Bliss Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 oki - aaa nutkę to ja znam ładnie ta Nutka brzmi ;) jak zrobisz to daj znac - coś będę krzesac bo ja mniej czasu mam i tak nie śledzę pilnie ;) choć bardzo się staram Quote
lilo Posted September 4, 2010 Posted September 4, 2010 [quote name='Bliss']oki - to wyślij wszystko razem - a skąd jesteś może uda mi się odebrać? na zwierzątko powiadasz :D - ja robiłam poprostu na ,,sznaucery" i fundusz którym wasia (ja uwielbiam TO słowo :diabloti:) sama wiesz jak jest - jeden wydany - dwa nowe znalezione :shake:[/QUOTE] Dobra to niech będzie na sznaucery , jestem z Tarnowa :) ale moge wyslac to nie jest zaden problem a moze byc po 20-stym jak dozbieram fantów bo nie wiem co moja mama tam przygotowala ?? czy wolicie na dwie raty - od razu to co mam a reszta pozniej ?? Ja zawsze do mojego Lilusia mówię zwierzątko albo zwierzaku :) i się śmiejemy z mężem że czasem trudno uwierzyc że ten kłębek na naszej kanapie to zwierzę :) Quote
malawaszka Posted September 4, 2010 Author Posted September 4, 2010 po 20. spokojnie może być bo szkoda kasy żeby wysyłać na dwa razy Quote
malawaszka Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 nikt nie zagląda do Totka, a kto wie kto wie może chłopak juz niedługo u Uli posiedzi :kciuki: Quote
ULKA12 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Nie trzymaj nas w niepewności, co się szykuje? Quote
malawaszka Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 no nic nie napiszę bo się nie uda, ale jest Rodzina zainteresowana Totkiem - zobaczymy jak się sytuacja rozwinie, w tym tyg będzie już wiadomo mówiłaś, że on do kotów w porządku - możesz dokładniej sprawdzić? jakby w pomieszczeniu się do kota zachowywał? bo musi tolerowac koty bo jest kotka 10 letnia rezydentka, która pewnie na początku nie będzie zachwycona nowym kolegą Quote
ULKA12 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Jak kot ucieka to go goni ale bez jakiejś zacieklości gdy kot jest spokojny Totek jest nim zainteresowany ale bez zbrodniczych zamiarów. Quote
malawaszka Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 kurcze to wszystko będzie zależało od kotki w takim razie - jak ona sobie da radę z tym potworem :) Quote
ULKA12 Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Jak to jest doświadczony kot to znakomicie sobie poradzi z taką ciapą jak Totek :-) Quote
malawaszka Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 no własnie kot nie ma doświadczeń z psem - mam nadzieję, ze uda się w tym tyg jakoś może sprawdzić jak reaguje na psy Quote
agata-air Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Więc do rodziny w środę przyjdzie na dwie, trzy godzinki pies sprawdzać jak się zachowa kot. Jesli będzie ok. to w sobota/niedziela mogą pojechać po Totka :) Quote
malawaszka Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 ooo super - to zaciskam :kciuki: byłoby bosko, żeby to się udało! Quote
lilo Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 o super wieści :) teraz tylko kciuki za kota trzymamy żeby był eleganckim futrzakiem i nie zepsuł nic ... Quote
jambi Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 malawaszka napisał(a):no własnie kot nie ma doświadczeń z psem - mam nadzieję, ze uda się w tym tyg jakoś może sprawdzić jak reaguje na psy jeśli kot nie ma żadnych doświadczeń - mam na myśli ani tych dobrych ani tych złych - to nie powinno być problemu :) trzymam kciuki :kciuki: Quote
agata-air Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Panie sobie przypomniały, ze kotka raz miała krótki kontakt z psem i nie było dramatu (kolezanka przyszla do nich- kilka lat temu- z psem na chwile). Kot nie uciekał, nie panikował, pofuczał, popacał łapką i tyle. Dał się obwąchać. W środę przyjdzie psiak na "przymiarki kocie" i posiedzi dłużej. Trzymajcie kciuki. Nie czekając na wyniki Elwira umówiła fryzjera psiego, szuka posłanek i załatwiła sobie transport...no to jeszcze raz- trzymajcie kciuki! Quote
malawaszka Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 hahaha no to super, ze działa od razu - bardzo bardzo się cieszę i trzymam :kciuki: Quote
ULKA12 Posted September 6, 2010 Posted September 6, 2010 Super domek Totkowi się trafił, ale o tym cichutko aby nie zapeszyć. A tego psiego fryzjera to trzeba uprzedzić, że ciężka praca przed nim, ja totka wyczesuję raz dziennie i codziennie mam pełna reklamówkę sierści a po nim wcale nie widać aby mu włosów ubyło. Quote
malawaszka Posted September 6, 2010 Author Posted September 6, 2010 nooo fryzjera to trzeba uprzedzić że pies na być wytrymowany a dopiero potem zjechany maszynką, bo włosy ma już bardzo dojrzałe i zwyczajnie się sypie, więc szkoda by było ich nie wyskubać Quote
Blisss Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 malawaszka napisał(a):nooo fryzjera to trzeba uprzedzić że pies na być wytrymowany a dopiero potem zjechany maszynką, bo włosy ma już bardzo dojrzałe i zwyczajnie się sypie, więc szkoda by było ich nie wyskubać ale to brzmi :evil_lol: normalnie plony! Quote
ULKA12 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Dzisiaj kolejny raz wyczesywałam Totka, tym razem wsadziłam go wyżej aby zobaczyć jak się zachowa u fryzjera. Totek prawdopodobnie chodził do psiego fryzjera, na wysokości nie panikuje, jest opanowany grzecznie stoi albo sobie siada. Klient idealny, nawet go trzymać specjalnie nie trzeba było:loveu: Wyczesałam co się dało, furminator bardzo się przydał, wokół oczu ba bardzo stare strupy trzeba by je długo rozmoczyć albo wyciąć, ale tego drugiego nie polecam bo potem jak będą mu włosy odrastać to będą jeszcze bardziej wchodzić mu do oczu. Nóżek nawet nie ruszyłam bo tam to trzeba kołtuny powycinać. A ta się obecnie prezentuje Totek, widać coś w ogóle? Quote
malawaszka Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 wow BOMBA!!!!!! super! wyczesałaś te martwe kudły :klacz: Quote
ULKA12 Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 Ja nie wiem jak taki cudowny pies znalazł się na bruku, co się stało, że ktoś o niego dbał, uczył go, chodził do fryzjera, a potem pies wylądował w schronisku:shake: Co do wyczesywania to tam jest jeszcze mnóstwo do roboty, broda jest cała posklejana i nie wiem czy ktoś to rozczesze, brzuch nie jest najgorszy, łapy to będzie wyzwanie. Quote
malawaszka Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 jak pojedzie do nowego domu to fryzjer będzie się bawił, jak nie pojedzie to ja będę się bawić :lol: Quote
malawaszka Posted September 7, 2010 Author Posted September 7, 2010 tak - o ile nic się nie zmieniło :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.