Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

surowe -mieso swinskie to tabu dla psa (wszystko co ze swinia zwiazane w tym watroba kosci)
gdyz swinia jest czesto nosicielem zarazka Aujeszkyschen ktory dla czlowieka jest nieszkodliwy ,natomiast dla psow moze nawet do smierci doprowadzic.
swieze jajko -zawiera Avidin ktora niszczy vitamine Biotin.Dlatego podajemy gotowane jajko
Mleko -zawiera lactose ktora pies nieprzyswaja,nie nadaje sie do psa

  • Replies 50
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

xxxx52 napisał(a):

swieze jajko -zawiera Avidin ktora niszczy vitamine Biotin.Dlatego podajemy gotowane jajko


Ciekawe, co na to BARFiarze... :razz:

Posted

te i inne informacje zawarte sa w ksiazce niestety w j.niemieckim pt.Hundeerziehung" Ein Muss für alle Hundhalter

polar-chat.de
w dziale :wazniejsze trujace produkty spozywcze
wymienione zostaly :czekolada,cebula,czosnek,winogrona i rodzynki,avocado,nikotyna , slodziki-Xylit,swieze jajko-zoltko,swieze -swinskie mieso,mleko

Posted

No dobrze, ale w diecie BARF występują całe, surowe jajka, a psy zwykle mają się świetnie na tej diecie, więc chyba jajko nie jest aż taką trucizną, zwłaszcza podawane raz na jakiś czas?

Posted

xxxx52 napisał(a):
surowe -mieso swinskie to tabu dla psa (wszystko co ze swinia zwiazane w tym watroba kosci)
gdyz swinia jest czesto nosicielem zarazka Aujeszkyschen ktory dla czlowieka jest nieszkodliwy ,natomiast dla psow moze nawet do smierci doprowadzic.
swieze jajko -zawiera Avidin ktora niszczy vitamine Biotin.Dlatego podajemy gotowane jajko
Mleko -zawiera lactose ktora pies nieprzyswaja,nie nadaje sie do psa


Stek przestarzałych bzdur.
1. "Zarazek" choroby Aujeszky'ego nie występuje w mięśniach szkieletowych i kościach w takiej ilości, żeby był w stanie wywołać chorobę u psa. Niebezpieczne są tylko narządy wewnętrzne zarażonej świni.
2. Tak, białko zawiera awidynę, która niszczy biotynę - szkoda, że mało kto zadaje sobie trud sprecyzować, że żółtko zawiera tak dużą ilość biotyny, że porcja awidyny zawarta w białku jaja nie jest w stanie w znaczący sposób wpłynąć na podaż biotyny przez organizm psa przy zjedzeniu całego jajka.
3. Każdy pies w młodym wieku wytwarza enzym laktazę, który z powodzeniem trawi laktozę zawartą w mleku. U psów którym mleko jest podawane regularnie, produkcja enzymu nie zanika, jest pobudzana na zasadzie sprzężenia zwrotnego w przewodzie pokarmowym. Jeśli pies przez długi czas mleka nie pije, produkcja enzymu ustaje i podanie mleka może wywołać problemy gastryczne, jednak przy regularnym podawaniu mleka mimo tego, produkcja enzymu zwykle zostaje wznowiona. Inna sprawa, że mleko krowie jako pokarm dla psów nie jest specjalnie wartościowe i podawanie go nie ma większego sensu.

Tak więc xxxx52 przepisywanie przestarzałych teorii z książek bez własnej wiedzy w temacie i fizjologii psa to nie najlepszy sposób na zabłyśnięcie na forum. Gdyby wszystko to, co piszesz było prawdą, moje (i nie tylko moje) psy byłyby już dawno martwe albo ciężko chore.

Posted

martens-z tym blyszczeniem to myslisz chyba tylko o siebie?:diabloti:
A ty skad masz ta wiedze ?sama odkrylas ,doswiadczylas?Czy Ty masz jedyna na forum masz kompetencje do oceniania czy dane z jednej ksiazki sa lepsze i prawda od danych z innej ksiazki ,ktora jest bee .Czy tylko ty masz taki monopol na prawde zawarta w Twoich ksiazkach lub i internetu ? Przestan kobieto ublizac ,sposc z tonu i nie ublizaj gdyz na forum moze kazdy zabrac glosu i sie wypowiedziec.:evil_lol:

Posted

xxxx52 napisał(a):
martens-z tym blyszczeniem to myslisz chyba tylko o siebie?:diabloti:
A ty skad masz ta wiedze ?sama odkrylas ,doswiadczylas?Czy Ty masz jedyna na forum masz kompetencje do oceniania czy dane z jednej ksiazki sa lepsze i prawda od danych z innej ksiazki ,ktora jest bee .Czy tylko ty masz taki monopol na prawde zawarta w Twoich ksiazkach lub i internetu ? Przestan kobieto ublizac ,sposc z tonu i nie ublizaj gdyz na forum moze kazdy zabrac glosu i sie wypowiedziec.:evil_lol:


A Ty chyba zazdrościsz :evil_lol:

Wiedzę mam z nowszych publikacji, jak i od lekarzy weterynarii z WMW w Warszawie będących na bieżąco w temacie (choroba Aujeszky'ego oraz trawienie laktozy u psów) i osób z Katedry Żywienia Zwierząt na SGGW (awidyna w białku), bo dopytywałam specjalnie kiedy miałam wątpliwości co do żywienia swoich psów BARFem. Jeśli chcesz, poszukam nazwisk. Zresztą to, co napisałam jako sprostowanie Twoich rewelacji, dość powszechnie krąży w dziale Żywienie, więc nie napisałam tu żadnych ściągniętych z kosmosu rewelacji.
Każdy może się wypowiadać, tylko wypadałoby trochę wcześniej pomyśleć, bo dyskusje dotyczące opieki nad zwierzętami mogą mieć bezpośredni wpływ na zdrowie czyjegoś zwierzaka :roll: Jak poradzisz źle na forum kulinarnym, ktoś najwyżej spieprzy ciasto; jak poradzisz źle na dogo, czyjś pies może zachorować, umrzeć, albo ktoś może zostac pogryziony - taka mała różnica :roll: Stąd zanim tak kategorycznym tonem napisze się co robić z psem, a czego nie, wypadałoby się rozeznać, czy nie ma nowszej wiedzy na ten temat, bo zwyczajnie można wprowadzić kogoś w błąd i zaszkodzić czyjemuś zwierzęciu.
Wiedza którą przedstawiłam jest wiedzą o wiele mądrzejszych i ode mnie, i od Ciebie osób dla których fizjologia i żywienie zwierząt to praca naukowa i dydaktyczna od kilkudziesięciu lat, więc daruj sobie sarkastyczne teksty, że sama wymyśliłam i doświadczyłam... To Ty zachowujesz się dziwnie, bo wpadasz ni z gruszki, ni z pietruszki na wątek i dzielisz się prawdą objawioną obaloną x lat temu, i burzysz się potwornie, że ktoś pisze, że to nieprawda.

Posted

martens-wiesz co cale zycie ludziom zazdroszcze to ..............zdrowia ,niczego innego gdyz wszystko jest ulotne
To cudownie ,ze wszystko wiesz najlepiej ,ale pozwol tez sie innym wypowiadac to nie jest Twoim prywatnym forum.Na tym zakoncze ,a z tymi pietruszkami i gruszkami to mnie rozbawials .Plodz dalej i krytykuj jak z tym ci dobrze do twarzy.
Pozdrawiam

Posted

xxxx52 napisał(a):
martens-wiesz co cale zycie ludziom zazdroszcze to ..............zdrowia ,niczego innego gdyz wszystko jest ulotne
To cudownie ,ze wszystko wiesz najlepiej ,ale pozwol tez sie innym wypowiadac to nie jest Twoim prywatnym forum.Na tym zakoncze ,a z tymi pietruszkami i gruszkami to mnie rozbawials .Plodz dalej i krytykuj jak z tym ci dobrze do twarzy.
Pozdrawiam


Ale o co ten foch? Twój post odnośnie trucizn śmiertelnych to coś jak "nie wolno sterylizować suczek, bo zwariują!" na rozrodzie ;) Czyli dawno obalone teorie.

  • 1 month later...
Posted

może ktoś ma informację jakie proporcje powinny być w gotowanym jedzeniu?
jaki % mięsa, jaki % warzyw i jaki % wypełniacza - czy w ogóle wypełniacz jest konieczny?

pies mi wymiotuje po barfie, jest na suchej, ale jednak wolałabym coś zdrowszego...
jakie suplementy polecacie?
do suchej od czasu do czasu dostaje Irish Cal - jak zaczyna lizać ściany ;) podawać coś jeszcze?
do suchej dolewam też oleje i oliwy.. więc i pewnie do gotowanego będę dolewać..

czy można porobić domowe "puszki" tj ugotować, przemielić, wrzucić w słoiki, je też przegotować i wstawić do ciemnego miejsca, żeby postało kilka dni? bo zawsze jest kłopot co dać psu jak ja wyjeżdżam - rodzina wysiada jeśli trzeba gotować albo podawać w jakiś proporcjach.. na barfie musiałam pakować w porcje, opisać dniami tygodnia i i tak zapominali rozmrażać na czas :/

Posted

sachma
karmię gotowanym mniej więcej zgodnie z zaleceniami p. Doroty Sumińskiej, czyli 1/3 mięsa; 1/3 warzyw; 1/3 węglowodanów. Schemat: 1-2 dkg mięsa na 1 kg mc psa i odpowiednio do tego warzywa i wypełniacze. Daję olej z wiesiołka, albo inny, ale niedużo, pół łyżeczki. Witaminy okresowo, obecnie VitaWet, jedna tabletka do środka rozgnieciona. Pies rano je suche, pól porcji, wybieram karmy z małą zawartością białka, obecnie Josera Optiness. Lubi sobie karmę pochrupać.
Można wekować mięso z warzywami, a potem dodać do ugotowanego ryżu czy makaronu - 2-3 dni postoją, ja trzymam wtedy w lodówce. Trzeba pamiętać, że to posiłki bez soli, a ona jednak konserwuje. Jako mięso podaję kuraka, indyka lub wołowinę. Jeden rodzaj mięsa podaję co najmniej przez kilka dni z rzędu. Wypełniacz to głównie ryż. Warzywa - te z włoszczyzny oprócz pora i cebuli. Ostatnio mój pies rozsmakował się w buraczkach, tych nie gotuję, kupuję mrożoną papkę z Hortexu, daję na surowo. Masakrycznie potem wyglądają jego siki na śniegu;)

Posted

Moja sunia kundelek (ma coś z Cardigana) waży ok 16 kg i ma obecnie prawie 10 miesięcy.
Jest schroniskowa, jak tylko ją zaadoptowaliśmy u weta kupiliśmy karmę Acane. Pies jadł, ale miała ciągłe rozwolnienie. Zaczeliśmy gotować, pies super, zero problemów, apetyt cudowny. Gdy miała jakieś 8 miesięcy znowu spróbowaliśmy suchej karmy, okazało się że toleruje Friskies (wstyd iść w gości z psem bo wyjada z misek :) ale dzięki temu zobaczyliśmy że jej nie szkodzi). Po pierwszej paczce kupiliśmy drugą, i.... równiutko z pierwszą dawką tej samej karmy z nowego wora zaczęło się rozwolnienie, po kilku porcjach przeszło. Próbowaliśmy też jakieś karmy również poleconej przez weterynarza, ale też niestety sunia jej nie tolerowała.

Obecnie gotujemy jej ryż, do tego mięcho (kurczak lub wołowe), do tego kości. W proporcjach różnych, ale na tydzień wychodzi paczka ryżu (1kg), ok 1,5 kg mięsa i warzywa/ owoce. Mam nadzieję, że jej to służy :) Do tego dostaje witaminy kupione u weterynarza :)

Posted

Malunia napisał(a):
Obecnie gotujemy jej ryż, do tego mięcho (kurczak lub wołowe), do tego kości. W proporcjach różnych, ale na tydzień wychodzi paczka ryżu (1kg), ok 1,5 kg mięsa i warzywa/ owoce. Mam nadzieję, że jej to służy :) Do tego dostaje witaminy kupione u weterynarza :)


Kości oczywiście surowe? Gotowane są śmiertelnie niebezpieczne.

Posted

Malunia napisał(a):
Naprawdę?
Często kupujemy mięcho z kawałkami kości i chrząstkami, i to też idzie do gara....

Chrząstki mogą iść do gara. Kości lepiej nie, bo po ugotowaniu są niestrawne - jest ryzyko, że któraś w końcu zaczopuje jelita, a w przypadku kości długich - może je skaleczyć/przebić. Na surowo nie są tak groźne, a poza tym są wtedy bardziej wartościowe dla psa.

Posted

Polecam w takim razie dodawać do karmy dodatek Macci.
Mam taki sam problem,mój pies je Acanę,tylko jak zgłodnieje,gotuję mu m.in.ryż z mięsem,warzywa,czasami jakieś mięso z obiadu.Pomysły czerpię ze strony internetowej gotowanie z molosami.Oprócz tego piekę mu psie ciasteczka,bo innych nie je,daję surową marchew oraz piętki od chleba.

Posted

U nas od zawsze gotowało się dla psów więc nie jest to problem. Ja jestem leniwa dlatego gotuję raz na 2-3 dni i trzymam w lodówce gotowe jedzonko. 1-2 razy w miesiącu kupuję po 2-3 kg mięsa głównie udka z kurczaka, trochę żołądków i serduszek, udziec z indyka, czasem serce wołowe lub ozór albo inne wołowe. Wszystko gotuję, obieram z kości i skóry, mielę, porcjuję i mrożę. Wieczorem wyjmuję z zamrażalnika taką porcyjkę, rano lub po pracy gotuję ryż z jarzynami, dodaję mięsko i olej o gotowe. Rano psiaki dostają po garści suchej karmy, poza tym chętnie jedzą gotowane jajka, twaróg, kefir, jogurt i mleko więc nie dodaje już żadnych suplementów. Nie odmawiam im psich smakołyków - w końcu ludzie trują się dużo większą ilością świństw codziennie i to świadomie więc psu się też coś należy ;-) Chętnie poznałabym przepis na psie ciasteczka. Jakie ryby podajecie i w jakiej postaci? Tzn. chodzi mi o to czy np mrożone płaty można po ugotowaniu dawać?

Posted

A po co chcesz zmieniać, jeśli psu bardzo dobrze służy takie jedzenie? Jeśli wygląda normalnie to karm tak jak karmisz; jeśli waga rośnie, zmniejsz ilości albo rozpisz co i ile gotujesz, to można trochę zmodyfikować skład.
Ludzie latami szukają sposobu żywienia który będzie psu służył - Ty taki już masz, wiec po co chcesz zmieniać, być może na gorsze? Trafisz na karmę, po której spaskudzi się psu sierść czy będę problemy jelitowe, pies zmarnieje, schudnie, i po co to? "Lepsze" jest wrogiem "dobrego" ;) Pomijając to, że świeże jedzenie zawsze będzie zdrowsze niż wysoko przetworzone kulki produkowane z odpadków.

Posted

doglove napisał(a):
Od niedawna mam małego pieska (chihuahua). Karmię gotowanym jedzeniem i problemów nie ma. Ma ładną sierść, a mu jedzonko smakuje. Ale boję się, aby nie miał nadwagi. Jednak chciałabym przejść na suchą karmę, jakiejś dobrej firmy. Znacie jakąś, która ma małe kawałki?


Cóż, jeśli koniecznie chcesz zmieniać to ja polecam Brit Care. Adult Mini zdaje się ma malutkie kuleczki, ale musiałabyś dopytać w wątku britowym.

Posted

evel napisał(a):
Cóż, jeśli koniecznie chcesz zmieniać to ja polecam Brit Care. Adult Mini zdaje się ma malutkie kuleczki, ale musiałabyś dopytać w wątku britowym.

Ma malutkie granulki :)
Maleńkie granulki ma też Nutra Gold Indoor Dog Microbites - też dość dobry stosunek ceny do jakości.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...