andzia69 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 najszłam wątek:)najszłam wątek:) podniosę, bo cos tu ciiiicho!:( sunie piękniste:) ale zdjątka to poprosimy ciut więksiejsze ;) Quote
Ati Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 na zdjatka sie najezdza i powieksza-klik strzaleczka wszystko sie otwiera bezproblemowo i mozna wiecej wklejac Quote
kanna Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 no oczywista ,ze mają:loveu: made in bahlsa... wielkie podziękowania.. Arielka to następna do adopcji na już..... Quote
bahlsa Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 a dzwoni ktoś? już kilka dni wiszą sobie w necie... np. na Gumtree Kraków Amandę oglądnęło 109 osób a Arielkę 73. Quote
andzia69 Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 kanna napisał(a):dostaję maile... no iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii? jakieś sensowne? czy byle jakie? Quote
kanna Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 powiem tak...u mnie nie ma hop-siup ja się pytam, pytam, pytam.... szczeniak czasami może być tylko zachcianką, na razie z nikim nie umówiłam się na spotkanie przedadopcyjne.... madi jest w trakcie cieczki....ma ogromne lęki....źle reaguje na nowości...za każdym razem kiedy mnie widzi przekonuje się do mnie na nowo..... Madi potrzebuje domu z ludźmi spokojnymi, cierpliwymi, gdzieś na uboczu , domu bez większego gwaru.... szczeniol to rezolutna pannica , ma zadatki na rozbójniocę:evil_lol:...tej sporo ruchu...i cierpliwych właścicieli , którzy nie bardzo kochają rzeczy materialne takie jak np, buty, chodniczki....itp Quote
kanna Posted September 15, 2010 Posted September 15, 2010 prawda o madi jest taka , ze zdjęcia robiłam teleobiektywem....sunia ładnie przybiera ale boi się nadal a ja żeby jej nie straszyć aparatem założyłam tele zdjęcia są z 10 m... Quote
andzia69 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 coś tu strasznie cicho:( dziewczyny zajrzyjcie na ten wątek: http://www.dogomania.pl/threads/31124-Schron-KIELCE-mini-goldenka-GAFA-odeszła-za-TM-*-*-*-czy-inne-też-odejdą?p=15397583&posted=1#post15397583 zrobiło sie głosno o kieleckiej mordowni - może miałybyscie cos do powiedzenia - chocby opinia o suniach... Quote
kanna Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 niestety o sunie nie mam zadnych maili ani tel.:shake: o arielce rozmawiałam z pewnym państwem ...ale pomomo zapowiedzi ...cisza..... cóż spróbujemy z innej strony... Quote
tanitka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 to nic, czekaja na najlepsze domki :) Quote
erka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Podnoszę, może ktoś zauważy te piękne psiaki:). Quote
ewab Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Czy Amanda nie jest zaciążona, ona miała cieczkę, a była w boksie koedukacyjnym:(. Quote
kanna Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 nie mam dobrych wieści z hoteliku..... maleńka Ariel odeszła od nas....... wczoraj na rękach weterynarzy, po długiej walce o jej małe zycie...... wstępna diagnoza sekcji zwłok to taka że maleńka miała martwicę dwunastnicy i nastąpił skręt jelit... jutro zamieszczę dokładny opis z dokumentu , który otrzymamy...... w szczegółach wyglądało to tak, że nie było żadnych wyraźnych objawów choroby... sami widzieliście , że na zdjęciach jeszcze z przed kilku dni mała śmiga i bawi się cudownie z innymi szczeniakami....ładnie jadła ( karmiona 3 razy dziennie, specjalną karmą dla szczyli , mięskiem, suplementami....) ładnie przybierała na wadze, żeberka były już schowane pod warstwa tłuszczyku.... nic nie zapowiadało nieszczęścia, nie miała biegunki, ani wymiotów goniła, baraszkowała, łobuziła, niszczyła i spała...szczeniak dwa dni temu zmienił się jej apetyt i nie chciała suchego...natomiast chętnie jadła wołowinke , ładnie piła....nadal nic następnego dnia zładła ślicznie śniadanko, obiadek ale kolacyjki już nie chciała...była spokojna, położyła się na kanapie jak widziałyście to na zdjęciach i spokojnie przespała całą noc.... rano obudziła się osowiała i natychmiast panie z hoteliku spodziewając się jakiejś moze wirusówki( sunia właśnie wtym tyg, kończyła surowicę i miała być szczepiona...pojechały do dobrego weta w wieliczce.... przed wejściem do weta Ariel po raz pierwszy i jedyny zwymiotowała ciemną wymiociną...natychmiast została przyjęta i rozpoczęła się walka o jej zycie... ponad dwie godziny zespół 2 lekarzy i 3 pracowników próbował Arielce pomóc....niestety jej serduszko słabło a tętno szalało.....próbowano za wszelką cenę uratować Arielkę.... niestety serduszko nie wytrzymało.... nie mam słów..... / wspomnę tylko że to są lekarze z doświadczeniem, którzy miesiąć temu uratowali nam wyżełka ze skrętem żołądka..../ nie mam żadnych wątpliwości ,że zostało zrobione wszystko co było w mocy ..... Quote
andzia69 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 boshe:(:( nie takich wieści sie spodziewałam:(:( [*] [*] [*] Quote
ewelinka_m Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 to nie tak miało być... :-( Arielko biegaj teraz szczęśliwa tam.. chociaż w te ostatnie dni była otoczona prawdziwą opieką i zaznała miłości od człowieka:placz: i chyba to jest najbardziej pocieszające w schronie nikt nawet nie zwróciłby na nią uwagi, skonała by w męczarniach :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.