Robull Posted November 19, 2003 Author Posted November 19, 2003 Dla mnie to byl blad sedziego,bo wg. regulaminu przeszkody maja byc tak ustawione aby nie narazac psa. Fajnie ze Rudy mial taka psychike a nie inna (zreszta to byl juz chyba jego ostatni start) Ale co jezeli przydarzy sie cos takiego wrazliwemu psu? Mamy nowa robote... :cry: Całkowicie się z Tobą zgadzam. Sędzia poprzez złe ustawienie toru naraził psa na: a) uraz psychiczny b) uraz fizyczny c) stratę czasu No i jeszcze za ten błąd zapłaciłaś Ty z Rudim 5 punktami karnymi! Widać niektórym bardzo trudno przychodzi przyznanie się do własnych błędów :evil: Quote
acroba Posted November 19, 2003 Posted November 19, 2003 Zgadzam się z Tobą Robull :-) . Z drugiej strony mozna znac regulamin, a na torze czlowiek czasem jakiejs zacmy dostaje i sie gubi.Zauwazyles? Jak ktos zaczyna to normalka ze musi kilka ,,wpadek'' zaliczyc zanim zacznie plynnie sie w tym wszystkim poruszac :-) Nie da rady nauczyc sie regulaminu z papieru, trzeba to odczuc na wlasnej skorze :-) Ja teraz ,,po przerwie'' momentami czuje sie jak debiutant ;-) Z rytmu czlowiek wypadl czy jak? Quote
Robull Posted November 19, 2003 Author Posted November 19, 2003 Jak ktos zaczyna to normalka ze musi kilka ,,wpadek'' zaliczyc zanim zacznie plynnie sie w tym wszystkim poruszac :-) Oj tak :) Wystarczy spojżeć choćby na Tomka - w zeszłym roku 3 starty i 3 detki :-? A w tym... kurde ona ma już 3 lokatowe czyste przebiegi w A2! Całe szczęście, że w tym 2 od tego samego sędziego, to se w przyszłym roku z Wampirem przenajmniej raz skoczę :P Nie da rady nauczyc sie regulaminu z papieru, trzeba to odczuc na wlasnej skorze :-) Ale myślę, że trzeba go znać i równolegle trenować. Zresztą to nie tylko kwestia samego regulaminu, w którym są niestety tylko ogólne zasady tego sportu. Mam nadzieję, że m.in. dzięki tej dyskusji będziemy wiedzieli znacznie więcej, bo jest ona wzbogacona o historyjki "z życia wzięte". Te są najcenniejsze i nie znajdziesz ich w żadnym regulaminie :lol: Przypominam o WARIANCIE III... jaki to błąd? Quote
Soplica Posted November 20, 2003 Posted November 20, 2003 W 100% sie zgadzam że na torze człowiek nie ma pojęcia o regulaminie ;-) Przykładem może być mój start w Jumpingu w Poznaniu gdzie dostałem dis jeszcze zanim zaczeliśmy biec ;-) Dla tych co nie wiedzą - otóż posadziłem psa przed pierwszą przeszkodą, on ruszył ale obok, więc wróciłem go i posadziłem po raz drugi - i gwizdek. Dzięki temu raz na zawsze zapamiętam że jak pies minie linię startu to nie ma znacznia którędy to zrobił i że trzeba biec po torze jakby to była odmowa w połowie parkuru. Quote
Robull Posted November 20, 2003 Author Posted November 20, 2003 Dokładnie :) Zatrzymanie psa na torze, a tym bardziej posadzenie go, bez zgody sędziego jest równoznaczne z dyswalifikacją! Nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale za zatrzymania psa dostała w Poznaniu dysk również Simona z dobkiem. Było to w egzaminach na zejściu z palisady. Simona tak ćwiczy ze swoją suczką, że na każdej strefie zajściowej musi się jej zatrzymać na ułamek sekundy, a tym czasem ta zbiegła sobie (nie ważne, że zaliczyła przy tym strefę). Ponieważ Simonie bardziej zleży na tym, aby jej pies robił, to co ona chce i jak ona chce, to ją wróciła i postawiła na strefie. Sędzia oczywiście od razu gwizdnął dysk. Soplica wracając do Twojego błędu, to nie miał znaczenia fakt, że posadziłeś ponownioe psa przed linią startu, ale to, że go wróciłeś na start. To też jest zabronione! Powinieneś (tak jak mówisz) zwyczjnie poprawić tę przeszkodę, tak jakby to było gdzieś w środku biegu. Quote
dorotak Posted November 20, 2003 Posted November 20, 2003 Przypominam o WARIANCIE III... jaki to błąd? Ja również sądzę, że w wariancie III jest zwykła zrzutka. W ogólnych zasadach oceniania w regulaminie jest napisane, że zrzutka występuje jeśli pies spowoduje, że dowolny element przeszkody upadnie, zanim pies pokona następną przeszkodę. Czyli dostaje punkty karne, ale kontynuuje przebieg. Wydaje mi się, że tak w Karczewie był oceniony Aron, który w przebiegu Open zdemolował pierwszą przeszkodę (wraz z fotokomórką). Pozdrowienia Quote
Marmasza Posted November 20, 2003 Posted November 20, 2003 Po zastanowieniu potwierdzam swoją poprzednią ocenę: zrzutka (5 pkt karnych) i kontynuacja biegu. Sądzę, że znaczenie ma ruch psa. Jeśli jest w "skoku" pomiędzy podporami i uderzy w podporę (tyczkę) i przewróci ją (zrzuci tyczkę), to mamy zrzutkę. Natomiast w pozostałych przypadkach będziemy mieli odmowę i... właśnie co dalej: pies zamiast skoczyć uderzył poprzeczką i ją zrzucił - co się dzieje? Jeśli odmowa, to jak poprawić? Quote
Soplica Posted November 20, 2003 Posted November 20, 2003 ... właśnie co dalej: pies zamiast skoczyć uderzył poprzeczką i ją zrzucił - co się dzieje? Jeśli odmowa, to jak poprawić? O! Bardzo ciekawy problem - jak poprawić po odmowie ze zrzutką? A może będzie to uznane po prostu za błąd zrzutki i biegniemy dalej. No bo np gdyby pies pobiegł na niewłaściwą przeszkodę, ale nie skoczył tylko uderzył w poprzeczke, zrzucił to już będzie dis prawda? Czyli tak jakby wszedł/wskoczył na tę przeszkodę. Miał ktoś może podobną sytuację w swojej karierze? Quote
PATIszon Posted November 20, 2003 Posted November 20, 2003 WARIANT III - Pies w czasie pokonywania tej kombinacji strąca tyczkę i przewraca boczek (podporę) na stacjonacie oznaczonej literą C. Jaki błąd i co powinien zrobić przewodnik? Mnie się wydaje, że jest to zrzutka, przynajmniej tak jest w jezdziectwie. Nie ważne czy koń strąca jeden drąg, czy skacząc rozbudowuje całą przeszkode, dalej są to tylko 4 pkt. karne. Jezdziec jedzie dalej. Quote
Robull Posted November 20, 2003 Author Posted November 20, 2003 No bo np gdyby pies pobiegł na niewłaściwą przeszkodę, ale nie skoczył tylko uderzył w poprzeczke, zrzucił to już będzie dis prawda? Czyli tak jakby wszedł/wskoczył na tę przeszkodę. Jeśli pies w czasie biegu skieruje się na inną przeszkodę, my go odwołamy, ale mimo to on jej choćby dotknie nosem, czy pazurkiem (nie musi spaść tyczka) lub wsadzi łeb w światło tunelu to dysk. Quote
Robull Posted November 20, 2003 Author Posted November 20, 2003 WARIANT III ze wszystkich trzech jest bez wątpienia najtrudniejszy 8) Powiem Wam, że moim zdaniem, to też zrzutka, czyli kontynuacja biegu z 5 punktami na koncie. Ale pewien na 100% nie jestem :) Ponad to, trzeba jeszcze zwrócić uwagę, dlaczego boczek się przewrócił? Czy dlatego, że pies spadł na tyczkę, a ta spowodowała złożenie się przeszkody? Czy może pies skacząc walnął w boczek, przewrócił go i dlatego spadła tyczka. Przejżę kasesy video z różnych zawodów i jak znajdę taki przypadek, to obiecuję do tego tematu powrócić. Marmasza zwróciła uwagę na kolejny ciekawy przypadek, a mianowicie, co zrobić w przypadku, jeśli pies zrzuci tyczkę (np. głową) wyłamując się przed skokiem? Normalnie (gdyby tyczka nie spadła), to większość sędziów nie pokazałaby nawet odmowy. Odmowę pokazują zwykle, nie wtedy gdy pies zatrzyma się przed stacjonatą, a dopiero wtedy gdy minie łbem świtło przeszkody. No ale zakładamy, że pies stanął, doknął tyczki głową, ta spadła i co dalej? Odmowa? Tylko jak to poprawić? Więc może dysk? A może jednak zrzytka i biegniemy dale? Quote
niuka Posted November 20, 2003 Posted November 20, 2003 soplica ja juz sobie raz na zawsze zapamietalam ze nie cofam psa na start po drugich zawodach w plocku na ialu rok temu... tak banalny tor jaki wtedy byl dla a0 ze trema u mnie na chwile ucichla... pierwsza byla hopka a potem opona... pobieglam z henkiem - hop i opona bokiem... ech... detka (nieznajomosc dokladnie regulaminu) i zrobie z rozbiegu od poczatku - cofnelam henka na start, zrobilam hop i wtedy gwizdek... do konca zycia bede to pamietala ;) fiu ze w tym roku w tylu zawodach startowalam, przyzwyczailam sie bardziej do atmosfery i nie mam teraz takiej tremy jak staje z henkiem na starcie - gdybym tak startowala jak rok temu - jedne zawody na pol roku to mysle ze za jakies 3 lata moze bym miala jakis przebieg bez dysku :-? a wogole temat bardzo mi sie podoba :] wpadam sobie na chwilke do neta i czytam :] pozdr Quote
niuka Posted November 20, 2003 Posted November 20, 2003 Robull mi sie zdaje ze jednak dysk pies tak jakby pokonal przeszkode.. juz nei pamietam na ktorych zawodach ale byla taka sytuacja.... Quote
acroba Posted November 21, 2003 Posted November 21, 2003 Robull napisal: Reasumując w zależności od pogody psy powinny biegać w kaloszach, albo w okularach przeciwsłonecznych I jakos nie moge sie oprzec zeby tego nie pokazac.... ;-) A wracając do tematu: co zrobić w przypadku, jeśli pies zrzuci tyczkę (np. głową) wyłamując się przed skokiem? Normalnie (gdyby tyczka nie spadła), to większość sędziów nie pokazałaby nawet odmowy. Odmowę pokazują zwykle, nie wtedy gdy pies zatrzyma się przed stacjonatą, a dopiero wtedy gdy minie łbem świtło przeszkody. No ale zakładamy, że pies stanął, doknął tyczki głową, ta spadła i co dalej? Odmowa? Tylko jak to poprawić? Więc może dysk? A może jednak zrzytka i biegniemy dale? Mi sie wydaje ze dtk..pies zdemontowal przeszkode i niemozliwe jest jej pokonanie...ale pewna nie jestem Druga strona medalu ze najczesciej to i tak wszystko zalezy od interpretacji sedziego. Na ktorys zawodach tak bylo ze sedzia inaczej oznaczal odmowy psom poczatkujacym a inaczej starym wygom.... Wyga nie mogl sie zawachac nawet na moment a pies poczatkujacy dopoki nie stal w miejscu ok.5 sekund biegl dalej bez zaznaczonego bledu... roznie to bywa. Quote
Robull Posted November 21, 2003 Author Posted November 21, 2003 Robull napisal:Reasumując w zależności od pogody psy powinny biegać w kaloszach, albo w okularach przeciwsłonecznych I jakos nie moge sie oprzec zeby tego nie pokazac.... ;-) Nie dość, że przeciwsłoneczne, to jeszcze wersja sportowa 8) EXTRA!!! A kalosze też masz? :D Druga strona medalu ze najczesciej to i tak wszystko zalezy od interpretacji sedziego. Zgadza się. Myślę, że ten sędzia nie chciał dołować początkujących, zaś od zaawansowanych wymagał znacznie więcej. Osobiście nie widzę w tym nic złego. Gorsze jest to, że sędziowie różnie interpretują regulamin i różnie się do niego stosują. Tak jest np. z zatrzymaniem się psa przed przeszkodą. Wielokrotnie widziałem, jak za zdecydowane zatrzymanie się przed kładką, palisadą, tunelem, stacjonatą... jeden sędzia pokazywał odmowę, a drugi patrzył tylko, czy pies minął jej początek - jeśli nie, to brak reakcji sędziego. Dla mnie sprawa jest jasna: pies ma pokonać parkur płynnie i każde zatrzymanie się przed przeszkodą jest odmową. W tym roku na Mistrzostwach Świata w takich właśnie sytuacjach dochodziło właśnie do tak gwałtownej reakcji kibiców, protestujących przeciw stronniczemu sędziowaniu gospodarzy. Dosłownie salwy gwizdów i buczenie z trybun, gdy sędziowie puszczali zawodników francuskich stających dęba przed przeszkodą (jeden nawet minął bokiem podporę stacjonaty!), kiedy wszystkim innym w identycznych sytuacjach pokazywali odmowę. A tam nie było psów początkujących, no i jaka ranga zawodów! Quote
MUTRA Posted November 22, 2003 Posted November 22, 2003 albo przykład z naszego polskiego podwórka, zawody we wrocławiu w tym roku. Sędzia nie odgwizdał kolesia z pinczerem mimo że ten zrobił slalom w odwrotną stronę :evil: Quote
Robull Posted November 22, 2003 Author Posted November 22, 2003 No dobra, więc przewrócenie przeszkody przed jej pokonaniem (stacjonata, koło, skok w dal), to jest dyskwalifikacja. albo przykład z naszego polskiego podwórka, zawody we wrocławiu w tym roku. Sędzia nie odgwizdał kolesia z pinczerem mimo że ten zrobił slalom w odwrotną stronę :evil: Szczerze mówiąc nie pamiętam tej sytuacji. Masz może ją nagraną na taśmie, lub pamiętasz może DOKŁADNIE przez ile tyczek wrócił pies? Jest to bardzo ważne. Może zwróciliście uwagę, jak w Poznaniu pies (nie pamiętam jaki?) zaczął wracać na slalomie, a na widowni rozległ się odgłos zawodu; słychać było "no i detka", a tym czasem sędzia nawet nie pokazał błędu. I co w tym najważniejsze - sędzia nie popełnił tu błędu! W Karczewie sporo rozmawiałem z Tondą na temat właśnie slalomu, jego prawidłowym sędziowaniu, możliwych błędach i sposobach ich poprawiania. I uwierzcie mi - slalom jest najtrudniejszą przeszkodą do sędziowanie, bo tu może zdarzyć się najwięcej. Quote
MUTRA Posted November 22, 2003 Posted November 22, 2003 3 tyczki, a nie pamiętasz bo fort chyba wtedy nie startował Quote
niuka Posted November 22, 2003 Posted November 22, 2003 Robull Was wtedy nie bylo Mutra to nie tylko slalom, pelno bylo takich pieknych bledow i odmow ktorych sedzia NIE ZAUWAZYL a strefy? tak samo zreszta na slalomie bylo kilka psow ktore poomijaly kilka tyczek i biegly dalej to tez bledow nie bylo... w sumie nie ma sie co dziwic jak sedzia na torze spokojnym krokiem sobie szedl i palil cygaro :-? Quote
MUTRA Posted November 22, 2003 Posted November 22, 2003 włoski buc i tyle :/. Lepiej dla was, że tego nie widzieliście Quote
Robull Posted November 23, 2003 Author Posted November 23, 2003 RobullWas wtedy nie bylo No tak, faktycznie... w tym czasie byłem z Tomkiem i Magdą we Francji na MŚ :D to nie tylko slalom, pelno bylo takich pieknych bledow i odmow ktorych sedzia NIE ZAUWAZYLa strefy? tak samo zreszta na slalomie bylo kilka psow ktore poomijaly kilka tyczek i biegly dalej to tez bledow nie bylo... w sumie nie ma sie co dziwic jak sedzia na torze spokojnym krokiem sobie szedl i palil cygaro :-? Pytałem o ilość wróconych tyczek, ba ma ona gigantyczne znaczenie na właściwą decyzje sędziego. Pies wracając do miejsca, w którym wyszedł ze slalomu, nie może pominąć więcej niż 2 tyczki!!! Liczy się oczywiście głowa psa. Tak więc, nie raz widzimy, jak pies wraca przez tyczki, i sędzia nie reaguje, bo zwyczajnie jest to właściwe poprawienie błędu. Quote
niuka Posted November 23, 2003 Posted November 23, 2003 Robull "Pies wracając do miejsca, w którym wyszedł ze slalomu, nie może pominąć więcej niż 2 tyczki!!!" nie rozumiem :( chodzi o to ze tam kilka psow biegnac slalom po prostej tak dla jaj (jakt o u psa bywa :P) minely se kilka tyczek zeby bylo szybciej i ani tego przewodnik nie poprawil i ani tego sedzia nie zaliczyl jako blad Quote
Robull Posted November 23, 2003 Author Posted November 23, 2003 upsss :-? przepraszam, ale źle Cię zrozumiałem. Myślałem, że chodziło o przechodzenie przez tyczki do tyłu w czasie poprawiania slalomu. Z tego co piszesz, to sędzia musiał być naprawdę mocny :wink: Quote
Robull Posted November 23, 2003 Author Posted November 23, 2003 upsss :-? przepraszam, ale źle Cię zrozumiałem. Myślałem, że chodziło o przechodzenie przez tyczki do tyłu w czasie poprawiania slalomu. Z tego co piszesz, to sędzia musiał być naprawdę mocny :wink: Quote
niuka Posted November 23, 2003 Posted November 23, 2003 Robull był mocny :lol: pewnie z takim sędzią to się jeszcze nie zetknąłeś :P ha! :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.