Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No dobra... :) Koci Świat to Koci Świat, a Osa pewnikiem to była ta na urlopie, przez którą Kasia do nas nie dotarła! :)
Tak czy inaczej, dziękuję Kociemu Światu za pomoc i wszystkich chętnych do poznania Krecika (który nie ma nic wspólnego z tym psiakiem, nad którym płakałam Kasi w słuchawkę! :)) zapraszam w odwiedziny, jako że jesteśmy "po trasie"! :)

  • Replies 318
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Osa napisał(a):
Nutusia -to co mam na stronie zaznaczyć że maluch ma już wybrany dom?
Nie wiem jak tam ustaliłyście z transportem ale Figu jeżdzi w tamte strony co dwa tygodnie - więc na pewno zgodzi się go przewieść jak nie docelowo to przynajmniej gdzieś w pobliże./GRATIS/


To dawać go do Kasi!
Ona ma fioła na punkcie persów i ogromną wiedzę .


To wiem, nawet mam do niej numer telefonu. Kot jest we Wrocławiu i jak na razie to nie bardzo się mogę dogadać z wolontariuszkami z Wrocka, żeby go na badania wzięły.....

O właśnie czy my oprócz Ulv znamy kogoś z Wrocka..........Biankę znamy.......hmm

Posted

A nie wiem czy przeze mnie czy przez Irkę no w każdym razie przez urlopy na pewno;)
I przez chroniczny bark czasu na który cierpi Kasia...:)

Dziękujemy za zaproszenie:)
Bardzo bym chciała zobaczyć go w akcji.

Niedawno znalazłam ten wątek.

Posted

Neigh napisał(a):
To wiem, nawet mam do niej numer telefonu. Kot jest we Wrocławiu i jak na razie to nie bardzo się mogę dogadać z wolontariuszkami z Wrocka, żeby go na badania wzięły.....

O właśnie czy my oprócz Ulv znamy kogoś z Wrocka..........Biankę znamy.......hmm


Tak mamy fajną babeczkę prosto w schronisku w biurze.Zaraz pogrzebię może znajdę do niej tel.
Telefonu nie znalazłam ale tam są fajne dziewczyny Iwa77 i Bela1
Powiem o nim Kasi.

Posted

Osa napisał(a):
Dziękujemy za zaproszenie:) Bardzo bym chciała zobaczyć go w akcji.


Jak to mówią "dla chcącego, nic trudnego" :) Tylko się trzeba pośpieszyć, bo potem to będziesz musiała się wybrać z wizytą... na Śląsk! :)

Posted

A Kreska dlaczego chce zamordować Kretka? I w ogóle Nutusiu, co Ty za walki psów u siebie tam uskuteczniasz?? Dziewczyny, koniecznie skontrolujcie DT Nutusi ;) to wszystko jest baaardzo podejrzane :D Zaufane źródła donoszą, że Ona na tym swoim DT to nawet Łosicę ma :evil_lol:

Posted

Ra_dunia napisał(a):
A Kreska dlaczego chce zamordować Kretka? I w ogóle Nutusiu, co Ty za walki psów u siebie tam uskuteczniasz?? Dziewczyny, koniecznie skontrolujcie DT Nutusi ;) to wszystko jest baaardzo podejrzane :D Zaufane źródła donoszą, że Ona na tym swoim DT to nawet Łosicę ma :evil_lol:


Bo Kreśka to jest mój nr 1 w walkach psów! Dodatkowo została specjalnie wyszkolona przez DT w Krakowie do ataku na... ludzkie nosy! :) Z kotami też próbowała, ale jej nie wyszło... Walki uskuteczniam, bo jakąś rozrywkę mieć trzeba, jeśli się telewizora nie da oglądać z powodu zbyt głośnych warkotów :) A na kontrolę zapraszam - nie mogę się doczekać, doprosić i w ogóle! Taka jedna, co już mnie raz tak skutecznie skontrolowała przedadopcyjnie, że do dziś mam traumę, jakoś poadopcyjnie nie chce Łośki odwiedzić, choć oficjalnie utrzymuje, że duże lubi! :) Łośka duża jest, ale przynajmniej nosa nie odgryza! :)

A wracając do bohatera tego wątku - powoli kciuki zaciskajcie, bo na 19tą jedziemy na odjajczanie. Przynajmniej jeden niecny proceder w mym DT się skończy :)

Posted

No to Nutusia szykuj się bo wpadniemy z nienacka z odziłałem antyterrorystycznym i Strażą dla Zwierząt ...:evil_lol:

A uroczyste pożegnanie jajek już było?

Posted

Osa napisał(a):
No to Nutusia szykuj się bo wpadniemy z nienacka z odziłałem antyterrorystycznym i Strażą dla Zwierząt ...:evil_lol:

A uroczyste pożegnanie jajek już było?


Aj tam, żeby się choć te Wasze groźby spełniły... !

A co do jajek i pożegnania to oficjalnego nie było, bo nie znamy się na takich rytuałach - pierwszy raz będziemy "psu krzywdę robić" :) Myślę też sobie, że lepiej, by sam zainteresowany nie był zorientowany w szczegółach! I tak cud, że udało mi się wyprosić u Doktora małe śniadanko, ale tylko pod warunkiem, że przed 6.30, więc galopada była, nie powiem :) Ja się nastawiłam na jakąś mega długą operację, a tu mi Doktor mówi, że... pół godzinki! Nawet na kawę się nie opłaca iść! :)
No i mam zapewnienie, że szew będzie "firmowy", żeby nie trzeba było Kretka w abażur przystrajać, toć on przeca nie lampa! :)

Posted

Ważne!

Murka miała telefon w sprawie piekińczykowatewgo Krecika, z okolic Warszawy - pani chętna na adopcję! Tylko dlaczego dzwoniła do Murki? Nie wiemy, ale szkoda, by chętny domek sie zmarnował .........
503 68 30 50

Posted

nie wiem czy to moja "wina" czy nie, ale często ogłaszam psiaki od Murki i może gdzieś zapodział się numer hoteliku... może jakiś inny plaskaty skorzysta z szansy?...

Posted

O, to fajnie! Może ten krecikowy klonik przywiązany do drzewa by skorzystał... Bo nasz Kretolinio jest przecież już "zarezerwowany"! :)
Po jajkach ani śladu. Wszystko poszło gładko - pół godzinki i po jajkach. Cięcie maleńkie (góra 1,5 cm). Doktor powiedział, że jeśli nawet Kretko by się dobrał do szwów zewnętrznych (wczoraj go interesowały, dziś na szczęście mniej), to trudno. Trzymać będą wewnętrzne i po prostu ranka będzie się nieco dłużej goić.
Po zastrzyku narkozowym trzymał się chłopak bardzo dzielnie - stał na łapinkach i mruczał "nie poddam się bez walki!" Trzymałam go cały czas w objęciach, żeby się nie bał. W samochodzie, w drodze powrotnej już podnosił łepetynkę, ale w domu poszedł grzecznie spać. Dopiero wizyta Cioci Uli spowodowała pospolite szczekanie, do którego i Kretko się przyłączył :)
Noc przespał grzecznie, bez sensacji, ale ponieważ wczoraj się wyspał nadplanowo, dzień rozpoczął o... 4 rano! :) Poszliśmy do ogrodu, zrobiliśmy owocne dwie rundki wokół domu i wróciliśmy spać. Następna pobudka była o 6-tej, bo zadzwonił budzik dla Pańcia. W ramach gestu solidarności, Krecik też wstał, zjadł śniadanie, wykonał kolejną rundkę po ogrodzie, poszalał z Kreśką i znowu zasnął - tym razem wyspaliśmy się do samej... 11-tej! :)
Teraz jest jakby spokojniejszy, wyciszony, ale nie sądzę, żeby się źle czuł, bo ma apetyt, chętnie wychodzi do ogrodu (ale nie sam...), poogryzał suszony ogonek... Tyle tylko, że nie jest już taki... adhd-owiec :) Na zdjęcie szewków w liczbie całe dwa jesteśmy umówieni na 21 września (bo termin wypada w niedzielę, a w poniedziałek Doktor przyjmuje rano). Wtedy też zaszczepimy Kretolinia na wirusówki i będzie komplet wyprawki w świat.
Pozdrawiamy naszych Wielbicieli! :)

Posted

Nutusia napisał(a):
Wymagająca pani... Niech się dobrze rozejrzy dookoła - może zmieni zdanie :(


Rozmawiałam z nią o tym ale co postanowi i czy się jeszcze odezwie - nie wiem.
Tłumaczyłam że prędzej jakąś starą bidę do trzech kilo w fundacjach i hotelikach znajdzie niż plaskatego szczeniora i to miniaturkę w dodatku.

Posted

No i co?... Gdzie się Ciotki przez weekend podziewały?...
Kretkowi już całkiem wrócił humorek, o nieszczęściu zapomniał i to tak skutecznie, że powrócił do swych niecnych "samczych" praktyk!!!!!
Telewizji się nie da przy Kretinkowo-Kreśkowych szaleństwach oglądać, ani kulturalnej rozmowy przyciszonym głosem prowadzić, bo to małe czarne diablę tak warczy, że strach się bać! :) Z soboty na niedzielę i wczoraj do popołudnia był na włościach tylko z Pańciem, bo ja pojechałam z Ulą na Hel po dwie cud urody kićki campingowe. Wycieczka się udała, było pięknie, kićki bezpieczne, zadowolone, czyli misja uwieńczona absolutnym sukcesem. Powitanie mi urządzono szalone - darło się wszystko, skakało, rzucało na ręce i nos... Miło jest wracać do domu, w którym tak bardzo ktoś na nas czeka! :)

Posted

:) Fajnie że zaczął rozrabiać - a gwałty mu przejdą jak poziom hormonów spadnie /chyba że to dominacyjne zachowanie:roll:Wtedy niekoniecznie.../

Nutusia zmień tytuł wątku - skoro domek czeka to prośba o ogłoszenia już nie aktualna :)

Posted

Rozrabia do spółki z Kreśką, więc nie wiadomo które ma dostać burę np. za zsiekaną rolkę papieru toaletowego. Efekt?... Nikt bury nie dostaje i diabeł tasmański (jak Doktor czule nazywa Krecika) oraz mamba ruda czują się coraz bardziej bezkarni! :) Z gwałtami nie wiem jak będzie, ale mam nadzieję, że mu przejdzie, bo na dominanta to on raczej nie ma zapędów. Coś mi się natomiast wydaje, że Kreśka niebawem dostanie rujki, więc ciężko będzie o szybki spadek, hm... hormonów?... :)))) Jeszcze mojego Lesia muszę przedtem biegusiem ciachnąć, bo to też jest temperamenciarz niekiepski! :)
Tytuł zmieniłam, pierwszy post uaktualniłam - mam nadzieję, że nie zapeszę! :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...