Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Piesio błąka się po osiedlu domków jednorodzinnych w Chociwlu, 27km od Stargardu Szczecińskiego. Jest młodym pieskiem - najwyżej 2 lata; jest bardzo przyjazny i szuka towarzystwa (lubi dzieci).
Na szyi miał plecioną czerwoną obróżkę.

Od 3 tygodni szuka kogoś kto go przygarnie, ale bez skutku. Wybrał sobie rodzinę z dziećmi, która była tutaj tylko na wakacjach i wyjechała już do Niemiec, pozostawiając psiaka na łasce losu. Jest bardzo smutny i z rezygnacją odchodzi od zamkniętej furtki.

Szukamy dla niego dobrej duszy, która mogłaby go przygarnąć!! teraz jest przez nas karmiony ale ze względu na to, że posiadamy już wiele zwierząt, nie możemy go przygarnąć. Obawiamy się, że pies skończy w schronisku, lub pod kołami samochodu.

Kontakt: 501422876
lub 915622253



Posted

W dzień chodzi po ulicach osiedla domków jednorodzinnych a wieczorem wchodzi na podwórko sąsiada, który większość czasu spędzają w Niemczech (przyjeżdzają tutak tylko kilka razy w roku). Mama namawiała sąsiada żeby go zostawił, postawił mu budę a ona będzie go karmić jak ich nie będzie, ale to nic nie dało. Na razie go karmimy, jutro zostanie odpchlony i odrobaczony. Dzisiaj powiesiłam ogłoszenie w największej przychodni w Stargardzie.

Posted

mysza 1 napisał(a):
Chyba trzeba mu ogłoszenia zrobić w necie, nie podając miejsca przybywania zbyt dokładnie. I ja bym o hotelu pomyślała jednak, może znajdą się deklaracje.


Calkowicie sie zgadzam z Mysza, psiak jest mlody, niekastrowany........nie o to tez chodzi, zeby go sobie zabral byle kto.....

Posted

Neigh napisał(a):
Calkowicie sie zgadzam z Mysza, psiak jest mlody, niekastrowany........nie o to tez chodzi, zeby go sobie zabral byle kto.....


A dlaczego nie powinnam podawać dokładnego miejsca przebywania??
Gdyby nie to, że bardzo prawdopodobnie będę musiała przewieść tutaj Rufusa (czego wolałabym nie robić, bo będzie miał niewielki kontakt z człowiekiem), psiak mógłby może te kilka miesięcy spędzić na podwórku mojej babci (jest tam buda i porządne ogrodzenie), karmiony i doglądany przez mamę... Niestety nikt się nie odzywał w sprawie adopcji Rufusa :(

Posted

Podrzucam,
Mnie też jest go strasznie żal, tym bardziej, że widzę go kilka razy dziennie, biega za mną, łasi się, szuka swojego człowieka. Nie mogę go wziąćchoć bardzo bym chciała. :(.

Posted

Nieśmiało zaproponuję wysłanie opisu i zdjęć do TOZ-u (jeśli TOZ się zgodzi) ale to tylko miałoby sens, gdyby piesek mógł gdzieś zostać w bezpiecznym miejscu przez jakiś czas.Może ten sąsiad, który przebywa w Niemczech zgodzi się za jakąś niewielką opłatą na budę w swoim ogrodzie.... na Dogo zebrałoby się $. Strasznie szkoda pieska a myślę, że ma duże szanse na adopcję, młody,ładny,zdrowy i przyjacielski...

Posted

Cholera, psa nie ma od samego rana :(. Zaraz wsiądziemy w samochód i go poszukamy po okolicy. Podobno byl wczoraj wieczorem widziany w innej części miasteczka. Oby się znalazł

Posted

Neigh napisał(a):
No to FATALNIE - kurcze zawsze coś.....


Sytuacja opanowana :). 15 minut temu dorwałyśmy psiaka i na razie zamknęłyśmy go w zagrodzie dla psów. Wścieka się co niemiara. Dostał tabletki na odrobaczenie a jutro, jak pogoda pozwoli, damy mu kropelkę przeciw pchłom i kleszczom.
Pytanie co dalej?! U mojej mamy nie może zostać, bo oprócz 2 dużych psów, mama ma jeszcze 4 koty domowe i z 7 jak nie więcej podwórkowych :(.

Posted

AniaGucio napisał(a):
Sytuacja opanowana :). 15 minut temu dorwałyśmy psiaka i na razie zamknęłyśmy go w zagrodzie dla psów. Wścieka się co niemiara. Dostał tabletki na odrobaczenie a jutro, jak pogoda pozwoli, damy mu kropelkę przeciw pchłom i kleszczom.
Pytanie co dalej?! U mojej mamy nie może zostać, bo oprócz 2 dużych psów, mama ma jeszcze 4 koty domowe i z 7 jak nie więcej podwórkowych :(.


Najważniejsze, że jest:-)

Posted

Neigh napisał(a):
Najważniejsze, że jest:-)


Jest, jest. I kropelkę też dostał. Strasznie chce do ludzi!!! A ja niestety nie mam dla niego czasu. Jeszcze parę dni i wracam do pracy. Zresztą, tak jak Ania pisała, karmię nie tylko swoje koty i psy, ale też 'prowadzę' kocią stołówkę, w której żywi się, podejrzewam, pół dzielnicy. Parę dni temu pojawiły się dwa śliczne kociaczki. Na razie są oswajanie, a potem trzeba będzie wysterylizować.

Foxiu jest śliczny :).

Posted

Dzięki Neigh, że chociaż Ty tutaj zaglądasz!!! Ja mam urwanie głowy. Muszę mieć oczy dookoła głowy, żeby zapamiętać kto i kiedy wychodzi. Gucio Ani nie zgadza się z Foksiem ani z Lunką (na zdjęciu), Foksiu nie zgadza się z żadnym moim psem i częścią kotów, koty nie zgadzają się z Lunką. To jest wariactwo. Jeden z kotów karze mnie siusianiem jak nie wypuszczę go wtedy, kiedy on chce. I do tego jeszcze mam chorą mamę. Poza tym w poniedziałek idę już do pracy.

Co zaobserwowałam u Foksia: na pewno da zrobić z sobą wszystko, jest ufny, nawet za, tylko w zabawie powarkuje i chwyta zębami, ale bardzo delikatnie, że nie ma żadnych śladów. Odwykł od obroży, choć miał takową jak go znalazłyśmy. Zapięłyśmy mu szelki, ale z nich wylazł. Pewnie zrobiłyśmy to zbyt luźno. Na pewno jest czystym zwierzaczkiem. Wczoraj była fatalna pogoda, więc wsadziłam go do garażu, żeby nie mókł. Garaż jest z oknem, dostał też posłanko. Siedział bardzo długo i nie nasiusiał. Co więcej, po dwóch chyba godzinach od spaceru znowu zaczął hałasować. Pozamykałam pozostałe towarzystwo i wypusciłam go. Zrobił natychmiast kupę. Rozumie komendę 'nie wolno' ale nie zawsze ją wykonuje. Nic więcej nie umie, ale myślę, że szybko można go nauczyć wszystkiego bo jest bardzo młody, skory do zabawy. Jest też bardzo dobrze nastawiony do innych psów. Niestety, moje uznają ten teren za swój i koniec.

Myśl, kochana nad jakimś domkiem. Ja też to robię, ale oczywiście nie oddam go nikomu, kto nie będzie tego wart i gdzie warunki byłyby do niczego.

Posted

Kochani - ja wpadam na chwile, nadrabiam zaleglosci i pedze dalej; Co moge poradzic - to zeby go oglosic na forum terierkowo (dogomania mi wykropkuje adres - ale wpiszcie terierkowo. fora. pl - bez spacji ma sie rozumiec) w dziale - psy w potrzebie.

pozdrawiam :)

Posted

magdola napisał(a):
jak jego reakcja na koty? i kroliki ;) :D


Witaj!

Z kotami jest różnie - nie rusza kotów, które przed nim nie uciekają, natomiast jeżeli kot ucieka na jego widok, zaczyna za nim ganiać. Ciężko nam powiedzieć, czy chce się z nimi bawić, czy ma inne zamiary - podejrzewam, że to pierwsze. Królików niestety (jeszcze :) ) nie posiadamy,, więc nie wiem ;). A jest jakiś potencjalny nowy właściciel??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...