Poker Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Lady podchodzi ostrożnie do Dolara, on cicho burczy i ona odchodzi, chyba zaczyna czuć respekt przed nim. Tyle ,że ona biega po domu ,a on biedny leży na swoim posłaniu i sie nie rusza. Do kota piszczy i chce się bawić ,a ten łobuz pogonił ją i to zdrowo. Z Pokerem całkowita obojętność. Quote
sybil Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 BIANKA1 napisał(a):Oba chłopaki są odjajcone ? Lady to nie chłopak tylko dziewczyna;):evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 sybisia napisał(a):Lady to nie chłopak tylko dziewczyna;):evil_lol: Ale Dolar i Poker to chłopaki . Chcę się zorientowć , czy Lady atakuje z jakiejś przyczyny akurat jednego . O ile pamietam , to chyba był jakiś problem z jajkami któregos chłopaka . Quote
sybil Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 BIANKA1 napisał(a):Ale Dolar i Poker to chłopaki . Chcę się zorientowć , czy Lady atakuje z jakiejś przyczyny akurat jednego . O ile pamietam , to chyba był jakiś problem z jajkami któregos chłopaka . Sorry, nie załapałam:oops: Quote
Poker Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Bianka ma rację.Dolar jest eunuchem , a Poker jest 100% chłopem. Jest ogólnie lepiej,z psami, bo z moją ręką jest nawet gorzej.Obrzęk się powiększył i mam kłopot z pisaniem ,nie mówiąc o obraniu ziemniaków. Dolar poburkuje ,a LAdy się wycofuje.Chociaż było jedno krótkie starcie.Karmiłam lady z ręki w osobnym pomieszczeniu i w naszym kierunku zaczął iść Dolar, LAdy od razu wystartowała do niego.Ale głośno krzyknęłam i wycofała się. Czyli muszę zamykać drzwi , gdy ją karmię.Wiek człowiek żyje, wiek się uczy. Myślałam ,że mąż będzie wściekły za pogryzienie ,ale podszedł do sprawy ze zrozumieniem.Niedawno nawet pocałował sunię. Byliśmy z nimi na spacerze w parku.Dziewczyna nawet tak bardzo nie ciągnęła. Będą z niej psy. Aha, była wnusia, pilnowaliśmy jak oka w głowie,ale nie było niczego niepokojącego. Quote
malawaszka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 kochani jesteście :loveu: Lady po zyciu w takim koszmarze musi się dopiero nauczyć zachowań w grupie - do tej pory była sama i miała co tu dużo mówić - biednie... więc chce wszystko nadrobić Quote
Poker Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Dużo osób czyta wątek ,ale mało się ujawnia. Z psami o wiele lepiej.Dolar dał się obwąchać Lady bez warkotów.Oczywiści każde jadło kolację osobno w zamkniętym pomieszczeniu. Sunia przychodzi na zawołanie, ale za moment odchodzi.Bardzo ją intryguje kot i jego jadalnia na parapecie. Natomiast jestem zła na nią, bo w garażu i na dole nie nabrudziłą ani razu.Natomiast po wejściu na górę od razu sadzi wielkie koo i leje. Zdjęcia dla wytrwałych cioteczek. z Pokerem na spacerku A tu moje piękne udko, co by cioteczki nie myślały ,że przesadzam. Quote
zerduszko Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Znaczy teren może? Widać z tą psinka nie ma żartów! Oby szybko się wygoiło, byłaś z tym u lekarza? Quote
malawaszka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 o rany niefajnie to wygląda... :shake: a co do sikania i kupkania - chyba uznała garaż za swoje miejsce i tam nie brudzi, a reszta jest już poza :lol: Quote
Poker Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 jak pisałam, ona nie atakowała mnie.do nas jest słodka i nie ma żadnych złych błysków w oczach. Ale brudzi tylko na górze, na dolnej kondygnacji nie. Wygoi się , złemu nic nie będzie ;) Na noc przykleję do ręki aloes,żeby nie ropiała. A damulka znowu wskoczyła na skórzaną kanapę,ale grzecznie zeszła. Quote
Onaa Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Jest słodka :). Ale dalej nie wiem czemu mam wrażenie jak oglądam jej zdjecia, że ma w sobie coś z pudelka. Quote
Poker Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 Niestety znowu było zwarcie z Dolarem. W pobliżu misek,ale nie było w nich jedzenia tylko woda.W środku pomieszczenia był Dolar, Lady wpadła i zwarcie. Dolar położył się kołami do góry ,ale Lady nie odpuszczała.Mąż przylał jej po grzbiecie ręcznikiem i odskoczyła, podwinęła ogon i uciekła. Nie chcę jej trzymać stale w garażu. Dziś cały dzień była z nami. Ale psy muszą mieć dostęp do wody i nie wiem co zrobić,żeby nie dochodziło do bijatyki o michę , nawet pustą. Quote
luka1 Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 no to masz wesoło - piszę to właściwie by podnieść wątek. Quote
BIANKA1 Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Ona pewnie głodowała , to normalne w tej chwili , że pilnuje każdej michy . Co do siniaczka , to cudny . Mój Roki takie siniaczki rozdaje na okrągło . Siniaczek przejdzie fazy kolorystyczne , i zniknie po 2 tygodniach . Poker , ja już miałam tyle psów na tymczasie , i tyle niemiłych sytuacji , że jedyne co Ci moge radzić , szukaj jej innego tymczasu .Uszarpiesz się , nadenerwujesz a sytuacji nie polepszysz . Każda Wasza czułość okazana Lady utwierdza ją w przekonaniu , że postępuje słusznie . Będzie chciała wciąż więcej i więcej , aż dojdzie do wniosku , że wszystko jest dla niej . Co do zainteresowania kotem , to lepiej uważaj . Może byc po kocie , i nawet nie zdążysz zareagowac . Quote
Agata69 Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Lady nie pomoozecie okazywać Lady żadnych czułości, Bianka ma rację. Tak jakby jej nie było. Ja myslę, że jest szansa, zeby się ułozyło. Ręcznik pod ręka musi być. Quote
LILUtosi Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Zapisuje wątek, później poczytam i dam znać. Quote
Onaa Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Żal mi Dolarka, biedak się stresuje. Trzeba szybko domek dla Lady znaleźć. Quote
Poker Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 Dzięki za rady.Właśnie już nagrywam hotelik ,ale jak zwykle do tego potrzebna jest kasa. Oczywiście ,że głodowała i dlatego jest to dla niej okoliczność łagodząca.Ale nie wiem czemu uwzięła się na Dolara, Na Pokerka i kota w sensie mich nie reaguje. Ona chyba potrzebuje być izolowania dopóki nie przekona się ,że może najeść się do syta i nikt michy nie zabierze. Do nas jak na razie jest w porządku tylko ten biedny Dolar. Quote
malawaszka Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 ja ze sznaucerowych oferuję 200 zł na sterylkę Quote
Poker Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 malawaszka napisał(a):ja ze sznaucerowych oferuję 200 zł na sterylkę bardzo, bardzo dziękuję,nigdy nie prosiłąm o pomoc ,ale teraz się przyda.Bo jak dojedzie hotelik , nie wiem czy uzbieram deklaracje, to sama będę bulić za niego. Już wydałam na niunię ok.260 zł. Quote
Poker Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 Byłam z Lady u weta.Jest nią zachwycony.Mówi ,że w życiu nie dałby jej 4 lat.Sunia waży 14,5 i wet twierdzi ,że ma idealną sylwetkę, dla mnie jest jednak bardzo chuda. Powiedział po moich opowieściach,że ona musi trafić do domu , które zna się na sznaucerach i podejmie szkolenie.Jego zdaniem jest dobrym materiałem na porządnego psa. Lady została zaszczepiona przeciw wściekliźnie, ma trochę umyte uszy , gruczoły okołoodbytowe były puste. Za płaciłam 30 zł. Lalunia jest teraz ze mną na górze, bawi się pluszakiem, na ogródku znowu biegała z prędkością światła. Na razie z Dolarem spokój.Pomieszczenia z michami zamknięte. Quote
Poker Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 Było krótki zwarcie oczywiście na tle jedzenia.Szykowałąm dla niej parówkę w kuchni, chyba wyczuła ,że to żarcie i pojawił się Dolar i atak.Ale krótki , mąż ostro zareagował. A poza tym jest OK, bawiła się pluszakiem, wyglądała przez okno, ja mogę jej pluszaka wyjąć z dzioba i pomerdać nawet w misce.Dla niej konkurencją do michy jest akurat Dolar. Lilutosi spod Wrocławia zgodziła się wziąć sunię do hoteliku za 300 zł miesięcznie. Ja mogę dać 150 zł , czy ktoś jeszcze może dorzucić jakiś grosz? Quote
Lucyna Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Oczywiście wspomogę Cię Pokerku 30 PLN od Frezjowego Kwiatuszka :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.