hankasanok Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 ... i jeszcze pare faotek, żebyście nie pomyślały sobie że Belluchna to tylko patyczkami sie potrafi bawić!!!!! jest i piłeczka ( od początku ma jedna i tą samą, w całości Asiu :evil_lol:) , i szarpaczek, Quote
fioneczka Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 ooooooooooo ja !!!! Bellunia ma taką samą piłeczkę jak miała Mona ... nawet kolor ten sam ... piłeczka u nas żyła 9 minut dokładnie :diabloti: Quote
fioneczka Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 aaaaaaaa !!!!!!!!!!! i miałam powiedzieć ... Hania Ty wredoto!!!!!!!!!!!! ściągaj Belluni tą okropną kolczatę :roll: Quote
J_ulia Posted November 12, 2010 Posted November 12, 2010 Ta minka i te oczęta :) Jak dziś pamiętam nasze pierwsze spotkanie rok temu. Kiedy przyjechałam z pieskiem z interwencji do schronu , a na korytarzu w dużym kenelku siedziała ona... Spojrzała na mnie tymi swoimi ślepkami i powiedziałam jej ,że znajdę dla niej najlepszy dom... I udało się :) Rok...ile się zmieniło... Quote
hankasanok Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 [quote name='fioneczka']ooooooooooo ja !!!! Bellunia ma taką samą piłeczkę jak miała Mona ... nawet kolor ten sam ... piłeczka u nas żyła 9 minut dokładnie :diabloti: :lol::lol: nasza piłeczka żyje dłużej!!!! ma jakieś pół roku ;) [quote name='fioneczka']aaaaaaaa !!!!!!!!!!! i miałam powiedzieć ... Hania Ty wredoto!!!!!!!!!!!! ściągaj Belluni tą okropną kolczatę :roll: hmmmm, kolczatka czasem musi być, niestety !!! Bellusia ma cięężki charakterek!!! Ale nie martw się przeszliśmy dokładne szkolenie jak jej używać!!!! Z profesjonalistą!!!! ale powiem że, nie chodzi w niej codziennie ( robi nasza dziewczyna postępy), zakładamy kolczatke czasem , jak powiedział nasz pan szkoleniowiec, zakładamy kolczatke na jeden, dwa spacery jak Belluchna sobie zapomni że nie wolno na pieski sie rzucać!!! I powiem szczerze wieksze szkolenie jak używać kolczatki i po co przeszliśmy my razem z Jedrkiem niz Belluchna!!!! Zapewniam, wszystko pod kontrolą!!! [quote name='J_ulia']Ta minka i te oczęta :) Jak dziś pamiętam nasze pierwsze spotkanie rok temu. Kiedy przyjechałam z pieskiem z interwencji do schronu , a na korytarzu w dużym kenelku siedziała ona... Spojrzała na mnie tymi swoimi ślepkami i powiedziałam jej ,że znajdę dla niej najlepszy dom... I udało się :) Rok...ile się zmieniło... kocham moja dziewczynkę!!!!:loveu: Dzieki Julcia!!!! właśnie sie klade spać, tylko muszę jeszcze jedno futro przesunać!!!! bo mi podusie zajeło :placz: Quote
hankasanok Posted November 12, 2010 Author Posted November 12, 2010 chyba sobie musimy większe łóżko sprawić :roll: Quote
fioneczka Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 hankasanok napisał(a):chyba sobie musimy większe łóżko sprawić :roll: hehehe :evil_lol: słuszne spostrzeżenie Quote
hankasanok Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 a nad ranem co się zmieniło? pozycja Rudej!!!!! miejsce śpiochania - NIE!!!!!!! No ale była na tyle miła że troszke miejsca mi zrobiła!!!!!! Quote
hankasanok Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 i troszke z innej bajki, Bellusia ma juz teraz w pełni ,, legalna ciocie", ulubiony wujaszek sie zaobrączkował, dobrze że Bella juz wczesniej cioteczkę pokochała!!!!! ;) Quote
Czaruś Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 Kochana Bellunia :) :) Taka szczęśliwa :) Ja też zamówiłam w ubiegłym tygodniu kagańce fizjologiczne z Chapo PRO dla moich potworków :) A Ty gdzie taki wypasiony kupiłaś :razz: bo moje będą miały tylko jakąś dodatkową wstawkę materiału na górze, żeby nie obcierały. Ciekawe jak moje skarby będą w nich wyglądać he he EDIT: Ciocie są najlepsze :) a szczególne te co zawsze cos dobrego w torebce mają hi hi Quote
fioneczka Posted November 13, 2010 Posted November 13, 2010 oooooooooo tak ciocie są fajne, szczególnie jak mają ciasteczka takie ludziowe nie psiowe jeśli chodzi o Bellunię i łóżko to u nas też do rana zmienia się tylko pozycja Mony a śpimy tak ... TZ - Mona - ja :p Quote
hankasanok Posted November 13, 2010 Author Posted November 13, 2010 [quote name='ARDNAS']Kochana Bellunia :) :) Taka szczęśliwa :) Ja też zamówiłam w ubiegłym tygodniu kagańce fizjologiczne z Chapo PRO dla moich potworków :) A Ty gdzie taki wypasiony kupiłaś :razz: bo moje będą miały tylko jakąś dodatkową wstawkę materiału na górze, żeby nie obcierały. Ciekawe jak moje skarby będą w nich wyglądać he he EDIT: Ciocie są najlepsze :) a szczególne te co zawsze cos dobrego w torebce mają hi hi zamówiłyśmy w naszaym sklepie zoologicznym, to kaganiec firmy dingo na suke pit bula,tak pisało na metce, wszystkie na ,,amstaffy" były na Belluchne za duże !!!! dziwne!!! A ciocia zawsze daje coś dobrego Bellusi, np ciasteczka ( za ciasteczka to sprzedajny pies :roll:), pozatym ta Ciocia duużo Belluchne przytula, ona to uwielbia, ładuje sie przy tym na kolanka:roll:, szkoda tylko że nie zdaje sobie sprawy ze jest troszeczke za duża i za cieżka!!!! Ale i tak sie pcha!!!! Musze to kiedyś nagrać, komedia normalnie!!! Quote
agnieszka32 Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 hankasanok napisał(a): hmmmm, kolczatka czasem musi być, niestety !!! Bellusia ma cięężki charakterek!!! Ale nie martw się przeszliśmy dokładne szkolenie jak jej używać!!!! Z profesjonalistą!!!! ale powiem że, nie chodzi w niej codziennie ( robi nasza dziewczyna postępy), zakładamy kolczatke czasem , jak powiedział nasz pan szkoleniowiec, zakładamy kolczatke na jeden, dwa spacery jak Belluchna sobie zapomni że nie wolno na pieski sie rzucać!!! I powiem szczerze wieksze szkolenie jak używać kolczatki i po co przeszliśmy my razem z Jedrkiem niz Belluchna!!!! Zapewniam, wszystko pod kontrolą!!! Bez urazy, ale ten pan szkoleniowiec to jakiś idiota jest!!! :angryy: Żaden dobry szkoleniowiec nie używa do szkolenia kolczatki :shake: - kupcie Belli porządną szeroką 5 centymetrową obrożę (np. z pitmana), zamiast sprawiać jej ból kolczastym narzędziem tortur. A poza tym, zdjęcia super, a Bellunia wygląda pięknie!:loveu: Quote
hankasanok Posted November 14, 2010 Author Posted November 14, 2010 agnieszka32 napisał(a):Bez urazy, ale ten pan szkoleniowiec to jakiś idiota jest!!! :angryy: Żaden dobry szkoleniowiec nie używa do szkolenia kolczatki :shake: - kupcie Belli porządną szeroką 5 centymetrową obrożę (np. z pitmana), zamiast sprawiać jej ból kolczastym narzędziem tortur. A poza tym, zdjęcia super, a Bellunia wygląda pięknie!:loveu: hmmm, rozumię Twoje podejście do kolczatki, też miałam podobne i nadal mam jesli chodzi o ciaganie psa na kolczatce cały czas!!! Ale to nie do końca tak jak myślisz! Bella nie chodzi cały czas na kolczatce tylko czasem a my nie szarpiemy jej w te i wewte na kolczacie!!! Rozumię że jeśli ktos ma psa od małego to może go nauczyć odpowiedniego zachowania, lub ma psa z adopcji który nie jest agresywny w stosunku do innych psów czy obcych mu ludzi, ale niestety z Bellcią to troche inna historia, żadne szelki, szerokie obroże tu nie pomogą, nawet ciastka uwierz, próbowalismy! Szkoleniowiec nie wręczył nam do ręki kolczatki i powiedził jakby co to wal kolczatą a bedzie grzeczna, to też nie dałoby efektu a sprawiłoby tylko ból dokładnie tak jak mówisz!!!! Oprócz normalnego szkolenia metodą pochwał za dober wykonywanie komend, posłuszeństwo itp. musieliśmy wprowadzić też kolczatkę, na dzień dzisiejszy barzdo żadko Bella chodzi w kolczatce, tylko w obroży skórzanej i wystarczy drobna korekta a nie rzuca sie na wszytkie mijące ja psy, owszem czai sie , kładzie czasem na ziemi ale jesteśmy w stanie nad tym zapanować! Szkoleniowiec dokładnie nam wytłumaczył jak uzywć kolczatki i w jakich sytuacjach mamy ja stosować!!! I uwierz mi Belli nie dzieje sie zadna krzywda, nawet jak na jeden czy dwa spacery musi isc w kolczatce, nigdy nie miała najmniejszego zadrapania na szyi!!!! Popatrz nawet na zdjęcia, nawet w kolczatce Bella nie wygląda na nieszczęśliwą Quote
Alicja Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 Ozzy też ma kolczatkę , zakładam mu jak musze zostawić go u mojego taty ...niestety innego wyjścia nie mam . Tata ma skończone 73 lata i na obroży pojechałby za Ozzym jak na dekorolce ;) Quote
fioneczka Posted November 14, 2010 Posted November 14, 2010 u nas na samym początku jak adoptowaliśmy Fionusię też czasem trzeba było kolczatkę nałożyć bo lala zapominała że na smyczy się z pańcią chodzi a nie ciąga po asfalcie jak kukełkę jeśli zakładana jest dla przypomnienia to chyba krzywda straszeczna się jej nie dzieję ... Hania nie dałaby zrobić krzywdy swojej córuni :p a mój post na temat kolczatki nie był napisany złośliwie :oops: Quote
hankasanok Posted November 15, 2010 Author Posted November 15, 2010 Alicja napisał(a):Ozzy też ma kolczatkę , zakładam mu jak musze zostawić go u mojego taty ...niestety innego wyjścia nie mam . Tata ma skończone 73 lata i na obroży pojechałby za Ozzym jak na dekorolce ;) hmmm, nie dziwie się potęzna siła drzemie w naszych słoneczkach kochanych!!!! fioneczka napisał(a):u nas na samym początku jak adoptowaliśmy Fionusię też czasem trzeba było kolczatkę nałożyć bo lala zapominała że na smyczy się z pańcią chodzi a nie ciąga po asfalcie jak kukełkę jeśli zakładana jest dla przypomnienia to chyba krzywda straszeczna się jej nie dzieję ... Hania nie dałaby zrobić krzywdy swojej córuni :p a mój post na temat kolczatki nie był napisany złośliwie :oops: Wiem Asiu że nie był złośliwy, wcale tak tego nie odebrałam!!! ;) A co do Fionusi to wiem co przezywałaś Bellusia jak stwierdzi że pogoni kotka albo chce ugryźć pieska który własnie idzie sobie to i kolczatka za bardzo jej nie przeszkadza na poczatku!!!! A kolczatki uzywamy dokładnie tak jak mówisz dla przypomnienia, tak nam kazano i tak robimy!!!! A dziewczynki mojej nigdy nikomu nie pozwolę skrzywdzić, a tym bardziej sama tego nie zrobie, przeciez to maja najukochańsza ruda małpka na świecie, chociaz pogoni kota i chce ugryźć innego czasem pieska :evil_lol: Quote
zaba14 Posted November 15, 2010 Posted November 15, 2010 bellusia w tym kagańcu to niczym terminator.. ;) moja za to lubi inne psiaki, z początku się ich boi , ale po chwili zachęca do zabawy, ale jak psy szczekają i za nami biegną to sierść dęba staje, ale to raczej ze strachu niż z bojowego nastawienia.. ale jak idzie z bratem to czuje się aż za pewnie siebie :D co do chodzenia na smyczy to niestety nasze tez ciągnie, raz idzie ładnie, raz jak parowóz, a jak się czymś podniecie to już masakra :/ a kotecków to my mamy mnóstwo pod domem ;[ Quote
hankasanok Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 hmmm, ostanio sie zastaniawiałam co dzieje sie z naszą lodówką!!!! Zaczeła nam sie bardzo obladzać, dosłownie jakby nigdy rozmrażana nie była, nawet krzyczałam na mojego Jędrka żeby nie zastanawiał sie tyle czasu przed otwarta lodówka co bedzie z niej wyciagał i żeby dorze zamykał lodówke bo nie domyka a potem kupe lodu wszedzie!!!! a tu prosze, dzisiaj sie wszytko wyjasniło..... oto sprawca niedomknietej lodówki.... dobrze że aparat był pod reka.... a co Bellusia na to? Patrząc na jej mine ,, .... no przecież to nie ja..." Quote
J_ulia Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 hehehe... mądra dziewczynka ;) Sprawdzała tylko czy masz porządek w lodówce ;) Quote
hankasanok Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 J_ulia napisał(a):hehehe... mądra dziewczynka ;) Sprawdzała tylko czy masz porządek w lodówce ;) hmmm moze masz rację, z lodówki nigdy nic nie znikneło a z szawki z ciasteczkami, którą nasze szczęście tez wie jak sobie otworzyć to i owszem!!!! Ciasteczka zostały przeniesione troche wyżej :evil_lol:, Oj ta nasza Bellusia, ciekawski pies!!!! Pewnie stwierdziła ,skoro Tatus tak długo przed lodówka sterczy to pewnie coś dobrego tam jest....;) Quote
J_ulia Posted November 16, 2010 Posted November 16, 2010 hankasanok napisał(a):hmmm moze masz rację, z lodówki nigdy nic nie znikneło a z szawki z ciasteczkami, którą nasze szczęście tez wie jak sobie otworzyć to i owszem!!!! Ciasteczka zostały przeniesione troche wyżej :evil_lol:, Oj ta nasza Bellusia, ciekawski pies!!!! Pewnie stwierdziła ,skoro Tatus tak długo przed lodówka sterczy to pewnie coś dobrego tam jest....;) No tak ... Ciasteczkowy potworek ;) pewnie czegoś słodkiego szukał ... a tu takie rozczarowanie... Te oczęta... zakochać się można. http://img337.imageshack.us/img337/2567/dscn1487cq.jpg Quote
hankasanok Posted November 16, 2010 Author Posted November 16, 2010 J_ulia napisał(a):No tak ... Ciasteczkowy potworek ;) pewnie czegoś słodkiego szukał ... a tu takie rozczarowanie... Te oczęta... zakochać się można. http://img337.imageshack.us/img337/2567/dscn1487cq.jpg ja juz jestem zakochana!!!! po uszy!!!! :loveu::loveu::loveu: Jej po prostu nie da sie nie kochać!!!!! No nie da!!!! a potworek ciasteczkowy to jest, :shake: ciężko opisac ten przypadek, dużo psów lubi słodkie ale zeby tak sie slinic na widok słodyczy?! no tego to ja jeszcze nie widziałam wcześniej!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.