Tiger Posted November 3, 2006 Posted November 3, 2006 Sabo ............ Gdzie twój dom? Czas już żebyś przestała się tułać.......... Quote
Dina2 Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Mam nadzieję, że jeszcze zdążymy przed zimą znaleść dla niej dom:( Quote
andre Posted November 5, 2006 Author Posted November 5, 2006 wczoraj z Ewa-dina2 zawiezlismy Sabie nowa dostawe karmy, w tym makaron, aby w mrozne dni zjadla rowniez cos cieplego. Saba nadal jest chuda, aczkolwiek minimalnie przybrala na wadze (tzn. nie wazylismy, ale takie odnieslismy wrazenie :) ). AM Quote
Monia70 Posted November 5, 2006 Posted November 5, 2006 Chuda kruszynka :-( Dobrze, ze choć na "oko" widać poprawę. Wszystko razem dało si ę we znaki w tą jej chudość! Quote
andre Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 kolejne dwa ogloszenia platne w tym tygodniu i byc moze "co piszczy", ale poki co kompletna cisza w jej sprawie... AM Quote
Dina2 Posted November 8, 2006 Posted November 8, 2006 Monia70 napisał(a):Trzymam kciuki najmocniej jak umiem. Ja razem z Tobą. Quote
andre Posted November 8, 2006 Author Posted November 8, 2006 widac za slabo - ANI JEDNEGO TELEFONU, CZY SMSA Quote
Monia70 Posted November 9, 2006 Posted November 9, 2006 Mocno tzrymam, choć palce mam podrapane do krwi przez mojego kota -idiota:crazyeye: :roll: :roll: :roll: Quote
andre Posted November 10, 2006 Author Posted November 10, 2006 czesc! wczoraj Saba byla znow w "co w miescie piszczy", dzisiaj platne ogloszenie w swiatecznym (czytaj 3x drozsze...) wydaniu "gazety lubuskiej". efekt - 4 telefony. w dwoch wprost powiedziane, ze agresor do pilnowania ma byc, w trzecim niby ot tak na podworko, ale do kojca, a w czwartym ponoc do domu. czwarty watek jest kontynuowany telefonicznie poki co. i jeszcze jedna goraca prosba do Was: 09.X.2006: andre napisał(a):suczka dzisiaj zostala odebrana i przewieziona do hotelu dla psow. 33 dni pobytu w hotelu po 10 zl za dobe = 330 zl na dzien dzisiejszy. do tego dochodzi karma, ktora nie jest wliczona w cene (a Saba dostaje dawke podwojna na jej 25 kg wagi), platne ogloszenia w prasie (po kilkanascie zl za jedno), sterylizacja, szczepienia, odrobaczenia, szycia lapy, kilkaset kilometrow wyrobionych pomiedzy ZG, Szprotawa, Leknica, Torzymiem itd... na te chwile w hotelu jedziemy po prostu "na kreske" od tego 9.pazdziernika - konto IDZ zostalo oproznione praktycznie do zera, wplat praktycznie nie ma, a najblizsza perspektywa pieniedzy to dopiero koniec listopada. jesli jestescie w stanie, to pomozcie nam prosze, bo juz dzisiaj stanelismy przed dylematem - za ostatnie grosze splacic hotel, weta, wykupic psa ze schro, nakarmic koty...? rozumiem, ze dogomania pelna potrzebujacych bardzo psow, ale jesli ktos z Was moze pomoc, to bardzo prosze - wplaccie nam chocby symboliczna zlotowke, podeslijcie worek karmy... AM Quote
Dina2 Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 :placz: Sytuacja dramatyczna na koncie. Quote
andre Posted November 11, 2006 Author Posted November 11, 2006 nikt sie nie zainteresowal fotka powyzej? :-) AM ps. 330 zl dlugu za hotel, wczesniej oplacana karma, ktora nie jest wliczona w cene, platne ogloszenia w prasie (po kilkanascie zl za jedno), sterylizacja, szczepienia, odrobaczenia, szycia lapy, kilkaset kilometrow wyrobionych pomiedzy ZG, Szprotawa, Leknica, Torzymiem, Kozuchowem itd... jesli mozecie, wspomozcie nas prosze, abysmy splacili dlugi i zajeli sie kolejnymi potrzebujacymi zwierzakami... Quote
pum50 Posted November 11, 2006 Posted November 11, 2006 :lol: Domek???? Cieszyc sie? Chyba juz mozna,zeby nie "zapeszyc". Quote
Monia70 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 pum50 , o czym Ty mówisz????? ja juz nie bedę się cieszyć, tyle razy miało byc dobrze i nic z tego nie wyszło:-( Ale kciuki mocno trzymam.Choć teraz przez ok.tydzien nie bedzie mnie na necie(idę do szpitala)to będę się gorąco modlic o ten jedyny, wyrozumiały i pełen miłościdomek dla Sabci. Andre.Po powrocie ze szpitala wpłacę pieniążki na dlug Sabci. Quote
andre Posted November 12, 2006 Author Posted November 12, 2006 Moniu, prezentuje fotki z 11.XI, ale co do wybuchow radosci, to proponuje wstrzymac sie z nimi chociaz kilka dni. Dobrze wiemy, ze prawdziwa ocena nowych Opiekunow moze nastapic dopiero przy konfrontacji z pierwszymi problemami, a nie na podstawie pierwszej reakcji na psiaka, a Saba napewno nie jest psem "bezobslugowym", choc bardzo wdziecznym, to wymagajacym wciaz pracy. AM ps. 330 zl dlugu za hotel, wczesniej oplacana karma, ktora nie jest wliczona w cene, platne ogloszenia w prasie (po kilkanascie zl za jedno), sterylizacja, szczepienia, odrobaczenia, szycia lapy, kilkaset kilometrow wyrobionych pomiedzy ZG, Szprotawa, Leknica, Torzymiem, Kozuchowem itd... jesli mozecie, wspomozcie nas prosze, abysmy splacili dlugi i zajeli sie kolejnymi potrzebujacymi zwierzakami... Quote
Dina2 Posted November 12, 2006 Posted November 12, 2006 Ja na razie powstrzymam swój entuzjazm . Quote
andre Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 no to moniu, dzisiaj juz chyba moge napisac cos wiecej. Saba pojechala w sobote do nowego domu. Sami zawiezlismy ja na miejsce, aby sprawdzic od razu warunki, ludzi itd. Saba trafila do mieszkania, a nie domku, ale na wsi. Blisko laka i las. Juz pierwsze minuty to bylo pozytywne zaskoczenie. Cala rodzinka przywitala ja otwarcie i radosnie, ale nie tylko zapewnieniami, ze bedzie miala super, ale wlaczajac sie od razu w zabawe. Spedzilismy tam z pol godziny i przez ten czas czworka dzieci w wieku 2-5 lat z piskiem i smiechem biegalo za Saba, a ta rozweselona kradla co rusz nowe pluszaki z polek i bawila sie w ganianego. Dzieci Sabe tulily, glaskaly, zabieraly jej zabawki z pyska, a nawet wisialy nad nia podczas jedzenia, a ta nawet nie warknela. Rodzice - kilka dni wczesniej stracili swojego poprzedniego psiaka, przyblede i przypadkowo natrafili na ogloszenie w swiatecznej GL. Przez telefon Pan zapewnial mnie, ze napewno do nas Saba nie wroci itd ale nauczony doswiadczeniem podchodzilem mimo wszystko sceptycznie, szczegolnie, gdy byl tak wszystko "na tak" :-) Teraz, gdy widzialem w sobote na zywo reakcje calej rodzinki i po dzisiejszej rozmowie telefonicznej moge juz zaczac wierzyc, ze bedzie dobrze. Rozwolnienie - tylko pierwsze dwa dni. Teraz juz ma ladne, zwarte kupki. Je gotowany ryz/kasze z... podrobami strusimi. Oczywiscie zebra nie schowaja sie tak z dnia na dzien, ale po brzuchu ponoc juz widac poprawe. ANI RAZU nie zalatwila sie w domu, co jest dla mnie lekkim szokiem. Ostrzegalem ich, ze byla u nas w kojcu, a wczesniej zapewne na lancuchu i raczej nigdy nie miala okazji mieszkac w domu, wiec beda musieli nauczyc zalatwiania sie na zewnatrz, a okazuje sie, ze Saba sama idzie pod drzwi, gdy chce sie zalatwic. Fakt, ze robi to ponoc jeszcze bardzo czesto, ale, ze nie probowala w ogole zalatwic sie w domu, to jest dla mnie pozytywne zaskoczenie. Spacery - nie chodza poki co do wioski... bo sie boja, ze zostana oskarzeni o znecanie sie nad zwierzetami ze wzgledu na jej chuda posture :-) Za to Saba chodzi do lasu i puszczona luzem trzyma sie blisko, przybiega na kazde zawolanie, z pasja aportuje patyczki. Cale szczescie, ze szybko uznala ich za swoje stadko, bo w sobote troche i o to balem - Saba przywiazala sie troche do mnie (ze wzajemnoscia) i po zabawie przychodzila do mnie i kladla sie wciaz pod moimi nogami, a na wyjscie poderwala sie i radosnie machajac ogonem szybko stanela obok mnie. W domu tez zabawa i Pan przyznaje, ze z dnia na dzien "jest lepiej" jesli chodzi ogolnie o jej ukladanie, ale najwazniejsze, ze jest super lagodna do dzieci, ma dobry apetyt i uwielbia sie bawic. Nadal kradnie pluszaki :-) Wstepnie umowilismy sie za miesiac na kawe i sesje fotograficzna "nowej" Saby. Trzymajcie za nia kciuki!!!! AM ps. 330 zl dlugu za hotel, wczesniej oplacana karma, ktora nie jest wliczona w cene, platne ogloszenia w prasie (po kilkanascie zl za jedno), sterylizacja, szczepienia, odrobaczenia, szycia lapy, kilkaset kilometrow wyrobionych pomiedzy ZG, Szprotawa, Leknica, Torzymiem, Kozuchowem itd... jesli mozecie, wspomozcie nas prosze, abysmy splacili dlugi i zajeli sie kolejnymi potrzebujacymi zwierzakami... Quote
andre Posted November 15, 2006 Author Posted November 15, 2006 to jeszcze legenda do fotki powyzej - ta dziewczynka w czerwonym stroju to najmlodsze z dzieci, ktore do Saby mowilo imieniem w rodzaju meskim - imieniem poprzedniego psiaka. na poczatku spotkania na widok Saby wzielo na smycz swojego pluszaka, a chwile pozniej Saba porwala go z szafki wywolujac zreszta placz u tej malej Pani, ale Saba dala sobie odebrac pluszaka bez problemu, a po chwili, jak widac na zdjeciu ponizej, zaczela sie zabawa w ganianego z kolejna zabawka :-) AM ps. ps. 330 zl dlugu za hotel, wczesniej oplacana karma, ktora nie jest wliczona w cene, platne ogloszenia w prasie (po kilkanascie zl za jedno), sterylizacja, szczepienia, odrobaczenia, szycia lapy, kilkaset kilometrow wyrobionych pomiedzy ZG, Szprotawa, Leknica, Torzymiem, Kozuchowem itd... jesli mozecie, wspomozcie nas prosze, abysmy splacili dlugi i zajeli sie kolejnymi potrzebujacymi zwierzakami... Quote
supergoga Posted November 15, 2006 Posted November 15, 2006 Super wieści. Wierzę że nareszcie Saba trafiła na własny domek. Oby na stałe, wierzę że tak będzie. Quote
andre Posted November 16, 2006 Author Posted November 16, 2006 Sabcia... pada wymeczona zabawa! :-) kto by sie tego spodziewal jeszcze nieco ponad miesiac temu! AM ps. ps. 330 zl dlugu za hotel, wczesniej oplacana karma, ktora nie jest wliczona w cene, platne ogloszenia w prasie (po kilkanascie zl za jedno), sterylizacja, szczepienia, odrobaczenia, szycia lapy, kilkaset kilometrow wyrobionych pomiedzy ZG, Szprotawa, Leknica, Torzymiem, Kozuchowem itd... jesli mozecie, wspomozcie nas prosze, abysmy splacili dlugi i zajeli sie kolejnymi potrzebujacymi zwierzakami... Quote
mama_Dorota Posted November 16, 2006 Posted November 16, 2006 Jej po prostu były potrzebne dzieci! :evil_lol: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.