Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 75
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

i żeby te domki w ekspresowym tempie znalazły.... bo niestety mamy nowe maluszki... musiały się urodzić w nocy, wczoraj ich nie było....
conajmniej trójka.... mamusia to czarna dzikawa kicia.

Posted

OlaLola napisał(a):
i żeby te domki w ekspresowym tempie znalazły.... bo niestety mamy nowe maluszki... musiały się urodzić w nocy, wczoraj ich nie było....
conajmniej trójka.... mamusia to czarna dzikawa kicia.

kurcze... :shake:

Posted

dziś będą umawiane pierwsze sterylki.... dziś też będziemy plakaty rozwieszać, bo niestety wczoraj padało... no i internetową drogą też będę robić.... adopcje muszą ruszyć... bo inaczej długo nie pociągniemy tak....

Posted

z 34 conajmniej... z uwagi na fakt, że sprawa sterylek się pokomplikowała uruchomiłam plan awaryjny. Jeśli ktoś chce znać szczegóły czemu sterylki nie wypalają, mogę podać przyczynę na PW. O planie awaryjnym na razie wolę nie pisać, trzymajcie kciuki.

Posted

no ja też myslałam, że "hurtowo" będzie taniej.... gdzie tam.... dlatego na chwilę obecną, muszę uruchomić plan awaryjny... i mimo że dla mnie najważniejsze są stadionowe koty, chce pomóc też innym kociakom też TG... z innego miejsca... przepraszam, że piszę tak tajemniczo, ale plany sterylizacji 2 kotów na raz na tydzień nie wypaliły, na chwilę obecną. sterylizować, zawsze zdążymy, a mnie trzy kociaki w te czy w tamte i tak większej różnicy nie robią. ( nie wiem jakim cudem jest tak że te kotki rodzą po 3 kociaki nie więcej...)
szczęście jest takie, że te maluszki, które się urodziły wyglądają tygryskowato. Plakaty są porozwieszane, miejmy nadzieję, że adopcje ruszą.
ja już podchodzę do tego wszystkiego z dystansem, nie tak emocjonalnie i nie przeżywam już każdego maluszka jak mrówka okres ( mimo że wiem, że mrówki mają okropne okresy). Jak mi plan awaryjny wypali to dobrze, jak nie to będę kombinować dalej. No i dziś ogłoszenia internetowe będę robić hurtowo.



Posted

a pytałaś o refundacje sterylek z gminy? Niektóre gminy mają takie programy walki z bezdomnością zwierząt. W gminie Warszawa-Ochota gmina wydaje karmicielom bezdomnych kotów takie skierowanie na sterylizację i szczepienia, które możesz zrealizować w przychodni wet, która ma umowę z gminą. Wtedy nie dopłacasz do tego nic, ale gminy mają z reguły jakiś limit na te skierowania i po kilku miesiącach limity się kończą. W powiecie legionowskim z kolei są skierowania tylko na sterylki (bez szczepień). Sprawdzałaś czy Twoja gmina nie ma podobnego programu?? Może choć część sterylek dałoby radę sfinansować w ten sposób???

Posted

jedyne co wiem, to to, że starają się o duże pieniądze właśnie na sterylizacje kotów wolnożyjących, ale jeśli pieniądze będą to pod koniec roku.... kotki są kochane.. mam nadzieję, że znajdą jednak domki. Przez ostatnie dni pytając się czy nie chcą kotka nasłuchałam się o tym ile ludzi nienawidzi kotów, ma psy na łańcuchu i jak dziadzio bije psa.... masakra

Posted

dziś miałam jeden telefon, chłopak niby jest zainteresowany adopcją kociaka. Jak się jednak dowiedział, że koty nie znajdują się na jego osiedlu stwierdził, że jeszcze zadzwoni... zadzwoni to się spotkamy i zobaczymy czy coś z tego wyniknie...
Dziś też musieliśmy pożegnać jednego maluszka.... jest mi z tego powodu przykro, ale myślę, że selekcja naturalna dała znać.... dwa dni temu jedna kocica się okociła. No i właśnie jeden z tych maluszków odszedł. Jak dziś zajrzałam do koszyka, to kociej mamy nie było, a jeden śledzik był na drugim krańcu koszyczka niż reszta... maluszek był martwy. Miał jeszcze pępowinkę... ale kocica musiała niedawno go odzielić, bo wczoraj jak patrzyłam to wszystkie były razem.... Maluszka zabrałam był tygryskowaty, został pochowany...
Pozostała trójka (dwa czarne i jedne tygryskowaty) mają się dobrze, spały sobie, są odkarmione i "odchuchane"

Żegnaj maluszku...

  • Posted

    Sama nie wiem od czego zacząć....
    MAMY PODRZUTKA.... niestety od wczoraj mamy nowego kocika.... z tego wszystkiego nawet nie wiem jaka płeć....
    kociak ma na oko niecałe 2 miechy, ale sam je, jest odchowany, w miarę zadbany... ma "tylko" spojówki czerwone.... ale tym się zajmę dopiero jutro... maluszka najprawdopodobniej podrzucono w nocy.... Reszta kociej ekipy zaakceptowała malca, starsze maluchy liżą go, zajmują się nim, kiciki razem śpią, nie ma większych problemów jeśli chodzi o grupę. Zdjęcia:




    Jutro niestety czeka nas wizyta u weta, z jednym maluszkiem, niestety jego oczka są okropne... a ja mimo, że mam jeszcze dicortineff nie chce "eksperymentować" on jest za malutki. Za bardzo boję się, że mu zaszkodzę niż pomogę. Musi go obejrzeć wet. To ten czarnuszek ze zdjęć poniżej:



    Posted

    masakra.... oby trafił w dobre ręce...
    dziś byliśmy u weta, z czarnym maluszkiem. mały przez 10 dni musi dostawać synulox 1/4 tabletki rano i na wieczór. maluch został odrobaczony i dostaliśmy zapas dicortineffu i gentamycyny. zapłaciliśmy 20zł.

    Posted

    nooo Pan weterynarz jest tak miły, że nie bierze za wizytę to po pierwsze, a po drugie ten maluszek ważył 465 gram więc za odrobaczenie mniej wyszło niż np u dorosłego kocika.

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    • Popular Contributors

      Nobody has received reputation this week.

    • Forum Statistics

      • Total Topics
        87.9k
      • Total Posts
        13m
    ×
    ×
    • Create New...