doddy Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Obiecuję więc dołożyć wszelkich starań by nie zaspać i z godnością przeprowadzić wizytację. Quote
baster i lusi Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 doddy napisał(a):Melduję posłusznie, że w czw o 9 rano jadę na wizytę przedadopcyjną dla Dyzia. To wielkie poświęcenie z mej strony wstać o świcie. Ja to już zupełnie zwariowałam na te psy... No to cioteczka naprawdę skoro świt:crazyeye:,ale Dyzio wart jest takiego poświęcenia:lol:trzymam kciuki:multi::multi::multi:oby to był ten jedyny. Quote
Aleksandra Bytom Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 a gdzie ten domek,może to ten znajomy dzwonił,choć jemu wizja kastracji bardzo się nie podobała ale nie dlatego że to pseuduch tylko dlatego że to facet,ciekawa jestem czy zadzwonił,napisałam mu że bez kastracji to może o psie pomarzyć,pytał czy ludzi też kastrujecie..... :) Quote
LadyS Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 W takim razie ogłoszenia na niewiele się zdadzą - oby maluch trafił na dobry domek :) Teraz ageralion szuka DT dla suczki, bardzo podobnej do Dyzia, tylko 2 miesięcznej - jeśli będzie jakieś zainteresowanie Dyziem, a znajdzie domek, może by dziewczynę podsyłać chętnym? Quote
ageralion Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 ladySwallow napisał(a):W takim razie ogłoszenia na niewiele się zdadzą - oby maluch trafił na dobry domek :) Teraz ageralion szuka DT dla suczki, bardzo podobnej do Dyzia, tylko 2 miesięcznej - jeśli będzie jakieś zainteresowanie Dyziem, a znajdzie domek, może by dziewczynę podsyłać chętnym? Podpisuje sie pod tym wszystkimi odnozami :) To nasza mala, dopiero dostalam o niej informacje i fotki mmsem. Byla juz na przegladze u weta, okreslil ja na max 2,5 miesiaca, odrobaczyl i zaszczepil... w tym DT ma czas do soboty, bo trafila do domu z bardzo problematycznym ONkiem i psiaki musza byc izolowane... Zaraz zaloze jej watek... EDIT: ... watek gotowy: http://www.dogomania.pl/threads/191996 Quote
doddy Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Mamy wolny DT w Warszawie dla szczeniaka suczki. Quote
doddy Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Pan Szymon z Wawy do dzisiaj nie wysłał swojego adresu do wizyty, więc nie wiem czy to aktualne. Śmiem wątpić. Quote
baster i lusi Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 a niech to szlag.......... co za ludzie? Quote
agnieszka24 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 hmmm... a dzisiaj dzwonił do andzi i prosił o zdjęcia Dyzia.. Quote
doddy Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 A od wczoraj śle do mnie adres i nie może wysłać... Quote
agnieszka24 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 albo gościu jest niepoważny, albo zakręcony ;) Quote
andzia69 Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 pan chyba zakręcony, adres wysłany;) ogłoszenia niech będą - bo przecież nie wiadomo jak będzie;) w razie co bedę miała na uwadze i sunię gdyby stał się cud i cudem maluch znalazłby tak szybko domek:) Quote
agnieszka24 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Oby się maluchowi udało, bo mam teraz gorący okres i nie mogę mu poświęcać tyle uwagi, co poprzednim tymczasom :( A niuniuś ciągle chciałby się bawić.. ech jeszcze tylko dwa tygodnie i odsapnę. Po spuchnięciu nie ma śladu, ale za to wydaje mi się, że mały kaszle. Obserwuję go od wczoraj, ale początkowo wydawało mi się, że to od tych paprochów i różnych śmietków, które ciągle mu z buźki muszę wyciągać, bo to mały odkurzacz i zbiera wszystko z podłogi. Ale chyba to nie od tego. Dzisiaj coraz częściej mu się zdarzały pokasływania. Jak zakasłał przy zabawie, po szczekaniu to wątpliwości minęły. Próbowałam mu zajrzeć w gardło - nie jest obślinione, wydaje się lekko zaczerwienione, ale bardzo głęboko - nie mogłam sprawdzić dokładnie bo bym palca straciła - tak mnie strasznie Dyzio gryzł ;) Jutro idziemy do weta. Dziś nie miałam nawet 5 wolnych minut, żeby wyskoczyć, zresztą tak strasznie lało, że po spacerze do weta napewno by się rozchorował.. Może się maluch przeziębił, bo od 3 dni strasznie u nas zimno i leje jak z cebra. Okaże się jutro.. Quote
agnieszka32 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 [quote name='agnieszka24']Oby się maluchowi udało, bo mam teraz gorący okres i nie mogę mu poświęcać tyle uwagi, co poprzednim tymczasom :( A niuniuś ciągle chciałby się bawić.. ech jeszcze tylko dwa tygodnie i odsapnę. Po spuchnięciu nie ma śladu, ale za to wydaje mi się, że mały kaszle. Obserwuję go od wczoraj, ale początkowo wydawało mi się, że to od tych paprochów i różnych śmietków, które ciągle mu z buźki muszę wyciągać, bo to mały odkurzacz i zbiera wszystko z podłogi. Ale chyba to nie od tego. Dzisiaj coraz częściej mu się zdarzały pokasływania. Jak zakasłał przy zabawie, po szczekaniu to wątpliwości minęły. Próbowałam mu zajrzeć w gardło - nie jest obślinione, wydaje się lekko zaczerwienione, ale bardzo głęboko - nie mogłam sprawdzić dokładnie bo bym palca straciła - tak mnie strasznie Dyzio gryzł ;) Jutro idziemy do weta. Dziś nie miałam nawet 5 wolnych minut, żeby wyskoczyć, zresztą tak strasznie lało, że po spacerze do weta napewno by się rozchorował.. Może się maluch przeziębił, bo od 3 dni strasznie u nas zimno i leje jak z cebra. Okaże się jutro..[/QUOTE] Kurczę, znowu coś się maluszkowi przyplątało? :( Bardzo współczuję... i ogromnie Cię podziwiam ;) Quote
agnieszka24 Posted September 1, 2010 Posted September 1, 2010 Mały nie kaszle bardzo często, Maniunia kaszlała tak strasznie, że nie dało się tego pomylić z niczym innym. Ale wydaje mi się, że to może być coś z tchawicą, bo to częste u takich maluszków, a gardziołko jest w porządku. Poza tym Dyzie szaleje jak zawsze, drze się na Hienę, obskakuje ją i namiętnie próbuje złapać ją za ogon :evil_lol: Maluch po takim właśnie obszczekiwaniu pokasływał, ale jak jakiejś watki napchał do buzi, to było to samo. Dopiero jak się z nim bawiłam to mnie to zaniepokoiło, bo wiedziałam że żadnego śmietka nie zebrał, bo akurat próbował mi odgryść palec ;) Dam mu na noc Stodal - syropek homeopatyczny. Nowych fotek niet, bo aparat nie nadąża za tym diabołkiem :diabloti: Quote
agnieszka24 Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Dyzio ma zapalenie migdałków, a dokładnie zapalenie tylko prawego migdałka ;) Migdałek jest bardzo powiększony. Maluszek dostał dwa zastrzyki - antybiotyk i p/zapalny, upłakał się przy tym strasznie - to taki mały panikarz :p Gardziołko było potraktowane jodyną. Jutro idziemy na powtórkę. Wetka zdecydowała się na antybiotyk, żeby nie rozwinęła się angina lub zapalenie gardła czy krtani. Dyziulek poznał dziś bardzo dużo fajnych ludzi w sklepie rtv/agd. Wszystkie dziewczyny nosiły go na rękach i głaskały. Chłopaki też nie pozostali obojętni na jego urok i bawili się z nim. Dyzio jak to Dyzio - odważnie zwiedzał sklep, sprawdzał czy nie da się wejść pod pralkę albo lodówkę :evil_lol: Podbiegał do każdego radośnie machając ogonkiem i zaczepiał do zabawy :lol: Nie chciał za bardzo wracać do domu, bo tam mu się podobało - miał cały sklep do swojej dyspozycji i biegał do woli. :p Quote
andzia69 Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 dla malucha był dzisiaj sprawdzany dom w W-wie...nie jest zły dom, ale to nie taki ze złotymi klamkami, więc czekamy na efekty kolejnych wizyt zgłosili się jeszcze ludkowie z Krakowa - ale raczej nic z tego nie będzie...no i państwo z Gliwic - [B]i tu potrzeba mi wizyty![/B] Quote
LadyS Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 [quote name='andzia69']dla malucha był dzisiaj sprawdzany dom w W-wie...nie jest zły dom, ale to nie taki ze złotymi klamkami, więc czekamy na efekty kolejnych wizyt zgłosili się jeszcze ludkowie z Krakowa - ale raczej nic z tego nie będzie...no i państwo z Gliwic - [B]i tu potrzeba mi wizyty![/B][/QUOTE] A masz kogoś? Alicja jest ze Śląska chyba, J_ulia też? Quote
andzia69 Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 [quote name='ladySwallow']A masz kogoś? Alicja jest ze Śląska chyba, J_ulia też?[/QUOTE] Alicja jest z Rybnika, do Julii wysłałam sms, ale nie odpisała... Quote
doddy Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 W Gliwicach jest chyba sporo osób z niebieskiego? Quote
baster i lusi Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 a co nie tak z tym w Warszawie.nie zawsze muszą być złote klamki,ważne jest duzę serducho i miłość. Quote
doddy Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 Nie chciałabym opisywać na forum czyjegoś prywatnego życia. Ja sama nie umiem podjąć decyzji, czy dać tym ludziom psa, czy nie. Powiem Wam tylko, że jakby Dyzio był u mnie w DT to by szukał dalej domu. Quote
andzia69 Posted September 2, 2010 Author Posted September 2, 2010 [quote name='doddy']W Gliwicach jest chyba sporo osób z niebieskiego?[/QUOTE] poprosiłam Julię z gliwickiego schronu - ma zrobic wizytę;) im więcej domków sprawdzimy tym lepiej się dla małego wybierze - pani miała w domu rodzinnym asty więc wie czym się to je;) ma męża wojskowego i dziecko i chyba kota - po kastracji:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.