joannabakowska Posted August 17, 2010 Posted August 17, 2010 Witam serdecznie! Od niedawna jesteśmy właścicielami Mandarynki. Wszystko było w porządku, Mania zadomowiła się, przyzwyczaiła do nas, zaakceptowała wszystkich członków naszej rodzinki. Ale kilka dni temu, coś zaczęło się z nią dziać dziwnego. Zaczęła pokazywać kły i warczeć, najpierw na moje dziecko ( prawie 9 lat) a potem na narzeczonego. Kiedy on chciał ją za to skarcić, Mania chciała go chapnąć. Nie wiemy, czym jest to spowodowane. Żadne z nas jej nie dokucza, wiemy przez co przeszła, więc chcemy jej stworzyć jak najlepsze i "najcieplejsze" warunki, jednak nie możemy dać jej sobie wejść na głowę, dlatego prosimy o pomoc. Co zrobić? Kochamy ją i nie chcemy jej oddawać !! Pozdrawiam Asia Quote
joannabakowska Posted August 17, 2010 Author Posted August 17, 2010 A tu jeszcze link, gdzie można znaleźć więcej informacji o naszej psince :) http://www.dogomania.pl/threads/182601-ZMASAKROWANA-Mandarynka-MA-WSPANIA%C5%81Y-DOM/page96 Quote
Martens Posted August 18, 2010 Posted August 18, 2010 Uczycie ją czegos? Ustaliliście zasady co wolno, a co nie? Jak często i za co nagradzacie sunię? Quote
joannabakowska Posted August 18, 2010 Author Posted August 18, 2010 Cały czas się uczy i ona i my. Uczymy ją, że przychodząc z dworu zawsze trzeba wytrzeć łąpki, że nie wolno wyjadać ze śmietnika, jeśli zrobi coś dobrze, jest nagradzana, jeśli nie, karcona. I bardzo proszę nie myśleć, że jest to jakiś straszny rygor. Mania jest naszym drugim psiakiem i z nim też się "dogaduje". Ostatnio coś jej się tak stało. Na forum Mani, jedna z Pań napisała, że może to być próba siły. Tylko jak "wygrać" tą próbę? Quote
Martens Posted August 19, 2010 Posted August 19, 2010 W jaki sposób ją karcicie i w jakich sytuacjach? Jak reaguje? Próba sił jest dla mnie co najmniej wątpliwym wytłumaczenie, myślę, że przyczyna jest zupełnie inna. Quote
joannabakowska Posted August 22, 2010 Author Posted August 22, 2010 Karcimy ja, kiedy np weźmie zabawkę dziecka do zabawy, albo kapcia. Z reguły karcenie polega na mówienie zmienionym tonem głosu "zły pies" i odprowadzenie na miejsce - taka kara. Bardzo rzadko jest tak, ze dostanie klapsa, to już jak np "sprzątnie" coś z blatu w kuchni, albo z talerza. Już nie zabiera nic, Mania jest bardzo karnym psiakiem. Dlatego zdziwiliśmy się, kiedy pokazała kły. A jej reakcja na kary jest taka, że spuszcza łeb i idzie na miejsce. To wygląda tak, jakby nie chciała, żeby ktokolwiek jej przeszkadzał, jak odpoczywa. Takie mamy wrażenie. Teraz już się uspokoiło, dlatego zastanawiam się, czy to faktycznie nie jest reakcja na burze. Pozdrawiam serdecznie Quote
Martens Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Bo trochę niefajnie psu przeszkadzać, gdy odpoczywa, szczególnie gdy jest zestresowany przykładowo burzami właśnie. Klapsy, nawet sporadyczne, u wrażliwszego psa moga powodować niestety agresję. Pies traci zaufanie do Was, do Waszych rąk i w momencie kiedy ktoś sie zbliża i wyciąga ręce, pies tak naprawdę nie wie, jakie ta osoba ma zamiary. To szczegolnie niebezpieczne tym bardzeij, że macie male dziecko, więc radziłabym zaprzestać jakichkolwiek kar wiążących się z dotykaniem psa. Ostry głos, odesłanie na miejsce jak najbardziej, ale nie klapsy, nawet lekkie. Zastanówcie się trochę,. macie psa po przejściach, który ktory był tak poraniony, zmasakrowany, mnóstwo się nacierpiał przy leczeniu ran, zmianach opatrunków - i dziwicie się, że warczy, skoro próbujecie kar cielesnych?? Nie najmniejszego znaczenie, że to leciutki klaps, dla tego psa to i tak jest napaść z Waszej strony, wracają skojarzenia z bólem z ludzkich rąk i będzie coraz gorzej, karami nie sprawicie, że pies wam zaufa. Żeby pies nie wszedł nam na głowę, najlepiej po prostu być stanowczym i konsekwentnym, i coś z psem robić, uczyć go, żeby była okazja do nagradzania za posłuszeństwo. Nigdy nie wolno karcić psa za warczenie! To najlepszy sposób na to, żeby wychować psa gryzącego bez ostrzeżenia - co przy małym dziecku może skończyć się tragicznie. Warczenie jest częścią komunikacji tych zwierząt, jest bardzo ważne, bo jest ostrzeżeniem, pies przekazuje "nie rób mi tego, zostaw mnie, boję się, nie chcę, mogę ugryźć". Jeśli psa za to karcimy - pies przestaje ostrzegać, ale to nie znaczy że w danych sytuacjach się nie stresuje i wszystko jest fajnie - po prostu będzie cicho do momentu aż nie wytrzyma i poleci od razu z zębami... Jeśli pies warczy kiedy np. wypraszacie go z łóżka, róbcie to inaczej - bierzcie smakołyk, wołajcie psa i odsyłajcie na miejsce, bo podchodzenie do odpowczywającego psa i wyganianie go jest w świecie psów najzwyklejszą groźbą, atakiem. Nie każdy pies wiecznie będzie reagował na to potulnie. Podobnie z posłaniem psa - trzeba nauczyć szczególnie dziecko, żeby nie zaczepiało psa, kiedy śpi, odpoczywa, bo każde zwierzę ma prawo się zdenerwować, szczególnie że obcowanie z dzieckiem na codzień i tak wymaga od psa sporo cierpliwości. Quote
agnest Posted August 23, 2010 Posted August 23, 2010 Martens powinni Cię sklonować :) A tak na poważnie to o tym warczeniu dopiero niedawno wyczytałam i szkoda że tak mało ludzi ma świadomość, że karcąc za to psa otwierają sobie drogę do problemów. Quote
bartek z. Posted September 21, 2010 Posted September 21, 2010 Nie wiem czy np. nie najlepszym wyjściem z sytuacji kiedy pies rzeczywiście ostrzeże nas warczeniem, nie jest natychmiastowe odizolowanie psa, tak żeby został w pokoju sam, aż do momentu uspokojenia. Co o tym sądzicie ?? Quote
Martens Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Jeśli celem psa jest właśnie to, żeby zostawić go w spokoju, to zadziała raczej jako wzmocnienie zachowania... Na zasadzie czepiali się mnie, zawarczałem, dali mi święty spokój = będę tak częściej. Lepiej zmieniać nastawienie psa do sytuacji w których warczy zaskakując go np. smakołykami zanim jeszcze dojdzie do ostrzeżeń i warczenia. agnest, dzięki :evil_lol: ale nie wiem, czy moja rodzina by to przeżyła :lol: Quote
Pies Pustyni Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Martens napisał(a): Żeby pies nie wszedł nam na głowę, najlepiej po prostu być stanowczym i konsekwentnym, i coś z psem robić, uczyć go, żeby była okazja do nagradzania za posłuszeństwo. Dobre motto dla swiezo upieczonych wlascicieli. Krotko i bardzo na temat. agnest napisał(a): o tym warczeniu dopiero niedawno wyczytałam "Pije" tu do innego watku,ale nie moglem sie powstrzymac. Quote
agnest Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 "Pije" tu do innego watku,ale nie moglem sie powstrzymac.[/QUOTE] zadziwiasz mnie i jako jeden z nielicznych tutaj potrafisz doprowadzić prawie do łez ze śmiechu:) Może na PW sobie popiszemy zamiast zaśmiecać wszystkie możliwe wątki? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.