Nutusia Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 Faktycznie! Szczególnie do tego drugiego, czarnego pieska podobne Krecisko nasze jest! :) Tylko te na zdjęciach jakby większe są... Nasz Krecik jest wielkości (wysokości) jamnika! Quote
Agucha Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 [quote name='Nutusia']Faktycznie! Szczególnie do tego drugiego, czarnego pieska podobne Krecisko nasze jest! :) Tylko te na zdjęciach jakby większe są... Nasz Krecik jest wielkości (wysokości) jamnika! Na pierwszym miejscu ST :) Ps. Nie wiem kto jest na zdjęciu, wzięłam z netu :) Quote
Neigh Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Dziewczyny i ew.chłopaki:-) - poszukuje transportu dla kontenerka z kocią zawartością - z Wawki lub okolic do Mikołajek........gdybyście o kims słyszały PLISSSSSSSSSSS dajcie mi znać.... Quote
Nutusia Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Jasny gwizdek... żeby to było tydzień temu! :( Właśnie wrócili, niestety... A jeśli chodzi o Krecika, to Wam powiem, że jak odrośnie - stanie na najwyższym stopniu podium - bez dwóch zdań! :) Żarty się skończyły, wakacje też... Kreton dziś zaspał i obudził go dopiero... budzik (godz. 6.00 :)) Quote
Nutusia Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Cioci Gosi (Tora&Faro) wysłałam zdjęcia tybetańczyka leśnego na maila, bo przecież do PW zdjęć załączać nie umiem! :) Quote
Ra_dunia Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 O - ciotka zdolna już banerek naprawiła :) Bardzo ładnie ;) Nauki nie poszły w las ;) A Kretek to rzeczywiście spaniel tybetański! Quote
mysza 1 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Spaniel tybetański, no proszę, nie wiedziałam, że istnieje taka rasa ;) Quote
Nutusia Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 mysza 1 napisał(a):Spaniel tybetański, no proszę, nie wiedziałam, że istnieje taka rasa ;) Ja tez nie miałam pojęcia! Widzisz Ciotka, w tych ON-kach siedzimy, horyzontów nie poszerzamy, a tu na mojej wiosce takie rasowce pod płotem muchi żrom! Amiga się ze mnie śmiała, że same rasowe psy zaposiadam i co?... Nie ma się z czego śmiać! :) Quote
Tora&Faro Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 I jeszcze... coraz fajniejszy jest chłopak:loveu: Quote
Nutusia Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Trudno nie być coraz fajniejszym, jak tu codziennie jakieś rewelacje! Od wczoraj Kretol jest rasowcem (imię żadne arystokratyczne nam do głowy nie przychodzi, więc uznałyśmy, że musi wystarczyć von Krecik, a jeszcze lepiej de Krecik! :)) A dzisiejsza rewelacja, to korespondencja z przemiłą Panią... Ciiiii.... nic nie mówię, nie cieszymy się, nie wpadamy w euforię, ba... nawet nadziei nie mamy, że Krecik zamieszka z równie arystokratycznym kolegą rasy shih tzu! :) Quote
Nutusia Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Tora&Faro napisał(a): Widzicie Ciocie jak się samodzielnie daleko zapuszczał, bo czym bezbłędnie wracał na wołanie i... smaczka! Aha, zapomniałam dodać, że podałam Pani Małgosi link do krecikowego wątku, więc proszę mi się tu elegancko zachowywać - jak na arystokratyczny wątek przystało! :) Quote
halcia Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Niby nadziei nie mamy.....ale.....!!!!!!Przeciez to cudo!Wiec dlaczego nie? Quote
malgonian Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Bardzo dziękuję za linka. Jest przeuroczy. Jestem w trakcie przekonywania męża do malucha, powiedział, że chce to jeszcze przemyśleć. Zupełnie nie rozumiem mężczyzn, bo ja tam nie widzę powodu żeby myśleć nad Krecikiem, jest uroczy, potrzebuje domu, a my w sumie możemy mu go dać, a miłości to ja mam jeszcze w sobie dużo, zresztą mój mąż też tylko jakiś taki oporny jest. Jakbym mieszkała sama to Krecik już byłby w domku, ale niestety tej decyzji sama nie mogę podjąć. Quote
Ra_dunia Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Witamy potencjalny nowy domek z którego się jeszcze nie mamy cieszyć zgodnie z rozkazami wydanymi przez Nutusię ;) De la Crete'c jest cudny :) oczywiście akcent na ostatnią samogłoskę i gardłowe rrrrr przy wymowie :D Quote
Nutusia Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 malgonian napisał(a):Bardzo dziękuję za linka. Jest przeuroczy. Jestem w trakcie przekonywania męża do malucha, powiedział, że chce to jeszcze przemyśleć. Zupełnie nie rozumiem mężczyzn, bo ja tam nie widzę powodu żeby myśleć nad Krecikiem, jest uroczy, potrzebuje domu, a my w sumie możemy mu go dać, a miłości to ja mam jeszcze w sobie dużo, zresztą mój mąż też tylko jakiś taki oporny jest. Jakbym mieszkała sama to Krecik już byłby w domku, ale niestety tej decyzji sama nie mogę podjąć. Hurrrraaaa!!!! Właśnie miałam pisać z prośbą o potwierdzenie otrzymania mojej wczorajszej epistoły! :) Jeśli Mąż ma w sobie pokłady miłości, to prędzej czy później ulegnie :) Z moim jest to samo! Marudzi, jęczy, wylicza mi przy ilu psach w domu weźmie ze mną rozwód, ale... Krecika do fundacji oddać nie chciał, bo siedziałby zamknięty praktycznie bez kontaktu z człowiekiem, a on tak się lubi przytulać... :) Jestem więc dobrej myśli! Quote
Nutusia Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 Ciiiii...... :) Cretollo został dziś w domu wraz z resztą potworów, bo pogoda jaka jest - każdy widzi :( Wczoraj zostali rano, ale potem sąsiad ich wypuścił. Dziś muszą wytrzymać do 17-tej. Wczoraj świetnie się bawili w... rozciąganie papieru toaletowego wokół salonu i kuchni (można się ganiać dookoła kominka). Ciekawe co wymyślą dziś. bo jak wiadomo... w czasie deszczu dzieci się nudzą... :) Quote
Nutusia Posted August 31, 2010 Author Posted August 31, 2010 eloise napisał(a):Cretollo :) trzymamy kciuki za męża ;) I za Żony dar przekonywania! :) Quote
Awit Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Oooo domek się szykuje:-) Już siedźmy cichutko i wysyłajmy dobre fuidy Quote
Nutusia Posted September 1, 2010 Author Posted September 1, 2010 Tora&Faro napisał(a):I kciuki trzymamy oczywiście:) Trzymajcie i pod żadnym pozorem nie puszczajcie, bo decyzja już jest - teraz będziemy się z Małgosią zdzwaniać! A El Cretto jest coraz bardziej boski, choć drań mały obudził mnie dziś o 5.05, bo mu się na przytulanie zebrało! Wyginał się, chrumkał, wykładał... W końcu Małż wstał i wypuścił go na chwilę na dwór (Kreska udawała, że jej nie ma!). No... z jakim impetem i zadowoleniem wparował taki mokry pod kołdrę, to nawet nie sposób opisać! :) Po czym przywarł do mnie całym ciałkiem, łepetynę wtulił mi w szyję i tak dospaliśmy do 5.45, kiedy to zadzwonił budzik (bo musiałam być dziś bardzo wcześnie u lekarza). A w ogóle to dziś świat jest piękny (wbrew temu, co za oknem!). Kretolowi się świetlana przyszłość szykuje, Niteczka wczoraj została u Uli, bo udało się Nemkowi wybić z głowy... gazetą, moja kicia Nocka po wczorajszej kroplówce i zastrzykach czuje się o wiele lepiej - po prostu żyć, nie umierać! I po co było wczoraj taki dół zaliczać, pytam się - PO CO?! :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.