Nutusia Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Bardzo czekamy... Kretko miał się stawić w klinice na 8 rano. Niedługo zadzwonię do Gosi, może już coś będzie wiadomo. Ma zostać w klinice do 18-tej, bo Gosia chora i Pan Mąż go odbierze. Tyle złego na tego malca, no! Będzie się okropnie bał jak się wybudzi... :( Quote
Ekiana Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Może to ze stresu, może jaki wrzodzik się zrobił albo pryszczyk... Quote
Nutusia Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 No ponoć właśnie takie coś w rodzaju pryszczyka, który rósł i rósł i jeszcze by Krecia przerósł!:shake: Gosia mówi, że on już miał ten pryszczyk jak go od nas zabierała - ja nie zauważyłam. Zresztą on miał sporo śladów po tych cholernych kleszczach i ranach... Jeszcze tylko godzinka, Kretolku, i znów wpadniesz w objęcia Pańcia! A Maksio tam na Ciebie w domku ponoć czeka i miejsca sobie znaleźć nie może:roll: Braciszki dwa kochane jakie... Quote
malgonian Posted October 27, 2010 Posted October 27, 2010 Krecik ma założone szwy i całkiem dzielnie znosi bandaże na łapce. Dwa razy próbował to polizać, ale jak się mu mówi, że nie wolno to odpuszcza. Oczywiście jak Bartek przyprowadził Krecika do domku w tym kołnierzu to się biedaczek potykał, ale oczywiście z miłością niezgrabnie biegł do Maksia, żeby się przywitać. Maks jak go zobaczył to się przestraszył i w te pędy zaczął uciekać. Pomyślał sobie pewnie, że Krecikowi coś dziwnego wyrosło na głowie. Bartek zdjął Kreciowi zaraz kołnierz i wtedy pełna radość. Zaczęli się bawić i nawet jak Madzia dzwoniła to szaleli jak wariaty. Bartek to w ogóle jest zafascynowany charakterem Krecika, uwielbia go wręcz, czasami mam wrażenie, że nawet bardziej niż Maksia:). Widać, że Krecik coś w sobie ma, co ujmuje mężczyzn :) Quote
Ekiana Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Super, oby tak dalej. Niebawem się wszystko wygoi i znów zabawa ruszy z pełną parą bez dodatkowych utrudnień w postaci bandaży. Fajnie, że Krecik tak ładnie reaguje na "nie wolno" jeśli chodzi o łapkę. Na pewno bez kołnierza mu wygodniej. Quote
halcia Posted October 28, 2010 Posted October 28, 2010 Na pewno,ale zeby noca nie wziął sie za wylizywanie.Mój TZ tez chyba bardziej kocha drugiego psiaka po przejsciach,którego zreszta nie zgadzał sie wyadoptowac:eviltong:Super,ze mały radosny i posłuszny.:lol: Quote
Nutusia Posted October 28, 2010 Author Posted October 28, 2010 Kreciszko moje kochaniutkie! Słyszałam, jakie warkoty odchodziły już chwilę po przywiezieniu z lecznicy :) Ech Kretollo, fajny z Ciebie gość. A dom jaki Ci się trafił, Państwo i Braciszek... RAJ NA ZIEMI!!!! Dzięki Gosiu i Bartku za wszystko! Nieśmiało przypominam o zdjęciach i filmikach... Quote
eloise Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 niespodzianka! :) http://www.youtube.com/watch?v=fcljy9QxSaA Quote
halcia Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 KAPITALNE!Twardziel z małego,nie popuscił! Quote
eloise Posted November 3, 2010 Posted November 3, 2010 teraz to już koniec! miłego oglądania :) Quote
Nutusia Posted November 3, 2010 Author Posted November 3, 2010 O rety, ale niespodzianka! Tym większa, że ja w mailu... nie widziałam filmiku! :) No i po raz kolejny się wzruszyłam... Quote
Nutusia Posted November 6, 2010 Author Posted November 6, 2010 A Malgonian obiecała ciąg dalszy... :) Quote
Nutusia Posted August 6, 2012 Author Posted August 6, 2012 Halo, halo... pamiętacie Kreciuszkę? ;) Quote
haliza Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Prawie 2 lata Was nie było ;) - cudny :loveu: Quote
Nutusia Posted August 7, 2012 Author Posted August 7, 2012 Ale wieści miałam prawie na bieżąco ;) Krecik jest królem podwórka, biega luzem - zna każdy krzaczek, dołek i kamyk! Ma swoich kolegów, ale także adwersarzy. Z Maksiem uwielbiają się jak... "dwa zielone słonie" :) W tym roku Małgosia wyjechała na wakacje na 10 dni i chłopcy zostali u Teściowej, w towarzystwie jamnika. Mieszkali na działce, korzystali z wolności, jeździli na wycieczki nad wodę. Gdy Małgosia po nich przyjechała, Maksio niespecjalnie miał ochotę wracać. Ale Kretek - WIERNY PIES - szalał z radości, że Pani wróciła i nie odstępował Jej na krok, dopóki nie zabrała go do DOMU. Kreciuszkowy domek to jeden z moich "ulubionych" ;) Quote
haliza Posted August 7, 2012 Posted August 7, 2012 Więc ręka na pulsie jest ;) - szczęśliwe maluchy..... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.