Inez de Villaro Posted April 26, 2011 Author Posted April 26, 2011 To są parówki dietetyczne...:) Oj jak miło i ciepło na sercu...:) Tyle miesięcy błąkała się ... Quote
AniaB Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Bardzo, bardzo jestem szcześliwa!! Ja tak nawet sobie myślałam, ze z droga to moze nawet nie być takiego kłopotu wielkiego, bo Dorka mocno sie odbudowała i psychicznie i zdrowotnie, wydobrzała i zmężniała.. Do tego trafiła na Cudownych Ludzi - i ona to wiedziała:) Bądź szczesliwa malizno nasza:loveu: I daj Swoim Panstwu dużo radosći:) Inez:loveu: dziekuje Ci za Dorke:) PS Po zdjeciach widać ze grubas z niej i leń:).. I żarłok:) Quote
AniaB Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 aniu, Dorcia nie żyje:(.. na bordożym forum nowi właściciele sie zalogowali - walczyli o nasza Dorcie ale przegrali.. miała nowotwór.. nasza maleńka kruszynka(*) Quote
jaanna019 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 O matko :( a miało być już tylko dobrze. Strasznie mi przykro :( Quote
agaga21 Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 księżniczko... (*) DANUSIU, AGNIESZKO, trzymajcie się :glaszcze: los jest nieprzewidywalny i okrutny:( Quote
aniao Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Jezu to jest chyba najbardziej okrutna wiadomość, jaką w życiu słyszałam :( brak słów... żegnaj kochana Dorciu [*] [*] [*] trzymaj się Inez, dziewczyny.... ;( Quote
Inez de Villaro Posted May 5, 2011 Author Posted May 5, 2011 Dobrze, że AniuB napisałas, ja nie byłam w stanie, to najbardziej niesprawiedliwe zakończenie tej smutnej historii, niesprawiedliwe, że sunia która czekała na dom tak długo i znalazła go , znalazła najcudowniejszy zakochany w niej dom...wspaniałych wspaniałych ludzi...i co?? pomieszkała tam zaledwie kilka dni...tylko kilka dni z własnym człowiekiem... ja nie wiem...i nie rozumiem...i nie znajduję odpowiedzi , dlaczego ? dlaczego? w lutym miała usg i nic nie wykryto...nic... Quote
Alicja Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Dziewczyny ...tak bardzo mi przykro :( Dorciu :( [*] Quote
What May NN Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 boshhhhh..... tak bardzo mi przykro!!! życie jest okrutne, dlaczego Dorcia nie mogła nacieszyć się domem i miłością swoich ludzi? żegnaj Dorciu [*] Quote
MARGOL Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Zatrzymajcie zegary wyłączcie telefony Rzucie psu kość smakowitą – niech śpi najedzony Zdejmijcie palce z klawiszy niech przy werblu cichym Złożą trumnę na Marach i wejdą żałobnicy Niech samoloty krążą zawodząc nad głowami Niech piszą na Niebie skargę – nie ma jej już między nami Załóżcie wstęgi krepy na śnieżnych gołębic szyje Niech w czarnych rękawiczkach policjant ruchem kieruje Był mą Północą, Południem Wschodem i Zachodem moim Tygodniem pracy pełnym – niedzielnym relaksem po znoju Dniem jasnym i mrokiem nocy, rozmową, pieśnią … Miłość miała być wieczna – pomyliłem się srodze Nie chcę patrzeć na gwiazdy pogaście je kolejno Zasłońcie szczelnie księżyc i zdemontujcie słońce Wylejcie oceany, powalcie korony drzew To wszystko na nic już, nigdy nie przyda się… W. H. Owen ........ w żalu po stracie Quote
AniaB Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 smutne to wszystko i okrutne zarazem.. Pocieszam sie jedynie myśla, ze Dorcia zaznała jednak dobra na tym świecie - przecież była w hoteliku, gdzie otrzymała mnóstwo serca, spokoju i opieki.. Nie odeszła zapomniana i niekochana.. To wszystko miała.. A nowotwór? Nie wiem.. Wiem natomiast, ze moja Brenda wzięta z Miedar, która była z nami rok, tez odeszła prawdopodobnie na nowotwór - tego nie jestem pewna, ale objawy na kilka dni przed odejściem wskazywały by na to.. Moze po prostu aby zdiagnozować raka trzeba go najpierw podejrzewać - a potem dopiero przeprowadzac ukierunkowane badania.. Moze tego nie widać gołym okiem od razu, moze łatwo go pomylić z jakaś inną dolegliwością.. A tutaj przecież nic własciwie na to nie wskazywało.. Niewazne juz i tak.. Quote
blue.berry Posted May 6, 2011 Posted May 6, 2011 żegnaj piękna Księżniczko... na zawsze pozostaniesz w naszych sercach Quote
Klusia225 Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 :( po prostu brak słów.. bedzie trudno ale damy sobie rade..i mam nadzieje ze nigdy jej nie zapomnimy..napewno nie ja ... na zawsze w moim sercu zostenie....:(<kocham>na zawsze :( [*] Quote
emilia2280 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 o matko. tragos. miala chore serce a to jednak nowotwór? czy to i to? Quote
mariamc Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Żegnaj Księzniczko. Przepraszam,że zawiodłam ,że nie zauważyłam ,że nie uratowałam..... Mam taki żal do siebie . Na zawsze w sercu . Quote
Monika z Katowic Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Od rana, odkąd przeczytałam, że Dorcia nie żyje, chodzę jakby ktoś mnie siekierą przetrącił... Jak to możliwe, że tak w kilka dni, że tak nagle odeszła??? :(:( Żegnaj Doreczko , żegnaj Dorciu ... :(:( Żegnaj pulchniutka, śliczna i słodka psia Dziewczynko... :(:( Quote
mariamc Posted June 3, 2011 Posted June 3, 2011 Kiedy odeszła Dorcia, nie mogłam przestać o niej myśleć. Gdzie , kiedy popełniłam błąd..... Musiałam się czymś zająć aby nie zwariować .. Postanowiłam dokończyć "to" czym zajmowałam się z doskoku. Zapraszam na wątek: http://www.dogomania.pl/threads/28160-Białogard-prawda-i-mity Dorciu - Księżniczko , to dla Ciebie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.