Gosia9712P Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Mojemu psu nie smakują kupne karmy. Próbowaliśmy juz wielu (Royal Canin, Eukanuba, Purina ProPlan, Acana, Orijen, Hills) , ale pies jadł je dopiero jak naprawdę zgłodniał (czyli czasem po kilku dniach). Niedawno ugotowałam mu pierś kurczaka z ryzem i marchewką. Jadł az mu się uszy trzęsły ;) I tak się zastanawiam, czy by mu nie gotować na stałe.. Czy mozna psa karmić gotowanym jedzeniem nie dodając do niego specjalnych witamin (czy co to tam jest) z zoologa? Oczywiście zdaję sobie sprawę, ze nie moze to być stale to, co dostał ostatnio i ze będę musiała gotować mu codziennie. I właściwie - czy gotowane jedzenie będzie tak zdrowe jak karma? No i przede wszystkim, co psu gotować? W jakich proporcjach? I ile powinien jeść 4,5 kilogramowy kastrat? Z góry dziękuję ;) Quote
Martens Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Jeżeli chcesz podawać mięso + ryz + warzywa, to koniecznie musisz suplementować wapń. Najlepiej do takiej porcji dorzucaj jakiś preparat mineralno-witaminowy wg dawkowania na opakowaniu, no i jakiś olej na sierść by się przydał. Zmieniaj rodzaje mięsa (w zasadzie każde się nadaje - z wieprzowym ostrożnie bo tłuste, kurczaka nie podawaj na okrągło, ale na zmianę z innym mięsem), czasem zastąp je wątróbką; jeśli pies dobrze toleruje zmiany wypełniacza, możesz dawać też makaron (ostrożnie, tuczący) i płatki jęczmienne. Warzywa możesz dawać wszystkie, poza cebulą, czyli typowa włoszczyzna, buraki, zmiksowane ogórki, pomidory, rzodkiewka. Co do proporcji. Przy kastracie ze skłonnościami do tycia minimum połowę porcji powinno stanowić mięso, druga połowa to wypełniacz i warzywa, warzyw zdecydowanie więcej niż wypełniacza. Jeśli pies łatwo tyje, wypełniacz możesz wywalić w ogóle, albo dawać co kilka dni łyżkę albo dwie. Ilość musisz ustalić sama patrząc, czy pies nie chudnie ani nie tyje. Domowe jedzenie jest o niebo zdrowsze niż karma, bo podajesz wszystko świeże, nieprzetworzone na brązowe nieokreślone bobki, oszczędzasz psu konserwantów, polepszaczy smaku... No i przede wszystkim pies ma wreszcie radochę z jedzenia. Gotować codziennie nie musisz; spokojnie możesz ugotować porcję na dwa dni i przechowywać w lodówce. Czytałaś o BARFie? W moim odczuciu jest jeszcze zdrowszy od gotowanego jedzenia, nie trzeba podawać kompleksowych suplementów, no i nie ma roboty z gotowaniem, jest dużo szybciej. Quote
Gosia9712P Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 Dziękuję za odpowiedź. O BARFie trochę czytałam, ale nie sądzę, żeby mój pies chciał to jeść ;) Quote
Erica Posted August 24, 2010 Posted August 24, 2010 Gosia9712P napisał(a):Dziękuję za odpowiedź. O BARFie trochę czytałam, ale nie sądzę, żeby mój pies chciał to jeść ;) Spróbuj. :lol: U mnie ostatnio zaczęły BARFować nawet małe, 4mies szczeniaki; mając wybór surowe albo gotowane/karma zawsze wybiorą surowe. Ja jestem zwolenniczką jak najbardziej urozmaiconej diety, czyli i mięsko gotowane i surowe, duża ilość warzyw, owoce, rybki, przetwory mleczne, sucha karma i wypełniacze. Choć z tymi ostatnimi to ciężko bo część psiaków je zwyczajnie bojkotuje. Wiem, że to kontrowersyjny pogląd, ale wg mie karmienie psa wyłącznie suchą karmą nie jest zdrowe. Quote
Gosia9712P Posted August 24, 2010 Author Posted August 24, 2010 Sama nie wiem czemu, ale jakoś wolę popróbować z gotowanym, nie z surowym ;) A właśnie - jakie psy mogą jeść owoce? Mogą one być wrzucone do miska z resztą? Jak to jest z jajkiem? Co ile pies może je dostawać? Czy tylko żółtko, czy całość? Gotowane, czy surowe? Może dostawać jakiś nabiał (typu jogurt naturalny)? Jeśli tak, to jak często? Martenes, a ten wapń dałoby się jakoś dostarczyć nie suplementując? Quote
Martens Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Gosia9712P napisał(a): A właśnie - jakie psy mogą jeść owoce? Mogą one być wrzucone do miska z resztą? Jak to jest z jajkiem? Co ile pies może je dostawać? Czy tylko żółtko, czy całość? Gotowane, czy surowe? Może dostawać jakiś nabiał (typu jogurt naturalny)? Jeśli tak, to jak często? Martenes, a ten wapń dałoby się jakoś dostarczyć nie suplementując? Owoce wszystkie prócz winogron, rodzynek. Jajko całe, może być ze skorupką lub bez, surowe lub ze ściętym białkiem. Dla takiego małego psa max 1 w tygodniu. Pies może jeść kefir, jogurt naturalny bez cukru, twaróg. Kilka razy w tygodniu jako dodatek. Możesz z wapniem kombinować podając surowe kości, nabiał oraz sproszkowane skorupki jajek, ale nigdy nie będziesz pewna, ile wapnia dostarczyłaś, bo i skorupka skorupce nierówna... Czemu w ogóle tak wzbraniasz się przed kupieniem preparatu mienralno-witaminowego? Nawet jeśli urozmaicasz dietę, straty witamin przy gotowaniu są duże... Ja bym nie ryzykowała karmienia gotowanym bez suplementacji - preparaty witaminowo-mineralne to nie trucizna i "chemia"; na pewno są o niebo zdrowsze od suchej karmy, a nią karmić nie miałaś oporów ;) Quote
Erica Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Martens - ale ty tu o 'dziwnych' godzinach bywasz ;) Co do jajek - na początek podaj małą ilość, powiedzmy łyżeczkę od herbaty, i poobserwuj czy nie ma objawów alergicznych. Wapń możesz też suplementować szprotkami i naturalnym serkiem homogenizowanym. Ważne są też kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6; ja polecam olej lniany, ale tylko z pierwszego tłoczenia na zimno. Quote
Gosia9712P Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Martens napisał(a):Owoce wszystkie prócz winogron, rodzynek. Mogą być razem z tymi warzywami i mięsem? Martens napisał(a):Czemu w ogóle tak wzbraniasz się przed kupieniem preparatu mienralno-witaminowego? Nawet jeśli urozmaicasz dietę, straty witamin przy gotowaniu są duże... Ja bym nie ryzykowała karmienia gotowanym bez suplementacji - preparaty witaminowo-mineralne to nie trucizna i "chemia"; na pewno są o niebo zdrowsze od suchej karmy, a nią karmić nie miałaś oporów ;) No, bo właśnie myślałam, ze to chemia i, ze lepiej byłoby dostarczyć ten wapń z jakichś naturalnych składników. Ale jakby się tak zastanowić i porównać to z kupnymi karmami, to faktycznie, masz rację ;) Quote
Gosia9712P Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Erica napisał(a):Co do jajek - na początek podaj małą ilość, powiedzmy łyżeczkę od herbaty, i poobserwuj czy nie ma objawów alergicznych. Jaskier czasem dostanie gotowane żółtko, białko tez kiedyś jadł. Więc myślę, że alergii nie ma ;) Erica napisał(a):Ważne są też kwasy tłuszczowe omega-3 i omega-6; ja polecam olej lniany, ale tylko z pierwszego tłoczenia na zimno. Gdzie się go kupuje? W zwykłym spożywczaku? Quote
Erica Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 W tyc lepszych zwykłyc. Poza tym w sklepach ze zdrową żywnością, w tzw. zielarskich i w niektórych aptekach. Można też na wiejskich jarmarkach/targach ( oleje tłoczne domowymi metodami), ale teraz jest chyba po sezonie. Drobnych kawałków owoców możesz używać też jako nagród przy szkoleniu albo "na deser". Jeszcze jedna rzecz, ale to już pewnie wiesz - nowe pokarmy wprowadzaj w małych ilościach i nie mieszaj kilku nowych składników tego samego dnia. Quote
Gosia9712P Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 ok, dziękuję. I jeszcze jedno. Słyszałam, że białym psom nie powinno się dawać dużo marchewki, bo mogą się od niej zrobić żółte przebarwienia na włosach. To prawda? Quote
Gosia9712P Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Aha, i czy można psu doprawić czymś to jedzenie? Przepraszam, że dwa posty pod sobą, ale coś mi się chyba z edycją dzieje, czekam i czekam, a to się nie zapisuje... Quote
Erica Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Edycja nie działa już od wieków ;) Jak jest z marchwią, to nie wiem. Moja Nina, biało-czarna kundelka, wciana spore ilości i nic z sierścia się nie dzieje, ale ona jest spora -40kg. Przyprawy nie są wskazane; chyba, że takie ze sklepów ze zdrową żywnością. Ja kiedyś moim przyprawiałam takim bezsodowym, ziołowym odpowiednikiem kucharka. Nazywało się to chyba vega. Możesz też dodawać niektóre zioła i ( w małych ilościach) miód. Quote
Martens Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Mogą się zrobić przebarwienia od marchwi ale musiałabyś jej podawać naprawdę dużo. Ja mimo wszystko przy podawaniu gotowanego dodawałabym jakiś preparat mineralno-witaminowy - jeśli dodajesz dużo naturalnych dodatków, możesz go dawać np. połowę porcji. W gotowanym pożywieniu, mięsie bez kości jest bardzo dużo fosforu i trzeba go wyrównać dużą ilością wapnia, żeby nie obciążać nerek. Nie ma potrzeby przyprawiania psu czymkolwiek jedzenia, pies i tak ma nieporównywalnie gorszy od nas zmysl smaku i wystarczy, że jedzenie ładnie pachnie i jest ok. Możesz wrzucić czasem kilka listków bazylii, pietruszki, etc. ale ja bym nie eksperymentowała za bardzo, bo pies nie potrzebuje przypraw, a można mu czymś zaszkodzić, uczulić. Owoce możesz dawać w posiłku, możesz jako smakołyki. Quote
Gosia9712P Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 Wcześniej mieliśmy otwartą puszkę animondy, więc dopiero dzisiaj gotuję. Wieczorem napiszę, czy szanowny Pan Jaskier życzył sobie to zjeść ;) No i mam jeszcze jedno pytanie. Czy psy mogą jeść ryby bez ości? Quote
Gosia9712P Posted August 28, 2010 Author Posted August 28, 2010 Zjadł w pół minuty, oblizał się, połaził chwilę i wziął się za wylizywanie już pustej miski. Czyli chyba dobre :D Muszę się wybrać do zoologicznego po ten preparat.. Quote
malajka Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 witam, moja psica też na gotowanym papu. jak wrzucam jej jedzenie do miski to wcina do ostatniego ziarenka ryżu, nic nie umnkie jej uwadze. kiedy przynosze kuraki prosto ze sklepu to ogon śmiga na wszystkie strony jak lasso, juz wie że szykuje się wyżerka:) Quote
klauduś Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Moja suczka też jest na gotowanym bo zdrowsze:) Dodaje jej do tego jeszcze witaminy ktore kupiłam u weta.. A co do ryb to słyszałam, że można a, że nawet wskazane :) Mojej jeszcze nie dawałam rybki bo ma 3 miesiące i nie jestem pewna czy to odpowiedni wiek ...:) Quote
Martens Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Jak najbardziej można ryby, ale raczej morskie. Quote
Juliusz(ka) Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 O... Martens - a ja znów słyszałam, że z morskimi ostrożnie - absolutnie nie na surowo? Mój Jagulec wcina gotowane/pieczone i wędzone :) Również karmię domowym żarciem, głównie gotowanym. Suplementuję, tak 1/2-2/3 wskazanej przez producenta dawki + olej lniany/z łososia. Quote
zak Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Podziwiam, karmienie gotowanym wymaga dużo czasu. Quote
andromeda Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 A jakie sa najlepsze suplementy do gotowanego? Quote
emily-90 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 Witam, czy możan podawać wątróbkę wieprzową gotowaną ? Fibi bardzo ją lubi podaje jej raz dziennie wieczorem. Quote
marta9494 Posted October 20, 2010 Posted October 20, 2010 zak napisał(a):Podziwiam, karmienie gotowanym wymaga dużo czasu. A w domu zawsze masz GORĄCY KUBEK czy do McDonalda idziesz ???a na deser chipsy z grilowaną cebulką?? W/w potrawy to odpowiednik suchych karm:multi: Quote
Martens Posted October 21, 2010 Posted October 21, 2010 emily-90 napisał(a):Witam, czy możan podawać wątróbkę wieprzową gotowaną ? Fibi bardzo ją lubi podaje jej raz dziennie wieczorem. Na pewno nie codziennie, bo po pierwsze pies może nabawić się hiperwitaminozy, po drugie wątroba jest śmietnikiem organizmu, zbiera się w niej najwięcej toksyn, metali ciężkich, etc. i ciągłe codziennie podawanie wątróbki to niemal jak podtruwanie psa... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.