Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety, dziś nie uda się zabrać obu. Często pojawiają się problemy z adopcją starszych psów, a podwójna adopcja z geriatrii jest podejrzana.
Ryzyko jest chyba zbyt duże ...
Za 20 min wyjeżdżam do schroniska, ponieważ mam 3 przesiadki, dotrę tam pewnie ok. 15.

Posted

Ja też poproszę o numer konta-na razie przeleję jakiś pieniążek jednorazowo,później-w miarę możliwości,ale na razie nie będę się deklarować,by nie zawieść.

Zabierajcie Krecika jak najszybciej,on odżyje w domku-zobaczycie! Najpoważniejszym wydatkiem dla psiaka będzie na pewno dobra karma...Jeśli zaś chodzi o jego zdrowie,myślę,że jemu po prostu dolegają starość i samotność...:(

Rudzielca też nie wolno zostawić samego sobie...:(

Posted

O matko święta! Ludzie z otwartym sercem chcą te dziadunie ratować, zapewnić im choć chwilę szczęśliwości na koniec żywota i to jest podejrzane?!!?!?!? A nie jest podejrzane, że psy "znikają" w schroniskach?...:mad:
A wracając do Rudzielca - ja pierwszy raz mam do czynienia z niewidomym psiakiem i nie mogę wyjść z podziwu, jak one się momentalnie przystosowują! Nasz Krecik też miał sunię przewodniczkę, z którą został znaleziony (ona trafiła od mojej sąsiadki i też będzie szukać domku). Pół soboty przeryczałam patrząc na to biedne, bezradne, cierpiące stworzonko (w ranach odparzeniowych miał już larwy much, a do tego ze trzydziestkę kleszczy na ciałku o wadze ok. 3-4 kg!!!!), które w dodatku straciło "oczy" w postaci suni, a dziś, po zaledwie 3 dniach - Krecik już zna cały dom, bezbłędnie trafia gdzie chce (najbardziej bezbłędnie do łóżko, a tam na poduszkę;)) i funkcjonuje prawie normalnie! Podejrzewam, że z Rudzielcem byłoby podobnie. Tym bardziej, że psy, które traciły wzrok powoli (a nie raptownie, np. na skutek wypadku), oswajały się z tym stanem powoli i nauczyły się sobie radzić.
Baaardzo trzymam kciuki za szczęśliwe zakończenia wszystkich tych historii.

Posted

Brązowy nie byłby sam, bo u nas jest więcej psów. Niestety, do domu nie mam gdzie go zabrać. Jesli uważacie, ze w schronisku mu lepiej, to oczywiscie niech zostanie. Mam nadzieje, ze spodoba sie Renacie i go weźmie do siebie od wrzesnia.

Posted

Jaaga napisał(a):
Brązowy nie byłby sam, bo u nas jest więcej psów. Niestety, do domu nie mam gdzie go zabrać. Jesli uważacie, ze w schronisku mu lepiej, to oczywiscie niech zostanie. Mam nadzieje, ze spodoba sie Renacie i go weźmie do siebie od wrzesnia.


Oby się spodobał! Bo chyba każde bezpieczne miejsce jest lepsze niż schronisko (nawet mimo najszczerszych chęci personelu).

Posted

Nutusia napisał(a):
Oby się spodobał! Bo chyba każde bezpieczne miejsce jest lepsze niż schronisko (nawet mimo najszczerszych chęci personelu).

Natusia,tu nie chodzi,czy mi sie psiak spodoba,czy nie,bo i tak dziewczyny(APSA:cool3:)będą wybierały bidę i jaką mi przywiozą,taka będzie:).Ja mam pewne warunki domowe,których nie przeskoczę i psiak musi byc mały,żebym w razie co mogła go znosic i wnosić po schodach,a niestety nie mogę dźwigać i juz 10kilo jest dla mnie ciężko.mam w mieszkaniu 7 małych piesków,generalnie wszystkie starowinki,w tym 3 ślepaczki i właśnie tę trójkę muszę nosić.Ja mam tylko takie "wymagania" co do psiaka...mały,stary i zgodny.No i bym prosiła o jakieś bazarki,gdyby potrzebny był wet dla psiaka.
uciekam juz,pojawię sie pewnie pod koniec sierpnia,ale będę pod telefonem:)

Posted

Jesli Renata nie może go zabrac ze względu na wielkość, to myśle, ze lepiej mialby u nas, niż w schronisku. Przeciez on ma tyle włosów, że nie byłoby mu teraz zimno nocami. W dzień może byc z Krecikiem. Zimą i tak żadnego psa nie zostawiam w budzie. Nawet 40 kg Sonia spała w łazience, bo było mi jej żal zostawić w budzie. Mama mówi, ze gdyby rzeczywiscie były takie spokojne i sie lubiły, to moga u niej razem spac w domu. Gorzej jak się rozhulają jak Wafelek ;).
Decyzja nalezy do Was, bo ja nie znam warunków schroniskowych Palucha. Tu jednak miałby spokój, towarzystwo i opiekę.

Posted

APSA, wiem, ze mieszczą się razem, tylko jak odżywają w domu, to niektórym niby prawie umierającym staruszkom zaczyna pupy rozrywać :evil_lol: i wcale nie są takie, jak w schronisku.
Tamten rudasek podobny jest z budowy i włosa do Wolfa. Zrobie Wolfowi zdjęcia. Muszę przyznac, że od czasu, jak Wolfa widziałas, to przytyło mu sie :oops:, ale jest po kastracji i 3 lata starszy, wiec ma prawo :eviltong:.

Posted

Przed sekundą wróciłam od APSy - mam 2 wiadomości, jedną bardzo dobrą, drugą bardzo złą.

Dobra jest taka, że Krecik jest już bezpieczny, jest cudowny i w domu nawet bawił się ( ! ) kością i piłką na smakołyki.
Za chwilkę opiszę wszysto dokładnie.

Niestety zła wiadmość jest taka, że Puchatek, przyjaciel Krecika, dziś rano odszedł za TM :( Tak niewiele brakowało, by i on miał dom ...
Zmarł też kolejny staruszek, nie wiem jeszcze, który.

Posted

Awit napisał(a):
Krecik czuł, że dziś wyjdzie do świata, czekał kochany, wytrzymał



A czy i jego przyjaciel też to czuł i dlatego, żeby nie czuć tęsknoty i rozłąki z nim, odszedł :( ?

Posted

To znaczy ja tak napisałam, bo jakoś tak mi się przykro zrobiło, i żal tamtego psiaczka, myślałam, że uda się tą parę psich przyjaciół razem jakoś uratować.

Dobrze, że Krecikowi się udało. Bo czasami bywa i tak, że psiak, który już ma wyjść, zostaje pogryziony, i nie zawsze się zdąży mu pomóc.

Posted

Jestem i ja! Bardzo sie ciesze, ze psinek juz poza schroniskiem... A ten drugi :(..., szkoda gadac, tragedia... :( Psy sa bardzo madre, to przerasta ludzkie myslenie... Moj Chojrak miesiac wczesniej wiedzial, ze odejdzie jego przyjaciel Dexiu... Nie spal po nocach, piszczal, plakal, trzasl sie... Mysmy durni nie wiedzieli, ze Dex odchodzil... Ze Chojrak tak wlasnie pokazywal, ze stanie sie cos zlego... Popadl w depresje :-(
Oba pieski wzielam z Palucha, oba byly razem w boksie, zzyly sie z soba... Dexiu mial 12 lat jak Go bralam z Palucha, Chojrak 5... Przezyli razem jeszcze 5 wspolnych lat, zanim Dexiu rok temu odszedl... :(
Jestem calym sercem za adopcja staruszkow... Ciesze sie, ze Luka poszla do domku, ze Griza w hoteliku..., oby tak wszystkie znalazly dom - marzenia...

Posted

Muszę się przyznać, że śmierć Puchatka niemalże zupełnie przyćmiła moją radość z udanej adopcji Krecika.

Gdy tylko udało mi się dotrzeć do schroniska (po ponad 3-godzinnej podróży :crazyeye:), natychmiast pobiegłam sprawdzić, czy Krecik żyje.
Krecik leżał na zewnątrz, ale obok niego brakowało w koszyku jego przyjaciela. Do końca miałam jeszcze nadzieję, że może go przeniesiono, może trafił do szpitala ...
Od 5 dni w tym rejonie jest nowa opiekunka, która bardzo przeżyła śmierć Puchatka.
Tylko to mnie pociesza, że nie odszedł jako numer, że ktoś opłakuje jego śmierć.
Jego wolontariuszka jeszcze nie wie ... miałam wrażenie, że Puchatek jest jednym z jej ulubieńców :-(

Krecik był w kiepskim stanie. Ale urządziłyśmy mu z APSą prawdziwe SPA :)
Był w lecznicy wet., oczyszczono mu uszy, pobrano krew, kąpiel zniósł bardzo mężnie, choć na razie udało nam się pozbawić go najgorszej warstwy brudu i najgorszego zapachu - zapaszek pozostał.
Choć ponoć w schronisku zdarzało mu się bronić zębami przed lekarzami, teraz zachowywał się nienagannie. Czasem podnosił wzrok i patrzył na nas wiernie tymi mądrymi oczami :loveu:

Wykąpany, wymiętoszony ręcznikami, miał okazję wypróbować różne opcje posłań i legowisk, ale żadne nie spełniało w pełni jego wymagań.
Przed chwilą dostałam smsa od APSy, że Krecik zniknął i znalazł się ... schowany do połowy w kociej budce :evil_lol:

Zwiedził mieszkanie, zachwycił się niektórymi zabawkami i ma ogromny apetyt.
Myślę, że udało się go zabrać ze schronu w samą porę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...