APSA Posted August 30, 2010 Author Posted August 30, 2010 Jaaga napisał(a):Dziekuję za wątek. No, Krecik szkielecikiem zdecydowanie nie jest. Może na zdjęciach nie widac, ale przytył. Z tym, że to u mojej mamy normalne. Czyli lepiej Wam dawać psy z niedoborem niż z nadmiarem ciała ;) Quote
Jaaga Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Zdecydowanie. Mojej mamie wydaje się, ze psy ciągle sa głodne, zresztą muszą jeść, bo były takie biedne. Nawet Wolf jest grubaskiem, bo pogardził moim karmieniem i przeszedł na dietę mojej mamy. Teraz bez kurczaka z ryzem ma dzień stracony. Suchego nie tknie, a u mnie niestety nie ma takich luksusów, jest suche z dodatkiem miesa lub puszki. Nie mam czasu cały dzień nastawiać garów z jedzeniem i przyrządzać posiłków. Gotowane jest co kilka dni. Przez 11 lat co dzień robiłam udka z ryżem i teraz nawet nie moge patrzeć na drób. Quote
Awit Posted August 31, 2010 Posted August 31, 2010 Jak Kreciczek się zaadaptował w domku? Już dobrze się czuje? Quote
Jaaga Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 W porządku. Raczej teraz bez zmian. Zachowuje sie troche autystycznie, ale to juz pewnie kwestia wieku i demencji starczej. Praktycznie cieszy się tylko na moja mame i jedzenie. Jak dzis byłam u mamy, to nie bardzo zwracał na mnie uwagę. Troche niepokojace jest jego krecenie się w kółko, ale moze to nawyk nabyty w schronisku. Wstaje z legowiska i zaczyna chodzić w kółko. No i z zachowaniem czystosci dalej problem. Legowisko ma gąbkowe obszyte materiałem i najchetniej właśnie do niego sie załatwia. Jak nasika, to idzie do legowiska od Teri. Kupę tez najchetnej robi w legowisku, za to spacerami nie gardzi. Bardzo lubi chodzić po ogrodzie, a najlepiej wsród krzewów, gdzie go mama nie moze kontrolować. Troche komiczne jest, jak mama biega wkoło np. leszczyn i "krecikuje", a Krecik i tak nie słyszy, bo jest głuchy. Bedzie miał jedzonko dla starszych psów od jkp, to może poprawi się mu kondycja. Na jego adopcję nie ma raczej co liczyc, czyli mozna uznac, ze jest na dożywotnim DT. Szkoda, ze nie trafił do mamy wczesniej. Całe lato móglby sobie spedzic ogrodzie, a tak musi zadowolić sie tylko 4-5 spacerami. Quote
Awit Posted September 2, 2010 Posted September 2, 2010 A może pieluszki dobrze byłoby mu zakładać.... Te kręcenie w kółko to może wg mnie być i pozostałość po schronie, mało miejsca, nerwowe kręcenie itp i może być to taki starczy objaw.... Quote
Nutusia Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Dobrym rozwiązaniem jest kładzenie na legowisko podkładów higienicznych (do kupienia w aptece, cena w miarę przystępna). Działa jak pampers, więc nawet jeśli nasiusia i nie zauważy, nie będzie leżał w mokrym. Do pewnego stopnia pochłania również przykry zapach. Przetrenowałam to z Tosią z mojego podpisu (również tymczas dożywotni :)), bo ma posterylkowe nietrzymanie moczu. Z praniem posłania po prostu nie nadążałam... Wygrałeś los na loterii, Kretku. Nasz Kretolinio chyba też i pod koniec września wybiera się... na Śląsk! :) Trzymajcie się, bo Kreciki to baaaaardzo fajne chłopaczki są! :) Quote
APSA Posted September 3, 2010 Author Posted September 3, 2010 Znajoma, która ma starą suczkę nietrzymającą już moczu, robi tak, że posłanie wkłada w duży foliowy worek na śmieci, żeby nie zamokło, a na to zakłada materiałowy pokrowiec, który sie łatwo pierze. Quote
Nutusia Posted September 3, 2010 Posted September 3, 2010 Też tak robiłam, ale musiałam zmieniać pokrycie kilka razy dziennie. A jeśli Tosina spompkowała się w nocy, rano ją zastawałam mokrą i śmierdzącą, więc musiałam ją kąpać, na co nie zawsze rano miałam czas, więc przecierałam tylko wodą z odrobiną manusanu. Bałam się też odparzeń (bo ona ma chorą skórę), więc się przerzuciłam na podkłady i obie odżyłyśmy! :) A od dwóch tygodni podajemy jej Propalin (syrop weterynaryjny na nietrzymanie moczu) i problem ZNIKNĄŁ!!!!! Quote
Jaaga Posted September 5, 2010 Posted September 5, 2010 Nutusia, właśnie miałam napisac, żebyś podawała hormony na nietrzymanie moczu. Mojej Sarze tez pojawił się ten problem zeszłej zimy. najpierw podawałam wg ulotki, potem rzadziej, a teraz juz chyba 3 mies. jest bez leku i nie sika. Przy duzym psie ulga jest niewymowna. Do Łatki musiałam przywyknąć, bo jej leki nie są w stanie pomóc. Krecik się rozkręca. Najbardziej lubi wychodzic na spacery do ogrodu, bo moze byc bz smyczy. Jak jest pogoda, to mama go tam zostawia nawet na godzinę. W domu, jak się nudzi i chce wyjść, to zaczyna krążyć. dziewczyny, jak złapałyście mu mocz? trzeba zrobic kontrolne badanie, a mamie sie nie udaje. W domu sika dalej do legowiska, a na spacerach przy niej nie wysika się. Jak chce podejść, to przestaje sikać. Trzeba będzie pomyslec też w końcu o tych zębach. jest już odkarmiony, a bakterie dalej obciażają narządy. Quote
APSA Posted September 5, 2010 Author Posted September 5, 2010 On u mnie siusiał rano po obudzeniu się - tzn. ja go budziłam, on wtedy się chwilę pokręcił, a potem załatwiał (jak zdążyłam wynieść, to na dworze). Ponieważ był na krótkiej smyczy, to załatwiał się blisko mnie i nie było problemu z podstawieniem pojemniczka. Quote
Awit Posted September 7, 2010 Posted September 7, 2010 To Krecik, jaki skryty, nie sika przy ludziach..... Quote
Jaaga Posted September 12, 2010 Posted September 12, 2010 Na staruszkowym juz pisałam, że rozruszał się nawet. Zjada dwa posiłki dziennie, ale ciągle jest głodny. Jak juz nie wytrzymuje napiecia, to ujada za miską i moja mama musi mu dać. Jak tak dalej bedzie ją terroryzował, to bedzie szerszy, niż dłuższy. No i wpatrzony w nią, jak w obraz. Krecik dostał 12 kg diety dla starszych psów od jkp. Pięknie dziękuję. Quote
Nutusia Posted September 13, 2010 Posted September 13, 2010 Jaaga, jakiejś ładnej stylowej ramy poszukaj dla Mamy - taki "Obraz" to jednak musi mieć właściwą oprawę! :) To ci Krecik terrorysta, no... Nasz też nie może się nauczyć, że żadne pomrukiwania, skoki i drapanie po nogach nie przyniosą upragnionego skutku, czyli wyżebrania czegokolwiek przy stole :) Quote
Dada M Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Może potrzebne są fundusze na podkłady ? Widziałam info na wątku koszyczkowym, że Krecik w ogóle nie zachowuje czystości. On śpi zawsze w jednym miejscu, na swoim posłanku ? Jeśli siusia pod siebie, może trzeba uzbierać fundusze na drybed ? Jakie są plany co do jego zębów ? Tzn. jaki jest koszt usunięcia kamienia nazębnego, czy przed zabiegiem musimy wykonać echo serca ? Jak samopoczucie Krecika ? Quote
Jaaga Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Jesli chodzi o samopoczucie, to teraz już jest bez zmian. On ma już dosyć zaawansowana demencję, do tego głuchy, widzi z bliska, więc kontakt z nim jest ograniczony. Fizycznie trzyma się, apetyt dalej mu dopisuje. Potrzeb nie zachowuje, ani nie sygnalizuje. Załatwia się do legowiska, albo na podłogę. Gdyby udało mu sie kupić dry bed, to byoby super, bo mama nie musiałaby wszystkiego prać po każdym zasikaniu. Zęby miałby już zrobione, ale lekarz ma kontuzję ręki i czekamy do końca tygodnia. To jedyny lekarz, który zgodził się zrobić zabieg za 80 zł, inni żądają min. 120 zł. Mysle, że z badaniami serca nie ma co wymyślać, bo Krecik jest tak stary, że przecież cudów z sercem i tak sie nie zrobi, a kamień i bakterie bardziej je obciążają, niż cokolwiek innego. I nie tylko serce. Quote
Dada M Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Ok, postaramy się zamówić jak najszybciej drybed. Ja za drybed wielkości 150/100 cm płaciłam ok. 140 zł razem z przesyłką, Krecikowi spokojnie wystarczy 70/100 cm. Quote
Jaaga Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Jasne, ze wystarczy. Na podkłady szkoda kasy, bo od razu do wyrzucenia. Zreszta on sobie mości posłanko, więc pewnie zaraz pozwijałby go w kulkę. Niedawno Oskar dostał własnie dry bed dla starych psów. Super sprawa. Jest bardzo gruby i gęsty, tylko nie wiem, jak wychodzi cenowo w stosunku do tego zwykłego. Quote
Dada M Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Ten, który ja mam jest chyba standardowy - nie widziałam nigdzie grubszych. Ma ok. 2 cm grubości, jest bardzo ciepły i wygodny. Kupowałam na allegro, ale nie podobało mi się podejście firmy, przesyłka też docierała wyjątkowo długo. Tu też mozna zamówić drybed: http://www.eko-pies.pl/DRY_BED_POSLA...--default.html Quote
Jaaga Posted September 27, 2010 Posted September 27, 2010 Z tego, co wiem na Allegro sprzedawala je ta sama firma, bo tak własnie miał kupowany dry bed Oskar. Tam, na stronie jest ten własnie dla staruszków "senior", ale rzeczywiście jest droższy. Ja kupowałam ze strony i też długo trwało, zanim dotarł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.