Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • 2 months later...
  • Replies 713
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Dawno nie zaglądałam na wątek,pewnie pomyślicie, nic ciekawego się u nas nie działo. Wręcz przeciwnie działo się ale nic dobrego, niestety. Mamy ogromny problem, nigdy bym nie przypuszczała ze spotka to właśnie nas, ze spotka to mnie! Oczywiście większość ludzi powie ze to nie tragedia, w takiej sytuacji nic tylko się cieszyć,w końcu trzydziestka już dawno stuknęła, jednak ja uważam inaczej.
Może zacznę więc od początku,zwięźle i na temat.
W swoim życiu nie planowałam posiadania potomstwa i przez wiele lat ten stan rzeczy się utrzymywał ale do czasu, los bywa przewrotny, Ci którzy bardzo ich pragnął nie mogą mieć i na odwrót.
Stało się, zaszłam w ciąże, 7 sierpnia urodził się nasz syn, pewnie każdy zapyta w czym problem?! A no problem pojawił się kilkanaście dni temu, a nic na to nie wskazywało.
Bardziej wtajemniczeni wiedza że Bella nie toleruje dzieci, pomimo konsultacji z ze specjalistami tego stanu nie udało się zmienić u naszej suczki i dopóki na świecie nie pojawił się nasz dzieciak problemu praktycznie nie było, bo my dzieci nie mieliśmy a Bella z obcymi kontaktu również nie.
Oczywiście nadmienię ze jak już doszłam do siebie po tym jak dowiedziała się ze jestem w ciąży,cały jej przebieg zleciał na przygotowywaniu Belli do tego ze pojawi się naszym domu dziecko, przeczytałam mnóstwo literatury,było wiele konsultacji ze specjalistami, z ludźmi którzy już ten proces przechodzili, z kim to ja się nie konsultowałam......, Belli zostały odebrane różne przywileje , tak na wszelki wypadek, abynie kojarzyła tego z pojawieniem się dziecka......
Potem były pieluszki ze szpitala i wszystkie te procedury.....
Przez pierwsze 20 dni było nawet ok,Sunia nie szukała kontaktu z małym , potem go obserwowała, ale wydawałoby się ze nie wykazywała agresji w stosunku do małego,jednak do czasu.....
Całe zdarzenie miało miejsce parę dni temu, Bella zaatakował małego, bez powodu, wyglądało to tak jakby nagle z nie wyjaśnionego powodu otworzyła się jakaś klapka w głowie, Bella rzuciła się na małego,z wielkim warkotem i agresja, w ostatnie chwili złapałam ja za szyję, sama nie wiem jak ja to zrobiłam, to chyba był odruch, na szczęście nic się nie stało,mały trochę zadrapany o łańcuszek na szyji.....

Edited by hankasanok
Posted

Pisząc to wszystko łzy same cisnąsię do oczu, więc napisze w skrócie, po konsultacjach z wieloma osobami zapadła decyzja ze poszukamy Belli nowego dom, domu bez dzieci, gdzie będzie szczęśliwa i kochana tak mocno jak my jakochamy, nie wiem jak ja przeżyję rozstanie z nią, to najwspanialszy pies na świecie, tyle razem przeszłyśmy, tyle się nauczyłyśmy, tak wiele złych rzeczy udało się jej oduczyć, ktoś kto da jej dom będzie miał najwspanialszą suczkę pod słoncem a ja nigdy już nie będę miała takiego psa jak Bella, to tragicznadla mnie sytuacja, Bella to nasz członek rodziny, jest jak moje dziecko, może trochę ułomne ale Moje! Ukochane! To niesprawiedliwe ze to właśnie ona musi odejść, jak powiedziała mi ceniona przezemnie osoba Bella jest jak odbezpieczony pistolet, wypali albo i nie a ja nigdy nie wybaczyłabym sobie gdyby zaatakowała skutecznie małego, dziecko byłoby pokiereszowane a ja by mi odebrano i uśpiono!
Jeśli możecie pomóżcie znaleźć mi dla niej dobry dom, jeśli chcecie krytykować moja decyzje, to darujcie sobie to na forum to dla mnie i tak ciężka sytuacja.......
Nadmienię ze Bella nie wróci do schroniska (tego by nie przeżyła ani ona ani ja), na razie jesteśmy wszyscy razem w domu, a my mamy oczy dookoła głowy i bardzo uważamy
Dziękuję Ci Julka ze zajęłaś się ogłoszeniami Bellusi, ja nie jestem w stanie ogłosić własnego psa którego tak bardzo kocham.....
To chyba tyle …....

Posted

Haniu wspieramy was z całych sił...wiem najlepiej ze wszystkich ile Bella dla ciebie znaczy...wierz mi ze jak mi o tym napisałas to rozpłakałam sie jak małe dziecko...bella to wyjątkowa sunia w moim sercu zajmuje szczegolne miejsce...to dzieki niej zrozumiałam co to za cudowna rasa dzieki niej wogole zdecydowalismy sie na psa...czuje sie okropnie jakbym traciła kogos bardzo mi bliskiego ale rozumie cie i wiem ze podjełas tę decyzje jako ostatnią...
Bardzo prosze wszystkich co to czytają pomozcie Hani szukac dobrego domu dla Belluni to wspaniała sunia wprowadzi duzo radosci do kazdego domu...gdybym tyko mogła bez zastanowienia bym ja wziela ale niestety nie moge...napewno nie ma drugiego takie psa jak bella...

Posted

Haniu, znasz moje stanowisko ... znam sprawę zachowania Belluni i jej nastawienia do obcych , dzieci i innych zwierząt i wiem, że Wasza decyzja jest przemyślana w każdym calu ... że jest najcięższą decyzją w życiu
Miałam nadzieję, że to wszystko się ułoży ... myliłam się :/ ... jest mi Was strasznie żal
Myślałam też że uda mi się jakoś pomóc ... niestety :(

  • 1 month later...
Posted

Jeszcze szukamy. Było paru chętnych, ale niestety albo był to dom, któremu nie dałabym nawet chomika, albo taki do którego Bella się nie nadawała np. z małymi dziećmi.

  • 1 month later...
  • 2 months later...
  • 3 weeks later...
Posted

Aniu, zagladam do Belluni, choć znam całą sytuację z naszej rozmowy...
Wiem, naprawdę wiem, że Bella była w Waszym Domu bardzo ważna i wiem, jak okrutnie ciężką decyzję musiałaś podjąć...
Trzymam kciuki bardzo mocno i za Bellunię i za Ciebie Aniu!!!
Wiem jak Ci źle...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...