Jump to content
Dogomania

Znalazła swoje miejsce ;) W CUDOWNYM DS ! Niechciana ARIA, tylko krok od tragedii!


Recommended Posts

Posted

Hmm, a może ja coś pokręciłam? Ja zrozumiałam to tak, że właściciele chcieli się pozbyć suczki; dlatego była cała akcja zbierania na sterylkę (nie chcieli oddać suni do nowego domu bez zabiegu z wiadomego powodu) oraz szukania DT. Ale w międzyczasie trwania akcji, starań osób które się tego wszystkiego podjęły, właściciele jednak sami 'znaleźli dom' dla Arii. Bardzo kochający i wspaniały: w budzie, na łańcuchu.

  • Replies 139
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cleo2008 napisał(a):
no nie wiem co sie ze mna dzieje, tak jak nattis nie moge usiedziec na miejscu, co moge zrobic?
mam po prostu zle przeczucie, strasznie sie denerwuje...
aria wyglada na taka delikatna

póki co można jedynie trzymać kciuki, aby obecny właściciel zrzekł się opieki bez wzywania policji...

Posted

Ale bez DT sie nie obedzie chyba...
Czy Dogo ma jakies prawa do Arii (zeby ja wyciagnac?)
Skoro wlasciciele znalezli szybciej ten piep*** "domek", to jak to chcecie rozegrac? I dlaczego on ja na lancuchu trzyma wogole???

Posted

DT nie mamy, jedyne co to stacje kwarantanny, ale mam nadzieję, że nowy właściciel zgodzi się na przetrzymanie Arii do czasu zlezienia nowego DT lub DS.

Dogo nie ma praw do Arii. Ale jako, że zajmuje się wszytkimi bezpańskimi psami w naszej Gminie i zostałam poproszona o pomoc to ja mogę coś powiedzieć w tej sprawie i z pomocą TOZ lub Straży dla Zwierząt możemy Arię odebrać.

Posted

Co do praw się nie wypowiadam, bo nie wiem nic na pewno.
Rozegrać tak, że skoro on nie podpisał umowy adopcyjnej (a nie podpisał) to można ją wyciągnąć ze słowami 'nie ma pan dowodu, że to pana pies, więc jest niczyj, więc odpowiedzialność za niego bierze TOZ'. Tylko to może być trudne, jeśli facet się postawi.
A czemu trzyma na łańcuchu pytaj się mnie a ja Ciebie..... ;-) Albo niedoinformowany albo po prostu nienormalny, jak dla mnie.

EDIT: najgorsze, że sunia ma cieczkę.... czas goni:(

Posted

Nattis nie widziałam Twojej poprzedniej wypowiedzi.

Cała akcja przebiegała tak: pewnego dnia zadzowniła do mnie bladziuha (wtedy się nie znałyśmy) i poprosiła mnie o pomoc w znalezieniu domu dla Arii, pomogłam, byłam u właścicieli przeprowadziłam wywiad na temat psa, poszłam z Arią i Gosią na spacerek w czasie którego porobiłyśmy zdjęcia, powiedziałam pani M. aby nie wydawała suki bez sterylki i umowy. Ale widać nie podziałało, także teraz załatwimy to siłą a nie sympatycznym gadaniem.

TOZ Szczeciński nie wiem czy pomoże, ale mamy w Gryfinie inspektorkę, która mam nadzieję poruszy TOZ w Szczecinie.

Posted

No to już rozumiem. Pozostaje trzymać kciuki i w razie czego pomóc. Wiadomo kiedy jakaś akcja, kiedy tam jedziecie Wy, bądź ktoś inny myślący?

Posted

pani sie troche pospieszyla, czy jest wogole jakas szansa na DT dla Arii?
Ona ma taka smutna mine (jakby czula i wiedziala bo pewnie tak jest...), czy w schronie jej bedzie lepiej? <pytanie retoryczne>
no ja nie wiem...
gdyby byl ten domek... ale nie ma.
jak aria za dlugo posiedzi u pana, to da sie ja zabrac wogole?
sa jakies zdjecia ze ona na lancuchu?

Posted

Właśnie w tym jest problem, że nie ma DS. Trzeba ruszyć z kopyta z ogłaszaniem i mówieniem o suni, może to coś da. Na razie myślę, że na kwarantannie w Gryfinie będzie bezpieczniejsza w trakcie cieczki niż na łańcuchu. Oczywiście zakładając, że u tego nowego pana jest rzeczywiście tak strasznie jak ja to sobie wyobrażam...

Posted

Cleo2008 napisał(a):
pani sie troche pospieszyla, czy jest wogole jakas szansa na DT dla Arii?
Ona ma taka smutna mine (jakby czula i wiedziala bo pewnie tak jest...), czy w schronie jej bedzie lepiej? <pytanie retoryczne>
no ja nie wiem...
gdyby byl ten domek... ale nie ma.
jak aria za dlugo posiedzi u pana, to da sie ja zabrac wogole?

szansa na DT w naszym województwie wyrażona w procentach to około 15%, mamy strasznie mało DT, postaram się napisać do TOZu czy nie mają wolnych DT, ale wtedy będzie właściciel musiał zrzec się Arii, a jak tego nie zrobi to prawnie odbierzemy psa jako trzymanego na włańcuchu i bez prawnego właściciela...

W Szczecińskim schronie jest przepełnienie... Psy idą do uśpienia :(

Posted

blacky764 napisał(a):
szansa na DT w naszym województwie wyrażona w procentach to około 15%, mamy strasznie mało DT, postaram się napisać do TOZu czy nie mają wolnych DT, ale wtedy będzie właściciel musiał zrzec się Arii, a jak tego nie zrobi to prawnie odbierzemy psa jako trzymanego na włańcuchu i bez prawnego właściciela...

W Szczecińskim schronie jest przepełnienie... Psy idą do uśpienia :(


takich rzeczy to ja nawet nie chce wiedziec...
kurcze pioro co tu robic...

Posted

Ja uważam, że to dobry pomysł. Nawet jeśli się pospieszymy i znajdą się chętni do adopcji Arii, a nie uda się jej wyrwać (w co wątpię) to zawsze to potencjalny dom dla innego psiaka.... Nie zaszkodzi, ale nie ja tu rządzę. Pomysł jednak mi się podoba:)

Posted

bladziuha - facebook, sorry ale albo mam takie wrazenie albo za duzo gadania a za malo robienia
ja moge dzialac w internecie, wiecej nie zrobie bo jestem za daleko, zatem robmy cos!

Posted

Kurde ja bym poczekała:shake:.Zaraz zadzwonię do Blacky i może jutro pojedziemy do Arii,chociaż dziś rano pisała ,że odpada dopiero przyszły tydzień...ale może cos sie zmieniło.

Posted

A więc jest duża szansa...jedna kwestia zostaje do dogadania, czy Koleś będzie mógł nas przyjąć. Oby sie udało,warto iść za ciosem i kuć póki gorące...:mad:

Posted

Byłam z Gosią i jej TZtem ! ;)

Wszystko opiszę.

Myślałam, że tam pojade i zobacze jakiegoś gościa, który będzie niekonkretny, i będzie mieszać... I tu się pomyliłam. Gościu bardzo konkretny, sympatyczny, rozgadany i najważniejsze kochający psy ! Aria co prawda jest na łańcuchu, ale to tylko przejściowe (na około 3 tygodnie), ponieważ Pan jest w trakcie stawiania dla niej dużego boksu z wybiegiem. Pan mówił jaka to Aria jest grzeczna, kochana i jak dogaduje się z jego 5 letnim synem. Aria jest szczęśliwa, nie boi się go, spuszczona z łańcucha (łańcuch ma około 5 metrów) gadania wesoła z patykiem, nie ucieka. Pan mówił że z tym łańcuchem to nie jest tak jak widać, że suczka jest z niego spuszczana bardzo często, jak Pan wychodzi napalić w piecu etc. Nie miałam wątpliwości że ta rozmowa skończy się proszeniem o zrzeczenie się psa. Nie miałam wątpliwości, że to cudowny DS z którym trzeba podpisać umowę adopcyjną !

Pan zgodził się podpisać umowę, przerobiłam z nim każdy punkt umowy, rozmawialiśmy a jak doszliśmy do punktu o sterylizacji, to się mocno zdziwiłam, powiedziałam że pieniążki częściowo będą z darowizn, a Pan powiedział że jest jak najbardziej za sterylką, i nie ma problemu w tym, żeby dołożył resztę pieniążków ! Ale póki co oba bazarki na Arię będą czynne, aby zbytnio nie kasować jej właściciela.

Pan powiedział, że dużo pracuje, ale jak nie ma go w domu lub w weekendy, to psem zajmuje się jego tata.

Może to wygląda tak, że pies jest na łańcuchu, ale ten facet ma dla niej serce, bardzo ją kocha i zrobi wszystko żeby ją zatrzymać.

Jak macie pytania to piszcie, bo mogłam o czymś zapomnieć.

Umowa została spisana w 2 kopiach (jedną mam ja, drugą właściciel).
Oto zdjęcia ślicznotki (bladziuha ma jeszcze kilka pewnie wstawi):






Wątek zmienia tytuł z "w DS na łańcuchu" na "w cudownym DS" ;)

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...