Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Od niedawna mam suczke sznaucera miniaturowego która 6 września będzie miała 4 miesiące.Zaczynam ją uczyć zostawania w domu i czasem wytrzymuje 5 minut bez piszczenia potem się denerwuje czyli drapie i piszczy.Ale czy to normalne że kiedy wychodze to cały czas siedzi pod drzwiami?Zostawiłam jej kocyk i zabawki ale ona tylko czeka. Myśle że niewytrzyma kilku godzin leżąc pod drzwiami.Co zrobić żeby przestała się tak denerwować i ją czymś zaiąć?

Posted

W momencie, gdy piszczy, drapie w drzwi nie możesz wracać, bo skojarzy sobie to z twoim powrotem. "Jak sobie drapie i piszczę to pani wróci, czyli muszę tak robić." Tak oto sobie myśli. Zabawek też nie może mieć na raz dużo, bo jej się znudzą. Lepiej żeby miała dwie(w tym polecam kong), ale musi je mieć zmieniane często.

Posted

[quote name='martaor']Od niedawna mam suczke sznaucera miniaturowego która 6 września będzie miała 4 miesiące.Zaczynam ją uczyć zostawania w domu i czasem wytrzymuje 5 minut bez piszczenia potem się denerwuje czyli drapie i piszczy.Ale czy to normalne że kiedy wychodze to cały czas siedzi pod drzwiami?Zostawiłam jej kocyk i zabawki ale ona tylko czeka. Myśle że niewytrzyma kilku godzin leżąc pod drzwiami.Co zrobić żeby przestała się tak denerwować i ją czymś zaiąć?
Skąd wiesz,że wytrzymuje tylko 5 mininut, czy stoisz za dzwiami czy ktoś Ci to mówi z sąsiadów ?
Może pies czuje Twoją obecność np. na podwórzu , czy klatce schodowej. Skąd wiesz,że cały czas siedzi pod drzwiami? Zostawiaj psa na coraz to dłuższy czas, zawsze wyprowadzonego, po długim spacerze ,żeby po powrocie bardziej myślał o spaniu, z zabawką czy kongiem tak jak pisze Paula 95
I jeszcze przeczytaj ten artykuł
http://www.vetopedia.pl/article95-1-.html;

Posted

No właśnie, bo jeśli stoisz pod drzwiami to pies wyczuwa, że tam jesteś. Mój pies też, jak jest na podwórku, a ja jestem akurat przed drzwiami, bo ubieram buty albo coś, to drapie w drzwi.

Posted

Kiedy zaczyna piszczeć wchodze i mówie nie wolno.Wytrzymuje już coraz dłużej i prawie nie drapie czasem tylko cichódko piszczy.Niestety ciągle stoi pod drzwiami ale mam nadzieje że się przezwyczai i czymś się zajmię.Dziękuje za artykuł i zastanowie się nad kongiem.

  • 2 weeks later...
Posted

Zostaje sama i wytrzymuje 30,40 min. potem zaczyna piszczeć.Nie piszczy ciągle ale i tak dosyć dużo.Zostawiam jej kość konga i włączone radio.Co jeszcze moge zrobić?

Posted

Zostawić swoją przepoconą koszulkę do przytulania, bardziej ją zmęczyć przed wyjściem. Jak nie pomoże, pomyślec o przyzwyczajaniu do klatki, ale w tym wieku w klatce 4-5 h to max.

Posted

Wiem że piszczy bo ją nagrywam.Wolałabym nie zamykać jej w klatce,ale jak inaczej się nie uda to pewnie spróbuje.Pewnie kong wystarczał by jej na dłużej ale jest jeszcze mała i szybko się denerwuje.Ciągle wymyślam jej nowe atrakcje żeby się nie nudziła i oczywiście zostawie jej koszulkę.Mam nadzieje że się przezwyczai.

Posted

Witajcie!
Mam podobny, a właściwie - miałam podobny problem z moim psiakiem. Oto, jak Go rozwiązałam;
- Wychodząc jak najczęściej, zostawiając psa samego, stopniowo wydłużając czas,
- Pozostawanie sam z Kongiem czy inną zabawką jest bardzo dobrym rozwiązaniem.
Mój pies z kolei wył, co jeszcze bardziej drażniło uszy sąsiadów. Polecam Ci książkę "Okiem psa". Poruszony jest w niej temat pozycji psa w stadzie - rodzinie. Otóż - wył, bo zwoływał stado.
Nie podoba mi się jednak opinia Martens (ale oczywiście masz prawo do własnego zdania :)). Sądzę bowiem, że pozostawianie swoich rzeczy, np. butów przyzwyczaja psa, iż może przytulac, podgryzac, i przywłaszczac sobie Twoje ubrania. Możesz mu dac starą koszulkę, ale nie odróżni potem starej od nowej, i zachowa się w stosunku do niej tak samo :)

Posted

Nat - Mare napisał(a):

Nie podoba mi się jednak opinia Martens (ale oczywiście masz prawo do własnego zdania :)). Sądzę bowiem, że pozostawianie swoich rzeczy, np. butów przyzwyczaja psa, iż może przytulac, podgryzac, i przywłaszczac sobie Twoje ubrania. Możesz mu dac starą koszulkę, ale nie odróżni potem starej od nowej, i zachowa się w stosunku do niej tak samo :)


Żaden z moich psów nigdy nie zniszczył pozostawionego przeze mnie ubrania i jest to sposób polecany przez wielu szkoleniowców i behawiorystów, a nie tylko moja opinia ;) Normalne, że nie zostawiamy koszulki psu który z lubością pruje ciuchy i szmaty, no i buty to też taki średni pomysł :)

Posted

Po prostu znajoma miała podobny problem - zostawiła jakąś starą skarpetę, by pies miał przy sobie jej zapach, a na następny dzień, pies nauczyl się i zaczął przywłaszczać jej bieliznę. :) Nie popieram owej sprawy, ale jeżeli jest powszechnie uznawany sposób, nie spieram się. ;]
Ostatnio zastosowałam jeszcze kilka nowcyh rzeczy, mianowicie przed wyjściem mówię mu "Zaraz Wracam" głośno i wyraźnie, powtarzam i są to sotatnie słowa, jakie przed wyjściem do niego mówię. Po przyjściu nie witam się z nim radośnie, lecz czekam aż się uspokoi, i ignoruję, że to, że mnie nie było to nic nadzwyczajnego :)

  • 3 months later...
Posted

My tez niestety mamy problem z wyciem pod drzwiami, gdy tylko wychodze z domu.
Probowalam uczyć sunie (ma niecaly rok) metoda zostawiania w innym pokoju i nagradzania gdy nie wyje. Jednak nie ma opcji zeby nie zapisnela przez pierwsze 20 sekund pozostania, wiec nie mam nawet kiedy jej nagrodzic... Oczywiscie robi sobie przerwy w wyciu, ale sa to bardziej przerwy na "wziecie oddechu", wiec nie mam jej co za bardzo za to nagradzac bo nie zdaze dojsc do drzwi, a juz slysze kolejny pisk. Zabawki i smakolyki zupelnie ja nie interesuja w tym momencie.
Nie wiem co moge innego robic, a staje sie to coraz bardziej uciazliwe, wychodzac z domu mysle tylko czy pies wyje i czy dzisiaj bede miala "mila" wizyte sasiedzka..

Posted

Witam,
Od tygodnia posiadam 8-tygodniowego labradora <Falco>, mam problem...tak to ja mam problem i zdaje sobie z tego sprawę, ale...naczytałam się najróżniejszych wypowiedzi na temat tego co psiaki wyprawiają pozostawione same w domu, że codziennie gdy muszę go zostawić w domu umieram ze stresu...narazie nie ma żadnych problemów-kiedy zostaje sam troche piszczy, poszczekuje ale zaraz kładzie się spać i śpi, bawi się też swoimi zabawkami- czy ta idylla się skończy i gdy będzie starszy to dopiero zacznie robić rozpierduche?? wiem, różne sąpsy, różne ich charaktery, zdaje sobie sprawe z tego, iż moje pyt jest głupkowate ale naprawde im więcej o tym wszystkim czytam to wmawiam sobie, że on też tak się będzie zachowywał...pranoja...

Posted

Mój jako szczeniak zachowywał się podobnie jak Twój (a to staffik, podobno niszczycielska rasa) i nigdy nie miałam sytuacji, żeby się wściekał jak wychodzę, albo żeby cokolwiek zniszczył. Kiedy wracam, zwykle jest zaspany ;)

Nie martw się na zapas, nie stresuj wychodząc z domu, bo pies to wyczuwa. Zostaiwanie psa w domu samego na jakiś czas jest najnormalniejszą rzeczą na świecie i tak też to traktuj ;)
Z czasem dużo zależy od Ciebie, labradory potrzebują duuużo ruchu i jeśli pies nie będzie miał go dość, nie będzie wybiegany przed Twoim wyjściem, to niestety w starszym wieku może zacząć niszczyć.

Posted

Ufffff.... troszke się uspokoiłam:):) zupełnie nie wiem co we mnie wstąpiło z tym stresem... przez prawie 17 lat miałam psa myśliwskiego....zostawał w domu sam i nigdy przenigdy nic nam nie zniszczył...a teraz taki stres, sama nie wiem skąd to sie bierze... Co do ruchu to.....zdaje sobie z tego sprawe i bardzo mnie to cieszy:):) tzn może poczekam z tą radością hehe... pozdrawiam:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...