Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 465
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jak będziecie miały fotaska białaska, to wstawiajcie :) U mnie miejsce dla maluszka zawsze jest.

Dyzio nadal chrycha, najwięcej rano, wieczorem i podczas szczekania. Opornie nam idzie to leczenie.. Do tego mały mimo podawania witaminek, nadal podskubuje ścianę, czyli jeszcze ma niedobory wapnia. Co jeszcze mnie niepokoi - trzeba pilnować kurdupla i szybko zbierać po nim kupki, bo czasami bierze się za ich konsumpcję :roll: Wprowadziłam mu dietę wysokobiałkową (duuużo mięsa), ale efekty nie są zadowalające. Czy spotkałyście się z tym? Jaka może być przyczyna? Może trzeba by było zrobić jakieś badania? tyle tylko, że na jakieś bardzo kosztowne, nie stać mnie w tej chwili... A może się wstrzymać i nich nowy demek przebada małego..

Z dobrych wieści - Hiena dziś pierwszy raz bawiła się z Dyziem :multi: I jak na nią to bawiła się naprawdę długo, całe 15 minut :evil_lol: :loveu: Dyzio był wniebowzięty i tak podekscytowany, że co chwilę zanosił się kaszlem. Hiena ogłupiała, bo nie wiedziała co to za dziwne odgłosy mały wydaje - zamiast szczekać - kasłał :shake: Ale ile radości było w tych podskokach, kaszel nie przeszkadzał mu w dalszym zaczepianiu Hieny. Tylko mnie to niepokoi... bo zamiast lepiej jest gorzej..

Posted

Aga, tak mi przyszło do głowy, bo ja miałam taki przypadek z kotem - może to jakieś pasożyty? U mnie w przypadku zarobaczonego kota był właśnie kaszel, przy zmęczeniu, czy po wstaniu rano. I przy próbach miauczenia. Wiem, że był odrobaczany - ale może to się zaczęło po odrobaczaniu? Może warto zrobić jedynie badania krwi?

Posted

Dyziek miał być odrobaczany w ubiegły poniedziałek, ale się rozchorował się i dopiero jutro kończy antybiotyk. Będę go chciała odrobaczyć przed wyjazdem do domu. Chociaż mi to wygląda na niedoleczony kaszel kenelowy. Mańka tak kasłała, tylko że dużo gorzej, bo ją dusiło też w nocy.


doddy jak możesz, to zapytaj Izy czym był odrobaczany Dyzio po wyjściu ze schronu.

Posted

Napisał do mnie pan, chętny z małżonką na adopcję Dyzia. Z racji, że on ma dom, może podeślecie inne psiaki w podobnym wieku? Może akurat? Dom oczywiście jest niesprawdzony, ale zawsze warto spróbować... Oto mail: dymek007@op.pl

Posted

Dzisiaj Dyzio kaszlał mniej :) Może wczoraj przesilenie było. Ale za to zaniepokoiła mnie jedna rzecz - znalazłam na jego łapce strupek. Wcześniej w ogóle go nie widziałam, ani nie wyczułam, bo był na pacu przedniej łapki. Już zaczynał odpadać, więc troszkę go zdrapałam. Skóra niby wygląda w porządku, włoski tam rosną. Ale boję się czy to nie grzyb :( U Hieny było tak samo - tylko dwa strupki na tylnych łapkach, zauważyłam te zmiany dopiero jak odpadły. Nie wiem, może jestem przewrażliwiona, ale mały bierze teraz antybiotyki. Jeśli przyplątał się grzyb, to palnę sobie w łeb!:flaming:
Muszę zabrać małego do weta i pobrać zeskrobinę do badania mykologicznego. W sobotę ma jechać do domu. Muszę mieć pewność, że to nic poważnego.

Dyzio kilka dni temu z jednym uszkiem klapniętym :loveu:


a to dzisiaj. jak się przyjrzeć to na lewej łapce widać zarys strupka





a tu strupek prawie odpadnięty :(


:-(

Posted

Może faktycznie jestem przewrażliwiona :roll: Na początku pomyślałam, że może gdzieś przytrzasną tego paluszka i stąd ten strupek, a potem grzyb mi się ubzdurał...

Shaniu o wszelkich wątpliwościach pisz do mnie, w końcu to ja oddaję małego spod swoich skrzydeł :) I jesli mi się coś niespodoba, to wcale mogę go nie oddać :evil_lol:

Posted

Wstawię jeszcze kilka fotek Dyzia z Hieną :)





Hiena jest w skarpetce, bo rozcięła sobie poduszeczkę.. sirota jedna






A to z dzisiejszej zabawy psiaków. A ja się dziwiłam, dlaczego Hiena po zrobieniu tego zdjęcia uciekła do drugiego pokoju, schowała się pod łóżko i nie chciała wyjść. :roll:
Zrozumiałam wszystko, jak zobaczyłam tą fotkę :evil_lol:


Posted

Co do środków na robale, jak nie ma nazwy w książeczce to Iza podjedzie do weta i zapyta co tam małemu zapodał, bo nie pamięta nazwy leku.
Na szczęście ja pamiętałam, by ją zapytać. :)

Posted

Dyzio dzisiaj pojechał do swojego domku w Gliwicach :multi:

Bardzo sympatyczne, młode małżeństwo z 2-letnim synkiem. Dyzio od razu pokochał swojego nowego braciszka - zasypał go całuskami, skakał na niego tak, że mały co chwila lądował na ziemi, szarpał za nogawki ;) Zosia miała wcześniej amstaffa, więc napewno dobrze wychowa Dyziulka. Maluch bez żalu wsiadł do samochodu. Ulokował się na foteliku razem z dzieckiem. Dał mi buziaki na pożegnanie i pojechali. Szykuje się im wesoła podróż :evil_lol:

fotek ma niewiele, ale wstawię wieczorem.

Posted

Dyzio od pierwszej chwili bardzo pokochał Kacpra, na krok od niego nie odchodził, ciągle dawał mu buziaczki i szarpał za ubranko ;) Do domu dojechali bez problemów. Mały troszkę płakał, gdy zorientował się, że mnie nie ma. Moje maleństwo kochane... Ale potem zasnął na kolankach u pańci, z główką opartą na foteliku Kacpra :loveu:









Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...