Jump to content
Dogomania

3m-czne dziecko BERNARDYN Pinia_CZY PRZEŻYJE w schronie? Chore nerki_RATUNKU! Ma dom.


Recommended Posts

Posted

Jezu, co to sie porobilo. Dzis dostalam wielka prosbe od kierownictwa Schroniska w Starogardzie Gdanskim:

do schroniskowej wetki przylazl Pan z mlodziutka (3 miesieczna moze) suczka bernardyna. Do uspienia. Bo ma bardzo chore nerki, "i tak rodzic nie bedzie", no i pan juz sobie sprawil nowa!!!!!

Wetka odprawila pana, suczki nie uspila, bo to zlota kobieta. Suczka naprawde jest w bardzo zlym stanie. Nie wiadomo nawet czy przezyje. Leczenie zapowiada sie kosztownie, ale przeciez trzeba WALCZYC!!!

Zglaszam sie do Was wszystkich z GORACYM APELEM - pomozmy tej Bence!
Sam koszt karmy to jakies 200 zl miesiecznie, a w schronisku - wiadomo - bryndza i tylko potrzeby.

Jutro bede miala dokladna diagnoze, rokowania, itd. Wszystko ze szczegolami opisze.

KONTO BANKOWE SCHRONISKA W STAROGARDZIE GDAŃSKIM :

20 1020 1909 0000 3202 0038 1053 Bank PKO BP

koniecznie z dopiskiem: Pinia - leczenie

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pozwoliłam sobie nadac jej imię PINIA bo zaraz mała powędruje na benkowe i natychmiast rozpoczynamy akcję poszukiwania pieniędzy.

Konto poprosimy! (i nie oddamy małej za granicę :eviltong:

o właśnie! może by trochę dorzucili do Pini przyszli właściciele Beczki?

Posted

kochane moje! jeszcze nie znam szczegolow, to wiadomosc z ostatniej chwili - jak bede cos wiedziec jutro - od razu napisze!!! i diagnoze, i nazwe karmy, i proponowane leczenie. i numer konta! to bedzie na pewno konto schroniska w starogardzie ... nie wiem czy ona juz nie ma imienia Benia ... a ja ja nazywam w myslach Anushka ... bo mysle o niej caly czas ... gdybym juz nie miala wlasnego psa i tymczasowicza (tez ze Starogardu, szczeniaka po wypadku), natychmiast bym ja wziela na tymczas do siebie.

co to znaczy, ze niewiadomo czy przezyje - jeszcze tego dokladnie nie wiem. wiec nie chce poki co wprowadzac nikogo w blad. wiem tylko tyle, ze te nerki sa podobno w fatalnym stanie.

wiecie, jezeli chodzi o Niemcow, te fundacje 4-Animals, to dzentelmenska umowa miedzy nami jest taka, ze NIGDY nie prosimy ich o pieniadze. Oni biora od nas wylacznie psy (w tym tez sporo chorych i starcow, ktorych nikt tu nie chce) i przywoza za kazdym razem kupe darow rzeczowych.

Posted

Tylko nie Benia bo mamy cztery Benie!
Na naszym forum i na facebooku szczeniorka pojawiła się jako PINIA więc jak będą wpłaty to w tytule będzie PINIA.

To może czas najwyższy poprosić o jakieś wsparcie tych Niemców :)

I może sąsiada Waszego (mieszka 20 km od schroniska) uda nam się namówić na Dt dla małe, bo Dt by jej się przydał, prawda?

Posted

jezu, strasznie by sie przydal DT!!! ona w schronie ma ZNIKOME szanse na przezycie. Na razie jezt u wetki, bo to wczoraj ja ten dziad przyniosl.
PINIA jest ok, dam znac w schronie ze tak ja nazwalyscie, zeby nie bylo galimatiasu.
A co to za sasiad????

Posted

[quote name='Ilonajot']jezu, strasznie by sie przydal DT!!! ona w schronie ma ZNIKOME szanse na przezycie. Na razie jezt u wetki, bo to wczoraj ja ten dziad przyniosl.
PINIA jest ok, dam znac w schronie ze tak ja nazwalyscie, zeby nie bylo galimatiasu.
A co to za sasiad????

Wrzuciłam Pinię na początek wątku dt...

Ilonajot...zmień też tytuł! np. 3m-czne dziecko BERNARDYN Pinia_CZY PRZEŻYJE w schronie? Chore nerki_RATUNKU!

Czekamy na wiadomości!!! I więcej fotek!

Posted

juz wiem wiecej:
Pinia (bo tak sie juz terasz oficjalnie nazywa) ma niewydolnosc nerek. Jest to wada genetyczna. Jedna nerka ma taka strukture, ze wetka "nigdy jeszcze czegos takiego nie widziala", druga jest w troche lepszym stanie, ale tez nie jest ok.
dzisiaj zostanie zrobiona biopsja i jesli wynik bedzie baaaardzo zly - trzeba bedzie te jedna "fatalna" nerke usunac ...

niestety co do DT - to na razie sunia nie kwalifikuje sie do zadnego DT, oprocz takiego przy weterynarzu. bo trzeba ja bedzie przez najblizszy czas dosc czesto plukac ...
Nasza Wetka-Zlota-Kobieta ma szpitalik przy gabinecie i zgodzila sie trzymac Pinie (do kiedy to bedzie potrzebne) u siebie w szpitaliku. Moga to byc dwa tygodnie, moze to byc miesiac ... Planowana jest wizyta z sunia w Warszawie, na konsultacji u takiej pani doktor-specjalistki od nerek (jeszcze nie znam nazwiska).
Bedziemy walczyc!!!

Ta droga karma, o ktorej pisalam, to Royal renal.

Jak tylko beda wyniki biopsji i dalsze decyzje - zaraz napisze. W sobote bede zreszta w Starogardzie, to odwiedze Pinie w szpitaliku i porobie wiecej fotek.

Posted

tak, to ta karma. chyba nie ma innej?
ja to sie nie znam na karmach, bo ja moim psom gotuje (moja Puka jest strasznym alergikiem i zadna gotowa karma nie wchodzi w gre)

Posted

Ilonajot napisał(a):
juz wiem wiecej:
Pinia (bo tak sie juz terasz oficjalnie nazywa) ma niewydolnosc nerek. Jest to wada genetyczna. Jedna nerka ma taka strukture, ze wetka "nigdy jeszcze czegos takiego nie widziala", druga jest w troche lepszym stanie, ale tez nie jest ok.
dzisiaj zostanie zrobiona biopsja i jesli wynik bedzie baaaardzo zly - trzeba bedzie te jedna "fatalna" nerke usunac ...

niestety co do DT - to na razie sunia nie kwalifikuje sie do zadnego DT, oprocz takiego przy weterynarzu. bo trzeba ja bedzie przez najblizszy czas dosc czesto plukac ...
Nasza Wetka-Zlota-Kobieta ma szpitalik przy gabinecie i zgodzila sie trzymac Pinie (do kiedy to bedzie potrzebne) u siebie w szpitaliku. Moga to byc dwa tygodnie, moze to byc miesiac ... Planowana jest wizyta z sunia w Warszawie, na konsultacji u takiej pani doktor-specjalistki od nerek (jeszcze nie znam nazwiska).
Bedziemy walczyc!!!

Ta droga karma, o ktorej pisalam, to Royal renal.

Jak tylko beda wyniki biopsji i dalsze decyzje - zaraz napisze. W sobote bede zreszta w Starogardzie, to odwiedze Pinie w szpitaliku i porobie wiecej fotek.


Biedna maleńka, sliczny dzieciak,a już doświadczony przez życie!
...a mówiła coś p.doktor o kosztach leczenia?...bo,że dietę będzie musiała mieć bezwzglednie- to jasne...koszty karmy specjalistycznej,też...jednak wszystkie zabiegi, włącznie z płukaniem i badaniami,a w ostateczności i z usunięciem nerki...to wszystko są koszty.Zostały jakoś określone, chocby w przybliżeniu i z wzięciem pod uwagę najbardziej skomplikowanego przebiegu leczenia? Popytaj i o to wstępnie...

Szukając dt, zaznaczam też,że aktualne będzie za ok.3/4 tygodnie.OK?

Posted

ten pierwszy rzut kosztow to juz ok. 500 zl. sama biopsja 250 zl. byly juz pierwsze plukania i leki.
biopsja zostanie wyslana do Niemiec do dobrego laboratorium. po otrzymaniu wynikow bedziemy mogly oszacowac dalsze koszty, bo wtedy juz bedzie wiadomo - co dokladnie robic ... przede wszystkim czy operowac czy nie.

na szczescie w nieszczesciu szpitalikowanie mamy za darmo!!! no mowilam: Wetka-zlota-kobieta.

tak, zuzlikowa, to dobry pomysl - dt najszybciej za 3/4 tyg!!!

wielkie dzieki dziewczyny za wsparcie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Super że jest pod dobrą opieką.
O Tymczas się nie martwcie.
Wyślę wam na PW albo maila krótki opis warunków u mnie i zadecydujecie czy ''się kwalifikuje''.

Posted

Od razu sprostowania : obie nerki bardzo chore, obie nie działają i opcja usunięcia jednej nie wchodzi w grę bo obie nadają się do wymiany a to niemożliwe.
Sunia jest na dożywotnim dt u wetki i tylko taki wchodzi w grę, ona nie ma szans na wyzdrowienie , pies będzie musiał do końca życia być pod 24 godzinną opieką lekarza , nie wiem kiedy i czy w ogóle mała zareaguje na leki w chwili obecnej wyniki są fatalne ale sunia jest radosna, niestety w tym stanie nerek pogorszenie może nastąpić w każdej chwili i mała musi dostać pomoc natychmiast. Mam to szczęście że nasza Pani Doktor zaoferowała jej swój dom który zresztą jest lecznicą więc mała ma dwa w jednym. Ma tam też ogromną miłość i troskę.
Pinia jest spokojną kochaną dziewczynką, bardzo cierpliwie znosi wszystkie zabiegi i badania a jej oczka mówią: pomóż, serce się kraje.
Karme którą dostaje to ROYAL RENAL

teraz tak od siebie:
bardzo często zwracam się o pomoc dla jakiegoś schroniskowego pieska czy kotka, bardzo mi zależy aby szybko znajdowały domy i były zdrowe, czasem też proszę o wsparcie finansowe bo kondycja finansowa schronisk jaka jest chyba każdy wie ,ale bardzo rzadko zdarza się aby odzew był tak szybki albo częściej wcale go nie ma
chciałam Wam dziewczyny bardzo podziękować za to że życie Pini nie jest Wam obojętne i ogólnie za to że jesteście, dziękuję

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...