wapiszon Posted September 9, 2010 Posted September 9, 2010 Zapisuję, porozgłaszam ale kasy nie mam :( Quote
wilczek007 Posted September 9, 2010 Author Posted September 9, 2010 przeciez porozgłaszanie tez wazna rzecz, bardzo dziekujemy!!!:) Quote
shanti Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Był bardzo konkretny telefon o Lusię. Pan podobno przyjedzie po nią w sobotę (jeśli dostanie wolne) lub w niedzielę. Odległość dość znaczna, bo 300 km w jedną stronę. Quote
Secia Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 aha, mówiłam, że Lusia jest piękna:biggrina::biggrina::biggrina: ale Tosia też cudna :biggrina: Suczki pierś do przodu, uszy do góry, ogon w pogotowiu do merdania i w drogę na poszukiwanie domków Quote
monika55 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 No to pozostaje bardzo mocno trzymać. Z jedną bedzie łatwiej. Quote
wiga138 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 :):):):) trzymam kciuki .....ale czy ktoś sprawdzi tego pana zanim przyjedzie po Lusię ? Quote
wilczek007 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 shanti napisał(a):Był bardzo konkretny telefon o Lusię. Pan podobno przyjedzie po nią w sobotę (jeśli dostanie wolne) lub w niedzielę. Odległość dość znaczna, bo 300 km w jedną stronę. obawiam sie żeby Lusia go nie użarła, nie jestem pewna czy przepada za panami...Ale może pan się zna na takich. Może w sobotę jak bdę to go zobaczę... Quote
wilczek007 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 z drugiej strony wydaje mi sie że Lusia szybciej sie oswoi, jest w schronie o wiele krócej i prawdopodobnie nie przyszła taka dzika... też trzymam kciuki!! chociaż dom można sprawdzic, ale ja nie znam adresu ani nr tel.pana więc nie wiem kogo do wizyty szukac. Quote
wiga138 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 No ale do kogoś ten Pan dzwonił ? Trzeba zrobić wizytę przedadopcyjną !!! Dziewczyny , trzeba go sprawdzić Quote
wilczek007 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 do mnie nie, do shanti zapewne... Quote
wiga138 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 błagam sprawdźcie go....mam za sobą różne historie z adopcją dzikich psiaków ! służą ludziom do różnych celów..... Quote
wilczek007 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 my tez mamy straszne historie więc ja naprawdę rozumiem... napisalam juz shanti, napewno cos odpisze Quote
wilczek007 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 no wiec mam wiadomosc,ze pan sie zgodził na wizyte poadopcyjną, ale skoro jutro sobota, napewno nikt sie nie znajdzie, bo juz nie ma czasu, a tam to jakies zadupie.Nie wiem gdzie. Aha pan ma jeszcze dać znac czy będzie napewno. Quote
MamaOzzinka Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 :multi::multi::multi:dzieńdobry dziewczynki:loveu::loveu::loveu: Quote
ULKA12 Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Nie chciałabym być źle zrozumiana ale nie lubię takich szybkich adopcji, szczególnie psa z problemami. Quote
zebrazebra Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 Podniosę sunie. Co wiecie o tym człowieku, który chce zaadoptować Lusię??? Quote
wilczek007 Posted September 10, 2010 Author Posted September 10, 2010 shanti pracuje w schronisku więc ona decudyje o adopcji psa nie ja, napewno byle komu by nie oddała... Ja więcej nie wiem na ten temat niestety, na wizyte poadopcyjną sie zgodzil wiec nie jest chyba zle,najpierw musi tam przyjechac bo przeciez pisze że na 100 proc. nie wiadomo... Quote
ilon_n Posted September 10, 2010 Posted September 10, 2010 wobec tego wstrzymam się do czasu przyjazdu tego pana z ogłaszaniem Lusi. Tosia bez zmian, ogłoszenia w toku. wilczek007, dzięki za przesyłkę i uściślenie danych ;) Quote
wilczek007 Posted September 11, 2010 Author Posted September 11, 2010 dobrze wiedziec w kazdym razie ze zmianami na wątku to ja wolę poczekać... Quote
ilon_n Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 No bomba wieści, oby domek okazał się cierpliwy i kochający .. a czemu ten pan akurat Lusię tak jednoznacznie z całego schronu wybrał? miał jakieś szczególne życzenia? bo przecież psów bez liku i to dużo bliżej na pewno by znalazł .. Quote
Dominika 0_0 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 Pan znalazł Lusię na ogłoszeniu w necie. I zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia ; ) Kiedyś miał b. podobną suńkę, tyle że mniejszą. Quote
monika55 Posted September 11, 2010 Posted September 11, 2010 To trzymamy. A wizyte poadopcyjną zawsze mozna zrobić. Wtedy bedzie wiadomo co z nią. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.