Evelin Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 karolina_g_k napisał(a): Dom super :) Maja zadbane, cudne, trzy świnki morskie. No i dom 7 minut drogi piechota ode mnie :) Jesli mają 3 świnki morskie-to są super!! Żebym wiedziała,ze domek dla gabi jest 7 minut od Karoliny,to bym od razu Gabiśkę tam zostawiła..Ale widać Gabiśce pisany był pobyt wypoczynkowy u Malagos :) Trzymam kciuki,zeby wszystko sie udało, to naprawde fajnie wygląda Quote
Bliss Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 zapraszam na bazarek dla Pipi :) http://www.dogomania.pl/threads/191924 Quote
Bliss Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 HOPAJ Gabryjello :D i ...... zapraszam na drugi bazzarrro :razz: http://www.dogomania.pl/threads/191961 Quote
malagos Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 A ja ciekawa jestem, czy i kiedy ....Aż sie boję pomysleć o jutrze. Quote
Randa Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Jutro wielki Gabrysiowy dzień, będzie dobrze:lol: Quote
malagos Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Tyle ta mała ma wigoru i energii, ze obdzeilic by mogła kilka psiaków :) kochane, śliczne maleństwo........ Quote
Pipi Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 malagos napisał(a):Tyle ta mała ma wigoru i energii, ze obdzeilic by mogła kilka psiaków :) kochane, śliczne maleństwo........ Malagos,gdybys widziała,jak bardzo bała się nawet ogonkiem pomerdać,jak główkę odwracała i trzęsła sie na rekach,jak siusiała kiedy podnosiłam na rece,trzęsła sie.Jak powolutku w jej oczętach widziałam zainteresowanie otoczeniem,pomaleńku się odkrywała,aż chwyciła,że to koniec jej udręki.Sreberko kochane.Fifi jest juz starsza od Gabi i jej gorzej idzie to zrozumienie,że człowiek nie jest taki zły.Mam nadzieję,że zrozumie tak jak Gabi i będzie szczęśliwa. Quote
karolina_g_k Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Pipi napisał(a):Malagos,gdybys widziała,jak bardzo bała się nawet ogonkiem pomerdać,jak główkę odwracała i trzęsła sie na rekach,jak siusiała kiedy podnosiłam na rece,trzęsła sie.Jak powolutku w jej oczętach widziałam zainteresowanie otoczeniem,pomaleńku się odkrywała,aż chwyciła,że to koniec jej udręki.Sreberko kochane.Fifi jest juz starsza od Gabi i jej gorzej idzie to zrozumienie,że człowiek nie jest taki zły.Mam nadzieję,że zrozumie tak jak Gabi i będzie szczęśliwa. No ja tez mam taka nadzieję. Wiecie pomimo tego swojego strachu ona sygnalizuje potrzebe wyjścia na dwór. Jak jej sie chce to pcha sie do drzwi, popiskuje. Jak dzis mialam z nimi wyjsc to sama przyszla i nawet dala sobie spokojnie szeleczki zalozyc. A na dworze natychmiast wszystko zrobila i do domu ;) Co ja za cuda wyczyniam zeby ja oswoic :cool3: Karmie tylko z reki i za każdym kęsem powtarzam "Fifi" i dopiero daje, a przy tym staram sie tak reke ulozyc zeby musiala sie do mnie przy braniu żarelka jak najbardziej przytulic i sama o ta reke poglaskać. Muszę wygladac przy tym wszystkim jak mocno nawiedzona, serio. Syn mnie dzis spytal "mama zacięlas się?" Bo jak ja karmie to tak z 10-15 minut nam się schodzi i w tym czasie owe "fifi" ze sto razy powtarzam :diabloti: Generalnie postepy są bo sunia sie czasami juz zapomina i zaczyna bawic, zaczepiać Zulke. No ale oczywiście generalnie przed nami ucieka, chyba, że lezy i ukucne i glaszcze. Wtedy pierwszy moment jest taki niepewny ale po chwili juz luzuje. No i tak samo jest na lózku oczywiście ;) Czasami sie boję, ze nie podolam. Ze ona sie jednak nie przelamie, że nie zobacze nigdy jak merda ogonkiem....:roll: Quote
Pipi Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Kiedyś usłyszałam od bardzo mądrej Pani wet,że jeśli kocię i szczenię nie będzie oswajane,przytulane,głaskane do 4 miesiąca zycia,to raczej nigdy się nie oswoi.Potwierdziło mi sie to nie raz,bo Gucio,Lisek.Miałam też koteczkę,którą nie mogłam oswajac od urodzenia,bo jej mama przychodziła do mnie na podwórko do jedzenia,a mała kicia nie podeszła razem znią.Zawsze czekała za płotem.Kiedy samochód zabił jej mamę,ona zaczęła przychodzić do jedzenia,ale nigdy nie pozwoliła sie dotknąć.Po 3 latach nie przyszła więcej,nie wiem co sie stało. Fifi ma 8 miesięcy,albo i wiecej i nie wiadomo jak tam z nia było tak naprawdę.Czy ją ktoś tulił,czy głaskał.Nie wiedziałam o jej istnieniu,do momentu,kiedy ją pijacy piwem raczyli.Mieszkała w zagrodzie z desek,bez szczelinki i nie widziała co sie dzieje na podwórku.Słyszała tylko odgłosy i widziała niebo.Czy wypuszczana była,czy nie,nie wiem.Jej "pan" powiedział,że je kocha i nawet do domu wpuszcza,na co jego zona zaczęła sie uśmiechać.Po cichu prosiła mnie: pani zabierze ich stąd,bo on nie pozwala ich nawet wypuścić.Jest nadzieja,że kobieta pod nieobecność męża pogłaskała czasem.Fifi jest zagubiona i mam nadzieje,że sie przełamie,bo jednak postępy z nią masz.Pomalutku,może będzie ok.Dobrze,że ona nie ma agresji w sobie.Życzę Wam z całego serca,aby mała wyszła z tego leku i dała radość i szczęście.Dziękuję za nią.U mnie nie miałaby szans,bo jej jednej nie znajdowałam dużo czasu,a i mozliwości,aby być tylko z nią zero.Zawalona jestem okropaśnie i wszystkie chca być na pierwszym miejscu. Quote
wiga138 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 trzymam kciuki za malutką PS. Małgosiu w piatek wysyłam na "bazarek" i Wigusię :) Quote
malagos Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 a wiec tak. Gabi pojechała do domku w Ursusie. Pani Wiesia przyjechała z dorosłą córka Asię, bratem (jako gps-em) i bratową za kierownicą :) Od razu Gabisia wpadła im w objęcia i została wycałowana. Gabi dostała obróżkę i książeczkę zdrowia. Pani Wiesia kupi jej szeleczki, a juz ma zabawki i kocyk. Rany, jak cisza w domu............ A Wigę umówiłam na sterylizację na przyszłą środę na godz. 18. Quote
Evelin Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Bardzo,bardzo się cieszę,że Gabisia ma dom :) Quote
karolina_g_k Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 A ja ją jesli nie dziś to jutro odwiedzę :D Quote
Randa Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Będą mieli pociechę z tej Gabisi, malutka gówniarka miała dużo farta Z Fifi będzie dobrze, tylko ona jest poprostu od Gabi starsza i ma więcej złych doświadczeń.No, ale przy takiej ,,nawiedzonej":evil_lol: szybko się naprostuje. Quote
enia Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='malagos']a wiec tak. Gabi pojechała do domku w Ursusie. Pani Wiesia przyjechała z dorosłą córka Asię, bratem (jako gps-em) i bratową za kierownicą :) Od razu Gabisia wpadła im w objęcia i została wycałowana. Gabi dostała obróżkę i książeczkę zdrowia. Pani Wiesia kupi jej szeleczki, a juz ma zabawki i kocyk. Rany, jak cisza w domu............ A Wigę umówiłam na sterylizację na przyszłą środę na godz. 18.[/QUOTE] Oooo ależ błyskwiczna akcja!!!:multi::multi::multi: Dziękuje Ci Małgoś!!!!:loveu: i poproszę o rachunek ps. zapisz mnie w kolejkę, bo może znowu coś "małego" od Pipi byś wzięla?:lol:bardzo bym chciała. Quote
karolina_g_k Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='Randa']Będą mieli pociechę z tej Gabisi, malutka gówniarka miała dużo farta Z Fifi będzie dobrze, tylko ona jest poprostu od Gabi starsza i ma więcej złych doświadczeń.No, ale przy takiej ,,nawiedzonej":evil_lol: szybko się naprostuje.[/QUOTE] Oby, oby. Fifi boi sie parasolek wiec jak z nimi wczoraj i dzis wychodzilam to bez, a że plaszcza przeciwdeszczowego nie posiadam to latam w samym swetrze. Ludzie na mnie jak na debila patrzą. Idzie sobie taka z dwoma psami na jednej smyczy, ktore sie notorycznie placza miedzy soba i moknie ;) A do tego wolnym spacerkiem idę bo przecież Fifi się boi energicznych ruchów... Quote
enia Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='karolina_g_k']Oby, oby. Fifi boi sie parasolek wiec jak z nimi wczoraj i dzis wychodzilam to bez, a że plaszcza przeciwdeszczowego nie posiadam to latam w samym swetrze. Ludzie na mnie jak na debila patrzą. Idzie sobie taka z dwoma psami na jednej smyczy, ktore sie notorycznie placza miedzy soba i moknie ;) A do tego wolnym spacerkiem idę bo przecież Fifi się boi energicznych ruchów...[/QUOTE] a Fifulec ma wątek? Quote
Evelin Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 no czekamy,Karolina czekamy, bo powoli wielką pracę z Fifi robisz..i bedziemy kibicować z całych sił Quote
mimiś Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 a ja pracuje w Ursusie, moze spotkam na spacerku te cudowności.. Quote
malagos Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 [quote name='mimiś']a ja pracuje w Ursusie, moze spotkam na spacerku te cudowności..[/QUOTE] No, z daleka je zauwazysz :diabloti: Quote
malagos Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 [quote name='enia']Oooo ależ błyskwiczna akcja!!!:multi::multi::multi: Dziękuje Ci Małgoś!!!!:loveu: i poproszę o rachunek ps. zapisz mnie w kolejkę, bo może znowu coś "małego" od Pipi byś wzięla?:lol:bardzo bym chciała.[/QUOTE] Eniu kochana, teraz to muszę wziać zamojszczankę, obiecałam .... O ile nic tragicznie pilnego się nie trafi. Nie chcę pieniędzy za dt, tylko za szczepienie, po kosztach, zapłacę Tomkowi, 32 zł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.