Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Palatino Linotype]Dama – roczna amstaffka, ułożona i spokojna. Jedyne rzeczy na które warczy lub szczeka to np. parasol, piłka lub pasta do zębów. Nie ma w niej nutki agresji.[/FONT]
[FONT=Palatino Linotype][/FONT]
[FONT=Palatino Linotype]Dziś schodząc z Dama na spacer już na klatce schodowej słyszałam szczekanie dochodzące z dworu. Kiedy wyszłam z klatki na Dame rzucił się jakiś mały mieszaniec, puszczony luzem. Był bardzo agresywny, zaczął ja gryźć. Widziałam, ze Dama chciała mu „oddać” na szczęście zdążyłam ja podnieść. Zaczęłam krzyczeć do właścicielki, żeby wzięła psa, a ta podeszła do nas spacerkiem, zupełnie spokojna, odgoniła tylko swojego psa i poszła dalej. Pies zawrócił i znów rzucił się na Dame. Za drugim razem znów nie zapięła go na smycz, na szczęście pies poszedł za nią. Kobieta, która spacerowała z właścicielka zaczęła się głupkowato śmiać (prawdopodobnie z mojej paniki). Chyba żadna z nich nie zrozumiała ze moja panika bardziej wynikała ze strachu że Dama pogryzie jej psa, niż ze mojej suni stanie się krzywda (pies był takich gabarytów, ze raczej nie miał szans nic jej zrobić). [/FONT]
[FONT=Palatino Linotype][/FONT]
[FONT=Palatino Linotype]TTB musi zostać sprowokowany żeby zaatakować. Mniejsze psy są dużo bardziej agresywne, tyle tylko, ze gryząc nie wyrządza takiej krzywdy jak TTB, być może dlatego mają taka opinie jaka maja. [/FONT]
[FONT=Palatino Linotype][/FONT]
[FONT=Palatino Linotype]Co sadzicie o takich przypadkach pogryzień?[/FONT]

Posted

Jak piesek się rzuca z zębami, to go z kopa i telefon do SM/na policję, skargado administracji osiedla, jeśli to było na jego terenie... Innej rady nie ma, albo będziesz miała pogryzione kostki i zszarpane nerwy, albo Twój pies nie wytrzyma i ugryzie/zagryzie - i Ty i on będziecie mieć przesrane, bo masz "mordercę" :roll:
Czasem wystarcza nawet kilka zgłoszeń na taką osobę - nawet jeżeli kiedyś zdarzy się przykra sytuacja i Twój pies prowokowany w końcu ugryzie, dowodem w sądzie i dla policji będzie to, że wielokrotnie składałaś skargi, że tamten pies jest niedopilnowany. Nie bój się używać telefonu, donosić - bo potem jak przyjdzie co do czego, Ty będziesz ta winna, niestety, bo wobec właścicieli TTB ludzie raczej nie mają skrupułów.

Posted

jak moja psina była szczeniakiem wyszłyśmy na spacerek( Nela była spuszczona) nagle żuciła się na nią suka dobermana( mogła być chociaż na smyczy ) , wydarłam się na babe , żeby wzieła tego psa bo to nie mały chihuahua ! - ale ona sobie szła jagby nigdy nic , a moja Nela do dzisiaj boi się już dużych psów gdy tylko zobaczy z daleka zaczyna skomleć :( . Czy na przykład jak zaatakuje jakiś pies mojego moge użyć gazu łzawiącego w ostateczności? - bo nie wiem czy to bezpieczne (chodzi o to aby pies nie miał jakiegoś trwałego urazu)

Posted

Gaz pieprzowy to jakieś pół godziny do kilku godzin szczypania oczu, nosa. Trwałe urazy to rzadkość. Lepiej kupić w żelu - zwykłym sprayem może przypadkowo oberwać i twój pies.
Ale to chyba trochę nie ten temat?

Posted

Martens napisał(a):
skargado administracji osiedla, jeśli to było na jego terenie... Innej rady nie ma

Chyba tak bedzie trzeba zrobic, chociaz mam nadzieje ze juz mi sie to nie zdarzy. u mnie na osiedlu strasznie duzo psow biega luzem. W czerwcu widzialam podobna sytuacje kiedy cocker spaniel podbiegl do amstaffa. A pozniej cala wina idzie na TTB i maja opinie mordercow :(

Posted

u mnie jest podobnie; ostatnio labka z którą zręszta miałam już przykre przejścia (przeciągnęła panią przez ulicę, żeby poskakać po mojej suce + dostalam pretensje od właścicielki, że moja zaczęła się bronić), ganiała luzem po boisku koło bloku, pod "opieką" może 13-letniej dziewczynki - zaczęła podbiegac i zaczepiać pitbulla na smyczy, znajomego zresztą - pies na smyczy, w kagańcu, to suka zaczęła sobie na nim używać, on nawet szczególnie się nie bronił, a jego własiciciel krzyczał, do dziewuchy żeby psa zabrała - gówniara speszona stala na środku boiska i anemicznie wołała pieska, nawet smyczy chyba ze sobą nie miała - bo przecież to takie łagodne 40-kilowe cielę :roll: Co by się stało, gdyby pit nie wytrzymał i się odwinął - łatwo się domyślić. Zły pitbull napadł na biednego labradorka z dzieckiem :(

Posted

generalnie nie chce bronic Pitt bulli czy podobnych psów ale niestety w Polsce kiedy zapanowała moda na te rasy kupowali je gówniarze(najczęściej) aby móc pochwalic sie na osiedlu jakie mają obronne osy i bujaka :/ miałam małego goldena który poprsotu przeszedł koło amstaffa bo się mijali w drzwiach i został tak mocno ugryziony że był szyty i kiał wogóle głeboki rany;/ poszłam do właścicieli o zwrot kosztów za leczenia psa mówiąc że nie potem dmucham i chucham na psa żeby jakis pies mi go pogryzł...ten pies pogryzł juz na osiedlu 5 innych psów a oni nawet nie raczą mu założyc kagańca bo twierdzą ,że nie jest agresywny;/łapy opadają....zgłosiłam to na policje a oni powiedzieli że jeśli pies nie jest z rodowodem to nie mogą nic zrobic;/ więc gdzie tu sprawiedliwośc????to czy pies jest agresywny zależy od właściciela i jak wychowa psiaka!!!!!!a niestety względem tej rasy większośc ludzi jest nieodpowiedzialna:(

swoją drogą mnie też denerwuje jak idę sobie a jakis kejter mi się doczepi do mojej suni a właściciele nie reagują bo tak fajnie wyglądają...zdarzyło mi się że jakiś samiec chciał na moją naskoczyc i warczał na nią przytym a właściciel mi powiedział, że nie mam się denerowowac bo on tak zawsze ale krzywdy nie zrobi???ale to że mój pies tego nie chce a j a np spiesze się i chce żeby sunia tylko szybko zrobiła siusiu a nie może przez jego psa to ma w poważaniu...ehhh

Posted

kazdy pies zle wychowany moze stac sie agresywny.
ja wypuscilam sie na gleboka wode biorac amstaffa, ktory jest moim pierwszym psem. na szczescie udalo sie wychowac Dame na cudne psisko :)

Posted

andrewa88 napisał(a):
zgłosiłam to na policje a oni powiedzieli że jeśli pies nie jest z rodowodem to nie mogą nic zrobic;/


Jak pies stwarza zagrożenie, to złóż skargę na piśmie. Oczywiście, że mogą zrobić, tylko im się nie chce, a ludzie naiwnie dają się spławić. Skarga do nich imienna z potwierdzeniem odbioru i prośbą o odpowiedź, a jak nie zadziała, to takie samo pismo tylko szczebel wyżej z opisem jak zostałaś spławiona wcześniej.

To, że nie mogą nic zrobić, bo pies ma rodowód, to kompletna bzdura. Pies stwarza zagrożenie, są świadkowie - właściciele pogryzionych psów, w tym Ty; to kwalifikuje się na sprawę w sądzie, a nie na upominanie.
Pies jest utrzymywany w sposób zagrażający otoczeniu czego dowodzą liczne przypadki pogryzień - to jest łamanie prawa, rodowody nie mają nic do rzeczy, i panowie mundurowi mają obowiązek się tym zająć.
Nawet zresztą gdyby pies mial rodowód, amstaffa nie ma na liście, więc to bez znaczeniaw tym przypadku.

I zagnanie panów mundurowych do obowiazków na pewno dałoby więcej niż narzekanie na forum na amstaffy i ich właścicieli ;) bo tu akurat jesteś w dobrej sytuacji - jest pies duży, silny, agresywny, już pogryzł, są świadkowie, poszkodowani - nic tylko działać. A co ma zrobić właściciel łagodnego bullowatego, który wciąż jest zaczepiany, obszczekiwany i podgryzany przez Pimpki? Sprawę w sądzie ma założyć? Iść na policję? Teoretycznie może, ale niestety inaczej jest traktowane zgłoszenie "pies morderca pogryzł mi Pimpusia" niż "mojego psa mordercę zaczepiają Pimpusie"... Właściciel bullowatego ma związane ręce, na pomoc z góry własciwie nie ma co liczyć - musi się bronić we własnym zakresie i jeszcze pilnowac cudzych niepilnowanych psów przed własnym, żeby sam nie miał kłopotów :roll:

Posted

Ludzie uważają, że każdy ttb to jest tylko maszynka do zagryzania, napadania wszystkiego co się rusza. I prawdą jest, że bardzo upierdliwe są te małe szczekacze, co podlatują do każdego psa i jazgoczą. Moja tego nie lubi i wtedy zaczyna też pyskować, wyrywać się. Nie mogę zrozumieć ludzi, że nie obawiają się o swoje psy tak puszczając je luzem gdzie popadnie, przecież taki pies lecąc za innym może wpaść pod samochód, przestraszyć kogoś (w mojej klatce mieszka pana, który boi się każdego psa, nawet najmniejszego). Totalna bezmyślność i brak odpowiedzialności właścicieli.

Posted

Znajomy opowiadal mi, jak kiedys przechodzil pod moim dawnym blokiem z DONkiem, bardzo dobrze ułożonym, nie żyjącym już niestety kolegą mojej Baryły. Na ławce siedzialo kilka starych bab, w tym moja sąsiadka z "latrelkiem" i jeszcze jakaś z małym jzazgotem. Psy oczywiscie na luzaku, poooszły za DONkiem na smyczy i dalej za nimi jazgotać, dolatywać... Mój znajomy tylko głową pokiwał - żadna baba psa nie zawołała, tylko śmiały się i podniecały, jakie ich niuniusie odważne :roll: Dojrzałe mądre kobiety :roll: I miały dużo szczęścia, że trafiły na normalnego spokojnego faceta i dobrze ułożonego psa, bo jakiś mniej cierpliwy pewnie by się wk***wił i pieska puścił - jakby jazgotkom kłaki poleciały, to może by panie zaczęły myśleć...

Najśmieszniejsze jest to, że pani od "latrelka" to moja sąsiadka z klatki - przez x lat czepiała się mnie, że Perła chodzi bez kagańca, albo puszczam ją bez smyczy (w kagańcu), bo jej niuni krzywdę zrobi jak kagańcem uderzy - co z tego, że kaganiec skórzany, moja suka nawet kiedy zaczynała wędrować w ich stronę, w pół kroku była przeze mnie wołana z powrotem, a jej dziamgacz chodził bez smyczy non stop i ujadał na nas jak tylko nas zobaczył... Pewnie powinnam chodzić z moją na smyczy, w kagańcu i bog wie w czym, jeszcze, żeby ona mogła spokojnie swojego niewychowanego dziamgota samopas wypuszczać.

Posted

Martens jeżeli chcesz dogodzić tej pani, to prawdopodobnie uśpienie Baryły będzie jedynym wyjściem.... :D A najlepiej jak się wyprowadzisz z domu. Takim ludziom nie dogodzisz. Jak raz się facet czepiał, że pies nie ma kagańca, ale był na smyczy, to mu odpowiedziałam, że wiem jakie są przepisy i pies ma być w kagańcu albo na smyczy. Na to pan dziadek do mnie "Ty gówniaro nie pyskuj". A ja mu z tekstem, że tak to jest jak wieśniak przychodzi do miasta, bo normalny, dobrze wychowany mężczyzna nie śmiałby się zwrócić do kobiety. Od razu mu się głupio zrobiło.

Posted

[quote name='HelloKally']Martens jeżeli chcesz dogodzić tej pani, to prawdopodobnie uśpienie Baryły będzie jedynym wyjściem.... :D A najlepiej jak się wyprowadzisz z domu.

Ja już tam nie mieszkam ;) Ale mieszkałam przez 10 lat życia Baryła... To i nerwów mi napsuła :roll: Teraz już chyba babsko nie ma psa w ogóle, bo moja matka mówiła, że dawno już jej z psem nie widziała, za to podobno wprowadzili się jaśnie państwo z DONką, która chyba w ogóle smyczy nie ma, bo na okrągło lata luzem, przeważnie w ogóle bez żadnej opieki...

Posted

Starsze panie sa faktycznie najlepsze w takich sytuacjach :)
Niestetu u mnie na osiedlu jest takich mnostwo. Jest jedna taka ktorej pies bawil sie z Dama jak byla mala, a teraz jak przechodze obok mam wrazenie ze chce tego psa na rece wziac - jest tak przerazona :)
A nawiazujac do tematu z pierwszego postu to wczoraj stalam przy samochodzie pod blokiem i szedl pan z owym mieszancem, ktory rzucil sie na Dame. I pyta czy ide w jego strone (chyba stwierdzil ze jeden chodnik dla dwoch psow to zdecydowanie za mało) a ja na to ze wsiadam do samochodu. Wiec jakims cudem przeszedl kolo nas starajac sie utrzymac szarpiacego i ujadajacego psa. Stwierdzil ze jego pies jest "strasznie glupi" i bardzo sie zdziwil kiedy powiedzialam mu, ze ostatnio piesek byl na spacerze bez smyczy. Na tym rozmowa sie skonczyla.

Posted

Dama napisał(a):
Jest jedna taka ktorej pies bawil sie z Dama jak byla mala, a teraz jak przechodze obok mam wrazenie ze chce tego psa na rece wziac - jest tak przerazona :)


U mnie jest mnóstwo takich - które zachwycaly się za szczeniaka Bucefałkiem, do czasu kiedy nie dostały odpowiedzi na pytanie jaka to rasa, albo aż nie zobaczyły, że mu bullowata glowa rośnie ;) Teraz jest tak jak piszesz, dziwne spojrzenia, branie swojego psa na ręce, mijanie nas w milczeniu, etc. i przykre to trochę, bo w moim psie nic się od tamtej pory nie zmieniło, nadal nie jest duży i bardzo przyjazny, a czasem mam wrażenie, że krokodyla prowadzę...

Posted

To jest straszne ale prawdziwe .
Ale z drugiej strony nie ma co się im dziwić . W mediach już tyle trąbią na temat ten pies zagryzł tego itp historie i później zwykli ludzie się boja , bo nie poczytają jak to jest naprawdę tylko zbierają suche fakty.

Posted

I ja rozumiem zwykłych ludzi - że zachowują ostrożność widząc "psa mordercę z okładki", że się boją, etc. - choć niektóre naprawdę chamskie komentarze mogliby sobie darować.
Gorzej, kiedy osoby uważające się za miłośników psów, twierdzące, że się nimi interesują, że kochają, reagują niewiele lepiej niż staruszki, które czytają za dużo Faktu. Jak poszukasz, to i na dogomanii znajdziesz takie osoby :roll:

Posted

Martens napisał(a):
I ja rozumiem zwykłych ludzi - że zachowują ostrożność widząc "psa mordercę z okładki", że się boją, etc. - choć niektóre naprawdę chamskie komentarze mogliby sobie darować.
Gorzej, kiedy osoby uważające się za miłośników psów, twierdzące, że się nimi interesują, że kochają, reagują niewiele lepiej niż staruszki, które czytają za dużo Faktu. Jak poszukasz, to i na dogomanii znajdziesz takie osoby :roll:


Tak to już jest ludzi nie zmienimy , musimy tylko jakoś nauczyc się olewać niektóre sprawy chociaż jest bardzo cięzko !
Ale tempota ludzka mnie dobija i.:roll::roll:

Posted

Martens,Dama przyzwyczajajcie się hehe.Jak sobie zafundowaliście ttb to nie będzie się Wam nudzić na spacerkach:)Moja psica też zawsze na smyczy od szczeniaka,dziamgoty nie raz jej się w dupsko wgryzały,mój cierpliwy pies jeszcze żadnego nie uszkodził.Ja nie jestem tak cierpliwa jak moja psica i nie raz posłałam wiązankę właścicielom luźno latających dziamgotów,nie raz zadzwoniłam po SM,niejednego psa bez smyczy i właściciela na horyzoncie wysłałam do schronu.Po 4 latach użerania się z przygłupami widzę efekty na moim osiedlu i w parku.Jak wychodzę z Kendo wszystko jest łapane na smycze:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...