Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak to prawda, Dyzio wygląda jak synuś Hienki :) Jak zacznę wychodzić z obojgiem na spacer dopiero będzie sensacja :p Chyba, że mały wcześniej znajdzie dom. Był jeden całkiem fajny, ale jak się okazało chciał psa na zewnątrz, więc o Dyziu może zapomnieć. Maluch jest typowym kanapowcem. W nocy zakopuje się pod kołderkę, bo marznie. Typowy astuś. :loveu:

  • Replies 465
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='agnieszka24']Tak to prawda, Dyzio wygląda jak synuś Hienki :) Jak zacznę wychodzić z obojgiem na spacer dopiero będzie sensacja :p Chyba, że mały wcześniej znajdzie dom. Był jeden całkiem fajny, ale jak się okazało chciał psa na zewnątrz, więc o Dyziu może zapomnieć. Maluch jest typowym kanapowcem. W nocy zakopuje się pod kołderkę, bo marznie. Typowy astuś. :loveu:[/QUOTE] skąd ja to znam:razz:,dobrze że przez większość roku śpię sama:multi:.spychają mnie z łóżka,ale jak przyjeżdza TZ to dopiero problem:mad::shake:.Ale psiaki są na pierwszym miejscu i on o tym wie:lol:

Posted

Dyzio ma strasznego pecha. Były dwa zainteresowane domki. Jeden wydawał się ok i nawet został sprawdzony. Mały mógłby jechać, ale chciałam osobiście porozmawiać z przyszłymi właścicielami. I co się okazało? Że Dyzio miałyby mieszkać na dworzu! :angryy: Ja mu dam amstaffa do trzymania przed domem :mad:
Potem domek z Krakowa. Wszystko super, można jechać z małym i dawać, kontrolując na miejscu warunki (przez telefon wszystko idealnie). Na jutro był transport do Krakowa. Dzwonimy do faceta. I co? I jajco - rozmyślili się! Ciesze się, że teraz niż za kilka dni. Dyziowi przynajmniej został zaoszczędzony stres związany ze zmianą miejsca zamieszkania i kolejnym powrotem.

Tak więc mały szczęsliwy szaleje u mnie. Rzuca zabawkami, tłucze się 5l butelką plastikową, wygryza gąbkę z łóżka, wcina uszy wołowe i bawi się z Hieną, która w swej łaskawości na zabawę zezwoli :evil_lol: Ponadto jeździ z nami na spacery, skacząc jak mała sarenka i zasypia pod kołderką wtulony w mój brzuch :loveu: Dobrze nam razem! :p Ale wiem, że kiedyś muszę go oddać, by móc pomóc kolejnym szczeniorkom.. Oj, ciężko będzie.. :shake:

Posted

Dyzio dzisiaj tez pojechał z nami na spacer do lasu. Korzystamy z pięknej pogody :) Maluch uwielbia biegać i szaleć. Biega równo z dorosłymi psiakami i pięknie się pilnuje. Polubił patyczki i ciągle musiał uciekać z nimi przed Cezarem, który wyrywał mu je z pyszczka - zazdrośnik jeden, jakby mało było patyczków w lesie :diabloti: Dyzio po takim spacerku śpi jak zabity - wyganiany i zadowolony.

Wieczorem odwiedziła nas sąsiadka z małą, słodką czarą kuleczką :loveu: znalezioną wczoraj koło windy. Dyzio oszalał ze szczęścia i usilnie starał się bawić ze szczeniaczkiem, ale niestety nie te gabaryty :evil_lol: Kuleczek ma dopiero 4-tyg. i był przerażony natarczywością Dyzia, który bez wyczucia podszczypywał go po dupce. O dziwo Hiena machała do malucha ogonkiem i ani razu nie warknęła na szkraba. :p

A oto ten kolega Dyzia - mały słodziak, który jest na tymczasie u Marzycielki, piętro pode mną :)


nawet założyłam mu wątek :) http://www.dogomania.pl/threads/194505-Ma%C5%82a-s%C5%82odka-4-tyg.-czarna-kuleczka-porzucona-pod-wind%C4%85.-Szuka-kochaj%C4%85cego-domu!?p=15539851#post15539851

Posted

Przeczytałam cały wątek Dyzia. Zostaw go u siebie! Kochasz tego psiaka, a on Ciebie. :-(
Gdzie Dyzio znajdzie druga taką MAMĘ jak Ty!?
Wiem,że gadam od rzeczy, ale pomarzyć zawsze można....
Ciepło pozdrawiam.

Posted

Omi ja kocham wszystkie moje tymczasy. Jedne więcej, inne mniej. Ale kocham każdego z nich! Do pręgusków mam szczególną słabość i bardzo ciężko przychodzi mi rozstanie z nimi... Ale kiedy wiem, że trafiają do cudownego domu, jestem szczęśliwa, że to u mnie zaczynały stawiać pierwsze kroki w dorosłość :) A potem na ukojenie smutku przygarniam kolejna małą sierotkę. I tak życie się kręci, a kolejne maluszki dostają szansę na nowe, lepsze życie. Wiem, że kiedyś przyjdzie ten moment, że pokocham bez pamięci i któryś z malców zostanie ze mną na stałe.

Posted

Dyzio dostał dziś drugą dawkę szczepionki :) Niedługo będzie mógł chodzić na codzienne spacerki.
Dyzio jest bardzo szczęśliwy, bo mała czarna kulka - Bruno jest u nas na weekend :) Maluch nie ma chwili wytchnienia, Dyzio non stop go podszczypuje i szarpie. Brunek komicznie warczy i ucieka od Dyzia, chowając się po katach. :evil_lol: Będziemy mieć wesoły weekend :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...