puli Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 [quote name='SuperGosia']Frontline w zakraplczu (stosujesz na skórę) przenika do krwioobiegu, więc kąpiel nie ma wpływu na jego skuteczność. Frontline (tak samo jak Fiprex) nie wnika do krwiobiegu,tylko rozprowadzany jest w warstwie łojowej skóry.Kąpiel ma wpływ na jego skuteczność,bo detergenty naruszają tą warstwę i specyfik nie ma gdzie sie podziać.(Gdyby wnikał do krwi mielibyśmy martwe psiaki bo fipronil jest silną trucizną stosowaną m.in do zwalczania stonki). Jeżeli pies nie jest zbyt wrażliwy i jest prany umiejętnie,w delikatnym szamponie to o.k.Gorzej gdy szampon byle jaki,lub pies źle reaguje na częste kąpiele.Wtedy skóra jest przesuszona i bezbronna wobec pasożytów. Quote
puli Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 TangoBlue napisał(a):W przypadku psow dlugowlosych dochodzi jeszcze jedna kwestia - kleszcze, a raczej zabezpieczanie przed nimi. Najpierw stosowalam Frontline. Na opakowaniu bylo napisane, zeby nie stosowac tego preparatu czesciej niz raz na 2 tygodnie. A tu pies ma dlugi wlos, ktory sie brudzi, i kapac go trzeba. Pomiedzy kapielami zaczelam odczekiwac 2 i pol tygodnia( zeby tylko raz na 3 tygodnie stosowac Frontline ). Dlatego ja zdejmuje czapke z glowy przed wszystkimi, ktorzy pielegnuja, szczotkuja, dbaja o dluga siersc swoich psow ( niewazne czy yorka, pekinczyka, shi tzu czy innej rasy ). Jest to ciezka praca, wymagajaca poswiecenia, czasu i systematycznosci. Do tego dochodzi jeszcze ochrona przed kleszczami, pchlami i innymi niespodziankami ( przy dlugim wlosie to rowniez jest w pewnym stopniu utrudnione ). Wedlug mnie sa to osoby zaslugujace na szacunek. No,bez przesady proszę! Dla mnie pies ma być futrzany i nożyczki nie wchodzą w grę.Wymarzyłam sobie takie burki i przyjemnością są dla mnie godziny spedzone na zabiegach pielęgnacyjnych.Postarałam sie żeby dla psów tez było to atrakcją,tak,że nikt nie narzeka.Co prawda mniejszą przyjemnością są tony piasku,błota i śmieci w domu,albo suszenie psa do 4 nad ranem bo sie wieczorem wytarzał w zdechłym krecie,ale cóż...;) Kto nie chce długowłosego psa,może wybrać innego a nie "ciężko pracować"nad jego sierścią. A co do poświęceń i szacunku,to wystarczy poczytac "Psy w potrzebie",żeby znaleźć osoby godne tych słów.My,właściciele futrzaków robimy tylko to,doczego zobowiązuje nas posiadanie takiego a nie innego psa.Chcieliśmy-to mamy. Quote
TangoBlue Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Puli - Napisalas bardzo logicznie i trudno jest mi sie z Toba nie zgodzic. Recepty stuprocentowo dobrej chyba nie ma, pozostaje wiec kwestia indywidualnego wyboru. My pozostajemy przy krotkich wlosach - ulatwia to sprawe zarowno mnie, jak i im ;) . Quote
Evelina Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 Puli, ja sie zastanawiam jak Ty... tfu, tfu, ewentualnych kleszczy szukasz ? :crazyeye: Ja swoja psice gole na wakacje m.in. po to by latwiej bylo robic przeglad skory. Srodki, srodkami ale sprawdzac cialko trzeba. Quote
SuperGosia Posted June 14, 2006 Posted June 14, 2006 puli napisał(a):[quote name='SuperGosia']Frontline w zakraplczu (stosujesz na skórę) przenika do krwioobiegu, więc kąpiel nie ma wpływu na jego skuteczność. Frontline (tak samo jak Fiprex) nie wnika do krwiobiegu,tylko rozprowadzany jest w warstwie łojowej skóry. Oczywiscie, Puli ma racje :oops: Co do zmniejszenia skutecznosci po kapeli - u nas - odpukac - nie zauwazylam zmian. Quote
puli Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 [quote name='Evelina']Puli, ja sie zastanawiam jak Ty... tfu, tfu, ewentualnych kleszczy szukasz ? :crazyeye: Ja swoja psice gole na wakacje m.in. po to by latwiej bylo robic przeglad skory. Srodki, srodkami ale sprawdzac cialko trzeba. Zapraszamy! Przyjedź,pomiziaj,sama sprawdź;) Zobaczysz,że nie jest tak źle;) .A co mają powiedzieć ci od bergamasco i komondorów?:eviltong: Quote
Evelina Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 [quote name='puli']Zapraszamy! Przyjedź,pomiziaj,sama sprawdź;) Zobaczysz,że nie jest tak źle;) .A co mają powiedzieć ci od bergamasco i komondorów?:eviltong:Zadalam pytanie z czystej troski :loveu: Widzialam kiedys na pokladzie jachtu sterte czegos tam. :roll: Nawet nie zastanawialam sie co to ? Troche mnie zdziwilo, ze chyba sweter porzucony lezy. Jak sie toto poruszylo i nabralo ksztaltow to dopiero byla sensacja :lol: Jesli sie nadarzy okazja chetnie pomizam Twe kudlacze ... :loveu: Bardzo dziekuje Puli, skoro jestesmy w temacie, moze kokardka na glowie dla zaznaczenia z ktorej strony do psa podchodzic bylaby praktycznym rozwiazaniem, a nie tylko estetyczno-higienicznym? :lol: ;) Quote
puli Posted June 15, 2006 Posted June 15, 2006 [quote name='Evelina'] Puli, skoro jestesmy w temacie, moze kokardka na glowie dla zaznaczenia z ktorej strony do psa podchodzic bylaby praktycznym rozwiazaniem, a nie tylko estetyczno-higienicznym? :lol: ;) A ja przypnę po dwie.Na głowie i na ogonie.:jumpie: Quote
Evelina Posted June 16, 2006 Posted June 16, 2006 puli napisał(a):A ja przypnę po dwie.Na głowie i na ogonie.:jumpie:Co za zlosliwa baba :shake: :lol: Quote
Greven Posted June 22, 2006 Posted June 22, 2006 [LEFT]Kokardka z malutkim znakiem drogowym nakazującym kierunek jazdy :evil_lol: W przypadku moich zwierząt urzędujących na podleśnych łąkach, Frontline działa kilka dni. A po kilku dniach mam po kilka kleszczy dziennie do usunięcia z psa / kota. Stałam się ekspertem w wyciąganiu kleszczy, a co więcej zaczynam odróżniać ich odmiany (trzy, albo cztery). Najprzyjemniejszy moment, to wyszukanie paskudztwa w sierści owczara - główka jest? jest! - i rozgniecenie, pah! :mad: [/LEFT] Quote
KAŚKA Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 Ja nie mogę się przełamać, aby te paskudztwa rozgniatać. :cool3: Topię je w toalecie. Często mamy kolonie kleszczy : jeden jest wpity a dwa siedzą na nim. I rzeczywiście są różne rodzaje : u nas głównie małe czarne i większe brązowe. Frontline i Fiprex nie działają, tylko jak u Greven - kilka dni. A tak to mamy wyszukiwanie ręczne. Quote
Greven Posted June 23, 2006 Posted June 23, 2006 KAŚKA napisał(a):Topię je w toalecie. Nie boisz się, że delikwent wyskoczy w najmniej spodziewanym momencie? :razz: Quote
Psiarka Posted June 24, 2006 Author Posted June 24, 2006 Greven napisał(a):Nie boisz się, że delikwent wyskoczy w najmniej spodziewanym momencie? :razz: Właśnie:P Siedzisz sobie w najlepsze, a tu nagle coś Ci się w dupsko wpija :P Quote
Psiarka Posted June 25, 2006 Author Posted June 25, 2006 puli napisał(a):To miało być o kokardkach.....:eviltong: No prawda temat nam się troszkę zmienił:P Na taki bardziej klozetowy <hahaha> Quote
KAŚKA Posted June 26, 2006 Posted June 26, 2006 Psiarka napisał(a):Właśnie:P Siedzisz sobie w najlepsze, a tu nagle coś Ci się w dupsko wpija :P :mad: Ja mam tyłeczek, a nie dupsko.:mad: Quote
Kori Posted June 27, 2006 Posted June 27, 2006 :-D :-D :-D :-D Wiecie co, czyms co jest pomiędzy frotka a kokardką jest taka cieniutka gumeczka. Nie recepturka tylko taka kolorowa maultka, takiej wielkości, ze możan załozyc na mały palec - świetne widziałam an paru yoreczkach. Sama uzywam, ale nie dal psa, tylko dal seibie do warkoczyków. Quote
Chefrenek Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 KAŚKA napisał(a):Ja nie mogę się przełamać, aby te paskudztwa rozgniatać. :cool3: Topię je w toalecie. Często mamy kolonie kleszczy : jeden jest wpity a dwa siedzą na nim. I rzeczywiście są różne rodzaje : u nas głównie małe czarne i większe brązowe. Frontline i Fiprex nie działają, tylko jak u Greven - kilka dni. A tak to mamy wyszukiwanie ręczne. Post jest stary, ale dla jasności Frontline nie ma odstraszać kleszczy tylko zapobiegć babeszjozie. Quote
Evelina Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Chefrenek napisał(a):Post jest stary, ale dla jasności Frontline nie ma odstraszać kleszczy tylko zapobiegć babeszjozie.Przeciez jesli odstraszy to i zapobiegnie :roll: Quote
Chefrenek Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Nie o to chodzi. Jeśli zarażony kleszcz ugryzie psa to pies nie zachoruje. Poprzez skórę frontline dostaje się do krwiobiegu i zapopiega zarażeniu babesią. Quote
Evelina Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Chefrenek napisał(a):Nie o to chodzi. Jeśli zarażony kleszcz ugryzie psa to pies nie zachoruje. Poprzez skórę frontline dostaje się do krwiobiegu i zapopiega zarażeniu babesią.To tez nie jest tak ;) Frontline ma na celu zabicie kleszcza zanim ten zdola zarazic zwierze. A zarazenie nastepuje po ok 48 godz. od zainstalowania sie kleszcza na skorze. Frontline (z zalozenia) gwarantuje zabicie kleszcza miedzy 24 a 48 godzina od momentu jego wbicia sie w skore. Quote
Chefrenek Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Evelina napisał(a):To tez nie jest tak ;) Frontline ma na celu zabicie kleszcza zanim ten zdola zarazic zwierze. A zarazenie nastepuje po ok 48 godz. od zainstalowania sie kleszcza na skorze. Frontline (z zalozenia) gwarantuje zabicie kleszcza miedzy 24 a 48 godzina od momentu jego wbicia sie w skore. A nie zabicie pierwotniaka :razz: :razz: :razz: Quote
Evelina Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Chefrenek napisał(a):A nie zabicie pierwotniaka :razz: :razz: :razz:Gdyby zabijalo pierwotniaka, chore psy leczono by stosujac Frontline :razz: :razz: :razz: Quote
SuperGosia Posted January 8, 2007 Posted January 8, 2007 Evelina napisał(a):To tez nie jest tak ;) Frontline (z zalozenia) gwarantuje zabicie kleszcza miedzy 24 a 48 godzina od momentu jego wbicia sie w skore. Oj tak - z zalozenia. My juz jestesmy i po frontlajnie, i po babeszjozie. Frontlajn nie dziala, kleszcze widocznie zmutowaly i sie uodpornily. KASKA, sprobuj PREVENTICa (u nas - na razie - sprawdza sie Fiprex). Specjalnie dla Eveliny :evil_lol: ... coby nie bylo, ze to nie temat o kokardkach ;) Quote
Evelina Posted January 9, 2007 Posted January 9, 2007 SuperGosia napisał(a):Specjalnie dla Eveliny :evil_lol: ... coby nie bylo, ze to nie temat o kokardkach ;) Ach dziekuje Ci SuperGosiu. :loveu: Tylko, ze ja znana ze swej wredoty :evil_lol: , tuz pod gumeczka zrobilabym ciach i usunela tego kleszcza Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.