Nutusia Posted September 21, 2010 Author Posted September 21, 2010 Bardzo dziękuję - wysłałam :) Nie są najlepszej jakości, bo z komórki, a poza tym zrobić dobre zdjęcie temu żywemu srebru graniczy z cudem! Zdjęcia na stole są robione z ukrycia, żeby sprawca przestępstwa nie zdążył zwiać :) Quote
AMIGA Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 No pięknie, pięknie, chwilkę mnie tu nie bylo, a tu takie kalumnie na mnie polecialy. Ja wyszkolilam Krechulca? Ja ją nauczylam walk z nosami?? A tu od razu widać szkołę - kto pozwala psu chodzić po stole?? Ja do tego ręki nie przylożyłam :evil_lol: A tak w ogóle to Krecik sie śliczny zrobil! I wspaniale, że już po wszelkich odjajczaniach, zabiegach i teraz tylko jeszcze jedno ziazi w postaci szczepionki no i................ szerokiej drogi na Śląsk Quote
Nutusia Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 No nie... chodzenia Kreśki po stole nauczył... Krecik! :) Oj, bidna ona będzie jak chłopanio na Śląsk pojedzie :( A klamka zapadła i Pańcia w przyszłą sobotę się po kawalera stawia! Już wczoraj uprzedzałam Małgosię przez telefon, że wizyty z Kretkiem u weta to nie lada wyzwanie! Co prawda wczoraj już o wiele mniej się bał w poczekalni, pozwalał się głaskać czekającym i nawet chwilę stał sam na podłodze, za to w gabinecie.... Do zdjęcia tego mini szewka zaprzęgniętych zostało trzech chłopów i pani Marta, co ma szczupłe palce i szybko szwy wyciąga :) Do tego Kretek był zakagańcowany, bo nikt nie zamierzał stracić palców w paszczy tego rekina! Potem jeszcze była chwila histerii, bo się okazało, że to draśnięcie, co mu Łośka sprezentowała podeszło ropą i trzeba było oczyścić... No, jak się już wyswobodził, to nic tylko do Pańcia na rączki i nie oglądać tego podłego świata! Ze względu na ten ropień, Doktor zdecydował, żeby go jednak na te wirusówki jeszcze nie szczepić. Uznał, że skoro podczas swojej tułaczki żadnej francy nie złapał, to nic się nie stanie jak jeszcze chwilę poczeka :) Tak więc ten "zaszczyt" przypadnie już nowym właścicielom naszego interchampiona! Przy okazji lecznicowej pokazaliśmy też Doktorowi Kreśkę, bo nadal z tą łapką jest kiepsko i już miałam paranoję, że ona jest krótsza!!!! Na szczęście nie jest, co nie zmienia faktu, że do końca dobrze też nie jest. Do tego bardzo nam ostatnio wychudła (z 5.8 spadła na 4,6) i zdarza jej się pohaftować. Dostała ranigast, bo wygląda to na refluks. Natomiast na moje pytanie "czy ona nie jest za chuda, dobrze wygląda?" usłyszałam odpowiedź z ust naszego Doktora "dobrze, taka powiedziałbym... wersja sportowa"! :) Za to z Łośką jest znów mega problem - po prostu się załamałam, bo nic tylko łbem w mur walić, ale o tym zaraz napiszę na jej wątku... :( Quote
malgonian Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Taki miał być brzydal a okazuje się przepięknym pieskiem :). Najpierw jak go cała rodzina na zdjęciach zobaczyła to jedyne co słyszałam, o rany jaki on brzydki ale jaki kochany :) Ja od razu wiedziałam, że z niego będzie piękny psinka ;). Ehhh ja to mam szczęście, że będę go miała już za parę dni :). Quote
Nutusia Posted September 22, 2010 Author Posted September 22, 2010 No masz, a myślałam, że Ci się przestanie podobać i... zrezygnujesz! :) Ale by się wtedy mój TZ ucieszył!!!! :) Wczoraj już chciał całą naszą trójkę za jednego Krecika przehandlować - gad na własnej piersi wyhodowany!!!!!! A Łośka jeszcze go potem czarowała, Krecha uwodziła... Ach te kobity - zero godności! :) Quote
Neigh Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 http://allegro.pl/show_item.php?item=1244692044 Ja wiem że cholerne pieniądze są zawsze problemem.........ale bardzo Was proszę rozreklamujcie chociaż tę aukcję. W niedzielę przyjezdza do mnie bardzo chory kot.........widziałam zdjęcia ..... Quote
Agucha Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 Na Śląsk Kretosław wyrusza?? Gdzie to się mu poszczęściło zamieszkać? :) Quote
Nutusia Posted September 27, 2010 Author Posted September 27, 2010 Agucha napisał(a):Na Śląsk Kretosław wyrusza?? Gdzie to się mu poszczęściło zamieszkać? :) Będzie Zabrzaninem! :) Uwaga, uwaga!!!! Od wczorajszego dnia Kretolinio jest... psem obrończym! Dwukrotnie wczoraj zaatakował obcych, w sensie wyskoczył z zębiskami rekinimi i bezpardonowo dopadł do łydki intruzów! Najpierw przyszła Mama naszego sąsiada. Zanim wyszłam do furtki, wściekła banda już tam była! Żeby do nas wejść, trzeba przełożyć dłoń przez pręty furki i przekręcić klucz, który znajduje się od wewnątrz. Kreska ujadała wściekle, cała się zjeżyła, a gdy Pani Ela przełożyła dłoń przez pręty, żeby przekręcić klucz, strażniczka naszej posesji regularnie złapała ją za palec!!!! W tym czasie zdążyłam już dotrzeć do furtki, wpuściłam gościa, ale Krecha nadal ujadała jak wściekła. Wobec tego Krecik uznał, że gość najwyraźniej jest nieproszony i capnął Panią Elę za łydkę! Oczywiście capnięcie tylko zdziwiło i rozśmieszyło naszego gościa, a nas (szczególnie mojego Małża) wprawiło w prawdziwą dumę!!! Jakiś czas potem, bez zaproszenia wtargnęła do nas nasza druga sąsiadka (za którą szczerze mówiąc nie przepadamy), żebyśmy przestawili auto, bo nie może wyjechać i ją też Krecik potraktował jako intruza! W tym przypadku miał absolutną rację, bo gdzie się pcha nieproszona, zamiast przez płot zawołać! :) Ogólny wniosek był taki, że Panią Elę zaatakował bo... niewidomy, a sąsiadkę, bo... to bardzo mądry pies jest! W nagrodę za tak skuteczna obronę swojego obejścia zahaczył kiełbaskę z grilla! No, mam tylko nadzieję, że nie wyskoczy z zębiskami na Małgosię jak przyjedzie za tydzień, bo jeszcze... się rozmyśli! :) No po prostu komedia! Miałam do niedawna dwa wielkie ONki - wtedy nikt się nie odważył wejść, bo sam ich widok budził respekt! Teraz został tylko jeden (Łośka), której nie zawsze się chce do bramy lecieć, a tu dwa małe pokurcza w postaci Kreśli i Krecika tak skutecznie potrafią bronić dostępu do naszej domowej twierdzy! :) Quote
malgonian Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Hehehe Natusia z Kreciocha to się amstaf robi :). Obiecuję, że bez pukania nie wejdę. Quote
Nutusia Posted September 28, 2010 Author Posted September 28, 2010 malgonian napisał(a):Hehehe Natusia z Kreciocha to się amstaf robi :). Obiecuję, że bez pukania nie wejdę. Jak najbardziej lezy to w Twoim dobrze pojętym interesie! :) Quote
Nutusia Posted September 29, 2010 Author Posted September 29, 2010 Szanowny Pan Mąż prosił przekazać, że Kretosław to nie żaden amstaf, tylko... Kretbull! :) Quote
malgonian Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Kretbull rozbawił mnie do granic możliwości hehe Quote
Nutusia Posted September 30, 2010 Author Posted September 30, 2010 Kretino się prosi od kilku dni, żeby dostać łomot od Nocki... Tyle czasu kotów nie zauważał, a teraz się uparł - i to na tę diablicę! To znaczy on się chce zaprzyjaźnić... Byle uszedł z życiem do soboty! :) Quote
malgonian Posted September 30, 2010 Posted September 30, 2010 Dobrze, Krecik się nauczy jak postępować z kotami, to łatwiej zaprzyjaźni się z Fiśką, kotką mojej teściowej :) Maksowi to trochę zajęło, bo jej się nie podobała na początku jego obecność, a teraz sama go zaczepia do zabawy jak przyjeżdżamy w odwiedziny. Maksio nie pozostaje jej dłużnym, a teraz będą mieli liczebną przewagę jak Krecik dołączy :D Quote
Nutusia Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 O matko moja, to już jutro... Nie wiem czy się cieszyć, czy płakać! Zaraz Ci Małgoniu napiszę maila z adresem i jak trafić na naszą wioskę - zanim Małż na to wpadnie i wyprowadzi Cię w zupełnie innym kierunku, bylebyś po jego tybetana nie trafiła! :) Quote
malgonian Posted October 1, 2010 Posted October 1, 2010 Mail gigant ;), z takim GPS'em to nie powinnam zabłądzić :) Quote
Nutusia Posted October 1, 2010 Author Posted October 1, 2010 :) Weź tylko proszę smyczkę dla niego, bo u nas chodził z Kreśka na jednej - w roli rydwanu występowali! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.