Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A co to ma do rzeczy, że APSA nie zostawiła go u siebie?
Zdążyła go natomiast poznać - stąd nasze uwagi na temat braku kontaktu (rzekomego). Nie wydaje mi się, żeby APSA twierdziła, że Krecik jest bezproblemowy - stwierdziła natomiast, po konsultacjach z lekarzami, że nie potrzebuje on operacji, nie ma guza i nie kwalifikuje się do eutanazji - aha, i jest dość kontaktowy:cool3:

  • Replies 473
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='erka']
U Jaagi i jej mamy od dłuższgo czasu tymczasujemy wiele psów, z reguły sa to psy z problemami, Albinka z niedowładem, stary ON-ek,Oskar, który teraz czeka na kolejna juz operację, wiele psiaków z brakami w socjalizacji, po przejściach traumatycznych, które u nich dochodza do siebie .
Jestem zawsze spokojna,ze psiaki mają bardzo dobra opiekę, bo zajmuja sie nimi osoby , które kochają zwierzęta , robią wszystko, co w ich mocy,zeby im pomóc.
Dlatego tak się cieszyłam, jak Krecik tam pojechał i dlatego jestem zdziwiona, jak się to wszystko (nie) ułożyło

Jeśli chodzi o Krecika, to jakoś APSA nie zostawiła u siebie u siebie tego "kontaktowego", bezproblemowego staruszka, tylko szybko go odesłała do hotelu:cool3:.

Przykro mi, że nie mam warunków na 20 staruszków. Naprawdę bym chciała móc zostawić u siebie Kreta i wziąć jeszcze kilka z koszyczka. Ale mam swoje ograniczenia :-(

Posted

Dlaczego Apsa nie zostawiła go u siebie? Jakby miała na niego warunki, to by go od razu zabrała do siebie ze schroniska. Takich staruszków mamy mnóstwo... Krecik był zabrany ze schroniska, bo było miejsce u Mamy Jaagi. Trzeba było go zabrać - Apsa znalazła mu nowe miejsce. Gdybyśmy wszystkie psy, którym chcemy pomóc zabierały do siebie, to .... nie było by dobre ani dla psów ani dla nas.
Dlatego musimy patrzeć na nasze warunki i możliwości - Krecikowi lepiej będzie w domu z ogrodem, gdzie trafił. A Apsa ma czym się zająć, bo właśnie uratowała kolejnego psa...

Posted

Zareagowałam tylko na dziwne insynuacje i ironiczne stwierdzenia w stusunku do wypowiedzi Jaagi. Nie uważacie,że to troche nie w porządku. Jaaga, a właściwie jej mama, wzieła do siebie na kilka miesięcy Krecika na darmowy tymczas, nie dlatego,że miała wolne miejsce, bo trudno tak powiedzieć , jak ma sie w domu kilkanaście psów, ale dlatego,że jej bardzo było szkoda staruszeczka.
Miał u niej ,w warunkach domowych, jak w raju .
Nie wiem, czy doczekała sie za to słowa dziękuję, czy tylko dostała takie "podziękowanie":cool3:, jak tu na wątku.
Jeżeli miałyście jakies watpliwości, co do diagnozy wet, trzeba było rozmawiać z lekarzem i do niego wnosic pretensje , a nie do Jaagi, bo jaki ona ma w tym udział:roll:.

Co do kontaktowości Krecika, to owszem był kontaktowy w stosunku do miski z jedzeniem i człwieka , który miskę trzymał , wtedy sie ożywiał.
Nie zauważyłam,zeby APSA pisała, o tym,ze udało jej sie nawiązać jakies relacje z Krecikiem ponad to , więc ta ironia była zupełnie nie na miejscu.

Morisowa, czy dom z ogrodem ma byc teraz dla Krecika lepszym miejscem? Śmiem watpić, owszem w lecie tak, ale teraz to chyba dla niego bez znaczenia, bo dłuższe spacery i tak przecież nie wchodzą w gre.
e

Posted

Jaaga napisał(a):
Musi być koniecznie operowany, bo miał źle zrobioną kastrację lub operację guza. Ma coś -albo zostawione jedno jądro, albo taki guz, to go bardzo ciągnie i uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Na dotyk nie da się rozróżnić. Jego wiek oceniła na 17 lat. Operacja jest konieczna bez względu na ryzyko, bo nie można pozwolić mu cierpieć z tego powodu.
Powiedziała, że dla niej to pies do eutanazji.


Jaaga napisał(a):
Przeciez nie napisałam, że Krecik ma zostac uśpiony, tylko takie jest osobiste zdanie p. doktor. Operacja jest konieczna, bo go to podobno boli. Jesli nie jest to jądro, to w takim razie guz. Zresztą, co to za zycie, skoro psa stale boli i odczuwa dyskomfort przy każdym ruchu.
USG nie miał robionego, bo operować go trzeba i tak.

Jesli to byłby nowotwór, to słowo eutanazja i tak tu padnie, bo na pewno moja mama nie bedzie patrzeć na powolne umieranie psa.


Jaaga napisał(a):
Niestety, wiesci są gorsze. Wczoraj zadzwoniła jeszcze do mamy p. doktor, z wiadomością że Krecika nie można operować. Podobno jest w stadium terminalnym i ma tak złe wyniki, że nie nadaje sie już do narkozy i zabiegu.


Jaaga napisał(a):

Ze względu na duży, bolesny guz w kanale pachwinowym, bardzo zły stan ogólny psa, jego cierpienie, trudności w poruszaniu się, wiek - 17 lat kierując się dobrem psa powinno się go poddać eutanazji.
Opłata za badanie 53,50


erka napisał(a):

Miał u niej ,w warunkach domowych, jak w raju .


Każdy ma inną wizję raju.

Posted

Malibo57 , Jaaga opierała się w swoich postach diagnozach wetki, juz pisałam, ze trzeba było do niej kierować swoje wątpliwości. Nie zmienia to faktu, że Krecik miał u mamy Jaagi, jak w raju, bo po prostu wiem, jak tam mają wszystkie psy:).

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Grudniowe rozliczenie starego tetryka:

Wydatki:
120 zł za 20 dni w hotelu
45 zł - leki: essentiale, hepatil, boldaloin
80 zł - kolejne 2 sesje akupunktury
30 zł - transport na akupunkturę
_____
275 zł

Wpłaty:
30 zł - Diana fb 04.01
20 zł - Karolina fb 05.01
30 zł - Jakub fb 05.01
20 zł - Magda fb 05.01
30 zł - Katarzyna fh 05.01
30 zł - Beata fb 07.01
50 zł - po Puniu ['] 15.01
500 zł - NFPZU
_____
710 zł

stan krecich finansów na 15.01.2011: 825 zł

Kopiuję z maila od Astaroth:

Krecik nam wczoraj zrobił numer. Odkąd przyjechał na spacerach nie udało mu się dotrzeć nawet do pierwszego drewnianego domku a wczoraj "uciekł". Przestraszył nas nie na żarty. Biegałam z latarką i zaglądałam pod każdy krzaczek. A on się tak rozpędził że znalazłam go prawie na końcu ogrodu. Nie wiem skąd dostał takiego przyspieszenia chyba rzeczywiście młodnieje :)

Posted

podstępny mały Kretosław, on tak udaje przez kilka dni biednego ledwo chodzącego staruszka żeby uśpić naszą czujność, ale knuje cały czas plan ucieczki. Kilka dni temu znalazłam go pod płotem robiącego podkop :)

  • 2 weeks later...
Posted

Może zamiast kupować drogą karmę wątrobową powinnam mu nazbierać dżdżownic :lol:

Doszła wpłata
30 zł - Diana z fb
dziękuję :-)

Astaroth, a Ciebie poproszę o rozliczenie stycznia.

Edit: styczeń rozliczony:
186 zł - hotel
50 zł - akupunktura
7 zł - transport
30 zł - karsivan
___
273 zł

stan konta na 03.02.2011: 582 zł

  • 1 month later...
Posted

Doszła wpłata 30 zł od Diany z fb - dziękuję :-)

Luty się skończył, pora na kolejne rozliczenie. Astaroth, można prosić o rachunek?

Edit: podliczenie lutego:
168 zł - hotel
40 zł - badania krwi
23 zł - leki
________
231 zł

Z badań krwi wyszło, że niestety wątroba wygląda nieciekawie, krecik ma dostawać jeszcze dodatkowo sylimarol.

  • 3 weeks later...
Posted

Awit napisał(a):
Co u Krecika?????
Mam nadzieję, że żyje...


Żyje, żyje, Krety są niezniszczalne :cool3:
Ma coraz większe problemy z wątrobą - ale to już pewnie APSA albo Astaroth napiszą, na ile zaawansowany jest problem.

Posted

Żyje, żyje, dostał teraz do swojego pokoju heteryczną współlokatorkę - dominujące i bezzębne 4 kilo bardzo złej suki :diabloti: Na szczęście jest zdemenciały i głuchy, więc nawet nie zauważa, jak suka się na niego rzuca :evil_lol:

Na początku marca Krecik miał problemy żołądkowe, zaliczył wycieczkę do weta i kontrolę krwi:

Z wątrobą cały czas tak średnio, pewnie już do końca życia będzie na hepaticu i lekach.

Dla porównania listopad:

AspAT 67 U/l (norma 1-37)
AlAT 160 U/l (norma 3-50)

Jeden wskaźnik się poprawił, drugi poleciał. Nerki na szczęście w porządku.

Posted

APSA napisał(a):
Żyje, żyje, dostał teraz do swojego pokoju heteryczną współlokatorkę - dominujące i bezzębne 4 kilo bardzo złej suki :diabloti: Na szczęście jest zdemenciały i głuchy, więc nawet nie zauważa, jak suka się na niego rzuca :evil_lol:

:evil_lol: to mu się trafiło!

Posted

U Krecika zauważyłam dzisiaj że ma "katar", nie wiem jak to ładnie napisać, bez ogródek zielonego gluta. Dzisiaj nie miałam jak z nim pojechac do weta bo pół dnia czekałam na babę która chciała przyjechać obejżeć jednego psa ale nie przyjechała i nie dała znaku życia. Po południu już nie miał więc mam nadzieje że to nic poważnego, ale na wszelki wypadek pokażę go w poniedziałek wetce bo i tak jadę z Tytusem na pobranie krwii.

Posted

U Krecika stwierdzono początkowe stadium zapalenia płuc :shake:


A ja przynudzę z rozliczeniem ;)

Wpłaty:
50 zł - spoza dogo
40 zł - Magdyska (zwrot za transport Majki)
30 zł - Diana z fb

Rozliczenie marca:
hotelik 186zł
esseliv forte 25zł
sylimarol 11,90zł
boldaloin 5,8zł
hepatil 10,92zł
____
239,62

stan na dziś: 261,40 zł
Czyli jeszcze jeden miesiąc Kreciasty ma zabezpieczony, a potem mogę się zacząć martwić.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...