do mnie i ja się jej pytam jak to możliwe i zaczęłam płakać. Mama odpowiedziała, że sobie poszła co ja zinterpretowałam jako ucieczka ode mnie. Doszłam do wniosku, że uciekła na jakiś czas ode mnie, ale dlaczego to zrobiła to nie wiem. Rozmawiałam z nią i powiedziałam jej, że prez to, że mnie okłamała i udawała umarłą ja bardzo cierpiałam, i ona powiedziała ,, wiem, że bardzo cierpisz''

Nie wiem co mam myśleć na temat tego snu, jest trochę dziwny i troszkę przerażający wiem.Nasuwają mi się różne refleksje, ale nie wiem jakie wnioski mogę wyciągnąć. Najbardziej mi utkwiło w pamięci, kiedy mama mówiła, iż wie, ze ja cierpię. Wydaję mi się, ze ona jakby nie patrzeć o tym wie, ale, żeby nic się nie odezwać w takiej sytuacji. Ciężkie to dla mnie. Wiem, ze cały dzień ten sen będzie za mną chodził i będę o tym wszystkim myślała i próbowała wyciągnąć wnioski. Ehhhhh no nic idę się przygotowywać do szkoły. Może wy mi coś podsuniecie, bo ja nie wiem co pisać.

Posted

Dzięki za odwiedzinki, jest super :D Jutro dodam kilka nowych fotek, to może wtedy będziecie mieć większa motywację do wejścia na moją galerię. Bo widzę, ze was zanudzam, ale w sumie wam się nie dziwię :D kogo by to obchodziło. Nie ważne, muszę skończyć z tym tematem co będzie też dla mnie trudne, bo szczerze mówiąc chciałabym mówić o mamie jak najwięcej. Wiem, że jestem gwiźnięta, ale ja nic na to nie mogę poradzić :(

Posted

Nie no ja myślałam, że 4 to nie taka zła ocena zwżywszy na to, że my od 3 lat nic nie robimy na angielskim, a dzień wcześniej słuchaliśmy sobie muzyki z laptopa. Mieliśmy 10 czasów do zrobienia i teraz mieliśmy opanować 5 czasów, których jeszcze nie mieliśmy w ciągu kilku dni tak? i jeszcze przypomnieć sobie wcześniejsze czasy, to już wogóle mętlik w głowie. Ale nie ważne, w sumie msz rację, mogłam dostać 5.

Posted

ojj wcale nie zanudzilas:) co do snu to nie wiem ale sa dwie teroje <tzn ja mam:) 2 teorje> 1 to taka ze to twoja walsn poswiadomosc i snisz o tym co masz gleboko w glowie zkodowane o czym sama mozesz nie wiedziec<moze to bys np twoja przyszlosc pzreszlosc lub inne tego typu rzeczy>ale tak siem dzieje<kiedys czytalamduuuuzo na temat snow niestety ta wiedza mi troche wyparowala:P wiec takie nie jeasne to:P>
a 2 to ze to jakas zakodowana wiadomosc:)....czasem sny sa prorocze wiec moze sa tez takie z wiadomosciami na "odleglosc"???? nie wiem.....
a co do zdiotkow to mogla bys juz kilka pacnąc bo tak smutno bez Ceberka:(

aaa no i gratuluje 4!!!!!!!!!!!

Posted

[quote name='Cerber']Nie no ja myślałam, że 4 to nie taka zła ocena zwżywszy na to, że my od 3 lat nic nie robimy na angielskim, a dzień wcześniej słuchaliśmy sobie muzyki z laptopa. Mieliśmy 10 czasów do zrobienia i teraz mieliśmy opanować 5 czasów, których jeszcze nie mieliśmy w ciągu kilku dni tak? i jeszcze przypomnieć sobie wcześniejsze czasy, to już wogóle mętlik w głowie. Ale nie ważne, w sumie msz rację, mogłam dostać 5.
no przecież ja żartowałam, równie dobrze mogłam napisać, że trzymałam za szóstkę :lol: , cieszę się że dostałaś 4:multi: ( zawsze mogło być gorzej :cool3: - to też żart :evil_lol: )

Posted

to jeszcze raz ja. A propo snów, nie umiem ich interpretowąć, wiem tylko, że jeśli się o czymś intensywnie cały czas myśli to podświadomość nam przedstawia w czasie snów różne sytuacje, często związane z naszymi lękami, obawami, kompleksami, itd... Nie wiem jak to powiedzieć - często małe dzieci obwiniają siebie za odejście rodziców, za rozwód ... ,za to że umierają..., za to że zostawili je samym sobie. Może w Tobie gdzieś tam w głębokiej podświadomości, tej dziecięcej, też drąży taka myśl, że Mama odeszła bo chciała Cię ukarać za to, że byłaś niegrzeczna? i stąd te sny, których jako osoba dojrzała nie potrafisz zrozumieć?
Tak sobie ja to wytłumaczyłam.

Posted

[quote name='Alynkaaa']ojj wcale nie zanudzilas:) co do snu to nie wiem ale sa dwie teroje <tzn ja mam:) 2 teorje> 1 to taka ze to twoja walsn poswiadomosc i snisz o tym co masz gleboko w glowie zkodowane o czym sama mozesz nie wiedziec<moze to bys np twoja przyszlosc pzreszlosc lub inne tego typu rzeczy>ale tak siem dzieje<kiedys czytalamduuuuzo na temat snow niestety ta wiedza mi troche wyparowala:P wiec takie nie jeasne to:P>
a 2 to ze to jakas zakodowana wiadomosc:)....czasem sny sa prorocze wiec moze sa tez takie z wiadomosciami na "odleglosc"???? nie wiem.....
a co do zdiotkow to mogla bys juz kilka pacnąc bo tak smutno bez Ceberka:(

aaa no i gratuluje 4!!!!!!!!!!!

No wiesz, ja bardzo chciałabym,żeby to był proroczy sen, oddałabym wszystko, żeby tak było. Niestety ja mam takiego pecha, że jeśli śni mi się coś dobrze, to zawsze ejst na odwrót i tak było i tym razem. Jak mama żyła, to śniło mi się 2 razy, że mama wyszła ze szpitala, no ale nie wyszła. Raz mi się śniło, że siedzimy na dworzu i rozmawiamy sobie jak przyjaciółki i ja jej jeszcze mówiła, że bardzo się cieszę, ze już wyszła ze szpitala bo bardzo za nią tęskniłam :-( :-( :-( :-( szkoda, ze ja nie mam proroczych snów, i że zawsze mi się wsystko śni na odwrót :-( :-( :-(

PS. dzięki za gratulacje, ale mogłam lepiej napisać.


[quote name='leemonca']no przecież ja żartowałam, równie dobrze mogłam napisać, że trzymałam za szóstkę :lol: , cieszę się że dostałaś 4:multi: ( zawsze mogło być gorzej :cool3: - to też żart :evil_lol: )


No widzisz, jestem talka mało inteligentna, że nie załapałam, ze to żart :eviltong: :eviltong: no ale jest spoko. Ja się w sumie cieszę z oceny. Zawsze mogło być gorzej. OOO nawet Ty sama to napisałaś, ze gorzej być mogło, nio widzisz :D:D:DD:D:D: ni zwróciłam uwagi :D dzięki oczywiście za gratulacje.

Posted

leemonca napisał(a):
to jeszcze raz ja. A propo snów, nie umiem ich interpretowąć, wiem tylko, że jeśli się o czymś intensywnie cały czas myśli to podświadomość nam przedstawia w czasie snów różne sytuacje, często związane z naszymi lękami, obawami, kompleksami, itd... Nie wiem jak to powiedzieć - często małe dzieci obwiniają siebie za odejście rodziców, za rozwód ... ,za to że umierają..., za to że zostawili je samym sobie. Może w Tobie gdzieś tam w głębokiej podświadomości, tej dziecięcej, też drąży taka myśl, że Mama odeszła bo chciała Cię ukarać za to, że byłaś niegrzeczna? i stąd te sny, których jako osoba dojrzała nie potrafisz zrozumieć?
Tak sobie ja to wytłumaczyłam.



Być moze masz rację, bardzo bym chciała wiedzieć co oznaczają rte sny. Co moja ukochana mamunia ma mi w nich do przekazania. Bardzo chciałabym z nią porozmawiać, nawet we snie na temat tego co się wydarzyło. Na temat tego, dlaczego mnie ,,porzuciła'' zostawiła samą, dlaczego się nie leczyła, dlaczego nie pomyślała o mnie i daje mi cierpieć, dlaczego to wszystko tak się skończyło no i wreszcie dlaczego to tak strasznie boli ehhhhh obawiem się, że na te pytania nigdy nie otrzymam odpowiedzi, no ale chociaż na jedno bym chciała :(

Posted

;)po 1. dobrze że jest 4 :pnastępna bedzie 5;)

co do snu.........ja myslę ,że takie sny utwierdzaja nas w tym ,ze nie całkiem opuszczają nas nasi bliscy kiedy odchodzą

Posted

być moze. Dobrze, ze mi piszecie co na ten temat sądzicie, bo ja w taki sposób interpretuję sobię cały obra tego snu na włóasny sposób i wynika z tego jasno, że mama o mnie mysli, i że ze mną jest duchem, chociaż ja bym ją wolała teć ciałem, a nie tylko duchem :( no ale nic. Dzięki bardzo za wyczerpujące odpowiedzi. Jutro rano dodam kilka fot Cerbera. Pozdrawiam i dobranoc wszystkim.

Posted

Cerber napisał(a):
być moze. Dobrze, ze mi piszecie co na ten temat sądzicie, bo ja w taki sposób interpretuję sobię cały obra tego snu na włóasny sposób i wynika z tego jasno, że mama o mnie mysli, i że ze mną jest duchem, chociaż ja bym ją wolała teć ciałem, a nie tylko duchem :( no ale nic. Dzięki bardzo za wyczerpujące odpowiedzi. Jutro rano dodam kilka fot Cerbera. Pozdrawiam i dobranoc wszystkim.

dobranoc i śpij dobrze :loveu:

Posted

Dobra już wróciłam i daję foty.

ale się wyciągam, łapcile mam długie jak chart :D
























Później dołożę jeszcze kilka fotek z pobytu u mojego ojca. Fotki też robione jakoś pod koniec lipca.

Posted

hello:)laska:)

slicznie wyglsada w szelkach no i jak przystalo na wszystie rudaski szeleczki koloru czerwonego:cool3::cool3:...ps. chyba Figa ma podobne tylko hmmm 4 razy mniejsze??:evil_lol::evil_lol:


a tu slicznie wyglada normalnie slodziasnio!!!!!!!jak by sie bronil pzred zdieciem:)...pozdrowionka:)

Posted

Witaj!

Foteczki przecudne :loveu: Z Cerberka to normalnie model :p

Co do snu, to może twoja mamusia chciała się z tobą jakoś skontaktować, pokazać, że jest z tobą... Nie wiem jak to wyjaśnić. Jak umarła moja babcia to mojej cioci i kuzynowi, którzy razem z nią mieszkali, przyśnił się prawie identyczny sen. Cioci śniło się, że babcia przyszła do niej i pożegnała się z nią, potem powiedziała, że idzie jeszcze do Arka (mojego kuzyna). Zaś Arkowi śniło się, że babcia mu powiedziała że była najpierw u cioci, a teraz przyszła się pożegnać z nim. Mi też kiedyś się śniło że poszłam babcię gdzieś odprowadzić. Normalnie gadałyśmy sobie, aż w końcu babcia powiedziała, że musi odejść. Nie chciałam tego, wołałam żeby została, ale ona ciągle powtarzała że już czas na nią... Może tobie przyśnił się właśnie taki sen pożegnalny...

Posted

Nie wiem już co sądzić o tym śnie. Zarejestrowałam się wczoraj na forum, w którymtłumaczą sny, ale coś do teraz nie otrzymałam odpowiedzi, co znaczy mój sen. Może odpiszą poźniej. Jak coś to wam odpisze co mi napisali.

A teraz moi mili mówcie co sądzicie o nowym avku i benerku? proszę o same pozytywne komentarze :eviltong: :eviltong: :eviltong: :eviltong: (oczywiście żartuję - mówcie to co sądzicie, bo jak wam się nie będzie podobało to zmienię)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...