Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O matko - zdjęcia przesuper !

PAKIET PODSTAWOWY DLA LENNOXA

http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/63999
http://www.przygarnijzwierzaka.pl

http://ale.gratka.pl/ogloszenie/6642003_kocie_dziecie_lennox_szuka_domu.html

http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-koty-kocieta-Kocie-dziecie-Lennox-szuka-domu-W0QQAdIdZ224778478

http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/koty/Lennox,20610

http://www.anonseogloszenia.pl/ogloszenia_pl/17/58538/0

http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/14767/

http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=63950

http://www.eoferty.com.pl/kocie_dziecie_lennox_szuka_domu_199674.html

http://warszawa.szerlok.pl/oferta/kocie-dziecie-lennox-szuka-domu-ID2WxJ.html

http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/kocie-dziecie-lennox-szuka-domu_6657.html

http://www.rozglos.net/ogloszenie-190555-kocie-dziecie-lennox-szuka-domu-.html

http://wszystkotujest.pl/Zwierzeta/Do_adopcji/Koty,ogloszenie,259466.html

http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=4466500&cid=1557

http://www.oferty.pl/pl/category/zwierzeta-koty-mieszaniec/region/w-polska-mazowieckie-jablonna-woj-mazowieckie/kocie-dziecie-lennox-szuka-domu-687287.html

http://www.warszawacity.pl/flora-i-fauna/oddam-za-darmo/jabonna-kocie-dzieci-lennox-szuka-domu.htm

http://aukcjezwierzat.pl/aukcja10794_kocie-dziecie..-lennox-szuka-domu-.html

http://www.adopcje.org
Czeka na akceptację
http://forum.miau.pl/adopcje/profil.php?p=7240

http://allegro.pl/show_item.php?item=1195979450


Trochę mi głupio, że allegro, takie raczej nieporadne :roll:, ale niestety talentów mi brak.

Dodatkowe

http://ogloszenia.wp.pl/4KKZ14SVT3
http://www.adopcjakota.pl/adopcja-kota-kot-szuka-domu,ogloszenie,6349,Lw==.html
http://kocurkowo.net/index.php?option=com_adsmanager&page=show_user&Itemid=59
http://legionowo.kokosy.pl/zwierzaki/koty/
http://adpedia.pl/mazowieckie/legionowo/drobne/zwierzeta/ogloszenie/kocie_dziecie_lennox_szuka_domu,101567/

Posted

aaaa! Ale Ty szybka jesteś :) Pięknie dziękujemy!!!! :Rose: I nawet allegro już jest :) a ja już chciałam po raz kolejny kolegę z pracy prosić, by mi konto na allegro udostępnił :roll: Moje nieudolne allegra nigdy takie ładne nie wychodzą :( ale jestem usprawiedliwiona, bo zrobiłam ich w życiu chyba dopiero trzy :D Bardzo bardzo dziękuję w imieniu swoim i małego smarka :)

Posted

:oops: Mam nadzieję, że domki również będą szybkie w wyścigu po małego smarka :lol:

Ciekawe jak się całe towarzystwo sprawiało jak byłaś w pracy... I czy bardzo narzekali po powrocie ?

Posted

Nic nie napsocili jak byliśmy w pracy, a po powrocie Lennox nie dał spokoju póki nie zabrałam go do sypialni na zabawę. Bawiłam się z nim godzinę i usiłowałam robić zdjęcia. Większość wyszła rozmazana o ile w ogóle udawało mi się akurat trafić fotką w kota :D Mam sporo zdjęć ściany i pościeli :D Po godzinie nakarmiłam go i smark nareszcie dał się bez oporów zamknąć z powrotem do klatki. Zwinął się w kłębek w koszyczku i poszedł spać. Niestety nie na długo :/ Potem zaczął od nowa koncertować i przed spaniem zmuszona byłam jeszcze raz pomachać tą wędką :P Inaczej chyba by nam nie dał oka zmrużyć... terrorysta mały :)

Posted

Obawiam się, że opiekun się nie znajdzie :( Sadząc po tym jak brudne dzieciak ma pazurki, i jak bardzo jest wychudzony (skóra i kości normalnie, cały kręgosłup na wierzchu :( ) przebywał na podwórku już jakiś czas. Jeśli wcześniej miał domek (o ile miał, a to możliwe, bo nie boi się ludzi, no ale mało prawdopodobne chyba) to domek go nie szuka :( Ja 17.08 wieczorem porozwieszałam po całym osiedlu ogłoszenia: na tablicach ogłoszeniowych i na klatkach schodowych najbliżej położonych budynków od miejsca, w którym go znalazłam. Nikt nie zadzwonił :( Jeśli ktoś by go szukał bez trudu już by znalazł.
Najbardziej prawdopodone wydaje mi się, że ten kotamber to potomek jakieś wolnobytującej kici. Kotki idąc na polowanie czasem zostawiają swoje młode schowane, gdzieś w krzaczorach. Pewnie natknęły się na niego dzieci, których u nas na osiedlu jest zatrzęsienie i łażą samopas. Zabrały, pobawiły się, a wieczorem rodzice zabronili wziąć kotka do domu to zostawiły na podwórku... Słyszałam, że na łączce obok osiedla była jakaś kocia rodzinka (tam niestety wyprowadzane są masowo psy), ale już jej tam nie ma... Może to jedno z tamtych kociąt?

Posted

[quote name='Kociabanda2'] Nemi dołożysz do allegro link do filmiku

Dzień miałam jakiś szalony, i nawet nie mogłam nic napisać. Ale czytałam :lol: Właśnie wpadłam, żeby sobie zrobić rajdzik po portalach z listy i dorobić ogłoszenia, a tu taka niespodzianka :lol: Oczywiście dołożę do allegro - o ile mi umiejętności starczy. Jakaś bardzo biegła nie jestem, a znajomy, który mógłby mi coś podpowiedzieć właśnie wyjechał na urlop. Więc zaraz się za to zabiorę - ale efektów nie gwarantuję :oops: Jak polegnę - po prostu wstawię link.

Energii dzieciak ma mnóstwo i potrzebuje rozsądnego domku. Myślę, że pewnie było tak, że ktoś go sobie wziął, smark broił, to go wyrzucił :-( Doświadczeń jakichś wielkich nie mam, ale jak czasem czytam o kotkach, które wróciły z adopcji, to po protu uwierzyć nie mogę :shake:

PS

Niestety udało mi się wstawić tylko link. Zobaczcie jak wyszło

http://allegro.pl/show_item.php?item=1195979450

Posted

Witajcie ciotki, kociak jest cudowny i śliczny. Na pewno znajdzie szybko domek. W wolnej chwili mogę porobić mu trochę ogłoszeń.

Widać jest teraz jakiś wysyp kociąt. Nie dalej jak parę dni temu, gdy nad Warszawą pruła okropna ulewa od samochodu do samochodu biegała mała czarna kuleczka. Wracałam w ten deszcz z psem ze spaceru i coś nagle przebiegło mi po stopach. Najpierw myślałam że to wielki szczur. Dopiero po paru sekundach uświadomiłam sobie że to jednak kot. Czarny jak noc, przemoczony do suchej nitki z wielkimi jak satelity jasnymi ślipiami. Na moje oko ma max. 3-4 miesiące. Nie dał się złapać, uciekł na oślep przed siebie. Po burzy przeszłam się po osiedlu. Widziałam go i on widział mnie. I obserwował spod maski samochodu... do póki się nie ruszyłam. Wtedy robił unik i znikł za kolejnym autem. Był bardzo przerażony.
Następnego dnia rano zostawiłam mu mleko w pudełeczku na zagrodzonym sztachetą trawniku. Ktoś inny zostawił trochę jedzenia z puszki/saszetki. Parę godzin później obie miski były puste a maluch siedział wciśnięty w tuje jakby chciał uniknąć całego świata. Bał się każdego ruchu człowieka. Dziś znowu go nakarmiłam, dałam pić.
Tylko co dalej?
Przebywa głównie na moim osiedlu, pod blokiem gdzie jest dość ruchliwy parking. Jeżdżą parę razy dziennie ciężarówki z dostawą do sklepów. Jest mnóstwo psów - kilka nieustannie chodzi bez smyczy.. Jak na razie kotka nie da rady złapać, nawet podstępem na jedzenie.

Macie jakiś pomysł?

Posted

[quote name='Nemi']Dzień miałam jakiś szalony, i nawet nie mogłam nic napisać. Ale czytałam :lol: Właśnie wpadłam, żeby sobie zrobić rajdzik po portalach z listy i dorobić ogłoszenia, a tu taka niespodzianka :lol: Oczywiście dołożę do allegro - o ile mi umiejętności starczy. Jakaś bardzo biegła nie jestem, a znajomy, który mógłby mi coś podpowiedzieć właśnie wyjechał na urlop. Więc zaraz się za to zabiorę - ale efektów nie gwarantuję :oops: Jak polegnę - po prostu wstawię link.

Energii dzieciak ma mnóstwo i potrzebuje rozsądnego domku. Myślę, że pewnie było tak, że ktoś go sobie wziął, smark broił, to go wyrzucił :-( Doświadczeń jakichś wielkich nie mam, ale jak czasem czytam o kotkach, które wróciły z adopcji, to po protu uwierzyć nie mogę :shake:

PS

Niestety udało mi się wstawić tylko link. Zobaczcie jak wyszło

http://allegro.pl/show_item.php?item=1195979450

Dzięki Nemi :)
Miałam dziś dwa telefony w sprawie malucha :) Jedna Pani waśnie zabrała ze słomczyna bardzo podobną koteczkę w tym samym wieku i sądzi, że Lennox może być jej braciszkiem. Sama ma już 6 kotów i 4 konie, ale jej znajomym bardzo podobała się ta mała, więc moze spodoba im się Lennox. Powiedziała, że zapyta ich w przyszłym tygodniu.
Drugi telefon był od Pani, która chce kotka na już, bo kotem ma być prezentem dla jej córki... :( a córa wraca jutro z kolonii. Mają już jamnika i kota. Kociak miałby być wychodzący -domek z ogórdkiem. W sąsiedztwie dużo psów :( Pani mówi, że umowę adopcyją chętnie by podpisała, jest jak najbardziej za kastracją, ale uczciwie zapowiada, że nie jest w stanie upilnować kota, by nie chodził na zapsione posesje sąsiadów czy okoliczne drogi. Przynajmniej uczciwie postawiła sprawę.

Posted

[quote name='LadyBell']Witajcie ciotki, kociak jest cudowny i śliczny. Na pewno znajdzie szybko domek. W wolnej chwili mogę porobić mu trochę ogłoszeń.

Jeśli byłabyś tak miła :) Nemi już zrobiła mu dużo ogłoszeń, ale ogłoszeń nigdy nie za wiele :)


Widać jest teraz jakiś wysyp kociąt. Nie dalej jak parę dni temu, gdy nad Warszawą pruła okropna ulewa od samochodu do samochodu biegała mała czarna kuleczka. Wracałam w ten deszcz z psem ze spaceru i coś nagle przebiegło mi po stopach. Najpierw myślałam że to wielki szczur. Dopiero po paru sekundach uświadomiłam sobie że to jednak kot. Czarny jak noc, przemoczony do suchej nitki z wielkimi jak satelity jasnymi ślipiami. Na moje oko ma max. 3-4 miesiące. Nie dał się złapać, uciekł na oślep przed siebie. Po burzy przeszłam się po osiedlu. Widziałam go i on widział mnie. I obserwował spod maski samochodu... do póki się nie ruszyłam. Wtedy robił unik i znikł za kolejnym autem. Był bardzo przerażony.
Następnego dnia rano zostawiłam mu mleko w pudełeczku na zagrodzonym sztachetą trawniku. Ktoś inny zostawił trochę jedzenia z puszki/saszetki. Parę godzin później obie miski były puste a maluch siedział wciśnięty w tuje jakby chciał uniknąć całego świata. Bał się każdego ruchu człowieka. Dziś znowu go nakarmiłam, dałam pić.
Tylko co dalej?
Przebywa głównie na moim osiedlu, pod blokiem gdzie jest dość ruchliwy parking. Jeżdżą parę razy dziennie ciężarówki z dostawą do sklepów. Jest mnóstwo psów - kilka nieustannie chodzi bez smyczy.. Jak na razie kotka nie da rady złapać, nawet podstępem na jedzenie.

Macie jakiś pomysł?

Jeśli maluch ucieka od ludzi to strach trochę bawić się z nim w ganianki, bo może pod samochód wpaść. Proponowałabym albo powoli go oswajać jedzonkiem i cierpliwie czekać na dogodny moment, albo wypożyczyć klatkę pułapkę (chyba TOZ takie wypożycza). Jeśli uda Ci się przyuważyć, w której piwnicy on np. nocuje to ustawcie tam klatkę pułapkę z jedzeniem w środku. Jak kociak wejdzie jeść klatka się zamknie. Nie wiem co innego mogłabym podpowiedzieć :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...