Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Do mnie ostatnio trafił psiak bez ogona (podobno taki sie urodził - nie wiem, nie umiem tego określić). Miał kontakt u mnie z dwoma psami, które z takimi psami przynajmniej od 4 lat nie miały kontaktu (bo jeden po raz pierwszy wpuścił po prostu obcego psa na swój teren) i z suką wziętą z ulicy, będącą w dużym stresie. Psy dogadywały się świetnie, co więcej, Tyfus merdał kikutkiem i zarzucał tyłkiem, co odpowiadało merdaniu ogona. Nie było sladów agresji (poza sytuacją, kiedy wpadl razem z Fionką na łeb spiącemu Filipowi, a ten nie wiedzieć czemu sie wkurzył...). Psy są róznej wielkości, Fionka waży 4 kg, Tyfus 9 (i rośnie), Felek 10, ale jest niskopodłogowy, a Filip 15 kg.Są kundlami.
Kiedy chodzę z moimi chłopaczkami na spacer, mijamy działkę, na której stoi "jeleń" z drewnianych bali. Moje psy za każdym razem go "wystawiają". Co więcej, Filip wystawił kiedys też kosz na psie kupy, więc generalnie da się psa nabrać.

Posted

Moje psy to 35 kilogramowy Sznaucer olbrzym i 8 kilogramowa Sznaucerka miniaturowa (oba w typie rasy). Dobrze się dogadują z przedstawicielami obu płci.
Aktualnie wyprowadziliśmy się z centrum i mieszkamy na obrzeżach miasta na osiedlu pod lasem. Większość psów lata tu luzem. W weekendy mamy najazd "obcych"...
Moje psy dogadują się nawet z kilkoma takimi, które zwyczajowo chodzą na smyczy, bo są agresywne do innych!
Olbrzym nie użył zębów nawet gdy duuużaa suka CTR rzuciła się na niego, powaliła go na ziemię i przygniotła własnym ciałem! Wyrwał się spod niej, przybrał groźną postawę i odgonił warczeniem. Ale nie dążył do starcia!
Brał udział w "socjalizacji" nieco agresywnej Dobermanki, która szczerzyła do niego zęby i nawet raz go celowo "staranowała" zachodząc od tyłu i usiłując przewrócić z rozpędu...
Z moimi psami spuszczany jest ze smyczy wariatuńcio-York atakujący obce samce (bez względu na rozmiar) i chodzący przeważnie na uwięzi!
W okolicy na smyczy (ze względu na akty agresji) chodzi kilka ogoniastych -np. ON, York, niekopiowany Sznaucer olbrzym, a luzem biegają bezogoniaste nieagresywne Sznaucery i Wyżły Weimarskie ...
Dla mnie to raczej kwestia charakteru lub cech konkretnej rasy (część bezogoniastych to potomkowie ras u których człowiek uznawał agresję za cechę pożądaną i rozwijaną) ...
trudno jednak uwierzyć, że nieobcięcie ogona zniweluje wieki genetycznego doboru cech ...
Albo, że obcięcie spowoduje agresję u dobrze prowadzonego potomka nieagresywnych.
Abstrahuję tu od oceny czy kopiowanie jest dobre czy nie, po prostu uważam że celem tych badań było "dorobienie teorii" do z góry założonej tezy!

Jak "odpowiednio" dobiorę kryteria, to udowodnię Wam, że woda powoduje mordercze skłonności u psów!
Nie wierzycie?
Proszę:
90% procent psów, które zaatakowały innego psa, w ciągu 2 godzin przed atakiem piło wodę! :diabloti:
Jest korelacja! Jest! :evil_lol:
Furda to, że wszystkie inne też piły..., ale to pomijamy i mamy swoje granty na badania i "naukową" sensację :eviltong:

Jedyne czego dowiodło badanie tych "uczonych", to oczywista oczywistość, że machanie ogonem widać z DALSZEJ odległości niż machanie cała dupką i inne oznaki przyjaźni (których mechaniczny model W OGÓLE NIE UWZGLĘDNIAŁ! Stąd niepewność podchodzących psów)
Spaprano (prawdopodobnie celowo) warunki badania aby uzyskać wyniki zgodne ze z góry założoną tezą i tyle!

Posted

M@d napisał(a):


Jak "odpowiednio" dobiorę kryteria, to udowodnię Wam, że woda powoduje mordercze skłonności u psów!
Nie wierzycie?
Proszę:
90% procent psów, które zaatakowały innego psa, w ciągu 2 godzin przed atakiem piło wodę! :diabloti:
Jest korelacja! Jest! :evil_lol:
Furda to, że wszystkie inne też piły..., ale to pomijamy i mamy swoje granty na badania i "naukową" sensację :eviltong:

Podobnie jest w przypadku ludzi :diabloti:

Posted

[quote name='M@d']
Jedyne czego dowiodło badanie tych "uczonych", to oczywista oczywistość, że machanie ogonem widać z DALSZEJ odległości niż machanie cała dupką i inne oznaki przyjaźni (których mechaniczny model W OGÓLE NIE UWZGLĘDNIAŁ! Stąd niepewność podchodzących psów)
Spaprano (prawdopodobnie celowo) warunki badania aby uzyskać wyniki zgodne ze z góry założoną tezą i tyle!
Jest okazja podjąć polemikę, pokazać swoje badania, zakasać naukowców z Uniwersytetu Victorii. Możesz zyskać światową sławę. Skusisz się?

Posted

[quote name='Syllepsis']Jest okazja podjąć polemikę, pokazać swoje badania, zakasać naukowców z Uniwersytetu Victorii. Możesz zyskać światową sławę. Skusisz się?
Polacy nie gęsi. Też swoich odkrywców mają.

dr nauk wet.Tomasz Borkowski, publikacja w kwartalniku ZKwP "PIES", Nr 3, 2002, s.14

Psy ras bogato owłosionych takich jak yorkshire terier, bobteil czy PON miały ogony skracane aby zapobiec brudzeniu się kałem i moczem i zbijaniu w kołtuny włosów okolicy ogona. Stan taki sprzyjał odparzeniom skóry, urazom na skutek drażnienia ciałami obcymi tkwiącymi w kłębowisku włosów i dotkliwym zakażeniom okolicznych tkanek. Nawet troskliwa toaleta okolicy ogona u psów długowłosych nie zapobiega tym problemom w takim stopniu jak jego skrócenie.
http://www.klubmolosa.pl/modules.php?name=News&file=article&sid=9

Posted

Syllepsis napisał(a):
Jest okazja podjąć polemikę, pokazać swoje badania, zakasać naukowców z Uniwersytetu Victorii. Możesz zyskać światową sławę. Skusisz się?


Chętnie! Masz jakieś znajomości w PAN, abym dostał granty na badania? Bo ja niestety nie... :shake:
Ale możesz spróbować namówić grupę badaczek, które miały znajomości i skończyły już projekt badawczy - pobieranie smarków wieloryba za pomocą zdalnie sterowanego helikoptera (2010 r.)
Gdyby były zajęte już czymś ciekawszym, to może skuszą się naukowcy z Japońskiej Agencji Meteorologicznej którzy także szukają dobrego tematu, bo niestety skończyli już dawno (1994 r.) siedmioletnie badania, na temat - czy trzęsienie ziemi może zostać spowodowane przez suma poruszającego ogonem. Skończyli też już opijać Antynobla i pewnie chętnie jakiegoś granta na badania przytulą do portfela :eviltong:
Ja aktualnie jestem zajęty projektem badawczym pt" wpływ wody z Choszczówki na łagodzenie agresji u kotów".
Obiektem badawczym jest kot rodziców, który gryzie ich i drapie. Zabrany do mnie przesiedział tydzień mrucząc i łasząc się na moich kolanach. A jak tylko go odwiozłem to ugryzł mnie w palec i podrapał ...
Jak zbiorę materiał, naukowy to zacznę szukać kooperanta w celu butelkowania mojej kranówki i dystrybucji w sklepach zoologicznych i w klinikach weterynaryjnych
Może ktoś z Was ma agresywnego kota i byłby zainteresowany zakupem tej magicznej wody??
Dam zniżkę pierwszym 50. nabywcom!
Jak dla Was 10 zł/litr- OKAZJA! Liczy się kolejność zgłoszeń!
:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...