agnieszka24 Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 Pewnie, że możesz wysłać im fotkę. Wiem ze pomagasz w poszukiwaniu ich asta. Co będzie jeśli psiak się znajdzie?? Promowanie małego jest ważne, a bez wizyty przed adopcyjnej i tak się nie obędzie ;) Jeśli chłopak byłby zainteresowany adopcją małego niech dzwoni 721-869-154. Quote
Aleksandra Bytom Posted August 28, 2010 Posted August 28, 2010 oni już stracili nadzieje że on się znajdzie,chłopak mówi że jakby był cały to pewnie by wrócił bo mieli go od szczeniaka,podejrzewa że mógł wpaść pod samochód,on im uciekł ten jeden raz. Dom oczywiście do sprawdzenia,chłopak chciał wziąść asta mojej siostry ale jego kobita bała się dorosłego obcego psa,a że ich ast był bardzo podobny umaszczeniem do Dyzia to pośle im dzisiaj jego zdjęcie :) Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Martwi mnie stan Dyzia. Dziwne rzeczy dzisiaj się z nim działy... Najpierw zapuchła mu dolna powieka w lewym oczku, ale chwilę wcześniej się uderzył, więc pomyślałam że to od tego. Obserwowałam gotowa w każdej chwili jechać z nim do weta. Ale oczko wróciło do normy. Niedługo potem mały zaczął trzeć łepkiem o podłogę. Sprawdziłam oczka, pyszczek w środku - nic. No i znalazłam przyczynę problemu, która wprawiła mnie w osłupienie - małemu zapuchły "policzki" (koło noska, miejsca z których wyrastają wibrysy - wąsy) :crazyeye: Szok! Nigdy wcześniej się z tym nie spotkałam. Tym razem nie spuszczałam go z oczu w obawie by opuchlizna nie przeniosła się niżej. Nic takiego się nie działo, po ok. godzinie wszystko wróciło do nowmy - była 16. Teraz Dyziowi zapuchła górna powieka w prawym oczku! Obserwuje. Rano idę z nim do weta. Czy spotkaliście się z taką reakcją organizmu? Czym to może być spowodowane? Uczulenie, ukąszenie owada lub robala?? Dziwne to bardzo.. Quote
Aleksandra Bytom Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 ja nie pomoge bo pierwsze słysze ale trzymie kciuki za maleństwo urocze Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Dla porównania wcześniejsze fotki. Dyzio ogląda mecz e telewizji dziś rano Quote
agnieszka32 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Kurczę... Figa tak spuchła w tym miejscu, jak ją osa ugryzła w łapę. Ale naprawdę nie wiem... Może doddy miała już do czynienia z takim objawem? Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 zapuchnięte fafle :( ta fotka troche przekłamuje, ze względu na cień.. pół godziny temu - zapuchnięte oczko niewyraźne, ale widać jak oczko zapuchło :( Quote
agaga21 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 może na wszelki wypadek podaj mu jakieś wapno, tylko nie wiem jak z dawkowaniem u takiego maleństwa. Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Mam i wapno i zyrtec (antyhistamina) - jeśli to od uczulenia to mogę podać po 1/2 tabletki. Nie widziałam, żeby go coś ugryzło, a jadł to samo co wczoraj. Sama nie wiem co się dzieje. :( Wapno napewno mu nie zaszkodzi. Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 A tak sobie moje psiska spały przed chwilą :) :loveu: Quote
doddy Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Ja niestety nie pomogę. Nie mieliśmy nigdy takich objawów u psiaków. Kasia od Sisuli miała emergency wizytę u weta, bo Sisi spuchła, ale ją coś udziabało w paszczę. Strasznie się niepokoję Dyziem... a tak się cieszyłam, że chociaż jeden Celestyniak zdrowy... Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 No i mamy problem z uszami :( Zaczynają puchnąć. Może to zapalenie ucha środkowego? Mały ciągle trzepie główką. Cały wieczór był marudny, chodził i jojczył. Nie może sobie znaleść miejsca. Ukopuje sobie ciągle spanko, wierci się, kręci, łazi i zasnąć nie może :( Wzięłam go do siebie na łóżko i jest to samo - łazi mi po głowie, kręci się i tak w kółko. Mały ciągle mruczy i popiskuje. Biduś malutki.. Oj, ciężka noc przed nami... A z samego rana idziemy do weta. Quote
doddy Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 agnieszka24 napisał(a):No i mamy problem z uszami :( Zaczynają puchnąć. Może to zapalenie ucha środkowego? Mały ciągle trzepie główką. Cały wieczór chodzi i jojczy. Nie może sobie znaleść miejsca. Ukopuje sobie ciągle spanko, wierci się, kręci, łazi i zasnąć nie może :( Wzięłam go do siebie na łóżko i jest to samo - łazi mi po głowie, kręci się i tak w kółko. Oj, ciężka noc przed nami... Wygląda na to, że go boli. :( Quote
agnieszka24 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Boli go napewno, bo muczy ciągle i biega jak poparzony :( Trzepie małym łepeczkiem i szuka sobie miejsca. Mam nadzieję, że uda mu się w końcu zasnąć. Niestety na ten moment nie jestem w stanie nic mu pomóc... Musimy wytrzymać do rana. Quote
agnieszka24 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Dyzio nie spał pół nocy.. Piszczał, kręcił się, łaził po domu, skakał na okno balkonowe.. Zasypiał i znowu się budził. To była długa noc.. Dopiero teraz maluch umordowany zasnął. Zaraz idziemy do weta, bo Dyzio strasznie się umęczył przez te zapuchnięte uszka :( Quote
baster i lusi Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Tak mi przykro,że z maluchem coś się dzieje.Oby wszystko wróciło do normy.Trzymam kciuki. Quote
agaga21 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 biedaczek. daj znać zaraz jak wrócicie. mam nadzieję, że to nic poważnego. Quote
doddy Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Czekamy na wieści z niepokojem. Oby już go nie bolało chociaż. Quote
LadyS Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 To chyba ten aścik, o którym mówiła mi andzia69 - ja przylazłam poogłaszać, a tu widzę, że maluch choruje :( Quote
agnieszka24 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Dyzio nadal ma lekko zapuchnięte uszka i trzepie łepkiem. Stanu zapalnego nie ma, uszka są lekko zaczerwienione i napuchnięte.. Chyba mniej go boli, bo nie piszczy ciągle i zasnął wygrzewając się w słoneczku. Prawdopodobnie coś go ugryzło. Ale nie mam pojęcia co to mogło być. Dostał kropelki do uszu Dicortineff. Kupiłam mu Canifos dla szczeniaków, bo te witaminki wszystkie szczeniaczki uwielbiają :) Wapń jest mu potrzebny - jeśli to reakcja alergiczna, to tym bardziej. Poza tym uzupełnimy niedobory witamin, bo mały jest na gotowanym jedzonku. Dyzio waży 2,7 kg :) Za tydzień powtórzymy odrobaczenie a ok. 13 września idziemy na pierwsze szczepienie. Quote
doddy Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Czyli nie jest źle? Opis taki nawet "w miarę". Możemy już odetchnąć? Quote
agnieszka24 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Napewno jest lepiej niż wczoraj wieczorem, bo maluszek nie piszczy ciągle. Całą noc marudził i popiskiwał, naokrągło kursował łóżko-pokój-balkon- łóżko i tak do rana. Nie pospał sobie wcale. Teraz jest spokojny. Nie płacze, położył się i zasnął :) Mam obserwować i w razie czego przyjść z nim do weta. Mam nadzieję, że mu szybko przejdzie. Quote
agaga21 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 dobrze, ze już lepiej. może to jakiś pająk go dziabnął. osę czy pszczołę w domu pewnie byś zauważyła. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.