JOAPG Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 ehhh zawsze jest smutno :( ale wyobraź sobie jak jest jak się ma psa kilka tygodni, miesięcy... :([/QUOTE] Wiem dobrze że tak szybko poszło , bo po kilku tygodniach to bym się zapłakała na śmierć. Quote
some Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 no właśnie.... i dlaczego ja nie szukałam nowego domu dla Muszka? nie nadaję się na DT- po pewnym czasie miałabym wielu podopiecznych, a Muszka zabierałam z myślą że na pewno znajdę mu cudowny wspaniały dom... Quote
Saththa Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Ahhh jakże cudne informacje :) Strasznie się cieszę ;) Quote
JOAPG Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 I dziś wiem co to sa mieszane uczuci, bo z jednej strony to się cieszę jak dziecko z nowego domku dla Diego a z drugiej strony wyć mi się chce że nie mogłam go zatrzymać. Quote
Saththa Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Ja podziwiam. Ja bym się totalnie na DT nie nadawała. U Mnie na uczelni swego czasu jeden z wykładowców proponował, jako że niby go kolega Niemiec zmolestował i szukał ludzi którzy za300 zł. miesiecznie opiekowali by się szczniakiem labladora(Ten kolega pokrywa karmę, szczepienia weta itd.) Od drugiego miesiąca życia psiaka do roku. I jak tak sobie wyobraziłam, że mam przez 10 miesięcy opiekować się szczeniakiem a potem go oddać z odchowu na szkolenie dla ludzi niewidomych to aż mi się zimno zrobiło ehhh także PODZIWIAM po stokroć :) Quote
JOAPG Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 To był mój pierwszy tymczas i chciałam się z tym zmierzyć - choć nie mam warunków na bycie na stałe DT ( 40 m2 w Centrum miasta) , najgorsze jest to że wiem od Yabadu, że za każdym kolejnym razem nie jest lżej. Ale jak sie wyprowadzę za miasto ( mam nadzieje w przyszłym roku) to chcę być DT, nawet jakbym miała tony chustek zużywać i chodzić do psychoanalityka po adopcji to chce. Quote
malawaszka Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 to jest trudne, ale czym jest tych naszych kilka łez uronionych w porównaniu do uratowanego kolejnego psiego życia? nam przejdzie, albo zajmiemy się następnym biedakiem, a one mają nowe cudowne życie :loveu: Quote
jambi Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 Bombowe wieści! ;) bardzo bardzo się cieszę!!!! ;) :) :) Quote
kamilqax95x Posted October 9, 2010 Author Posted October 9, 2010 Jaka świetna wiadomość :D Diego ma szczęście :) Edit. Proszę zajrzyjcie do tego biedaka :-( on sobie nie radzi w schronisku : http://www.dogomania.pl/threads/1942...t-w-schronisku. z góry przepraszam .... Quote
zerduszko Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='JOAPG']najgorsze jest to że wiem od Yabadu, że za każdym kolejnym razem nie jest lżej. [/QUOTE] Mi z każdym kolejnym jest łatwiej, ale pierwszych to w ogóle nie chciałam oddawać ;) Quote
JOAPG Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 A dziś mam już pierwsze wieści od Diego: rekalamacji nie będzie, wszyscy w rodzinie zwariowali na jego punkcie, juz ma nową obróżkę i smycz (czerwone) i zabawki i karmę. Poszedła dziś w nowym ubranku na spacer po okolicy i szedła pięknie z dumnie podniesiona głową i husarskim ogonkiem. I nowym opiekunom wszystko sie podoba: że taki przytulak, że taki mięciutki jak kaczuszka i taki grzeczny i taki....... Dalsza i bliższa rodzina przychodzi zobaczyć nowe szczęście. jedyne co mu grozi to to że go rozpieszczą i zagłaszczą. Quote
JOAPG Posted October 9, 2010 Posted October 9, 2010 [quote name='kamilqax95x']Jaka świetna wiadomość :D Diego ma szczęście :) Edit. Proszę zajrzyjcie do tego biedaka :-( on sobie nie radzi w schronisku : http://www.dogomania.pl/threads/1942...t-w-schronisku. z góry przepraszam .... byłam na wątku , będę szukać. Quote
jambi Posted October 12, 2010 Posted October 12, 2010 [quote name='JOAPG']A dziś mam już pierwsze wieści od Diego: rekalamacji nie będzie, wszyscy w rodzinie zwariowali na jego punkcie, juz ma nową obróżkę i smycz (czerwone) i zabawki i karmę. Poszedła dziś w nowym ubranku na spacer po okolicy i szedła pięknie z dumnie podniesiona głową i husarskim ogonkiem. I nowym opiekunom wszystko sie podoba: że taki przytulak, że taki mięciutki jak kaczuszka i taki grzeczny i taki....... Dalsza i bliższa rodzina przychodzi zobaczyć nowe szczęście. jedyne co mu grozi to to że go rozpieszczą i zagłaszczą.[/QUOTE] super! doskonałe wieści!!! :multi: Quote
JOAPG Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Minął miesiąc od adopcji Diego. Byłam dziś na wizycie poadopcyjnej. Diego ma na imię Bosman i cóż mogę rzec, chciałabym, żeby wszystkie bezdomne zwierzaki trafiały do takich domów jak on. Jest cudownie, wszyscy go kochają, poświęcają mnóstwo czasu na zabawę z Bosmanem, wyglada cudnie i jest wesolutki. Nie widać już żeberek, ale nie jest zapasiony. można by rzec figura idealna, ma piękną lśniącą sierść. Szczeka basem i jest uroczy. 2 godziny bawili sie z moja Mesią w ogrodzie. Jego nowa rodzina, to fantastyczni ludzie. Nie są drobiazgowi i nawet jak coś narozrabia to nie jest dla nich tragedia, doskonale rozumieją, że taka jest psia natura. Quote
kamilqax95x Posted November 11, 2010 Author Posted November 11, 2010 JOAPG napisał(a):Minął miesiąc od adopcji Diego. Byłam dziś na wizycie poadopcyjnej. Diego ma na imię Bosman i cóż mogę rzec, chciałabym, żeby wszystkie bezdomne zwierzaki trafiały do takich domów jak on. Jest cudownie, wszyscy go kochają, poświęcają mnóstwo czasu na zabawę z Bosmanem, wyglada cudnie i jest wesolutki. Nie widać już żeberek, ale nie jest zapasiony. można by rzec figura idealna, ma piękną lśniącą sierść. Szczeka basem i jest uroczy. 2 godziny bawili sie z moja Mesią w ogrodzie. Jego nowa rodzina, to fantastyczni ludzie. Nie są drobiazgowi i nawet jak coś narozrabia to nie jest dla nich tragedia, doskonale rozumieją, że taka jest psia natura. to super a są jakieś zdjęcia ?? :D Quote
JOAPG Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 będą, bo kolega robił więć jak tylko wypali płytke to mi podrzuci, choć mam kilka zrobionych zaraz po adopcji, spróbuję wrzucić Quote
JOAPG Posted November 11, 2010 Posted November 11, 2010 Na początku pobytu w nowym domku Diego nie szczekał( jak to często bywa) więc Pan domu wszystkim opowiadał, że jak on będzie już pewny że to wszyyyyyystko jest jego to zacznie szczekać i tak się stało Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.